• wtorek, 25 lipca 2017 r.

William Ewart Gladstone – od konserwatysty do tytana liberalizmu

gladstone-phtographOstatnia ćwierć dziewiętnastego stulecia upłynęła w Wielkiej Brytanii na walce politycznej pomiędzy dwoma osobowościami, tyleż wybitnymi co odmiennymi. Choć obaj ukształtowali wiktoriańską Anglię, Disraeli i Gladstone różnili się chyba w każdym aspekcie.

Jak wielu wybitnych Brytyjczyków, William Gladstone swój ród wywodził ze Szkocji. Ojciec jego, zamożny kupiec zbożem, John Gladstone, przeniósł się jednak do Liverpoolu. Tam 29 grudnia 1809 roku jego druga żona, Anna, urodziła przyszłego premiera. John Gladstone był w Liverpoolu bardzo wpływową osobą, jako jeden z najzamożniejszych obywateli, a także burmistrz miasta. Był on zagorzałym torysem oraz stronnikiem anglikańskiego High Church. Wyznawane przez ojca konserwatywne zasady z pewnością miały wpływ na to, w jakim duchu wychowywał się młody William. Gladstone nawet najbardziej świeckie rozważania uzasadniał nieraz cytatami z Biblii, co jest ponoć typowym nawykiem większości potomków szkockich prezbiterian. W przypadku Williama Gladstone’a nie był to zresztą tylko atawizm kulturowy, bowiem zagadnienia teologiczne zawsze stanowiły wielką jego pasję.

Młody konserwatysta

W młodości Gladstone w pełni podzielał zachowawcze zapatrywania ojca. Wykształcenie otrzymał iście elitarne – w Eton i w Oxfordzie. Pociąg do wiedzy charakteryzował go zresztą przez całe życie, był to bowiem wielki erudyta. Życie akademickie Gladstone’a nie sprowadzało się jednak wyłącznie do nauki. Doskonalił swe umiejętności oratorskie w rozmaitych dyskusjach, przez trzy lata był też przewodniczących klubu Union. Niewątpliwie doświadczenia te przydały się w karierze politycznej. Polityka wydawała się Gladstone’owi pisana. Ale on sam wcale nie był przekonany co do tego, że jest ona jego prawdziwym powołaniem. Znacznie bardziej pociągała go kariera duchowna. Do rezygnacji z niej skłonił Gladstone’a dopiero ojciec. Książę Newcastle, ojciec przyjaciela, sugerował młodzieńcowi, by dał się wybrać z jednego z zależnych od niego „zepsutych okręgów”. W roku 1832, w wieku dwudziestu trzech lat William Gladstone został członkiem parlamentu.

Młody poseł był zdeklarowanym konserwatystą. Stanowczo przeciwstawiał się postulatom reformy wyborczej, która byłaby wbrew interesom arystokracji ziemskiej. Pierwsze wystąpienie młodegobackbenchera poświęcone było obronie niewolnictwa na indyjskich plantacjach. Gladstone głosował przeciwko wszystkiemu, co kojarzyć można z jakimkolwiek liberalizmem. Zwalczał wszelkie idee, z którymi sam będzie później kojarzony. Nie znajdywały jego poparcia ani tajność wyborów (do ustanowienia której sam doprowadzi cztery dekady później) czy ogłaszenia wykazów wyborców, ani też autonomia dla Irlandii. Odmawiał wyznawcom religii mojżeszowej, rzymskim katolikom oraz protestanckim dysydentom prawa wstępu na uniwersytety, które jego zdaniem winny były pozostać kuźnią kadr dla państwowego Kościoła Anglii. Gladstone opowiadał się wówczas również za utrzymaniem wysokich ceł na zboże. Dola robotników nie zdawała się zbytnio go obchodzić – głosował wprawdzie za uszanowaniem niedzielnego wypoczynku, jednak z powodów religijnych a nie w ramach obrony praw pracowniczych. Tematyka religijna wciąż była główną pasją niedoszłego duchownego. Był to zresztą czas, kiedy tzw. ruch oksfordzki doprowadził do znacznego ożywienia intelektualnego w łonie anglikanizmu. William Gladstone wdał się m.in. w polemikę z liberałem Thomasem Macaulayem na temat stosunków państwa i Kościoła. Jego zdaniem głównym zadaniem rządu była troska o interes narodowego wyznania oraz o życie religijne mieszkańców kraju. Nie trafiały mu zupełnie do przekonania argumenty adwersarza, który przekonywał, że obiektem troski władz winien być raczej materialny dobrobyt rządzonych.

Gladstone łączył działalność parlamentarną ze sporami intelektualnymi i rozwiniętym życiem towarzyskim. Niewątpliwie dał się zauważyć jako jednostka nieprzeciętna, co doprowadziło do tego, że jako dwudziestopięciolatek zasiadł w ławach rządowych. Robert Peel mianował go podsekretarzem stanu w resortach odpowiedzialnych kolejno za finanse i sprawy kolonialne. Po krótkiej przerwie, związanej z chwilowym dojściem do władzy wigów, w 1841 r. Gladstone został zastępcą ministra handlu w kolejnym gabinecie Peela. Chociaż był całkowitym dyletantem w sprawach ekonomicznych (wyznawał jedynie, jak wówczas na dobrego torysa przystało, przekonanie o dobroczynności ceł ochronnych) postanowił na własną rękę dokształcać się w zakresie materii, za które miał być współodpowiedzialny. Skutkiem tego była zmiana poglądów – Gladstone stał się zdeklarowanym zwolennikiem wolnego handlu. Był to pierwszy punkt jego ewolucji światopoglądowej, na razie jeszcze nie prowadzący do zmiany przynależności partyjnej, ponieważ ideę wysokich ceł porzucił wówczas sam premier Peel. W 1845 rząd Peela upadł jednak, zaś Gladstone, którego odejście od stanowiska protekcjonistycznego nie spotkało się z życzliwą reakcją w łonie konserwatystów, stracił swój mandat poselski z okręgu Newark. Co ciekawe, przez dziewięć miesięcy pozostawał on ministrem, nie będąc jednocześnie członkiem parlamentu, co stało w rażącej sprzeczności z brytyjską praktyką parlamentarną. Rok 1846 przyniósł upadek gabinetu Peela (a więc i Gladstone’a), a także dekompozycję protekcjonistyczno-ziemiańskiego obozu torysowskiego. Mniej więcej w tym samym czasie jeden z filarów ruchu oksfordzkiego, John Henry Newman, przeszedł na katolicyzm. Formacja polityczna i intelektualna z którą identyfikował się młody William Gladstone w zasadzie przestała istnieć. Wybrany rychło posłem przez swoją Alma Mater nie kończy jednak kariery politycznej, a jedynie jej pierwszy, nie tak jeszcze znaczący, etap.

U boku Palmerstona

Gladstone w tym czasie bardziej zaprzątnięty był własnym gospodarstwem ziemskim niż wielką polityką, jednak ewolucja jego poglądów stała się coraz bardziej wyraźna. Głosował m.in. za dopuszczeniem wyznawców judaizmu do zasiadania w Parlamencie. Wizyta w roku 1850 w Italii, gdzie udał się z córką w celu poprawy jej zdrowia, nastawiła go niezwykle negatywnie względem rządzących w Neapolu Burbonów. W liście otwartym do szefa dyplomacji, lorda Aberdeen, opisał prześladowania domagającej się rządów konstytucyjnych opozycji. List zdobył znaczny rozgłos, zwracając uwagę brytyjskiej opinii publicznej na sprawy włoskie (porównać go wręcz można do wystąpień Byrona w sprawie Grecji). Lord Aberdeen stanął wkrótce na czele rządu opierającego się na większości złożonej ze zwolenników Peela (do których sam się zaliczał) oraz wigów. Gladstone został kanclerzem skarbu. To właśnie ten gabinet zdecydował o udziale Wielkiej Brytanii w wojnie krymskiej. Kwestie związane z polityką wschodnią przyczyniły się też do jego upadku. Kolejnym premierem został lord Palmerston (który wchodził też w skład gabinetu lorda Aberdeen). Wśród peelitów doszło do rozłamu. Gladstone należał do tej grupy pośród nich, która nie chciała współpracy z Palmerstonem. Szybko też stwierdził, że istnienie grupy zwolenników Peela, jako języczka u wagi miedzy liberałami a konserwatystami, jest systemową patologią – polityka opierać się była winna według niego na podziale na dwa stronnictwa. W 1859 roku William Gladstone zdecydował się zostać kanclerzem skarbu w kolejnym gabinecie Palmerstona – tym razem był to rząd oparty całkowicie na poparciu liberałów. Ewolucja polityczna dawnego skrajnego torysa została doprowadzona do finalnego rezultatu.

W latach przypadających na rządy Palmerstona w polityce światowej miało miejsce wiele ważkich wydarzeń. Dokonywały się procesy zjednoczenia Italii, które Gladstone z całego serca popierał. W amerykańskiej wojnie domowej sympatyzował ze stanami Południa. Interesy ekonomiczne (zagrożenie brakiem dostaw surowca dla przemysłu bawełnianego, konkurencja fabryk z Północy) w ogóle sprawiały zresztą, że Wielka Brytania skłonna była życzyć zwycięstwa raczej Konfederacji. Palmerston prowadził jednak politykę ścisłej neutralności, czego przykładem był stosunek wobec powstania styczniowego w Polsce, działań Francji w Meksyku czy agresji Prus na Szlezwik i Holsztyn. Politykę taką (odnośnie wojny prusko-austriackiej) kontynuował kolejny premier, John Russel. Russel próbował też wprowadzić reformę systemu wyborczego, została ona jednak obalona w Parlamencie. Po dojściu do władzy konserwatystów Gladstone stanął na czele swej partii, stając się liderem opozycji. Wtedy też zaczęła się jego długoletnia walka z Benjaminem Disraelim, która stanowiła główną treść brytyjskiego życia publicznego ery wiktoriańskiej.

Lider opozycji gorąco popierał plany reformy wyborczej, będąc pod tym względem radykałem nawet we własnym obozie. Doprowadziło to do poróżnienia się z Palmerstonem, jak również utraty zaufania wyborców z Uniwersytetu Oxfordzkiego. Wyborcy z południowego Lancashire, w dużej mierze robotnicy przemysłu bawełnianego, głosowali zaś na Gladstone’a nader chętnie. W sprzeczności ze swymi dawnymi poglądami Gladstone przekonywał Izbę Gmin, że czas jest po stronie zwolenników reformy. Miał rację, czego najlepszym dowodem jest to, że ostatecznie wprowadził ją w życie konserwatysta Disraeli w roku 1867. Rok później William Gladstone stanął na czele rządu.

Reformator

Za swoje główne zadanie nowy premier uznawał uspokojenie sytuacji w Irlandii. Jeszcze jako lider opozycji domagał się likwidacji dominacji państwowego Kościoła anglikańskiego (którego sam był gorliwym członkiem) na zamieszkałej w większości przez ludność katolicką Szmaragdowej Wyspie. Plany te storpedowała jednak Izba Lordów. W 1869 roku jako premier doprowadził do uchwalenia ustawy zmniejszającej prawne i finansowe przywileje anglikanizmu w Irlandii, tym razem Izbie Lordów udało się jedynie obwarować ją poprawkami. W roku następnym uchwalono z kolei prawo, poprawiające położenie irlandzkich dzierżawców ziemskich. Nie próżnowano także w dziedzinie polityki społeczno-gospodarczej. W 1869 roku zlikwidowano także karę więzienia za długi, polepszyły się także warunki działalności ruchu związkowego.

W roku 1871 miała miejsce bardzo ważna reforma szkolnictwa, polegająca na poddaniu wszystkich szkół państwowych i prywatnych kontroli powołanych w tym celu rad szkolnych, które miały egzekwować też wypełnianie obowiązku edukacyjnego (dla dzieci od 5 do 13 lat). Nauczanie religii w szkołach podlegających jurysdykcji rządowej ograniczono do samego zgłębiania Biblii, bez wykładu jej interpretacji właściwych dla konkretnych konfesji. Zniesione zostały też pozostałości ograniczeń wyznaniowych w zdobywaniu stopni naukowych na Oxfordzie i w Cambridge. Premier Gladstone, pobożny anglikanin nurtu High Church, oraz wywodzący się z tradycji kwakierskiej minister William Forster, położyli więc podwaliny pod sekularyzację systemu szkolnictwa i zakończyli dyskryminację religijnych dysydentów.

Reformowano też armię – odesłano np. do lamusa praktykę sprzedaży stopni oficerskich, zresztą znów przy sprzeciwie lordów. Wydatki na wojsko i flotę zmniejszono, dzięki czemu możliwa była znaczna obniżka podatków – podatek dochodowy wyniósł cztery pensy płacone od funta, zlikwidowano też opłatę stemplową na prasę codzienną (co przyczyniło się do jej rozkwitu oraz wzrostu cyrkulacji i znaczenia, popularne stały się „gazety za pensa”).

W 1872 uchwalono Ballot Act, czyli wprowadzono tajność głosowania. Dotąd bowiem akt wyborczy był jawny i zazwyczaj protokołowany, co dawało duże pole do wszelakich nacisków. Rząd doprowadził tez do znacznego zmniejszenia wyszynku trunków – tłumaczyć to można zarówno chęcią walki z alkoholizmem, jak i znaczną rolą w Partii Liberalnej protestanckich dissenters. Kładli oni duży nacisk na dyscyplinę moralną – w przeciwieństwie do torysów, bardziej pobłażliwych względem ludzkich słabostek, takich jak pinta piwa i związanych mocno z państwowym wyznaniem (Kościół Anglii nazywano złośliwie „Partią Konserwatywną, gdy się modli”).

Trudno było uznać za udaną politykę zagraniczną gabinetu. Brytyjczykom nie udało się zapobiec wojnie francusko-pruskiej ani wzrostowi wpływów Rosji w obszarze Morza Czarnego. Za ciche popieranie w wojnie secesyjnej Południa, mimo oficjalnej neutralności, międzynarodowy sąd arbitrażowy nakazał Wielkiej Brytanii zapłacić przeszło trzy miliony funtów odszkodowania. Disraeli wysunął przeciw polityce rządu przemyślaną wizję konsolidacji Imperium, m.in. przez unię celną.

Udało się przeprowadzić reformy porządkujące system sądownictwa, osiągnięto też znaczną nadwyżkę budżetowa, umożliwiającą kolejne obniżki podatków. Do odejścia Williama Gladstone’a z funkcji premiera przyczyniła się porażka projektu reformy uniwersytetów irlandzkich w duchu równouprawnienia wyznaniowego. Popularność rządu nadszarpnęła też afera związana z inwestycjami w sieć telegraficzną bez wymaganych pełnomocnictw Parlamentu. Gladstone próbował uwieść wyborców bardzo śmiałą wizją polityki fiskalnej. Postulował całkowite zniesienie m.in. podatku dochodowego (kosztem zwiększenie choćby podatku od sprzedaży spirytualiów). Wydaje się jednak, ze wyborcy byli trochę zmęczeni reformatorską pasją liberałów i wybory w 1874 roku przyniosły zwycięstwo konserwatystom. Gladstone zrezygnował z funkcji lidera opozycji, zaś jego umysł zaprzątały głównie zagadnienia polityki zagranicznej.

O autonomię dla Irlandii

Rok 1879 przyniósł pogorszenie koniunktury ekonomicznej, wzrost bezrobocia oraz kryzys w rolnictwie. W Irlandii wzmagała się agitacja nacjonalistyczna, która dzięki trudnej sytuacji gospodarczej znajdowała większy posłuch. W nadchodzących wyborach Gladstone postanowił wystartować w szkockim okręgu Midlothian. Mimo siedemdziesiątki na karku prowadził bardzo aktywną i dynamiczną kampanię, niestrudzenie przemierzając cały kraj i spotykając się z wyborcami (nie mogę odpędzić się od skojarzenia z współczesnym polskim politykiem, który w swej nieraz kontrowersyjnej działalności odwołuje się m.in. do haseł liberalnych). W roku 1880 William Gladstone po raz drugi stanął na czele rządu.

Na pierwszej sesji nowego parlamentu liberalnemu posłowi, Charlesowi Bradlaughowi, odmówiono prawa złożenia przysięgi urzędowej (a co za tym idzie objęcia mandatu) z uwagi na wyznawany przezeń ateizm. Nie dano mu też możliwości zastąpienia roty przysięgi zwykłym zapewnieniem. Kontrowersja na tym tle ciągnęła się przez kilka lat, zaś Gladstone od początku stał po stronie niewierzącego kolegi, zaś po jego śmierci uczcił go pięknym nekrologiem. Premier był osobą głęboko religijną, jednak walczył o swobody i prawa także osób o światopoglądzie zupełnie odmiennym. Za czasów drugiego rządu Gladstone’a uchwalono m.in. ustawę czyniącą pracodawców odpowiedzialnym za uszkodzenia ciała robotników, powstałe w wyniku wypadków przy pracy. Największych problemów dostarczała jednak kwestia irlandzka. Premier znalazł partnera do rozmów – był nim Charles Stuart Parnell, który choć sam był protestantem i pochodził z mieszanej angielsko-irlandzkiej rodziny, stał się czołowym działaczem na rzecz autonomii wyspy. Sytuację utrudniał jednak opór konserwatystów, nieskorych do jakichkolwiek ustępstw względem Irlandczyków, jak również daleka od pokojowej agitacja nacjonalistów irlandzkich. W 1885 roku rząd Gladstone’a upadł, ale liberałowie rychło powrócili do władzy.

Powracający do władzy Gladstone, mimo początkowych zaprzeczeń, wystąpił z planem całkowitej autonomii Irlandii. Od potencjalnych ministrów żądał swoistych „lojalek” – pisemnych deklaracji poparcia dla tej polityki. Z tego powodu w rządzie nie znalazło się kilku dotychczasowych współpracowników premiera, m.in. Forster. Wiosną 1886 roku zaprezentowany został projekt ustawy o parlamencie irlandzkim, ze ściśle określonymi i ograniczonymi kompetencjami, nie godzący w jedność monarchii. Skutkiem tego był rozłam w Partii Liberalnej i wyodrębnienie się nieakceptujących koncesji dla Irlandii Liberalnych Unionistów. Formacja ta, mimo dalszego powoływania się na liberalne pryncypia ideowe, politycznie stopniowo zbliżała się do konserwatystów, aż w końcu w 1912 r. się z nimi zjednoczyła (znanymi Liberalnymi Unionistami byli Joseph i Austin Chamberlainowie, Arthur Conan Doyle, Henry Morton Stanley czy Ernest Shackleton). Rozłam ten doprowadził do upadku projektu autonomii dla Irlandii (Home Rule), który nie znalazł wystarczającego poparcia w Izbie Gmin). Upadek gabinetu Gladstone’a był tylko kwestią czasu. Na dodatek skompromitowany został irlandzki sojusznik premiera, Parnell, przeciw któremu przeciwnicy polityczni oraz Kościół posłużyli się argumentami natury obyczajowej (przez wiele lat żył bez ślubu z kobietą formalnie będącą mężatką, choć poprzedni jej związek był już fikcją).

Przed wyborami 1892 roku Gladstone ponownie wysunął śmiały program liberalny, postulując m.in. ograniczenie wpływów Kościoła anglikańskiego w Walii i Szkocji czy też zniesienie głosowania pluralnego (ostatecznie zlikwidowanego dopiero w 1948 r.), jak również zwiększenie praw związków zawodowych, co miało na celu pozyskanie robotników. Wyborcy jednak byli stosunkowo zadowoleni z reform społecznych implementowanych przez konserwatystów i większość jaką w Parlamencie zdobyli liberałowie była minimalna. Tym niemniej Gladstone po raz kolejny wystąpił z projektem autonomii dla Irlandii. Tym razem przewidywał on nie tylko istnienie odrębnego parlamentu irlandzkiego, ale też miejsca w Parlamencie westminsterskim dla posłów z Zielonej Wyspy. Oczywiście w oczach unionistów była to zmiana na gorsze i ustawa upadła znaczną większością głosów w Izbie Lordów. Temperatura sporu politycznego była bardzo wysoka, stosowano metodę skracania dyskusji zwaną gilotyną. Dochodziło do bójek, co w dziejach parlamentaryzmu brytyjskiego stanowi ewenement. Lordowie obalali też, bądź istotnie zmieniali, inne rządowe projekty, choćby dotyczące kwestii robotniczej czy ustroju samorządów. Gladstone, jako przeciwnik zbrojeń, znalazł się w konflikcie z kolegami z własnej partii, w wyniku czego podał się w 1894 roku do dymisji i wycofał z życia politycznego. Wkrótce potem większość konserwatywno-unionistyczna przejęła władzę na przeszło dekadę. William Ewart Gladstone zmarł 19 V 1898 r. na zamku Hawarden we Flintshire w Walii. Wielkie dni brytyjskich liberałów miały jeszcze nadejść, ale z pewnością nie byłyby one możliwe, gdyby nie wcześniejsze dokonania Gladstone’a.

Szermierz liberalizmu

W działalności publicznej Williama Gladstona widać jego pasję reformatorską. Jako szermierz liberalizmu ścierał się z oporem konserwatystów oraz tradycyjnych instytucji. Sam był głęboko religijny, jednak ograniczał wpływy państwowego Kościoła Anglii. Nie cieszył się sympatią królowej Wiktorii, zauroczonej Disraelim. Najśmielsze projekty Gladstone’a obalane były przez dziedziczną Izbę Lordów. Choć instytucje takie jak Kościół Anglikański czy Izba Lordów mogą dziś budzić pewien respekt, to trudno odpędzić się od refleksji, że kiedy tylko mogły, robiły wszystko w obronie swych organizacyjnych czy klasowych przywilejów. Być może to, że dziś cieszą się szacunkiem (czy też w ogóle istnieją) zawdzięczają rządom liberałów, zarówno Gladstone’a, jak i jego następców, którzy „wyrwali im zęby”. Najśmielszym i najambitniejszym projektem reformatorskim Gladstone’a była autonomia dla Irlandii, której nigdy nie udało się wcielić w życie. Szkoda – i to nie tylko z powodu pewnej dziejowej sprawiedliwości, na którą Irlandczycy zasłużyli. Wydaje mi się bowiem, że autonomiczna Irlandia nie miałaby powodów, by zrywać więzy z państwem brytyjskim. Nie jest to teza falsyfikowalna, ale moim zdaniem unioniści strzelili bramkę do własnej bramki.

Bibliografia:

  • Bentley Michael, The Climax of Liberal Politics. British Liberalism in Theory and Practice 1868-1918, wyd. Edward Arnold, London 1987.
  • Bidwell Anna, Blaski i cienie parlamentaryzmu brytyjskiego, Wydawnictwo TRIO, Warszawa 2004.
  • Bidwell George, Niekoronowany król Irlandii. Życiorys Karola Stewarta Parnella, tłum. A. Bidwell, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1975.
  • Dyboski Roman, William Ewart Gladstone (1809-1898), druk. W.L. Anczyca i Spółki, Kraków 1910.
  • Misztal Mariusz, Królowa Wiktoria, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 2010.
  • Zins Henryk, Historia Anglii, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1979.

Redakcja: Antoni Olbrychski

Tekst pierwotnie ukazał się na Portalu historycznym Histmag.org Materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Michał GadzińskiHistoryk i politolog, student prawa. Interesuje się historią XIX i pierwszej połowy XX wieku. Pasjonat historii, kultury i polityki krajów anglosaskich.

Podobne materiały

3 komentarze

  1. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    20 sierpnia 2015 at 23:35 - odpowiedz

    Gladstone to być może najwybitniejszy brytyjski polityk wszech czasów. Wywalczył też tolerancję dla ateistów choć sam był głęboko wierzący. Dzięki niemu posłowie niewierzący nie musieli składać przysięgi na boga. Gladston bardzo inteligentnie i nieco w duchu JSMilla przekonywał by nie robić z nich ludzi aspoleczych przez wykluczenie lub zmuszenie do hipokryzji. Gladstone to ze wszech miar wspaniały człowiek. Prawie udalo mu się też odwołać wojny opiumowe.

  2. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    20 sierpnia 2015 at 23:36 - odpowiedz

    Może też coś o nim napisze. Zasługuje on na wiele artykułów

  3. Jacek Tabisz
    Jacek Tabisz
    21 sierpnia 2015 at 09:47 - odpowiedz

    Ważny i ciekawy temat! Dziękuję 🙂

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *