• sobota, 27 maja 2017 r.

Zabójstwa honorowe. Choroba islamu?

Najwięcej zabójstw honorowych popełnia się dziś w świecie islamu. To skłania do zastanowienia się, czy zabójstwa te mają źródła w muzułmańskiej obyczajowości.

Według statystyk gromadzonych przez bazę informacyjną Honour Based Violence Awarenes Network rocznie notujemy 5000 zabójstw honorowych na świecie. Na czele listy jest Pakistan (1000) i Indie (1000). Trudno nie zauważyć koncentracji geograficznej. W Indiach problem zabójstw honorowych dotyczy w głównej mierze północnych regionów, można więc uznać, że dwie piąte wszystkich notowanych zabójstw koncentrują się w jednym miejscu na ziemi, które dziś dzieli co prawda granica państwa i wyznawana religia, ale łączy historia i pokrewieństwo kulturowe.

Nie wyklucza to roli fundamentalizmu islamskiego w utrwalaniu tej tradycji, można pewnie założyć że szara strefa jest większa w Pakistanie niż w Indiach. To co różni Indie i Pakistan przede wszystkim to jednak stan prawny i prawo w Pakistanie, które niby penalizuje zabójstwa honorowe, ale zawiera kuriozalny wyjątek – rodzina ofiary może ‚oczyścić’ sprawcę z winy, w praktyce najczęściej członka własnej rodziny. Taki pakistański Paragraf 22. Co do akceptacji społecznej, wszystko wskazuje że Pakistan jest bardzo podzielony w tej sprawie.

Opozycja pod wodzą Bilawala Bhutto, syna słynnej Benazir od paru lat negocjuje poprawkę do ustawy, która wyłączy tę przedziwną klauzulę. W ostatnich miesiącach ze szczególną intensywnością. Dzięki Oskarowi przyznanemu dokumentowi ‚Girl in the River’, sprawa jest na świeczniku, a rząd Pakistanu na językach świata. Trudno o lepszy moment na zmiany. Czy się uda? Niewiadomo.

kronika-zapowiedzianej-smierci-b-iext3396690
Skoczmy z bliskiego wschodu na chwilę do Ameryki Południowej. Każdy kto czytał ‚Kronikę zapowiedzianej śmierci’ Marqueza może podejrzewać, że zabójstwa honorowe były dość powszechne w tamtej kulturze. Sytuacja w książce odnosi się do takiego momentu w historii każdego krwawego obyczaju, w którym ludzie niby praktykują bo tak trzeba, ale przestają się z tym czuć dobrze. Jednak pewnych brzydkich pozostałości po kodeksie honorowym, takich jak uniewinnianie gwałcicieli, którzy zdecydowali się ożenić z ofiarą, bo to jakoby ratuje honor, prawodastwa południowoamerykańskie pozbywały się bardzo długo (Argentyna w 2012, Ekwador w 2014)

Ocena wagi problemu to ryzykowna gra. Mógłbym by tu zacząć zestawiać jaki to procent zabójstw w Pakistanie, albo jaki procent zabójstw na świecie jest honorowy, ale obawiając się łatki statystyka-socjopaty zapytam może: to co robimy z 14 tysiącami kobiet w Rosji które co roku giną w wyniku przemocy domowej bez żadnej pomocy islamu?

Podobne materiały

14 komentarzy

  1. Jacek Tabisz
    Jacek Tabisz
    7 czerwca 2016 at 23:23 - odpowiedz

    Ciekawy artykuł Tadeuszu. Ale pamiętaj, że w niektórych państwach muzułmańskich zabójstwa honorowe są niepotrzebne, gdyż prawo przewiduje podobne kary. Po co więc ojciec ma pozaprawnie zabijać „nieczystą” córkę, skoro wszystko może się odbyć legalnie. Inna rzecz, to wpływ islamu na Indie. Po pierwsze w Indiach jest dużo muzułmanów, po drugie również hinduiści przejęli część obyczajowości wokół kwestii „pogwałconego przez kobietę z rodziny honoru”. Podobnie rzecz się miała w Grecji, gdzie Turcy byli długo. Choć w Indiach był okrutny obyczaj sati, to poza tym hinduistki nie musiały być pruderyjne – chodziły prawie nago, ważne było, aby nie wiązać się na stałe z niewłaściwą zdaniem krewnych osobą. Podobnie było wśród hinduistek na Bali, gdzie islamska pruderyjność reszty Indonezji dotarła bardzo późno, już po II Wojnie Światowej. Jak już pisałem, w Indonezji zachodzi silna islamizacja. Kraj wcześniej był muzułmański w dużej mierze teoretycznie.

    • Jarek Dobrzanski
      8 czerwca 2016 at 00:37 - odpowiedz

      Chętnie poczytałbym i zobaczył statystyki egzekucji kobiet, gdzie państwo wzięło na siebie sprawy honoru. Obawiam się, że może być tak jak z apostazją – kilka przypadków na dziesięciolecie, o ile w ogóle jakieś są. Pruderyjność nie jest tu kluczem i fakt że zabójstwa honorowe w Indiach są bardziej związane z kastami nie czyni ich mniej zabójczymi. Zabójstwa honorowe były w każdej kulturze w której kobieta jest z różnych powodów ‚strażnikiem honoru klanu’ i są starsze od religii. Ortodoksyjna religia pełni tylko rolę utrwalacza. Ale na przykładzie Indii widać że może być to też ortodoksyjna kultura.

      • Jacek Tabisz
        Jacek Tabisz
        8 czerwca 2016 at 00:54 - odpowiedz

        W kulturze Europy Łacińskiej zabójstwa honorowe były najpopularniejsze w Południowej Hiszpanii i w Południowych Włoszech. Tam też przez setki lat rządzili muzułmanie. Nie twierdzę, że tak jest, ale hipoteza na temat takiego wpływu na Europę islamu nie jest zupełnie nieuzasadniona. Do tego można dodać jeszcze Bałkany, zwłaszcza Grecję i kraje byłej Jugosławii…

        • Tomek Świątkowski
          8 czerwca 2016 at 18:00 - odpowiedz

          We Włoszech może to być tez dziedzictwo rzymskie. W prawie rzymskim tzw. „Pater familias” (ojciec rodziny) posiadał tego typu włądzę wobec dzieci i żony.

  2. Lucyan
    8 czerwca 2016 at 01:15 - odpowiedz

    A co na to juzaizm? Przeciez w Biblii tez za seks trzeba było sie zenic. Sam seks znaczył, ze to był własciwie slub z kobietą. Zgwałciłes – ozeniłes sie. Swawolic i gwałcic bez konsekwencji to wg biblii mozna było niewolnice.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      8 czerwca 2016 at 01:51 - odpowiedz

      W 2016 roku naszej ery Izrael jest znacznie bezpieczniejszym miejscem dla samotnej młodej kobiety niż jakiekolwiek państwo muzułmańskie. Również związki pozamałżeńskie są w Izraelu akceptowane znacznie mocniej niż w państwach muzułmańskich w 2016 roku. Być może w 200 roku przed naszą erą sytuacja wyglądała inaczej. Nie było choćby wtedy islamu… Żydzi, w przeciwieństwie do niektórych muzułmanów, nie akceptują niewolnictwa, podobnie jak Europejczycy i Amerykanie.

    • Tomek Świątkowski
      8 czerwca 2016 at 17:53 - odpowiedz

      Przepis z 22 rozdziału 5.Księgi Mojżesza nie nakazuje zgwałconej wyjść za gwałciciela. tylko nakazuje gwałcicielowi zaproponować poślubienie jej.
      Ta zasada prawdopodobnie skutecznie hamowała chucie potencjalnych gwałcicieli.
      A ślub nie czynił z kobiety niewolnicy, więc proszę nie opowiadać bzdur.
      Ma się to też nijak do zabójstwa honorowego.
      Zgwałcona kobieta miała niewielkie szanse na znalezienie męża, więc opcja, że gwałciciel musi utrzymywać swoją ofiarę do końca życia była dla takiej kobiety szansą uniknięcia nędzy.

  3. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    8 czerwca 2016 at 01:31 - odpowiedz

    Tadeusz okazał się Jarkiem hehe. Witam w gronie autorów i pozdrawiam serdecznie. Dobry tekst. Wprowadza sporo tak zwanej dygresji czyli niezbędnych kontekstów kulturowych

    • Jarek Dobrzański
      8 czerwca 2016 at 12:51 - odpowiedz

      liberalna wersja Jarosława

  4. Krzysztof Marczak
    8 czerwca 2016 at 09:07 - odpowiedz

    Dobry tekst, pisany z ciekawej perspektywy..

  5. Janusz
    Janusz
    9 czerwca 2016 at 04:44 - odpowiedz

    Honorowe zabojstwa to tylko jedna strona bardziej ogolnego problemu uposledzenia kobiet w czym wioda wszysatkie abrahamowe religie. Zaczyna sie od tego ze bogami sa mezczyzni.Kobiety w biblii to nie pozytywne bohaterki a ladacznice lub ofiary do gwaltu. Przykladem jest ohydna historia Lota z Sodomy Gomory opisana w biblii. Oczywiscie kobieta byla pierwsza grzesznica co nie pomoglo w rolwnouprawnieniu.Obecnie kobiety maja najwiekszy sukces w ronouprawnieniu w krajach skandynawskich gdzie wplyw religii jest slaby.

    • Tomek Świątkowski
      9 czerwca 2016 at 06:04 - odpowiedz

      Na tle swojej epoki Biblia jest na maksa feministyczna.
      Rozumiałbyś to Januszu, gdybyś znał jej treść – uniknąłbyś pisania banialuk
      I musisz się wyzbyć tego naiwnego myślenia, że Biblia jest zbiorem hagiografii, a wszystko co jej bohaterowie robią jest wzorem do naśladowania.
      .
      Wojujący ateiści są ofiarami własnej propagandy kłamstw. Najpierw wciskają, że Biblia to bajki, a potem sami czytają (???) te teksty tak, jakby były bajkami.
      Efektem są popisy niewiedzy.

    • Jarek Dobrzański
      9 czerwca 2016 at 11:11 - odpowiedz

      Bez urazy ale to trochę zabawne gdy ateiści zaczynają traktować religię jako objawienie, czyli coś pierwotnego, a nie wtórnego do kultury i stosunków społecznych w chwili powstawania i kodyfikacji religii. Religie abrahamowe nie wymyśliły ani patriarchatu ani honoru rodzinnego. W starożytnym Rzymie ojciec rodziny miał prawo zabić córkę za seks przedmałżeński, Inkowie w Peru głodzili niewierne żony na śmierć, Aztecy w Meksyku kamieniowali je lub wieszali. W Japonii ratowanie honoru rodziny wymagało samobójstwa – ale to też w sumie przemoc wymuszona stosunkami społecznymi.

      Honor oznaczał przetrwanie i możliwość reprodukcji więc był kluczowy na bardzo podstawowym, ewolucyjnym wręcz poziomie.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *