• czwartek, 30 marca 2017 r.

Amerykanie i Europejczycy: podobni czy niepodobni? Piotr Napierała i Jacek Tabisz

 

USA i UE – czy nadal jesteśmy tą samą cywilizacją, czy też nasze drogi już się rozeszły? Czy Stany Zjednoczone są naszym kulturalnym bratem bliźniakiem, czy też bliżej nam do Rosji albo do Indii? Te pytania w obecnych czasach nabierają więcej sensu, kiedy część europejskiej lewicy buduje swoją tożsamość na ostrej krytyce USA i na pobłażliwości wobec imperialistycznych działań Putina.

Podobne wpisy

5 komentarzy

  1. Ireneusz Kozak
    4 maja 2015 at 22:31 - odpowiedz

    Jeśli chodzi o tę karykaturę z „Jestem Charlie”, to się chyba muzułmanie aż tak „nadal” nie obrazili, bo sama sentencja jest parafrazą pewnego tekstu, który znany jest dobrze społeczności muzułmańskiej. Świeżo po zamachu w redakcji C.H. wpadł mi do głowy pomysł, żeby w pracy podchodzić do ludzi i witać się z nimi słowami „Cześć, jestem Charlie”. Nie podchodziłem z tym do żadnego muzułmanina, bo by była niezła obora, jedynie do kilku polaków się z ową małą prowokacją wychyliłem. Ale chyba jakimś sposobem (za sprawą zdrady, bądź podpatrzenia) moje wygłupy dotarły do islamistów, bo coś mnie tam ktoś zaczął zaczepiać na zakładzie. I najciekawiej wymyślił A. (50-cioparoletni, brodaty muslim z Pakistanu, który mi niedawno prawi, że podoba mu się, że piję wodę „w kucki” i że ładną mam brodę: zupełnie jak muzułmanin 😉 ). Więc ów A., człek niezwykle wesoły, podchodzi do mnie tego samego dnia i przedstawia się tymi słowy: „Hallo, my name is Khan; and yours?”. Na ogół (bo od tamtej chwili przedstawia się dokładnie tak samo, ilekroć mnie widzi) odpowiadam coś w rodzaju: „my name is Irek”, albo „my name is Bond, James Bond”, albo co mi tam innego przyjdzie do głowy… I chyba dlatego się z tym powtarza, ponieważ nie wie, że ja wiem o co mu idzie. A o co mu idzie? Jeszcze tego samego dnia sprawdziłem w internecie: otóż w roku 2010 powstała jedna z najdroższych produkcji bollywoodzkich o młodym indyjskim muzułmanie imieniem Khan, który podejrzany o terroryzm, postanawia udać się do prezydenta USA, by oświadczyć mu swą niewinność słowami: „my name is Khan, AND I AM NOT TERRORIST”… Karykatura z napisem: „Je suis Charlie” jest chyba właśnie aluzją do tytułu tego filmu. Tym bardziej, że – o ile pamiętam – to sami muzułmanie, uczestniczący w pochodzie na rzecz wolności słowa w Paryżu, mieli na sobie te tabliczki z wyżej wspomnianym napisem…

  2. Heisenberg
    5 maja 2015 at 16:33 - odpowiedz

    Lewica nie jest z żadnej cywilizacji, bo zawsze buntuje się przeciwko zasadom cywilizacji w której ramach egzystuje, więc nie sugerowałbym się pierdzieleniem lewicy. Europa i USA to ta sama cywilizacja – głównie oparta na trzech, co ciekawe czasem sprzecznych elementach, chrześcijańskim, greckim i rzymskim.

    • Heisenberg
      5 maja 2015 at 16:44 - odpowiedz

      Co do wpływów Rosji, to ja bym powiedział tak: Ukraina nie należy do cywilizacji zachodniej, a tej „rosyjskiej” ( lub turańskiej ogólnie ) niosącej mongolizm cywilizacyjny. Chociaż to zależy, zachodni Ukrainiec bardziej ciągnie w stronę zachodu, a wschodni w stronę Rosji, ale nadal ten zachodni jest pod wpływem mentalności ruskiej, chociaż sam pewnie nie chciałby tego przyznać. Na Polskę również wywiera wpływ kultura ze wschodu, ale należy zauważyć, że ta kultura często była nam narzucana siłą, więc zapewne nie jest naszą naturalną, a z Rosją jedyne co mamy wspólnego, to naszą słowiańskość, ale jesteśmy Słowianami w innej cywilizacji. Można mieć wątpliwości do takich narodów jak Ukraińcy, ale Polacy już zdecydowanie należą do zachodniego kręgu cywilizacyjnego. USA opiera się całkowicie na tym co wyszło z Europy, więc jest cywilizacyjną ciągłością. Różnice istnieją, to oczywiste, tak samo jak istnieją różnice między Niemcem i Polakiem, Niemcem i Włochem, Włochem i Brytyjczykiem – wśród których zresztą też istnieją znaczne różnice. Łączą nas jednak wspólne fundamenty – religii chrześcijańskiej, państwa opartego raczej na liberalnych zasadach, nawet rasowo ta cywilizacja jest dość jednolita – kolor skóry mamy raczej biały, dlatego niektórzy nazywają ją cywilizacją białego człowieka.

  3. Lucyan
    6 maja 2015 at 10:52 - odpowiedz

    Ameryka (USA) to duzy kraj i nie jest latwo generalizowac. Są duze roznice miedzy mentalnoscią na wybrzezach a pasem biblijnym.
    Podstawowa roznica miedzy Europa a USA to afro-amerykanie i hispanics. USA walczy sama ze sobą, bo nie wszyscy afro mogą sie utrzymac z gry w koszykowke czy bejsbola. No i ta przestepczosc. Teoria, ze prawo do aborcji zmniejsza przestepczosc w USA jest kuriozalna, i USA powinna sie wstydzic.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *