• czwartek, 27 lipca 2017 r.

Rozbiory Polski według Theatrum Illuminatum cz.1 (1763 – 1764)

Tym razem Theatrum Illuminatum bierze się za temat rozbiorów Polski. Temat jest na tyle interesujący, że postanowiliśmy poświęcić mu nie tylko jeden film, ale cały serial.

Film otwiera scena bijatyki radziwiłłowskich z czartorysczykami na ostatnim sejmie czasów saskich, gdzie oba stronnictwa wzajemnie się oskarżają o torpedowanie pracy sejmu, który i tak zostanie zerwany 7 października 1762 roku, przez niejakiego Szymakowskiego wynajętego przez Heinricha von Bruehla. Dla Czartoryskich był to sejm nieudany, nie udało się im zablokować uczynienia młodego Karola Radziwiłła „panie Kochanku” wojewodą wileńskim, ani odebrać szlachectwa polskiego Alojzemu Bruehlowi. Trudno powiedzieć na ile Stanisław Poniatowski był zaangażowany w te knowania, ale chyba musiał być, więc u nas August Czartoryski narzeka właśnie jemu na nieudany sejm, tymczasem Radziwiłł każe bić w dzwony w swoich włościach i odprawiać Te Deum.

W kwietniu 1763 roku, korzystając z wyjazdu Sasów do Hubertusburga, gdzie mieli podpisać traktat pokojowy z Prusami, Czartoryscy zbroili ludzi za rosyjskie pieniądze. Jako ich gość major Puczkow, nadzoruje trybunał w Wilnie. W naszej wersji Puczkow oddaje się nieco przedwczesnym marzeniom, o rosyjskiej władzy w Polsce, ale kto wie – może tak było… Podczas konstytuowania się trybunału, miało miejsce kilka starć, po których Czartoryszczycy się wynieśli oddając pole radziwiłłowskim republikantom (ofiara – jeden oficer Jerzego Flemminga, związany z Czartoryskimi). Po nieudanej akcji, Czartoryscy mający chrapkę na Litwę, zachęcają Katarzynę II do interwencji w Polsce, jeszcze za życia Augusta III. Ponieważ Stanisław Poniatowski nie był przekonany do sensowności i moralnego argumentu za wezwaniem Rosjan na pomoc, odnotowaliśmy to w naszym filmie. Katarzyna II wie, jak wszyscy, że August III wiele już nie pożyje, więc odmawia z obawy przed rozgniewaniem Europy, ale pisze Czartoryskim, że nadal ich popiera, więc niech będą cierpliwi. Jej poseł w Warszawie, Keyserling pociesza Czartoryskich, że caryca jest z nimi.

W czerwcu 1763 roku rosyjski generał Sołtykow z czterema regimentami wkracza do Polski, szuka bezskutecznie pretekstu do zaatakowania radziwiłłowskich ekonomii szawelskiech, ponieważ go nie znajduje kieruje się na Wilno. Tymczasem po kraju krzyżuje się propaganda za i przeciw rosyjskiej interwencji (czartoryszczycka ulotka: „Monitor” – nie mylić z gazeta, jaką Stanisław August będzie wydawać od 1765 roku, kontra pisma radziwiłłowskiego propagandzisty Matusewicza. Widzimy po szlachcicu z każdego obozu. Dalej Keyserling kpi wobec Czartoryskich z hetmana Branickiego, który zwierzył mu się ze swych obaw, łudząc się, że Rosji chodzi o coś innego niż działanie na rzecz Czartoryskich. Czartoryscy wysuwają wygórowane żądania wobec Radziwiłła, by przestał prześladować trybunał litewski, czyli ustąpił oficjelom Czaroryskich, a wyroki jego ludzi miałyby zostać cofnięte. Radziwiłł, choć wie, że ten absurd jest możliwy tylko dzięki temu, że Czartoryscy mają za sobą potęgę Rosji, nie zgadza się bo straciłby honor.

W październiku 1763 roku w Piotrkowie znowu oba obozy walczyły o trybunał tylko tym razem o koronny. Gdy nadchodzi wieść o śmierci Augusta III (Drezno 5 X), emocje stygną, wszak na czas bezkrólewia sądownictwo przejmują sądy kapturowe. August Czartoryski bezskutecznie namawia tymczasem swego syna Adama, kwietystę (czyli trochę takiego chrysto-hippisa) do starania się o koronę. Ostatecznie jednak woli Stanisława Poniatowskiego, bo ten przynajmniej chce panować, i ma nadzieje, że caryca go wtedy poślubi, co ma się okazać równie nierealne jak plany pognębienia Radziwiłła, snute przez jego wujów.

17 października 1763 roku caryca już wie o śmierci Augusta III i pisze Stanisławowi, że to jego popiera na króla Polski. Staś jest rozradowany, to pierwszy list od carycy od 6 miesięcy. Chciał od razu jechać do Rosji dziękować, wuj go powstrzymuje.

W listopadzie 1763 roku Fryderyk II rozmawia ze swym sekretarzem i jedynym zaufanym człowiekiem Augustem Friedrichem Eichelem (1698-1768), postacią legendarną (niektórzy wątpili w jego istnienie bo ciągle pracował lub spał w biurze). Fryderyk dla dobra sprawy zgadza się na wiodącą rolę Rosji w Polsce i właśnie w listopadzie 1763 roku ostrzegał carycę przed Sasami i Francuzami usiłującymi w Polsce wpoić Polakom awersję wobec kandydata polskiego – czyli wpieranego przez Rosję i Familię Czartoryskich Odradza też Rosji zgodę na reformy ustrojowe w Polsce.

Stanisław August dostaje kolejny list od carycy, o tym że Keyserling pomoże zrobić go królem, a gdyby opór szlachty był zbyt silny, wtedy księcia Adama Czartoryskiego. Dalej widzimy przebitkę na Wiedeń, a właściwie Schoenbrunn, gdzie Maria Teresa i jej kanclerz Kaunitz zastanawiają się co robić. Opuszczają Sasów w staraniach o polski tron, m.in. dlatego, że następca Augusta III w Saksonii, i jego syn Fryderyk Krystian Leopold (zm. na ospę w grudniu 1763 r.) chciał oddać część Polski w zamian za poparcie.  Poza tym Austria boi się Rosji i Prus, więc zgadza się na ich kandydata. W Warszawie Keyserling chce sprecyzowania kogo Familia woli na króla, pruski poseł Benoit też się zgłasza do pomocy. Gdy 17 grudnia 1763 zmarł pierwotny kandydat saski, Katarzyna i Fryderyk dogadali się, że w razie czego interwencje robi Rosja, a Prusy tylko szachują Austrię. 21 grudnia do starego Keyserlinga dołącza książę Repnin, dumny potomek książąt czernichowskich, na razie go jednak nie pokazaliśmy.

W Nowy Rok hetman Branicki i Karol Radziwiłł mają się naradzać co począć wobec rosyjskich knowań z Czartoryskimi, ale Radziwiłł rujnuje tą szansę żądając wódki, gdy wszyscy piją kawę. Rado ma za co przepraszać. Branicki wybacza, ale nie naradzili się na czas.

W styczniu 1764 roku Fryderyka II odwiedza Kostka-Gadomski, szlachcic sprzyjający Branickiemu i Radziwiłłom. Bezskutecznie namawia Fryderyka by poparł Branickiego, Fryderyk zaprzeczał że układał się z Rosją, a o Branickim powiedział, że jest za stary na króla, nie bez racji zresztą. W tym czasie Rosjanie rozganiają pro-radziwiłłowski sąd kapturowy w Wilnie.

W marcu 1764 roku Katarzyna zgodziła się z Fryderykiem, że reformy w Polsce musza być powstrzymane. Wszystko więc gotowe by podpisać traktat, z tajną klauzulą o utrzymywaniu chaosu w RP (podpisany zostanie 11 kwietnia 1764 roku w Petersburgu). W Wiedniu narzekają na zbliżenie prusko-rosyjskie. By oddać różnicę światopoglądową Marii Teresy i Kaunitza ona odwołuje się do boskiej mądrości, on powątpiewa. 7 maja odbywa się sejm konwokacyjny. M.in. Andrzej Mokronowski uznaje sejm konwokacyjny w asyście Rosjan za nielegalny. Potem pro-adziwiłłowski poseł próbuje użyć veto, chcą go rozsiekać – ucieka, ale akcja ta niewiele daje bo nie zarejestrował wniosku, a i tak zwołana jest zaraz konfederacja, a ta jest nie do zawetowania. Wkoło pełno wojsk czartorysko-carskich. Ponieważ pro-radziwłłowski i pro-branicki biskup Sołtyk radził, by rekonfederacja antyczartorywka się odbyła dalej od warszawy wojska Branickiego i Czartoryskiego topnieją ze strachu przed potęgą Rosji i sformowanych za ruble milicji Czartoryskich.

Obaj magnaci antyrosyjscy uciekają do swoich stolic (Białystok i Nieśwież). Po zastraszeniu Branickiego i ucieczce Radziwiłła, SAP powinien zwołać sejm pacyfikacyjny, niestety nie zrobił tego (Zienkowska 2004, s. 119). W Polsce trwała więc stała wojna domowa właściwie do końca jego rządów. W naszym filmie, dobry z natury Stanisław rozważa to, ale wuj mu odradza. Historycznie nie wiemy czy w ogóle o tym pomyślał. Tymczasem Radziwiłł wydaje Rosjanom nierozstrzygniętą bitwę pod Słonimem, ponieważ nad ranem przybywa więcej Rosjan, ucieka na Węgry, w nadziei, że tam połączy swe siły z Branickim, nie wie, że Branicka z domu Poniatowska przekona hetmana do powrotu do Warszawy i ugody z Czartoryskimi, bo dotąd Branicki zbaraniał jej rozmawiać z nim o polityce w domu i był to fakt znany.

W lipcu 1764 roku Andrzej Mokronowski, ten sam który uznawał sejm konwokacyjny za nielegalny wobec rosyjskich gwałtów i wskutek czego nie miał czego szukać w Warszawie, poprosił o audiencję u Fryderyka II, gdzie bezskutecznie próbował odciągnąć Fryderyka od Rosji. Stanisław August zostaje 28 września 1763 roku królem na elekcji. Oddziały rosyjskie odsunięto na 3 mile od stolicy, porządku w mieście strzegło kilka tysięcy żołnierzy Czartoryskich na żołdzie cesarzowej rosyjskiej, ale i tak czuło się wszędzie oddech carskich. Stanisław August Poniatowski, znienawidzony przez większość szlachty, został wybrany królem Polski jedynie przez 5584 elektorów. Na wieść o elekcji wielu przywódców opozycji zgłosiło się z recesem od manifestów. W naszym filmie pokazujemy naiwność i wąskie horyzonty Czartoryskich, którzy nie rozumieli konsekwencji sprowadzenia Rosjan, dawania im pretekstu do interwencji, a których polityka ograniczała się w sumie do „pognębić Radziwiłłów”.

We wrześniu 1764 roku ambasador Prus w Petersburgu, hrabia Solms, dowiedział się, że rosyjski kanclerz Panin chce sojuszu z Poniatowskim w zamian za rosyjską zgodę na reformy, i stale przekonywał do tego pełną wahań Katarzynę II. Do końca 1764 roku Fryderyk zdołał jednak odwrócić politykę Rosji działając przez wroga Panina, Grigorija Orłowa. 30 września umiera Keyserling, ale ma satysfakcję, jego dzieło dokończy Repnin. Tymczasem Radziwiłł czuje się osamotniony w Preszowie (Węgry), a tu jeszcze go żona zdradza z jego „przyjacielem” Bohuszem (Raziwiłł wypala do niego, ale chybia), a Austriacy go nachodzą chąc wiedzieć, ile jeszcze u nich zostanie…

W ostatnich dwóch scenach wybiegamy trochę do przodu. W kwietniu 1765 roku SAP mieszając porządek polityczny z moralnym doradzał Rosji jak ma postępować z Prusami, choć był to sojusznik Rosji, i zwalał na Fryderyka II wszystkie winy za nieszczęścia RP. Bardzo to zirytowało carycę, i jeszcze bardziej Prusy, które wiosną 1765 roku wystawiły komorę celna na Wiśle z armatami w ramach agresywnego merkantylizmu. Stanisław bardzo mocno przeżył to upokorzenie.

Piotr NapierałaPiotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

Podobne materiały

2 komentarze

  1. Janusz
    Janusz
    17 marca 2017 at 05:41 - odpowiedz

    Przedstawiasz dobrze mechanizm i wydarzenia w okresie rozbioru.Powstsaje fundamentalbe pytanie.Dlaczego polska elita, arystokracja, nie widziala ponurych konsekwencji  swojego postepowania. Inaczej mowiac , co spowodowalo elementarny brak odpowiedzialnosci elity rzadzacej. 

    Byc moze ze odpowiedz jest prosta: prywata i korupcja, moralna zapasc .Wewnetrzne klotnie i niechec  wspolpracy dla dobra naroidu. 

     

  2. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    17 marca 2017 at 09:45 - odpowiedz

    dziękuję. Wygląda na to że zawinił tu idealizm polityczny czyli naiwna wiara że rzeczpospolita jest pewnym uniwersalnym dobrem nie tylko w oczach Polaków ale nawet Np Rosjan i Prusaków. Polscy politycy z Czartoryskimi włącznie za słabo się orientowali w polityce zagranicznej by wiedzieć że ten ustrój jest co najmniej od polowy 17w przyczynkiem do żartów w Szwecji GB Prusach czy w Rosji

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *