• sobota, 22 lipca 2017 r.

Psychologia ewolucyjna: twarda nauka czy kwestia interpretacji? Prof. Pawłowski, Bury, Tabisz

 

Czy ewolucja tłumaczy nasze myśli, naszą mentalność, początki naszej kultury? Tym zagadnieniem zajmuje się psychologia ewolucyjna. Czy jednak jej badania to „twarda nauka” czy też kwestia interpretacji? Na to pytanie odpowiada jeden z najważniejszych polskich znawców psychologii ewolucyjnej prof. Bogusław Pawłowski, a także biolog Stanisław Bury i prezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów Jacek Tabisz.

 

 

Podobne materiały

5 komentarzy

  1. dżizas
    29 kwietnia 2016 at 15:16 - odpowiedz

    Birofilistyka ewolucyjna.
    🙂

  2. Ireneusz Kozak
    29 kwietnia 2016 at 15:55 - odpowiedz

    Ja myślę, że Dawkins poza przesłanką z antykoncepcją (do której można by dokleić jeszcze celibat i różne inne), mającą zwrócić uwagę na to, że – mając do wyboru interes genów i interes własny – często wybieramy własny, wystosował o wiele silniejszy argument na „przezwyciężenie ewolucji biologicznej”, wprowadzając (jeszcze w Samolubnym genie) koncepcję „memu”, jednostki doboru kulturowego (dziwi mnie, że w ogóle Państwo o tym nie wspominacie). Autor chciał zwrócić uwagę na fakt, że geny (materiał biologiczny) nie są jedyną jednostką doboru naturalnego, bo nie tylko kąkretne schematy materialne (organizmy) ewoluują. Ewoluują również zwyczaje, wierzenia, języki itd. Ich ewolucja jest w większej części nieplanowana (nikt nie decyduje na przykład o tym, które z „zaproponowanych” słów lepiej się przyjmie) i poddaje się prawom doboru naturalnego. Przypuszczam (choć głowy nie dam), że Dawkins byłby sceptyczny wobec różnych twierdzeń psychologii, bądź estetyki ewolucyjnej (wiele razy zwracał uwagę na fakt, że zbyt dużą rolę przypisuje się genom…). Jeśli natomiast o te otoczaki (czy pięściaki?) chodzi… Pan prof. Pawłowski powiedział:
    „Jeżeli przekazywana informacja o robieniu tego typu obiektów ma charakter czysto kulturowy, no to ona będzie przekazywana i uczona w taki a nie inny sposób, czyli ten schemat wykonania tego obiektu będzie przez wiele, wiele pokoleń taki sam, dopóki się nie pojawi jakaś rewolucja, która będzie lepszym rozwiązaniem”.
    Tu bym raczej stanął w obronie twierdzenia, że umiejętność wytwarzania tego narzędzia miała charakter wrodzony. Bo jest raczej odwrotnie do tego co Pan profesor twierdzi: informacja kulturowa ulega zniekształceniom i po jakimś czasie (szczególnie jeśli informację przekazuje się ustnie!) taki kamień powinien już w coś innego wyewoluować, chociażby ze względu na niedokładności w przekazie informacji.

  3. Andrzej
    Andrzej
    24 stycznia 2017 at 10:50 - odpowiedz

    Trochę szkoda, że w gronie dyskutantów nie ma żadnego psychologa ewolucyjnego albo chociaz psychologa, który ma pojęie o psychologii ewolcyjnej. Prof. Pawłowski jest bilogiem i ewolucjonostą. Bardzo go cenię, ale o psychologii ma blade pojęcie. Psychologia w żadnym swoim nurcie nie jest tak "twarda", jak chocby biologia, co wynika z jej szczególnego przedmiotu badań. To typowe dla tzw, nauk społecznych.  

    • Piotr Browarski
      Piotr Browarski
      24 stycznia 2017 at 11:49 - odpowiedz

      Andrzej, mam pytanie tak poza tematem. Co sądzisz o podziale osobowosci według MBTI?

      https://pl.wikipedia.org/wiki/MBTI

       

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      24 stycznia 2017 at 12:28 - odpowiedz

      No coż – ewolucyjna powinna być twardsza Andrzeju. Można sobie wyobrazić w dalszej przyszłości dokładne zbadanie ludzkiego genotypu i precyzyjną, statystyczną ocenę ekspresji poszczególnych genów i procentowe szanse wpływu na określone cechy zachowania, psychiki etc. Na to nakładałby się znacznie trudniejszy do oszacowania i niemożliwy do oszacowania w tak precyzyjny sposób wpływ otoczenia społecznego. Moim zdaniem Pawłowski jest tu właśnie dość ostrożny.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *