• czwartek, 23 marca 2017 r.

Dnia pierwszego września roku pamiętnego…

Przypominamy nasz nakręcony w zeszłym roku film o pierwszej bitwie kampanii wrześniowej, czyli o Westerplatte, która to placówka broniła się tydzień. Niemcy własnie zdobywali Wielkopolskę i podchodzili powoli pod Warszawę gdy placówka padła. Major Sucharski nie widział sensu by w kilkaset ludzi bronić się przeciw Kriegsmarine, Wehrmachtowi i policji gdańskiej. Chciał się poddać, ale jego zastępca uznał go za niepoczytalnego i związał. Oczywiście tego nie zobaczymy w żadnym filmie oficjalnym, bo kalałoby to … no właśnie, co? Tak samo jak nie zobaczymy żołnierzy sikających na portret Rydza-Śmigłego, choć takie wydarzenia miały miejsce. Ta scena miała być w filmie o Westerplatte, ale oczywiście ją wycięto. Żołnierz polski jak wiadomo ochoczo ginie za ojczyznę, nigdy nie narzeka i wygląda jakby kij połknął, nawet kiedy siedzi w okopie… Jak długo jeszcze kino oficjalne będzie „srało marmurem” zamiast pokazywać prawdziwą historię? Tego nie wiemy, na razie jednak nasze kręcone z przymrużeniem oka filmiki wydają się przynajmniej psychologicznie bardziej prawdziwe niż marmurkowe kino polskie. Enjoy!

PN

18 sesja (49)

Pozdrawiam z Poznania.

Piotr NapierałaPiotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

Podobne wpisy

4 komentarze

  1. Janusz
    Janusz
    2 września 2015 at 00:23 - odpowiedz

    Historia Sucharskiego podczas obrony Westerplatte nie jest waznym wydarzeniem. Jest to szczegol bez historycznego znaczenia.
    Znacznie wazniejsza byla by analiza polskiej strategii obrony w 1939 roku. Odpowiedz na pytania takie jak:
    czy istniala szansa na dluzsza obrone lub nawet pokonanie Wehrkachtu? .Taka analiza ma znaczenie gdyz uczy lepszej strategii na przyszlosc. Uczenie sie na bledach ma wartosc.
    Krytykowanie szczegolow nie wnosi niczego do oceny kleski we wrzesniu 1939 roku.
    Psychiczne zalamanie Sucharskiego mozna latwo zrozumiec biorac pod uwage beznadziejnosc bitwy gdzie setki zolnierzy Kriegsmarinwe i SS Waffen atakowalo maly garnizon Polakow. Byc moze obrona Westerplatte nie byla militarnie sensowna ale w wojsku wazny jest duch zolnierza. Podobno nawet Hitler uznal obrone Westerplatte jako godna nasladowania .
    Odbrazawiac mity bohaterstwa ma sens ale ponizanie
    odwagi zolnierzy ktorzy walczyli pomimo beznadziejnej sutuacji nie ma sensu .

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      2 września 2015 at 07:42 - odpowiedz

      Poniżanie? Po prostu przedstawić ludzi należy jak ludzi a nie posągi. Oczywiście ze Sucharski zareagował właściwie chodzi o to że filmanci i tak tego nie pokażą. Czemu? Natomiast jeśli chodzi o obronę ogólną to po prostu trzeba się było wycofać na linię Wisły to była jedyna szansa

  2. Zdzisław
    2 września 2015 at 14:28 - odpowiedz

    Czy wycofanie na linię Wisły-Sanu dawało szansę przetrwania, oczekując na ofensywę Francji i Anglii na Zachodzie?
    Możliwe, ale nie dawało gwarancji, czy Hitler, po zajęciu Wielkopolski, Śląska i Pomorza nie zatrzyma się i… zaproponuje Francji zawarcie pokoju. Francuzi by na to poszli.

    Polityczny i strategiczny błąd popełniła Polska dużo wcześniej – nie dogadała się z Czechosłowacją o wspólnej obronie, odkładając „na później” problem zabranego nam Zaolzia w 1919/1920.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *