• wtorek, 23 maja 2017 r.

Egipski feminizm i liberalizacja kraju. Hala Kamal

 

Hala Kamal jest egipską feministką, walczącą o liberalizację swojego kraju. Z wywiadu przeprowadzonego przez Kaję Bryx dowiadujemy się interesujących rzeczy o działaniach osób walczących w tym kraju o prawa kobiet. Zdaniem Hali Kamal krytyka islamu jest utrudnieniem jakichkolwiek działań na płaszczyźnie społecznej, dlatego nie jest ona otwarcie wyrażana, choć wielu intelektualistów i społeczników egipskich osobiście ma krytyczny stosunek. W profeministycznych działaniach nie można też korzystać ze wsparcia zachodnich instytucji państwowych, gdyż wzbudza do podejrzenia o działanie pod wpływem UE lub USA. Część feministek wierzy w islam i stara się dowieść, iż inna od obecnej w tradycji państw muzułmańskich rola kobiety istnieje w Koranie.

Podobne materiały

4 komentarze

  1. Heisenberg
    5 września 2015 at 04:03 - odpowiedz

    Oczywiście, ze istnieje inna rola. Np w Arabii Saudyjskiej zakaz jeżdżenia samochodem dla kobiet nie jest uzasadniony niczym jak tylko strachem przed liberalizacją prawa – bardzo nieracjonalnym strachem, tym bardziej w momencie gdy na północ od AS powstało quasi-państwo, które nie dość, że nie uznaje AS, to jeszcze punktuje jej niezgodność z tradycją sunnicką. Właśnie dlatego AS próbuje udowodnić, że jest radykalne i sunnickie i stało się surowsze wobec szyitów.

    Egipt wpadł w bardzo długi konflikt pomiędzy zwolennikami Sisiego i tymi solidaryzującymi się z Bractwem Muzułmańskim. Lubię Sisiego i doceniam jego starania, ale popełnia bardzo dużo błędów, takie masowe wsadzanie ludzi do więzień i egzekucje mogą tylko spolaryzować społeczeństwo, usiłowanie zliberalizowania islamu w ten sposób może się oczywiście udać, ale równie dobrze może to doprowadzić do wojny domowej – czego byśmy nie chcieli w Europie, bo i tak już mamy za dużo problemów z uchodźcami. Walka która odbywa się w Egipcie jest również walką o przyszłość Europy i i szansą dla niedawno ogłoszonego kalifatu – oni tylko czekają na wojnę domową.

  2. Krystian Road
    15 września 2015 at 20:59 - odpowiedz

    http://pressmania.pl/?p=18875
    Polecam do przeczytania dzisiejszym feministkom.

  3. Lucyan
    19 września 2015 at 20:46 - odpowiedz

    Z tym prawem dziedziczenia to sprawa nie taka prosta. W Europie i Am Pn sa panstwa gdzie mozna calkowicie wydziedziczyc swoje wlasne dzieci, albo spokojnie wydziedziczyc jakies dziecko a zachowac spadek dla innego. Wiec nie rozni sie to od Egiptu a moze nawet i gorzej. Sa tez panstwa gdzie nie mozna dziecka wydziedziczyc, pod zadnym pretekstem i bez pretekstu, i nie mozna nierowno obdarowac dzieci. Podobnie mozna przeciez za zycie nierowno podzielic/rozdac majatek, ale to musi byc juz dokonane zanim sie umrze, faktycznie, a nie na papierze.
    Ogolnie ciekawa sprawa, ze kobiety uzywają islam i Koran aby miec minimalne prawa, to pokazuje jak bardzo samce sie zdegenerowały poprzez stulecia.
    Zresztą, polskie prawo malzenskie to tez taki zydowski szariat. Kobieta musi miec przyczynek do rozwodu, i pan Andrzej D usilnie walczy aby pobicie kobiety bylo przyczynkiem. Paranoja.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *