• piątek, 22 września 2017 r.

Kacem El Ghazzali. Atheist from Morocco

 

Kaja Bryx interviews Kacem El Ghazzali, a secular writer from Morocco, living as a refugee in Switzerland since 2011, about his personal experience being an Atheist growing up in a Muslim country. Kacem El Ghazzali is the international representative of International Humanist and Ethical Union at the United Nations, Geneva and the co-scientific director of the Raif Badawi Foundation for Freedom, the liberal Centre for Freedom of Speech in the Arab world.

Podobne materiały

7 komentarzy

  1. MICHAL
    6 czerwca 2017 at 16:48 - odpowiedz

    Będzie tłumaczenie?

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      6 czerwca 2017 at 16:51 - odpowiedz

      Będzie. Ale za jakiś czas. Kacem prosił o szybką publikację a tekście jest dużo do tłumaczenia.

  2. MICHAL
    6 czerwca 2017 at 17:09 - odpowiedz

    Tu ciekawe (w miedzyczasie wrzucam obszerny fragment):

    "…

    Jeśli spędzisz godziny na wysłuchanie przemówień i kazań – i przeczytasz niezliczone artykuły lokalnych, “szanowanych” imamów, przywódców społeczności i uczonych islamskich – zobaczysz wyłaniający się wzór. Odkryjesz, że za każdym dżihadystą, który zazwyczaj zaczyna jako młody, często gniewny muzułmanin, szukający celu, kryje się ideolog z meczetu, obiecujący nagrody i grożący karami, zarówno na ziemi, jak w życiu następnym.

    Poniżej jest opis drabiny radykalizacji w oparciu o materiał z 45 szczegółowych badań przypadku, obejmujący okres 2012-2015, zestawiony przez autora z źródeł rządowych Wielkiej Brytanii:

    Radykalny kaznodzieja powszechnie stosuje teologiczne “marchewki i kije”, by pobudzić do działania. Próbuje terroryzować słuchaczy fragmentami literatury religijnej o horrorach piekła. Zawstydza tych, których piętnuje jako zadowolonych z siebie lub niechętnych do podjęcia dżihadu, i wpaja w nich poczucie panującego kryzysu. Robi to, powtarzając równocześnie o pojęciu wyższości muzułmańskiej i dostarczając wyidealizowanego obrazu historii, który podkreśla “wspaniałe podboje islamskie”.

    Kaznodzieja cytuje urywki z Koranu i hadisów [powiedzenia i czyny Mahometa], stopniowo  wzmacniając retorykę, aż do otwartego wzywania do odtworzenia kalifatu przez globalny dżihad. Kaznodzieja ustala, kiedy dżihad jest dobry w danym czasie – czy też należy go odroczyć – zależnie od siły społeczności muzułmańskiej w kraju lub kulturze gospodarzy. Innymi słowy, on decyduje, czy „ogłosić dżihad” w oparciu o to, co ocenia za możliwe w danym czasie dla muzułmańskiej ummah [społeczności]. Dżihad może został odroczony nie ze względu na swoje ofiary, ale raczej dlatego, że może dać negatywne rezultaty dla społeczności muzułmańskiej. Ten pogląd często brany jest mylnie za „umiarkowanie”.  

    Kaznodzieja przedstawia jasne, proste wybory, zmuszając słuchaczy do zaakceptowania jego interpretacji islamu i nie pozostawiając żadnej opcji poza dżihadem. Robi to przez używanie języka, który wywołuje instynktowne reakcje emocjonalne. Przedstawia Koran, hadisy i historię islamu w sposób, o którym wie, że jego słuchacze nie potrafią zakwestionować. Przedstawia wydarzenia z życia Mahometa, żeby wyjaśnić nowoczesną geopolitykę – jak na przykład, konflikt arabsko-izraelski – a to wskazuje na konkretny kierunek działania. Albo używa islamskich podbojów sprzed wieków jako inspirującego modelu obecnych zamachów dżihadystycznych przeciwko Zachodowi.

    U podstaw takiego nauczania leży światopogląd totalitarny. Według tego światopoglądu nie ma różnicy między wolnością prywatną a dobrem publicznym. Przeszłość i teraźniejszość są na jednym kontinuum. Sprawy świeckie są ściśle „kierowane” przez sądy duchownych. Państwo narodowe ustąpi miejsca kalifatowi. Podkreśla się moralność, ale wyrażoną bardziej jako zewnętrzne pozory (jak skromne ubranie) niż jako wewnętrzny cel duchowy. I podkreśla się, że celem publicznych modlitw jest skonsolidowanie al-mumineen (wiernych) w jednolity blok w sprawie dżihadu – co w ostatecznym rachunku wymaga prowadzenia wojny. Podstawowym wątkiem jest to, że wszyscy „niewierni” będą uważani za wiecznych wrogów aż, jak napisano w Koranie: „Słowo Allaha będzie rządziło niepodzielnie”.

    Jeden z powodów, że ten proces radykalizacji przechodzi niezauważony na Zachodzie, ma związek z językiem. Imamowie i intelektualiści islamistyczni używają terminologii, która wydaje się identyczna z używaną w kulturze judeochrześcijańskiej lub świecko-liberalnej, ale która ma zupełnie inne konotacje w arabskim.

    Salaam, "pokój", oznacza pokój, który zapanuje dopiero po tym, jak cały świat zaakceptuje rządy islamu.  

    Szihada, na przykład, często tłumaczona jako “męczeństwo”, zazwyczaj odnosi się do czynów tych, którzy zabijają lub zostają zabici w bitwie o sankcjonowaną religijnie sprawę. Nie jest to świadectwo wiary, kiedy poświęca się własne życie zamiast wyrzec się wiary pod presją.

    Iman, tłumaczone jako "wiara", jest dowodem całkowitego poddania się Allahowi, jego Posłańcowi, Mahometowi, oraz edyktom szariatu głoszonego przez przywódcę. Jest wielką „wiarą” nie zachwiać się w bitwie  przeciwko wrogom Allaha.

    Qassas, błędnie tłumaczone jako "sprawiedliwość", często wiąże się z poczuciem mściwości i odwetu “oko za oko”. Jest także ograniczone przez islamskie prawo szariatu” cokolwiek jest w szariacie, jest sprawiedliwe; cokolwiek jest poza szariatem, nie jest sprawiedliwe.

    Zwalczajcie ich! Allah będzie dręczył [nie "ukarze", jak w wielu obecnych tłumaczeniach] ich waszymi rękoma… i dopomoże wam zwyciężyć ich i zaspokoi piersi (da wielkie poczucie satysfakcji, ulgi) ludziom wierzącym. – Koran, 9:14, za Sahih International

    Władza jest wynoszona jako dane od Allaha prawo wiernych, podczas gdy gardzi się pokorą jako oznaką słabości. Celem, ku któremu masz dążyć, nie jest równość, ale wywyższenie.  

    Jest kwestią ihssan czyli "szczodrości" muzułmanów, że tolerują życie i ostro ograniczone “swobody” dhimmi (ujarzmionych nie-muzułmanów), jak długo ci ostatni płacą podatek “za ochronę”,  dżizja, i przestrzegają paktu o własnej niższości, „czując się poniżonymi”. W państwie rządzonym przez szariat równość obywatelska między muzułmanami a nie-muzułmanami jest nie do pomyślenia.  

    Kwestionowanie autorytetu islamu, charakteru jego proroka lub przekazanej tradycji, albo też krytykowanie religii jest uważane za ihanah, czyli "obrazę"; sabb-e-Rasul, "lekceważenie Proroka" jest przestępstwem wartym  kary śmierci. Odmowa zaakceptowania islamu także uważana jest za „obrazę”, która usprawiedliwia atak:

    Tych, którzy nie uwierzyli, ukarzę karą straszną na tym świecie i w życiu ostatecznym; i oni nie będą mieli pomocników. – Koran (3:56)

    …"

    http://www.listyznaszegosadu.pl/nowy-ateizm-i-krytyka-religii/wychowywanie-dzihadystow-drabina-radykalizacji-i-jej-antidotum

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *