• niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

O odpowiedzialności karnej nami rządzących. Jerzy Stępień i Andrzej Dominiczak

 

Już w tradycjach I Rzeczpospolitej istniało przekonanie, iż „Lex est Rex”, czyli, zgodnie z artykułami henrykowskimi, że nawet król nie stoi ponad prawem. Rozmówcy ukazują solidnie ugruntowaną panoramę prawną związaną z działaniami PiS wokół Trybunału Konstytucyjnego. Istnieje poważne podejrzenie, że w przeciwieństwie do istniejących od 500 lat w Polsce tradycji państwa prawa, dziś zasada „lex est rex” przestaje obowiązywać. Chaos prawny może okazać się katastrofą dla dalszego funkcjonowania Polski. Czy osoby z rządzącej partii, odpowiedzialne za to zamieszanie, ponoszą odpowiedzialność karną? Lex est Rex in Polonia et in Lithuania…

Podobne materiały

9 komentarzy

  1. Anton Curtiz
    17 marca 2017 at 00:45 - odpowiedz

    Prorektor uczelni magister. To tylko w komunie możliwe.

  2. Andrzej Dominiczak
    Andrzej Dominiczak
    17 marca 2017 at 04:17 - odpowiedz

    W jakiej komunie?! Co za bzdury! Panie Curtiz, opamiętaj się pam! Sędziowie bardzo rzadko kontynuują kariery akademickie, jednak już samo ukończenie aplikacji sędziowskiej rownie jest co najmniej doktoratowi.  

  3. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    17 marca 2017 at 09:39 - odpowiedz

    500 lat rządów prawa w RP? Chyba sobie żartujecie. Ach ten ahistoryczny prawniczy idealizm… Króla owszem związano ustawami i wcale nie wyszło to nam na zdrowie ustrojowo. Natomiast magnaci toczyli gangsteskie wojny o każdy większy urząd. Wystarczy wspomnieć wojny Czartoryskich z Radziwiłłami o trybunał litewski i trybunał koronny. Prawo dostosowywano do wendetty. Jakie rządy prawa w zaborze rosyjskim? W II RP był potworny bałagan prawny. Potem nazizm i okupacja sowiecka sorry. Polska ma najwyżej 40-50 lat tradycji rządów prawa

    • Andrzej Dominiczak
      Andrzej Dominiczak
      17 marca 2017 at 10:02 - odpowiedz

      W historyczne spory wdawać się nie będę. Nie pytałem o to, ani nie dorzucalem nic od siebie. Moge tylko z perspektywy logicznej powiedzieć, że to "czy nam to wyszlo na zdrowo" , to całkiem inna historia.  

    • Zorro
      17 marca 2017 at 10:22 - odpowiedz

      Polska ma najwyżej 40-50 lat tradycji rządów prawa

      .

      Kiedyś spytałem się notariusza, od kiedy prowadzi się księgi wieczyste. Odpowiedział mi, że dopiero po wojnie wprowadzono księgi wieczyste, które prowadzili notariusze. Ale z powodu wielu nierzetelności w latach 90. wprowadzono sądy wieczysto-księgowe, które centralizują i koordynują system ksiąg wieczystych.

  4. W.Sadowski
    19 marca 2017 at 13:23 - odpowiedz

    Rozmowa zakończyła się stwierdzeniem, że konstytucyjny ustrój Polski został zmieniony. Wiemy, że nie było referendum ani parlament nie przegłosował żadnej zmiany konstytucji. A są to jedyne legalne sposoby zmiany ustawy zasadniczej. Rodzi się więc pytanie: kto zmienił ten ustrój i czy podlega karze na podstawie art. 127 k. k., który przecież tego zabrania? Jeżeli nie, to znaczy, że do zmiany ustroju konstytucyjnego doszło w sposób nielegalny, ale bezkarny?

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      19 marca 2017 at 13:50 - odpowiedz

      W pełni się zgadzam z takim ujęciem problemu i podobnie jak rozmówców zastanawia mnie fakt, czy ze strony PiS było to działanie w pełni celowe, czy też element ignorancji, wiary we własne mity etc,? Na pewno osoby odpowiedzialne za atak na TK powinny kiedyś zostać postawione przed sądem, który będzie dochodził do tego, jak było. W innym artykule Jacek Parol napisał coś takiego:

      Zagłosuję na partię, która zadeklaruje opcję zerową dla dobrej zmiany. Utworzy ponadpartyjny zespół konstytucjonalistów, którzy określą moment, od którego wszelkie zmiany wprowadzone przez PIS są niezgodne z prawem , nielegalne i nieobowiązujące. Nie odkręcimy zmian wprowadzonych przez PIS nie stosując jednocześnie metod PIS, co byłoby dalszym psuciem Państwa. Jedyny sposób to opcja zerowa. Uznanie bezprawności działań i przywrócenie stanu Państwa do dnia zero wydaje się jedyną propaństwową opcją.

      Może to jest jakieś wyjście? Tu cały artykuł

    • Andrzej
      Andrzej
      19 marca 2017 at 20:12 - odpowiedz

      Waldku, jest dla mnie oczywiste, ze ustrój został zmieniony i dalej jest zmieniany przemocą – grozba też jest formą przemocy w gruncie rzeczy, jesli stoi za nią realna możliwość spełnienia tego, czym grozimy, czy raczej oni grożąa. Caly czasd grożą przecież: Tuskowi, sądom i wszytskim, którzy im sie nie podporządkowują.    

  5. Andrzej
    Andrzej
    19 marca 2017 at 20:15 - odpowiedz

    Sorry za literówki, wróciłem z dużej imprezy rodzinnej 🙂

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *