• poniedziałek, 19 sierpnia 2019 r.

Zwalczanie oszukańczych kapłanów w RPA

Jak możemy określić kto jest oszukańczym kapłanem, jeśli tak wiele wierzeń w religiach głównego nurtu to czyste oszustwo? 

 


W lokalnym kinie pokazywano film pod tytułem „Fałszywy prorok”. Film był rozpowszechniany w Nigerii w ramach kampanii przeciw oskarżeniom dzieci o czary,  oczywiście poszedłem go obejrzeć. Ludzie stojący za tym projektem mieli najlepsze intencje, żeby obnażyć oszukańcze twierdzenia pastorów polujących na czarownice. Chcieli pokazać sztuczki samozwańczych sług Boga, manipulacje kapłanów, twierdzących, że mają nadnaturalne moce i używają tych sztuczek, żeby oszukać i wykorzystywać łatwowiernych ludzi.

 

Tytuł tego filmu wydał mi się podejrzany i prowokował do refleksji. Powtarzałem w myślach pytanie – co oznacza określenie „fałszywy prorok”? Czy to nie jest tautologia? Który prorok nie był fałszywy?


Czy są prawdziwi prorocy i prawdziwe proroctwa? Czy naprawdę można odróżnić fałszywego i prawdziwego proroka?


Ostatnio zajmowałem się podobnymi pytaniami, próbując zrozumieć podjęte w RPA wysiłki, żeby poradzić sobie z fałszywymi pastorami i problemem komercjalizacji religii. Władze RPA posunęły się wręcz do powołania specjalnej komisji mającej zwalczać niebezpieczne praktyki religijne. Warto zwrócić uwagę na ich definicję mówiącą, że komercjalizacja religii jest szkodliwa. W ramach tego projektu badano działania różnych kapłanów, określane jako niebezpieczne i nieodpowiedzialne twierdzenia i praktyki, względnie pogwałcenie praw członków kościoła. Jeden z tych pastorów oblewał podczas modlitw twarze wiernych środkiem insektobójczym.     


Całkowicie zgadzam się z prezydentem RPA, Cyrilem Ramaphosa, który niedawno wezwał do debaty wokół problemu fałszywych kapłanów.  

Nigeryjscy biskupi katoliccy w Środę Popielcową. Zdjęcie z RealNewsMagazine

Nigeryjscy biskupi katoliccy w Środę Popielcową. Zdjęcie z RealNewsMagazine
 

Tu pojawia się problem – jak zdefiniować fałszywego kapłana? Jak walczyć z komercjalizacją religii, jak pociągnąć do odpowiedzialności oszukańczych kapłanów? Jest rzeczą ważną by wyjaśnić, co się rozumie przez komercjalizację religii, lub przez oszukańczych kapłanów.


Podobnie jak z fałszywymi prorokami, nie ma tu jasności w kwestii zastosowania tych terminów. Musimy zatem uporać się z mętnością tych pojęć, żebyśmy mogli ich właściwie używać, dla zrozumienia i przeciwstawienia się niebezpiecznym religijnym praktykom w naszym regionie.   


Jeśli idzie o komercjalizację religii, władze RPA chcą zwalczać oszukańcze wyłudzanie pieniędzy od wiernych. Władze próbują ograniczyć wykorzystywanie wiernych lub raczej merkantylizację religijnych akcji, w których kapłani obiecują błogosławieństwa i cuda w zamian za opłaty. To bardzo słuszne, ale jak daleko władze RPA gotowe są pójść, żeby osiągnąć ten cel? Jak rozróżniają skomercjalizowane od nieskomercjalizowanych form religijnej ekspresji? Jak decydują, że projekt uderza tylko w niektórych kapłanow i w niektóre kościoły, ale nie w inne?  

Komercyjność to główna siła rozwoju  religii tak w Afryce, jak i w innych częściach świata. Przedstawiając swoje programy jako charytatywne i humanitarne, religie zawsze zajmowały się biznesem, który przynosił zyski religijnemu establishmentowi. W rzeczywistości zarówno główny nurt chrześcijańskich, jak i muzułmańskich instytucji religijnych to ponadnarodowe przedsiębiorstwa handlowe, które kwitną na handlu błogosławieństwami, proroctwami i modlitwami. Religijny biznes żeruje na fałszywych twierdzeniach o nadnaturalnych zjawiskach. Kościoły chrześcijańskie i muzułmańskie meczety czerpią swoje niezmierne bogactwa ze sprzedaży religijnych obietnic i transcendentalnych oszustw.    


Podczas gdy prezydent RPA ma rację, wzywając do dyskusji o oszukańczych kapłanach i ich niebezpiecznych praktykach, problemem pozostaje pytanie, co ma na myśli mówiąc oszukańczy kapłani? Jakie są kryteria pozwalające stwierdzić, który jest oszustem i które praktyki religijne są podejrzane? Warto tu przypomnieć, że prezydent Ramaphosa podjął tę kwestię w reakcji na kontrowersje związane z twierdzeniami pastora Alpha Lukau’a o tym, że kogoś wskrzesił.


Przyjrzyjmy się bliżej tej sprawie pastora Lukau’a. Na niesłychanie popularnym wideo, pastor Lukau twierdzi, że wskrzesił zmarłego. Powiedział do człowieka w trumnie, żeby wstał! I on wstał. W reakcji na to wideo posypały się prześmiewki i krytyki. Inny duchowny z RPA wezwał go, żeby wskrzesił Nelsona Mandelę.  


Nie zapominajmy, że opowieści o zmatwychwstaniu i innych cudownych zdarzeniach stanowią główny filar chrześcijańskiej tradycji. Traktowane są jako podstawa wiary, rzadko są kwestionowane i poddawane krytycznemu osądowi w podobny sposób jak twierdzenie pastora Lukau’a. Kapłani głównego nurtu, biskupi, szejkowie, imami, ulamowie nie są poddawani krytyce za wygłaszanie bardzo podobnych twierdzeń i za podobne happeningi. Zazwyczaj nie są wyśmiewani za wygłaszanie absurdalnych twierdzeń religijnych.  


Podczas gdy chrześcijanie wierzą, że Jezus zmatwychwstał i że wskrzesił Łazarza, wyśmiewają i stanowczo odrzucają twierdzenia tego pastora jako oszustwo i kłamstwo.   


Nie bardzo rozumiem jak można mówić o fałszywym wskrzeszeniu. Czy jakiekolwiek wskrzeszenie, włącznie ze zmatrtwychwstaniem Jezusa, może nie być kłamstwem? Z szacunku dla religii swojej lub cudzej Afrykanie wolą nie kwestionować chrześcijańskich i muzułmańskich rewelacji o wskrzeszeniach. Afrykanie niezwykle rzadko wyśmiewają twierdzenia o rzekomych wskrzeszeniach czy objawieniach. Prowadzi to do wniosku o podwójnych standardach i podważa wiarogodność kampanii przeciw niebezpiecznym praktykom religijnym w RPA.      


Żeby skutecznie zająć się oszukańczymi kapłanami i komercjalizacją religii władze RPA muszą przedstawić jasną i jednoznaczną definicję oszukańczych kapłanów i komercjalizacji praktyk religijnych. Powinno się bez lęku i uników zastosować tę definicję do wszystkich duchownych (samozwańczych czy namaszczonych) i do wszystkich religii. RPA nie powinna wyróżniać tylko niektórych fałszywych proroków, księży, pastorów, imamów, tylko niektórych fałszywych wskrzeszeń i objawień i tylko niektórych nadużyć praktyk religijnych, musi uczciwie zwalczać komercjalizację religii i religijne machlojki zarówno w głównym nurcie, jak i w marginalnych sektach.   


Combatting Rogue Pastors and Commercialization in South Africa

commongroundmedia.com, 17 marca 2019

Tłumaczenie: Andrzej Koraszewski

Artykuł pochodzi z portalu Listy z naszego sadu

Leo IgweSekretarz Nigeryjskiego Ruchu Humanistycznego, działacz Center for Inquiry w Nigerii, członek IHEU i Atheist Alliance International. Jest redaktorem "Humanist Inquirer" i autorem wielu artykułów wolnomyślicielskich. Większość swojego czasu poświęca ratowaniu dzieci oskarżanych o czary.

Podobne materiały

2 komentarze

  1. Radowid
    24 marca 2019 at 08:46 - odpowiedz

    Był jakiś podobny ksiądz (katolicki) Bashoboora który ponoć też wskrzeszal ludzi. Był nawet w PL i zachwalal JP2, choć na nagminne łamanie doktryny przez JP2 to już uwagi nie zwrócił…

    A szkoda – może wtedy wszyscy katolicy by się opamietali.

  2. Lucyan
    24 marca 2019 at 11:53 - odpowiedz

    Chłopie (do Leo Igwe), nie kombinuj, wszyscy tzw. kapłani to pasożyci, a wiec są prawdziwi. Nie ma fałszywych kapłanow,  oni na prawde istnieją, w realu,  i pasożytują. To jest ich sposob na życie.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *