• środa, 24 maja 2017 r.

Czy młodzi stają się bardziej religijni? Jacek Tabisz

 

Żyjemy w XXI wieku. Teoretycznie religie powinny już należeć do sfery baśni. A jednak jest inaczej. Jak to jest z ludźmi w Polsce, Europie i na świecie? Stają się bardziej, czy mniej religijni? Są tacy, którzy uważają, że popijający wódkę wojownik ISIS daje wyraz ateizmowi, są też tacy, którzy nie wierzą, aby ktokolwiek na starość ośmielił się przyznać do ateizmu. Więc jak to jest? Więcej czy mniej tych religii na świecie?

Podobne materiały

23 komentarze

  1. Katarzyna
    25 lipca 2016 at 20:32 - odpowiedz

    Pełna zgoda! Jak w ogóle stworzyć takie takie radio?

    • Anna
      27 lipca 2016 at 08:21 - odpowiedz

      Rozgłośnia radiowa to przeszłość-duży koszt, pewny cel ataku. Mam wrażenie jednak, że za mało działamy na rzecz liberalizmu poza Europą. Gdyby udało się zoeganizować jakąś akcję jednoczesnego poparcia dla ofiar radykalnego islamu-np.milion ludzi wychodzi na ulicę w koszulkach z napisem ” Je suis Asia Bibi” albo Rajiv Badavi, to nie dałoby się nie zauważyć protestu przeciwko karze śmierci za inną wiarę czy interpretację. A co do filmu- religijność młodych nie tyle rośnie czy maleje-co się zmienia. Szukamy Boga, który da nam zwycięstwo- jak Konstantyn Wielki. To duża zmiana w dotychczasowej, nakierowanej na indywidualne zbawienie religijności. W mojej opinii nie jest to zmiana na lepsze.

  2. Janusz
    Janusz
    25 lipca 2016 at 21:25 - odpowiedz

    Religia i wiek to ciekawy problem.
    Ludzie mlodzi sa bardziej podatni na propagande i latwiej ich przekonac o czymkolwiek.
    Hitler i Stalin to rozumieli i starali sie „wychowac” mlodych
    fanatykow swoich idei. W 1945 roku w obronie Berlina brali
    udzial chlopcy ponizej 16 lat. Sprawa byla przegrana i nawet general SS Felix Steiner odmowil dalszej walki ale Hitler Junge walczylo.
    Kosciol tez to rozumie bo religia jest uczona juz w przedszkolu zanim dziecko moze myslec.
    W wieku po 60tce czlowiek szykuje sie na koniec zycia i religia jest jak polisa ubespieczeniowa.Na wszelki wypadek.To tak jak z pozarem. Moze nigdy nie bedzie pozaru ale trzeba sie ubespieczyc. To samo z wiara. Moze to nie jest prawda ale lepiej byc ostroznym.

    • Tomek Świątkowski
      26 lipca 2016 at 09:12 - odpowiedz

      Hitlerjugend to nie była organizacja ochotnicza, tylko przymusowa (dla grupy wiekowej 10-18).
      Trudno stwierdzić ilu jej członków brało udział w walkach z fanatycznego przekonania o ich sensowności, a ilu pod przymusem (alternatywą było oskarżenie o dezercję i rozstrzelanie).

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        26 lipca 2016 at 10:09 - odpowiedz

        dokładnie, nie wiem co Janusz który mieszka w Seattle zbudowanym przez niemieckich imigrantów, tak się oburza na tą Rzeszę. Mało to było tyranii w historii?

    • Tomek Świątkowski
      26 lipca 2016 at 12:11 - odpowiedz

      „W wieku po 60-tce czlowiek szykuje sie na koniec zycia i religia jest jak polisa ubespieczeniowa.Na wszelki wypadek”
      .
      Nie rozumiem, jak można uwierzyć „na wszelki wypadek”.
      Można odprawiać jakieś ryty bez przekonania, ale taka religijność bez wiary to i tak marna polisa.
      Przekonanie się ma albo się go nie ma.
      Argumenty trafiły, lub nie trafiły.
      Ostatnio znajoma agnostyczka wyznała mi, że nawet by chciała w coś uwierzyć, ale nie potrafi.
      .
      Tak samo nie da się ot tak postanowić: „przestaje wierzyć”.
      Jak napisał Stanisław Obirek: „łaska niewiary została mi odmówiona”.

    • Jadzia
      26 lipca 2016 at 13:41 - odpowiedz

      Jezus albo ci , którzy go stworzyli, też dobrze to rozumieli -” pozwólcie dzieciom przyjść do mnie ” Nie wiem czy dokładnie to zacytowałam, bo nie chce mi się szukać.Dlatego kler urządza religie w przedszkolach i szkołach .No i słynny zakład Pascala. Sam Pascal mówił: „najpierw wykonuj praktyki,a wiara pójdzie za nimi”. Użył brutalnego słowa „Trzeba się ogłupić” .

      • Tomek Świątkowski
        26 lipca 2016 at 16:33 - odpowiedz

        Kontekst tych słów wskazuje raczej na to, żeby dzieci traktować podmiotowo a nie przedmiotowo.
        W czasach Jezusa kobiety i dzieci głosu nie miały (wszędzie – nie tylko u żydów) – ewangelia upodmiotawia dzieci a zwłaszcza kobiety – cały rodzaj ludzki. Humanizm.
        Paweł w jednym pism używa zwrotu: „kobiety powinny się uczyć”, co współcześni traktują jako męski paternalizm (nic nie umieją), ale w czasach gdy kobiety uważano za nie nadające się do uczenia (niewyuczalne) taki apel był rewolycyjnie feministyczny.

  3. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    25 lipca 2016 at 21:40 - odpowiedz

    Hitlerjugend lub Hitlerjunge

  4. Lucyan
    25 lipca 2016 at 22:22 - odpowiedz

    „ŚDM: tysiące zagranicznych pielgrzymów już w Krakowie” – sezon ogorkowy, ale taka chmara mlodych ludzi z calego swiata to doskonala okazja na zrobienie setki jak nie tysiące wywiadow z mlodymi ludzmi, z pierwszej reki, bez dalekich podrozy. Co mlodziez katolicka uwaza o swiecie i ludziach?
    Mielismy takie wywiady z ulicy z mieszkancami Polski, teraz tania okazja na dowiedzenie sie co mlodziezowy katolicki swiat o tym mysli. Nie mowie zeby ich od razu draznic ze „there is (probably) no God”, ale dowiedziec sie co to znaczy byc katolikiem w USA, Brazylii, czy innym dalekim kraju, jak wygląda ich katolicyzm.

  5. Janusz
    Janusz
    25 lipca 2016 at 23:36 - odpowiedz

    Sluchalem raz jeszcze twoja mowe.
    Psychologowie podkreslaja ze ludzie nie toleruja pustki.Kazdy kto opuszcza religie potrzebuje wartosci ktore ja zastapia. To niestety jest dosc trudne .Wymaga
    czytania, zmiany otoczenia i przyjaciol,jak tez zastapienie kosciola czyms innym.
    Osoba opuszczajaca religie plynie pod prad wbrew szkole rodzinie i opinii publicznej. Dlatego Stowarzyszenia takie jak SPR sa bardzo istotne poniewaz oferuja alternatywe
    po opuszczeniu religii.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      26 lipca 2016 at 00:25 - odpowiedz

      Właśnie staramy się być taką alternatywą.

    • Tomek Świątkowski
      26 lipca 2016 at 08:51 - odpowiedz

      Myślę, że dla większości ludzi deklarujących jakąś tam religijność religia nie jest wcale żadnym nośnikiem realnych wartości i w minimalnym stopniu nadaje ton ich życiu wewnętrznemu – w gruncie rzeczy dominuje materializm i konsumpcjonizm a porzucenie wiary tego nie zmienia. Nie pozostaje więc żadna pustka. Po mszy, czy nie – i tak pojadą w niedzielę do galerii handlowej na zakupy.

      • Katarzyna
        26 lipca 2016 at 11:51 - odpowiedz

        W polskim katolicyzmie pewnie tak, ale już np. w islamie jest chyba trochę o inaczej.

  6. MICHAL
    26 lipca 2016 at 12:44 - odpowiedz

    Wydaje mi się ze religijność w podeszłym wieku (a nawet nawrót do niej) jest wywoływany poczuciem osamotnienia. Tu dobrze się plasują grupy sektopodobne w KRK typu Odnowa, Neokatechumenat, Kółka Różańcowe.

  7. Benbenek
    26 lipca 2016 at 12:55 - odpowiedz

    Zwrot ku religijności jaki rzekomo obserwujemy wśród młodych to zwrot ku konserwatyzmowi a nie za konkretnymi wartościami religijnymi. Tym bardziej to widać w Polsce gdzie religijność jest głównie obrzędowo-społeczna a nie indywidualna. Konserwatyzm zaś wynika z rozczarowania młodych ludzi jaki przynosi im szara rzeczywistość i tym samym zwrot ku oparciu jakie znajdują wśród najbliższej grupy. Ludzie późno się usamodzielniają (na przykład finansowo) a jednocześnie widzą, że zupełnie nie nadążają za oczekiwaniami jakie sami sobie stawiają. Oczekiwania są rozbujane, dobre wykształcenie, praca, swobodny tryb życia, podróże zagraniczne i ogólnie cool – trendy to oczekiwania nie do pogodzenia i zupełnie niedostępne dla ogromnej większości. Wydawało się że jak będą robili tak jak wszelkie lifestylowe poradniki im mówią to będą to mieli. Tymczasem nic z tego. Jest zupełnie inaczej niż to reklamowali. Stąd złość i frustracja i zwrot ku temu co mówi konserwa. Tym bardziej że konserwa to wsparcie a wsparcie to oczekiwanie wypełniania pewnych określonych funkcji bez ich podważania.

    • Anna
      28 lipca 2016 at 06:48 - odpowiedz

      Ciekawe spostrzeżenie. Czyli religia w większym stopniu dotyczy tego co na ziemskim padole nam się udaje, bądź nie stworzyć, niż tego co w niebiosach. Faktycznie-takie podejście daje się , zwłaszcza u młodych zaobserwować. Starsi są bardziej refleksyjni i z głową w chmurach.

  8. Lisa
    26 lipca 2016 at 15:52 - odpowiedz

    ja zauważyłam, że teraz coraz więcej osób dorosłych ma problem wiara nie młodzież. Tak bynajmniej wynika z moich obserwacji 🙂

  9. Janusz
    Janusz
    26 lipca 2016 at 22:50 - odpowiedz

    Seattle nie bylo zbudowane przez niemieckich emigrantow. Poczatkowymi osadnikami byli Skandynawowie ,Norwedzy i szwedzi. Mieszkam na wzgorzu o nazwie Norway Hill.
    HJ nie byla ochotnicza ale pranie mozgow mlodych w HJ bolo skuteczne.
    Ostatnia kronika filmowa z Hitlerem pokazuje jego wizyte
    u walczacych o Berlin mlodych chlopcow .Walczyli pomimo beznadziejnosci .
    Wiekszosc atakow terorystycznych jest wykonywana przez mlodych ludzi ponizej 30.
    DZieciom i mlodzierzy mozna sprzedac lastwiej radykalne idee niz doroslym.
    Kosciol to rozumie bo wie ze dziecko nie potrafi jeszcze krytycznie myslec i kupi kazdy religijny nonsens.
    Dzieci zawsze pragna byc podobne do innych dzieci.
    Dzieci nie lubi byc inaczej ubrane lub robic cos innego niz inni. Ten konformizm pomaga utrzymac religijne obrzedy. Wylamanie sie z ogolnie akceptpwanej kultury jest trudne .Zwlaszcza dla mlodych .

  10. darekpiotrek
    27 lipca 2016 at 05:55 - odpowiedz

    Ludzie są coraz bardziej religijni i ta ich religijność coraz częściej jest „refleksyjna”. Zjawisko „intelektualnej religijności” jest oznaką pychy i zarozumiałości – tak wobec boga jak i braci w wierze. Przy czym nie ma tu symetrii, bo wprawdzie nadawanie bogu nowych, intelektualnych znaczeń jest babilońską zuchwałością, ale przede wszystkim ma to na celu wyróżnienie i wyniesienie siebie samego ponad innych. Religijność typu „intelektualnego” jest tylko zwykłą emanacją ego. Wierząc historii to do pewnego momentu bóg stwórca był „jasełkowym” duchem. Potem w głowie człowieka pojawiła się koncepcja mówiąca, że taki pierwotny brodaty dziadek jest dobry ale dla motłochu a wiara w takiego boga jest obciachem nie do zniesienia. Tak oto człowiek z pozoru bogobojny wywyższając sie ponad braci stwarza nowego boga lub co najmniej nobilituje tego starego – tak czy siak lipa..

  11. Andrzej
    Andrzej
    1 sierpnia 2016 at 23:31 - odpowiedz

    Jacku, wszytskie badania pokazują, że młodzież w Polsce jest coraz mnie religijna. Wg. prof. Baniaka z Poznania w latach 80, ponad 80 procent młodzieży identyfikowało się z religią – dzieisja jest to 40 procent.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      1 sierpnia 2016 at 23:44 - odpowiedz

      Ja w moim materiale nie twierdzę, że młodzież staje się bardziej religijna. Zauważam natomiast, że ma rosnące uznanie dla tradycji i jest w niektórych aspektach bardziej konserwatywna niż poprzednie pokolenie.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *