• piątek, 24 marca 2017 r.

Jego Królewska Mość Mozart

 

Mozart był jedną z najważniejszych postaci dla całej sztuki zachodniego świata. Lecz jego współcześni nie zawsze o tym wiedzieli. Szczególnie wredni byli Paryżanie, którzy w ogóle nie docenili Mozarta, gdy ten w wieku 21 lat zaszczycił ich miasto swoją obecnością. W tym czasie umarła też matka geniusza, z którą on podróżował. Kompozytor musiał wrócić pokonany do Salzburga, gdzie ojciec Leopold załatwił mu pracę u nielubianego przez Wolfganga Amadeusza arcybiskupa tegoż miasta. Mimo tych wszystkich nieszczęść i niepowodzeń, do których doszedł jeszcze zawód miłosny, Mozart skomponował jedno ze swoich największych arcydzieł – Mszę Koronacyjną. Dzięki uprzejmości Wratislavii Cantans będziecie mogli wysłuchać jej krótkiego fragmentu w wykonaniu Academia Montis Regalis, jednego z najlepszych zespołów muzyki dawnej, który z powodzeniem może się podjąć tak wymagającego zadania. Nawet ten krótki fragment przekona Was o niezwykłości geniuszu Mozarta, który myślał i oddychał muzyką. Gdy będziecie w Paryżu, pamiętajcie, aby płacąc za kawę czy wino w jakiejś kafejce wypomnieć kelnerowi brak gustu jego przodków…

Podobne wpisy

12 komentarzy

  1. Katarzyna
    19 września 2016 at 15:02 - odpowiedz

    Jako ciekawostkę podam, że Mozart jest jednym z najmniej lubianych przez współczesnych kompozytorów. Uważają oni bowiem, że poświęca się mu za dużo czasu i środków na wykonywanie wciąż tych samych kompozycji, podczas gdy oni muszą ciułać z własnej kieszeni by tylko raz wykonać swój utwór przy pustej sali.
    Fajnie by było zrobić też taki materiał z np. Warszawskiej Jesieni.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      19 września 2016 at 15:15 - odpowiedz

      Chcielibyśmy zrobić materiał z Warszawskiej Jesieni. Teraz już nie da rady, ale w przyszłości będziemy próbować i pewnie się uda.

  2. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    19 września 2016 at 15:11 - odpowiedz

    To dlaczego że ludzie wolą odprężyć się przy muzyce a nie męczyć po całym dniu pracy przy eksperymentach fonicznych. Komponują utwory których nie da się słuchać? Niech płacą sami bardzo dobrze.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      19 września 2016 at 15:16 - odpowiedz

      Sztuka nie służy tylko do relaksu.

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        19 września 2016 at 15:20 - odpowiedz

        Ale do tortur też nie…

        • Jacek Tabisz
          Jacek Tabisz
          19 września 2016 at 15:25 - odpowiedz

          Dobra muzyka współczesna nie zawsze jest łatwa w odbiorze, ale żadne z niej tortury…

    • Katarzyna
      19 września 2016 at 17:28 - odpowiedz

      Akurat eksperymentalnym chyba łatwiej. Na zachodzie ludzie nie mają z tym problemu i np. Niemcy muzyką współczesną stoją.

    • Katarzyna
      19 września 2016 at 17:29 - odpowiedz

      No i kto, jeśli nie słuchacze, ma oddzielić ziarna od plew?

  3. Katarzyna
    19 września 2016 at 18:05 - odpowiedz

    Bardzo ciekawie Pan opowiada, Panie Jacku!
    Szkoda, że przy okazji opowieści o Wolfgangu i jego ojcu kompozytorzy, nie wspomniał Pan również o jego siostrze, Nannerl, która też była cudownym dzieckiem i mówi się, że pomagała bratu przy pierwszych kompozycjach. Niestety kobiety są niewidzialne historycznie…

    No i jednak nie mogę się zgodzić z tym, że dyrygentura to jedna z najcięższych fuch muzycznych. Instrumentaliści muszą znacznie więcej czasu przeznaczać na przygotowanie, a też mają z tego mniej pieniędzy.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      19 września 2016 at 20:21 - odpowiedz

      Opowiem o Nannerl następnym razem, jeszcze Mozart będzie pewnie wracał nie raz!

  4. Janusz
    Janusz
    20 września 2016 at 00:28 - odpowiedz

    Muzyka Mozarta dla mnie jest dla mnie rozrywkowa .Bylo to jeszcze bardziej sluszne za jego czasow.
    Kontrastem jest Betowen ktorego slucha sie na powaznie .
    Obaj byli geniuszami ale bardzo roznymi.
    Mozart chcial ludzi bawic.Betowen wstrzasac. Inne piekno.
    Moze Paryzanie nie byli p[rzygotowani na duchowa zabawe przy muzyce Mozarta.Ostatnio widzialem w Seattle The Marriage of Figaro. Dowcipne i lekkie , konkuruje z najlepsza muzyka rozrywkowa.

    • Katarzyna
      20 września 2016 at 11:51 - odpowiedz

      Chyba Pan jednak nie docenia Mozarta. To jest muzyka lekka, ale nie łatwa, czy rozrywkowa.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *