• piątek, 22 września 2017 r.

Najpierw Mars później Proxima Centauri?

Jeszcze nie tak bardzo dawno temu wielu poważnych naukowców zastanawiało się, czy planety takie jak Ziemia czy Saturn nie są w kosmosie czymś wyjątkowym. W ostatniej dekadzie obserwacji kosmosu okazało się jednak, że planety są czymś zupełnie powszechnym. Techniki obserwacyjne do niedawna nie pozwalały najczęściej obserwować efektów istnienia planet typu ziemskiego. Oddziaływają one na ruch macierzystej gwiazdy znacznie słabiej niż gazowe giganty podobne do Jowisza. Znacznie słabiej przesłaniają one też światło gwiazdy, którą obserwujemy, gdyż mają znacznie mniejsze rozmiary od obiektów analogicznych do Saturna czy Jowisza. Wraz z doskonaleniem naszych narzędzi obserwacji kosmosu odkrywamy jednak obecnie coraz więcej planet typu ziemskiego. Wielkim wydarzeniem okazało się odkrycie takiej planety na orbicie najbliższej nam poza Słońcem gwiazdy, czyli Proxima Centauri. Jeszcze większą sensacją okazało się usytuowanie planety w ekosferze gwiazdy. Do Proximy b dociera tyle energii, że woda na niej może występować w stanie ciekłym, co jest jednym z głównych warunków dla istnienia znanego nam życia. Całkiem możliwe, że coraz doskonalsze techniki obserwacyjne przyniosą nam wkrótce nowe wieści o tym globie. Czy, jeśli odkryjemy na Proxima b efekty istnienia życia (na przykład duże ilości tlenu w atmosferze), skusi nas to kiedyś do przebycia 4 lat świetlnych dzielącego nas z Proxima Centauri dystansu? Czy niektórzy z nas dożyją wysłania sond do innego układu planetarnego? Więcej na filmie:

Jacek TabiszStudiował historię sztuki. Jest poetą i muzykiem. Odbył dwie wielkie podróże do Indii, gdzie badał kulturę, również pod kątem ateizmu, oraz indyjską muzykę klasyczną. Te badania zaowocowały między innymi wykładami na Uniwersytecie Wrocławskim z historii klasycznej muzyki indyjskiej, a także licznymi publikacjami i wystąpieniami. Część rezultatów badań można studiować na stronie www.hanuman.pl . Jacek Tabisz współpracował z reżyserem Zbigniewem Rybczyńskim przy tworzeniu scenariusza jego nowego filmu. Od grudnia 2011 roku jest prezesem Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów, wybranym na trzecią kadencję w 2016 roku. Jego liczne teksty dostępne są także na portalach Racjonalista.tv, natemat.pl, liberte.pl, Racjonalista.pl i Hanuman.pl. Organizator i uczestnik wielu festiwali i konferencji na tematy świeckości, kultury i sztuki. W 2014 laureat Kryształowego Świecznika publiczności, nagrody wicemarszałek sejmu, Wandy Nowickiej za działania na rzecz świeckiego państwa. W tym samym roku kandydował z list Europa+ Twój Ruch do parlamentu europejskiego. Na videoblogu na kanale YouTube, wzorem anglosaskim, prowadzi pogadanki na temat ateizmu. Twórcze połączenie nauki ze sztuką, promowanie racjonalnego zachwytu nad światem i istnieniem są głównymi celami jego działalności. Jacek Tabisz jest współtwórcą i redaktorem naczelnym Racjonalista.tv. Adres mailowy: jacek.tabisz@psr.org.pl

Podobne materiały

26 komentarzy

  1. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    25 sierpnia 2016 at 15:50 - odpowiedz

    fajny temat egzoplantety zawsze mnie interesowały, gwiazdy nie, ale gdzieki egzoplanetom kosmos znacznie zciekawiał w moich oczach hehe

    • Zorro
      25 sierpnia 2016 at 21:24 - odpowiedz

      ” egzoplantety zawsze mnie interesowały, gwiazdy nie”
      .
      Gwiazdy są naszymi rodzicami. Każdy atom poza wodorem w naszym ciele pochodzi z gwiazd. A pierwiastki cięższe niż żelazo zawdzięczamy śmierciom gwiazd. Co więcej atomy w lewej ręce pochodzą ze śmierci innej gwiazdy niż atomy w prawej ręce.

  2. PePeSza
    25 sierpnia 2016 at 15:51 - odpowiedz

    To już w 100% pewne? Bo słyszałem że obserwatorium które zaobserwowalo tę egzoplanetę już raz miało gafę z druga gwiazdą Proximy. Mimo to kibicuję by znaleziono tym układzie planetę zdatną jak nie do zamieszkania to przynajmniej do terraformacji.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      25 sierpnia 2016 at 16:04 - odpowiedz

      Chyba tak. Szanujące się portale naukowe podają, że tak

      • PePeSza
        25 sierpnia 2016 at 17:20 - odpowiedz

        Ok, przejżałem parę źródeł i chyba faktycznie ta informacja jest potwierdzona. Pozostaje jeden problem. Jak pokonać 4 lata świetle w przyzwoitym czasie. 😀

  3. Dariusz
    25 sierpnia 2016 at 17:57 - odpowiedz

    Za jakiś czas okaże się że takie cywililizacje jak ziemska nie są niczym wyjątkowym w kosmosie.

  4. Dżizas
    25 sierpnia 2016 at 18:44 - odpowiedz

    Może na tej planecie mieszkają jakieś oślizgłe ufoludki, które w podziemnych, pełnych zliofilizowanych zwłok i krzyżokształtów labiryntach praktykują swoją posępną, barbarzyńską religię, np. kult Chyżwara albo inne Cthulhu.
    😉

    • Piotr Korga
      Piotr Korga
      25 sierpnia 2016 at 21:11 - odpowiedz

      Dopóki nie ma tam islamu, ani komunizmu, to da się żyć.

      • Dżizas
        25 sierpnia 2016 at 22:19 - odpowiedz

        W porównaniu z Kościołem Ostatecznego Odkupienia islamskie świątnice to ekskluzywna pensja dla panienek. Niechaj Awatara ma Cię w swej opiece. 😉

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      26 sierpnia 2016 at 00:13 - odpowiedz

      Cthulhu, na pewno! Stolica nazywa się chyba Arkham.

      • Dżizas
        26 sierpnia 2016 at 10:12 - odpowiedz

        W Arkham znajduje się Uniwersytet Miscatonic, gdzie przechowywano egzemplarz Necronomiconu, stamtąd wywodziło się kilku ekscentrycznych badaczy, którzy zgłębili tajemnice Cthulhu. Natomiast sam Cthulhu mieszka w zatopionym od milionów lat na południowym Pacyfiku mieście R’lyeh (ph’nglui mglw’nafh cthulhu r’lyeh wgah’nagl fhtagn) i czasami nawet wydaje tam dziwne dźwięki:

        https://en.wikipedia.org/wiki/Bloop

        Ja osobiście uważam jednak, że Cthulhu jest przereklamowany, zdecydowanie lepszy jest Kościół Ostatecznego Odkupienia i jego pielgrzymki do Grobowców Czasu, gdzie mieszka Chyżwar.

        😉 😉 😉 😉

        • Jacek Tabisz
          Jacek Tabisz
          26 sierpnia 2016 at 11:39 - odpowiedz

          Cthulhu polubił egzotyczne jedzenie z jednej z kolonii i przemianował Old R’lyeh na Arkham. Poddani urządzili plebiscyt i Arkham było trzecie po Providence i Bostonie, ale Cthulhu odniósł się nieco krytycznie do procedur demokratycznych i stanęło jednak na Arkham,

          • Dżizas
            26 sierpnia 2016 at 13:09

            Cthulhu wie, że w systemie westminsterskim plebiscyty nie są wiążące. Liczy się Wola suwerena. Wielcy Przedwieczni operują w przestrzeni wielowymiarowej, dlatego Cthulhu od początku był świadom, czym się np. skończy taki np. brexyt-srexyt.
            😉

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            26 sierpnia 2016 at 13:24

            Wystarczyło się przejść ze znajomym, mającym stany lękowe matematykiem na londyńskie poddasze XVII wiecznej kamienicy, którego kąty nie odpowiadały znanej logice… I już! Shubh

  5. Zorro
    25 sierpnia 2016 at 21:25 - odpowiedz

    Warto pamiętać, że metody wykrywania egzoplanet to dzieło m. in. Polaka, prof. Aleksandra Wolszczana.

    • tatajarek
      26 sierpnia 2016 at 12:36 - odpowiedz

      A Wolszczan stworzył jakąś metodę wykrywania planet? Jaką?

      • Zorro
        26 sierpnia 2016 at 16:15 - odpowiedz

        Wolszczan okrył planety wokół pulsara PSR B1257+12. Są to pierwsze odkryte egzoplanety w historii. Jaką techniką dokładnie, to już nie wiem.

        • Tomek Świątkowski
          27 sierpnia 2016 at 20:06 - odpowiedz

          dwa ciała krążą wokół siebie nawzajem
          gwiazda krąży wokół swojej planety zataczając minimalne elipsy – jeśli się uda wykryć te ruchy, to uznaje się to za dowód, że gwiazda posiada planetę

  6. Janusz
    Janusz
    26 sierpnia 2016 at 23:27 - odpowiedz

    Niestety podroz na Proxima Centaurii nie bedzie latwa . Mars jest bardzo blisko . Proxima jest szalenie daleko . Nawet z szybkoscia podrozy bliskiej szybkosci swiatla podroz do gwiazd przekracza wiele pokolen ziemskiego zycia.
    Odleglosc do gwiazda jest typowo mierzona w milionach lub miliardach lat swietlnych. Nasze zycie to setka lat maksimum.
    Jedyna mozliwosc podrozy do gwiazd to znalezienie tzw shortcuts czyli skrotow . Wszechswiat jest niesamowicie duzy i ciagle jegho rozmiar rosnie.
    Nie zostal zaprojektowany do naszych podrozy.
    Mars tak ale do gwiazd jest b ardzo daleko.Byc moze nigdy nie zwiedzimy gwiazd ktore sa za daleko na podroze. Byc moze nie uda sie zwiedziuc gwiazd poza ukladem slonecznym .

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      26 sierpnia 2016 at 23:59 - odpowiedz

      Nie przesadzaj. Mówimy o gwieździe odległej o 4 lata świetlne, a nie miliony lat świetlnych. O miliony lat świetlnych są odległe gwiazdy w innych galaktykach.

      • Zorro
        27 sierpnia 2016 at 00:14 - odpowiedz

        Szczerze mówiąc wątpię, czy w nadchodzących 30 latach (jedno pokolenie) w ogóle człowiek poleci na Marsa. Po prostu nie ma chęci. To już nie czasu sprzed 50 lat, gdy ludzie emocjonowali się podróżami kosmicznymi. Już nie powstają książki hard science fiction o podróżach kosmicznych. Teraz będziemy walczyć, czyje urojenia religijne są bardziej prawdziwe.

        • Jacek Tabisz
          Jacek Tabisz
          27 sierpnia 2016 at 00:35 - odpowiedz

          Możesz niestety mieć rację Zorro. Ale chciałbym wierzyć, że moda się zmieni i ludzie znów na serio zajmą się rozwojem cywilizacji. Inaczej może to oznaczać, że doszliśmy do granicy „niepraktycznej ciekawości świata” i dalej ludzie już nie będą rozwijać swojej cywilizacji. No może w innych aspektach, ale eksploracja nowych miejsc jest ogromnie ważna.

          • Tomek Świątkowski
            28 sierpnia 2016 at 08:10

            Eksplorację można tanio robić robotami (nie jedzą, nie wydalają, nie oddychają, nie chorują, nie narzekają, nie świrują podczas wieloletnich podróży…). Wysyłanie ludzi na Marsa to niepotrzebne popisywanie się.
            A zasiedlanie innych planet to mrzonki.
            Prościej będzie rozwiązać problemy przeludnienia na ziemi, niż wysłać na „pozaziemską emigrację” istotną z punktu widzenia demografii ilość ludzi.
            Do poznania jest wnętrze Ziemi i dna oceanów, o których wiemy mniej, niż o kosmosie

  7. Janusz
    Janusz
    27 sierpnia 2016 at 00:06 - odpowiedz

    Najblizsza gwiazda slonca jest Alpha Centauri .
    Jest ona w naszej galaktyce.
    Dystans w kilometrach jest 41.32 trylionow czyli okolo
    41 X10 do potegi 12 kilometrow( tysiac miliardow ).
    Dluga droga rakietami jakie mozemy obecnie wyprodukowac. Potrzebna jest zupelnie nowa technologia. Poza nasza galaktyka dystanse sa niewyobrazalnie duze.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      27 sierpnia 2016 at 00:18 - odpowiedz

      Januszu, napisałeś: „Niestety podroz na Proxima Centaurii nie bedzie latwa . Mars jest bardzo blisko . Proxima jest szalenie daleko . Nawet z szybkoscia podrozy bliskiej szybkosci swiatla podroz do gwiazd przekracza wiele pokolen ziemskiego zycia.”. Z szybkością podróży bliską prędkości światła podróż na Proxima Centauri wyniesie czas bliski 4 latom, a nie pokolenia. Oczywiście na razie nie umiemy rozpędzić statku kosmicznego do takiej prędkości, choć omawiane są napędy pozwalające uzyskać połowę prędkości światła (8 lat na Proximę Centauri). Podróż z prędkością połowy prędkości światła nadal jest oczywiście fantastyką, ale teoretycznie dysponujemy technologiami, których możliwy do przewidzenia rozwój mógłby prowadzić w tę stronę. Problemem jest oczywiście masa statku, najlepiej, aby reaktor był oparty na fuzji termojądrowej. Innym problemem jest ochrona astronautów przed promieniowaniem kosmicznym, ale nie trzeba chyba grubych na dziesiątki czy nawet setki metrów ścian ołowiu. Ważna jest wielowarstwowość poszycia i wykorzystanie wody, która i tak będzie potrzebna załodze. Woda jest bardzo dobrym rozpraszaczem promieniowania kosmicznego.

  8. Janusz
    Janusz
    29 sierpnia 2016 at 02:05 - odpowiedz

    Zgadza sie.Masz racje. Tylko 4 lata bo Proksima(jak mowi nazwa) jest najblizsza dwiazda slonca. Ale nasze pojazdty sa bardzo wolne w porownaniu do szybkosci swiatla. Szybkosci pojazdow bliskie swiatla moga nie byc osiagalne przez wiele lat.
    Dystanse do gwiazd poza nasza galaktyka sa mierzone milionami lub miliardami lat swiatla.
    W sumie poza ukladem slonecznym podroze beda dlugie lub niemozliwe.
    Ja po prostu jestem mniej optymistyczny .Chyba ze mowimy o tysiacach lat w przysZlosci. Obok dystansu jest inny problem. Duzo gwiazd jest zbyl goracym zbiorem zjonizowanych czastek ktore promieniowanie zabiloby natychmiast zywe istoty. Nawet slonce jest smiertelnym zagrozeniem.Chroni nas warstwa stratofery i atmosfery.
    Moze realna wersja podrozy poza nasze planety jest podroz na inne planety raczej niz gwiazdy.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *