• niedziela, 20 maja 2018 r.

Co nowego w kalendarzu liturgicznym – Pius XII – dyplomacja i katastrofa

 

Dziś rozmowa w ramach cyklu "Co nowego w kalendarzu liturgicznym Kk" dotyczy Piusa XII (papieża w latach 1939-1958). Grzegorz Roman i Radosław S. Czarnecki przybliżają telewidzom osobę Eugeniusza Pacellego (znanego jako Pius XII). Papież ten jest dobrze poznany, ale Redaktorzy Racjonalista.tv prezentują trochę inne spojrzenie na jego pontyfikat, nie tylko z perspektywy jego sympatii profaszystowskich.

Podobne materiały

10 komentarzy

  1. Tomek Świątkowski
    28 kwietnia 2018 at 07:44 - odpowiedz

    a wiarygodność?

    ———-

    ———-

    Pan Grzegorz Roman (37:30) "cytuje" (jeśli wogóle można użyć tego słowa nie obraziwszy rozumu) encyklikę Piusa XII "Summi Pontificatus takimi oto słowami: "Atak na Polskę jest grą intereów o sprawiedliwy podział dóbr i bogactw, które Pan Bóg przeznaczył ludzkości" i komentuje ten (przeprszam wszytkich racjonalnych ludzi) "cytat" następująco: "to jest jewne poparcie ataku Hitlera na wschód"
    .
    Stawiam dobrą whiskey temu, kto znajdzie ten (wybaczcie wszyscy rozumni ludzie) "cytat" w tekście źródłowym.
    Po uważnej lekturze owej encykliki mam hipotezę, który jej fragment mógł być dla pana Grzegorza, powiedzmy… …inspiracją do owego, no niech już będzie: "cytatu". Jest to fragment z rozdziału, w którym Pius XII potępia wszelkie państwowe systemy totalitarne. Zacytuję w szerszym kontekście:
    "Nowy ład oprze się raczej na niewzruszonych i trwałych podstawach zasad prawa naturalnego oraz prawa objawionego. Z nich to ustawodawca winien czerpać ducha równowagi i słuszności, sumienności i roztropności w wykonywaniu wziętych na siebie obowiązków, inaczej łatwo zgubić granice między słusznym użyciem władzy i jej nadużyciem. Tylko prawodawca kierujący się takim duchem będzie w stanie wydać orzeczenia wewnętrznie spójne, szlachetne, godne i posiadające sankcję religii, a nie zdane na łaskę poszczególnych egoizmów i namiętności. Jeśli bowiem zło, przez które cierpi dziś ludzkość, pochodzi w części z zaburzenia porządku gospodarczego i z walki o sprawiedliwszy podział dóbr, które Bóg przydzielił ludziom jako środek do życia doczesnego i cywilizacyjnego postępu, to jest rzeczą zupełnie pewną, że główna przyczyna owego zła jest o wiele głębsza, gdyż sięga do dziedziny wierzeń religijnych i do moralnych norm postępowania, a one uległy zepsuciu i pogorszeniu na skutek tego, że ludzie stopniowo odchodzili od zasad godziwości oraz jedności wiary i nauki, kierujących niegdyś życiem dzięki niestrudzonej, dobroczynnej działalności Kościoła."
    .
    Pan Grzegorz co prawda zaznacza że przytcza te słowa "mniej więcej", ale chyba nikt zdrowo myślący nie uzna tega za "cytat mniej więcej", tylko za – mówiąc grzecznie i ufemistycznie: bardzo luźną wariację na temat. A mówiąc prosto o dosadnie: mieszankę kłamstw, urojeń i prymitywnych przeinaczeń. A zmyślonych przez pana Grzegorza słow o ataku na Polskę w tym fragmencie nie ma wcale.
    .
    Ale pisze Pius XII o tym tragicznym wydrzeniu w zupełnie innym miejcu tego dokumentu w taki oto sposób:
    "Czcigodni Bracia! Godzina, w której dajemy wam pierwszą Naszą encyklikę, przedstawia się Nam z wielu powodów prawdziwie godziną ciemności. W niej duch przemocy i niezgody wylewa na ludzkość, z czary pełnej krwi, niezliczone klęski i niewypowiedziane cierpienia. Czyż potrzebujemy was zatem zapewniać, że Nasze ojcowskie serce obejmuje miłością pełną współczucia wszystkie Nasze dzieci, a zwłaszcza te, które spotkała krzywda i prześladowania? Narody pogrążone w odmętach wojny są może dopiero u początków boleści, a oto już tysiące rodzin zostały dotknięte przez śmierć, zniszczenie, łzy i nędzę. Krew tysięcy ludzi, nawet tych, którzy nie brali udziału w służbie wojskowej, a jednak zostali zabici, zanosi bolesną skargę, zwłaszcza w Polsce, narodzie tak Nam drogim, tej Polsce, która przez swą niezłomną wierność dla Kościoła i przez wielkie zasługi, jakie zdobyła, broniąc chrześcijańskiej kultury i cywilizacji – o czym historia nigdy nie zapomni – ma prawo do ludzkiego i braterskiego współczucia całej ludzkości."

    Jak rozumny czlowiek mógłby tu znaleźć "jawne poparcie ataku Hitlera"? To urojenie.

    ————
    ———–
    Z kolei pan Radosław Czarnecki (42:30) cytuje tzw. "list Harry'ego Trumana do Piusa XII". W przeciwieństwie od pana Grzegorza, pan Radosław cytuje nie z pamięci, tylko z kartki – bardzo dokładnie. Ale co z tego, skoro cutuje list, który jest powszechnie znany jako prymitywny hoax – prostackie fałszerstwo. Takiego listu Truman oczywiście nigdy nie napisał, o czym wie każdy kto się trochę interesuje najnowszą historią. Nie ma po nim śladu w archiwach Biblioteki H.Trumana, za to są tam dostępne autentyczne listy prezydenta do papieża utrzymane w zupełnie innym tonie – przyjaznym i pelnym szacunku (i oczywiście pada zwrot "his holiness").

    Ale już nawet sama treść owej prostackiej fałszywki, odczytywanej przez pana Radosława bez jakichkolwiek oznak zdrowego krytycyzmu, powinna wzbudzić natychmiastową podejrzliwość i sceptycyzm każdego myślącego człowieka – nie ma bowiem możliwości, żeby w poczcie dyplomatycznej prezydenta USA do papieża pojawiło się coś tak obraźliwego – i to na progu zimnej wojny!
    Zdumiewa, że pan Czarnmecki (ponoć religioznawca) o tym nie wie, lub że nie wyczuł prymitywnego oszustwa, którym ten "list" capi na kilometr.

    • Andrzej
      Andrzej
      28 kwietnia 2018 at 16:59 - odpowiedz

      A ja dodam, choc oczywiscie nie mam pojecia, czy list Trumana jest autentyczny, ze na pewno nie jest prostacki ani prymitywny. Wprost przeciwwnie, jest bardzo kulturalny i to w najlepszym, pogłębionym, sensie nie ograniczającym się do powierzchownej uprzejmosci. 

      • Tomek Świątkowski
        28 kwietnia 2018 at 17:40 - odpowiedz

        Wyjaśnię więc, że przymiotnikem "prymitywny" nazwałem fałszerstwo, a nie sam list. Choc i on – biorąc pod uawgę wymogi języka dyplomacji – trudno byłoby nazwać wyrafinowwanym i inteligentnym – gdyby był prawdziwy.

        • Andrzej
          Andrzej
          28 kwietnia 2018 at 20:03 - odpowiedz

          Ok, a kultura, ktora chwalę, i o którą zapewne autorowi chodziło, to kultura demokratyczna,nie dyplomatyczna. Na tej pierwszej bardziej mi zależy. 

  2. Dominik
    28 kwietnia 2018 at 09:53 - odpowiedz

    Bolszewizm nie miał nic wspólnego z ateizmem??

  3. Radosław S. Czarnecki
    28 kwietnia 2018 at 13:16 - odpowiedz

    @TS – proszę podac źródło zaprzeczające autentycznosci listu Trumana do Piusa. Czy Pan ma dostęp do materialow AAS (Acta Apostoliica Sedis – chyba Pan wie o co chodzi, bo kreuje sie Pan na alfe i omege w sprawach papiestwa – nie wszystko co drukowane bylo ujawniane, i jest nadal, objęte jest klauzula do uzytku wewnetrznego !) czy zasobów Archiwu Watykańskiego bo nie wszystko się ujawnia, nawet sprzed 50-70 lat. To jest dyplomacja i wiele spraw pozostaje tajemnicą "na wieki" (zwlaszcza w tej akurat materii). Przeciek tego akurat listu jest z Dep.Stanu USA (tuż po śmierci Piusa to nastapilo, równolegle z wystawieniem sztuki Hochhuta). Stosunek Piusa do Hlonda antyszambrujacego korytarze watykanskie: papież go unikal i ponizal nie udzielając audiencji. Tak to jest odbierane w kręgach kurialnych. Czyli wziął stronę Berlina i Episkopatu Niemiec entuzjastycznie popierającego napaść na Polskę.  I stosunek do zbrodniarzy hitlerowskich uciekających na dyplomatycznych paszportach watykanskich do Ameryki……Papież – powie Pan – oczywiscie nie wiedział. Jak JP II o pedofilii, zbrodniach i znęcaniu sie w sierocińcach prowadzonych przez zakony żeńskie. Pius XII sprzyjal de facto faszyzmowi co dobitnie Grzesiu tłumaczy; chodzi o misję na Wschodzie (odsyłam do niemieckiego dyplomaty, wspominamy o nim w programie, H.J.Stelle). Powie Pan – bo to burzy Pańską idylliczną wizję papiestwa – o niewiarygodności, manipulacjach, niechęci etc. Stara śpiewka obroncow czegoś co jest nie do obrony. W samym Kk osoba Piusa jest delikatnie mowiac mocno kontrowersyjna i do pontyfikatu JP II była ostro krytykowana i kontestowana. Katolicyzm integrystyczny zawsze będzie bronił tego mocno zachowawczego, hiper-konserwatywnego, w stylu średniowiecznego papo-cezaryzmu pontyfikatu.

  4. Lucyan
    28 kwietnia 2018 at 22:13 - odpowiedz

    Ja bym wolał aby p.Czarnecki zrobił program o Prusach niz ciagle tylko wałkowac papiezy i czubkow siadajacych na słupach. Jak to było naprawde, ile tych prawdziwych Prusow wyrznieto a ile przeszło na strone przyszłych Prusakow i sie zniemczyli. I inne nieznane, zapomniane czy nieupubliczniane czy zakłamane  detale. 

  5. Radosław S. Czarnecki
    Radosław S. Czarnecki
    29 kwietnia 2018 at 07:51 - odpowiedz

    @TS: zanim Pan komukolwiek zarzuci kłamstwo – publicznie – strojąc sie w "piórka" współczesnego, bezkrytycznego,   pro-watykańskiego adwokata (bez zastrzeżeń zawsze broniacego dobrego imienia Rzymu  – a nie chodzi w naszych programach, w naszych gawędach o religię – ona jest ale w tle – ale o politykę Panie @ TS, bo ona jest zasadniczą kwestią w tej materii, zaś religia jest tylko uzasadnieniem stanowisk Watykanu; i tak jest od wieków i to jest wielce naganne bo szczytne ideały grzęzną w błocie utrylitaryzmu  towarzyszącemu od zawsze polityce, tej "instytucji" czyli KK i Watykanu – szczególnie) proszę wpierw sprawdzić te "inne" źródła. To że w archiwum korespondencji Trumana nie ma tego listu nie oznacza, że nie został napisany. Wytłumaczenie – ma Pan w moim poprzednim  wpisie. 

    Żródła którymi sie poslugiwaliśmy:  paryski m-k Sennuciulo nr 647/1959, chilijski magazyn kulturalno-religijny "Revista Nacional de Informaciuon y Cultura (także z końca 1959 roku).

    Prosze więc odwołać insynuacje o kłamstwie i manipulacji z naszej strony w tej materii. 

    I jeszce jedno – Pańskie stwierdzenia o formie listu, zimnej wojnie, atencji do papiestwa  itd. się ni jak nie mają do rzeczywistosći. Katolik został Prezydentem USA dopiero w 1961 roku (Kennedy) – był "nie-wybieralny" do tego czasu –  bo powszechne mniemanie było, iż właśnie j jako podległy  religijnie Rzymowi i papiestwu bedzie skłonny dawać się manipulować przez głowę innego państwa. WASP byli zawsze b.sceptyczni wobec "papistów" – Pan chyba to wie, ale przemilcza  dyskretnie w swych aktualnych "filipikach". Uniżenie  pozdrawiam.  

    • Tomek Świątkowski
      29 kwietnia 2018 at 16:45 - odpowiedz

      Panei Rdosławie. Ma pan rację jedynie co do tego, że rzeczywiście katolicyzm nie jest specjalnym atutem w amerykańskiej polityce. Harry Truman był dośc mocno krytykowany za przyjazne gesty wobec Watykanu – nie podobało się to amerykańskim konserwatystom.
      Dr Samuel Rushay – historyk Ameryki XX wieku, specjalista od polityki Trumana oraz kustosz i archiwista w Harry S.Truman Library and Museum w artykule dla pisma The Eximiner wymienia legendy miejskie i teore spiskowe dotyczące Trumana a wśród nich ów nieszczęsny "list". Twierdzi on, że ten rzekomy list po raz pierwszy ukazał się w piśmie "The Converted Catholic Magazine" – antykatolickim wydawnictwie prowadzonym przez radykalnych ewangelikalnych protestantów. Autor zniesmaczony przyjazną Watykanowi polityką Trumana napisał ten tekst, twierdząc, że tak powinien się "rozprawić" uczciwy baptysta z papieżem. Po pewnym czasie tekst zaczął żyć swoim życiem, był naiwnie brany za autentyk i stał się typowym Urban Legend.
       .
      Zaś co do reszty pańskich wywodów to:
      1: Nie zarzuciłęm panu kłamstwa, więc nie mam za co przepraszać. Wytknąłem panu jedynie brak zdrowego krytycyzmu i sceptycyzmu wobec źródeł o marnej wiarygodności – i podtrzymuję ten zarzut nadal.
      2: Nie posługuje się pan żadnymi dwoma pisemkami, tylko artykułami z netu, które się na te dwa pisemka powołują (także na zasadzie memu – bo nikt chyba osobiście tych wydań nie widział.).  
      3: Jedno z tych pisemek: "Sennuciulo", to organ lewicującwych esperantystów francuskich będący (od lat 20-tych) tubą propagandową Związku Sowieckiego na Zachodzie. Proszę więc nie oczekiwać od ludzi racjonanie myślących, że bardziej zaufają czemuś tak mało poważnemu, niż Bibliotece i Muzeum Trumana. Nie wydaje sie panu poza tym, że tak sensacyjnym materiałem, jak ów list – gdyby tylko był odrobinę wiarygodny – musieliby się zainteresować jacyś poważniejsi lewicowi lub antyklerykalni wydawcy? Ktoś? Coś? Jakoś nikt naprawdę poważny nie chciał się narazić na taką kompromitację.
      4: Rzeczywistością jest autentyczna korespendencja – no chyba, że twierdzi pan, iż to Biblioteka Trumana spreparowała dwa listy prezydenta (i odpowiedzi papieża) opublikowane przez jej archiwa – ale kto kupi takie teorie spiskowe? Nikt racjonalny przecież.
      5: To nieważne, czy panom w ich pogawędkach chodzi mniej o religię, a bardziej o politykę. Oceny zawsze należy budować na FAKTACH a nie na FAKE'ACH.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *