• wtorek, 24 kwietnia 2018 r.

Bezwarunkowy dochód podstawowy . Ufel, Szarfenberg, Cobas Avivar, Dominiczak

 

Wkraczamy coraz bardziej w nowoczesność. Oznacza to, że coraz mniej potrzebna jest praca ludzi niewyspecjalizowanych w wyrafinowanych sektorach usług i innowacyjności. Wydaje się, że coraz mocniej należy brać pod uwagę rozwiązanie w którym dochód podstawowy gwarantowany jest każdemu, zaś praca, dostępna dla coraz bardziej elitarnej grupy, oznaczać będzie dodatkowe przychody obok przynależnej każdemu podstawy dochodu. 

[film kamerowała Marzena Stokłosa]

Podobne materiały

9 komentarzy

  1. Lucyan
    21 marca 2018 at 12:40 - odpowiedz

    Pan AD powinien raczej pisac petycje o budowe i prowadzenie schroniska dla tzw bezdomnych gdzie chetni w Bloniach moga sie schronic przed np. mrozem. Albo o wybudowanie malych mieszkan (na tanich gruntach) dla bezdomnych. Stacja to nie jest przechowalnia ludzi tzw. bezdomnych. Podobnie klatki schodowe czy zsypy na smieci to nie jest miejsce dla ludzi. Na zachodzie te funkcje przejely (oprocz socjalu) koscioly  ktore dostają kase od panstwa  na takie przytalanie ludzi "bezdomnych". Nastepnym raze prosze napisac petycje aby kosciol w Bloniach  otworzyl swoją salke, choc jednaą,  dla bezdomnych, to pewnie wszyscy sie chetnie podpiszą (oprocz  proboszcza). Koscioly dostają  dotacje na prace spoleczną to niech pracują. A jak nie, to odebrac im przywileje i pieniądze sie znajdą, ze ktos inny bedzie prowadzil dzialanosc dla "bezdomnych".

    • Andrzej
      Andrzej
      27 marca 2018 at 04:41 - odpowiedz

      Lucynie, czy ty sie czepiasz, czy naprawdę nie rozumiesz, co sie mowi. Czy ogrzewanie poczekalni kolejowej wyklucza budowe mieszkan? W mojej historyjce chodzilo tylkoo pokazanie jaki ludzie maja stosunek do bezdomnych, ze wola marznac na stacji, zeby tylko (broń boże) bezdomny sie nie ogrzał. 

      • Lucyan
        3 kwietnia 2018 at 02:44 - odpowiedz

        Nie, ludzie widac akceptuja nieogrzewanie stacji, bo widac ogrzewanie duzo kosztuje. A ludzie nie  przychodza na stacje aby tam siedziec tylko poczekac 10-20 minut i w droge. Nie traktuja stacji jako miesca do przebywania i spedzania czasu tylko jako własnie obiekt przejsciowy.  Jesli  gmina ma duzo pieniedzy albo dostep do taniego ogrzewania to niech sobie ogrzewa. Nastepnym razem prosze tych bezdomnych posłac do koscioła. Ludzie nie tyle mają obawy przed bezdomnymi ale obawy o konsekwencje. Np. parafie w Błoniach  wyraznie i pisemnie  mowią: osoby uzaleznione niech trzymają sie od koscioła z daleka. 

  2. Lucyan
    21 marca 2018 at 12:42 - odpowiedz

    Paan AD powinien raczej pisac petycje o budowe i prowadzenie schroniska dla tzw bezdomnych gdzie chetni w Bloniach moga sie schronic przed np. mrozem. Albo o wybudowanie malych mieszkan (na tanich gruntach) dla bezdomnych. Stacja to nie jest przechowalnia ludzi tzw. bezdomnych. Podobnie klatki schodowe czy zsypy na smieci to nie jest miejsce dla ludzi. Na zachodzie te funkcje przejely (oprocz socjalu) koscioly  ktore dostają kase od panstwa  na takie przytalanie ludzi "bezdomnych". Nastepnym raze prosze napisac petycje aby kosciol w Bloniach  otworzyl swoją salke, choc jednaą,  dla bezdomnych, to pewnie wszyscy sie chetnie podpiszą (oprocz  proboszcza). Koscioly dostają  dotacje na prace spoleczną to niech pracują. A jak nie, to odebrac im przywileje i pieniądze sie znajdą, ze ktos inny bedzie prowadzil dzialanosc dla "bezdomnych".

  3. Lucyan
    21 marca 2018 at 13:05 - odpowiedz

    A najbardziej mnie rozsmieszył ten dodatek czy zapłata za prace w domu. Szczegolnie ze AD mowi o zapłacie kobietom (zonie?) za prace w domu. A co z mezem/mezczyznami, jesli pracują  w domu?  Gdzie Pan sie wychował, w katolandzie? Od tego sie teraz odchodzi, małzonkowie płacą   takie same podatki, nie ma znizki na zycie w parze. Praca w domu nie jest obowiązkowa, nie ma zadnej mozliwosci ani sprawdzic ani wymusic.   Zresztą  w Polsce jest juz taki dodatek, małzonkowie sie wpolnie rozliczają wiec ma Pan znizke na roznego rodzeju usługi ze strony zony/meza. Bardziej  sensowny jest własnie  dodatek na dzieci, a nie "bykowe". Zona czy mąz dadzą sobie rade. Reprezentuje  Pan typowe watykanskie myslenie sprzed 50 lat. 

    • Andrzej
      Andrzej
      27 marca 2018 at 05:30 - odpowiedz

      Smiej sie Lucyanie  na zdrowie! Idea płacenia pensji kobietom (lub mężczyznom) za prace w domu to żadna nowosc. Pisze sięo tym i mówi w wielu krajach, neimal wszędzie tam, gdzie ludzie myślą i szukają nowych rozwizań kwestii spolecznych i gospodarczych. A Polacy sie smieją i wegetują w ciemnogrodzie. 

      • Lucyan
        3 kwietnia 2018 at 02:12 - odpowiedz

        Kompletna bzdura, w domu moze Pan zatrudnic kogo chce i mu płacic. Nawet własna zone, kochanke, osobistego kapłana. Ale nikt nie zamierza płacic na Pana zone, ani zonie za Pana prace w domu. Cokolwiek Pan robi. Pan proponuje tu jakis system feudalny  i prosze  bardzo. Moze Pan zatrudnic lokaja, barmana, sprzataczke, gosposie, prosze bardzo. Ale niech Pan płaci ze SWOJEJ kieszeni. 

        Pana ´rozumowanie  wynika pewnie z tego, "o jakie to biedne kobiety, najpierw pracuja w pracy a potem pracuja na drugi etat w domu". Nigdzie sie nie mowi o płaceniu za siedzenie w domu, na zasadzie ze siedzenie w domu to rodzaj pracy. Raczej to chodzi o to ze bogaty woli dac biednemu na zycie i mieszkanie, aby ten biedny siedział w domu i nie psuł interesow i dudy nie zawracał.  No ale najpierw musi ktos zarobic, zeby byc sklonnym poniesc koszt i płacic taki mały  haracz temu co nie chce czy sie nie nadaje do pracy. Na duzą skale taki system nie bedzie dzialal, w okregam malych, czasami moze dizlac na zasadzie jak wyzej. 

        Ale faktycznie, stary system to taki gdzie mezczyzna pracował i dostawał tyle ze  zona "nie musiała" pracowac.  Ale dzisiaj  mało  jest takich par gdzie jeden zarabia za dwoch, trzech i moze sobie pozwolic na  to ze jeden nie pracuje. Dzis chyba  petro-islam ma  taki model, gdzie mezczyzna dostaje tyle zeby utrzymac  całą rodzine. To co Pan proponuje to komunizm, ale na ten komunizm ktos musi najpierw zarobic. 

        Jak Pan sobie to wyobraza: oto Pan Andrzej i Pani Monika, mieszkają razem, a nawet są małzenstwem. Pan Andrzej ma jakąs prace i dochod ale pani Monika nie. Ale p.Monika pierze panu Andrzejowi majtki, gotuje obiadki, sprząta  mieszkanie, czasami jest i seks. Pytanie: dlaczego pan Lucjan ktory mieszka sam ma płacic panu Andrzejowi na pomoc domową i seksualną, w tym przypadku zwaną zoną?

  4. Czesław
    22 marca 2018 at 10:59 - odpowiedz

    A kto będzie wtedy, że tak to okresle trywialnie, czyścił sracze?

    • lipschitz
      22 marca 2018 at 11:23 - odpowiedz

      Chyba nie dokończyłeś zdania, bo pewnie chodzi Ci o to, kto będzie je czyścił za nędzne wynagrodzenie. Przy okazji masz więc odpowiedź – odpowiednio wysokie wynagrodzenie ten problem rozwiązuje. 

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *