• piątek, 21 lipca 2017 r.

Św. Polska. Marcin Małecki i Rafał Maszkowski

 

Cóż oznacza „św. Polska”? Czy Polska została świętą i można już nadawać takie imię dzieciom, jeśli się jest katolikiem? Otóż nie! Św. Polska to skrót od „Świecka Polska”, młodej organizacji prolaickiej zajmującej się walką o świeckie państwo. Na naszej antenie mówią o niej jej dwaj członkowie – Marcin Małecki i znany już naszym widzom z audycji o Radio Maryja i o internecie Rafał Maszkowski.

Podobne materiały

6 komentarzy

  1. Tomek Świątkowski
    7 września 2015 at 20:57 - odpowiedz

    Dziwne rozumowanie.
    Kościół wcale nie musi respektować rozwodu – może np. odmówić powtórnego związku osobie, która jest rozwiedziona a były współmałżonek żyje. A członkostwo w kościele w ogóle nie jest rejestrowane przez państwo, więc nie nożna oczekiwać od państwa, że je rozwiąże.
    .
    Nie rozumiem tej walki o apostazję. Zajmijcie się lepiej mormonami – oni wciągnęli was na swoje listy nie pytając nie tylko was, ale nawet waszych rodziców.

    • Lucyan
      10 września 2015 at 22:35 - odpowiedz

      Rzeczywiscie te apostazje trzeba brac jako żart, bo ci popaprancy do konca swego życia w swoich popapranych mozgach mają urojenia. Jak ktos sie chce wypisac z Krk w miare bez użerania sie to najlepiej zmienic wiare na np protestantyzm. Wtedy sobie ksiądz zaznaczy, aha protestant. A potem apostazja u prostestantow i po kłopocie 🙂
      A tak wogole to szkoda troche czasu na te pisma itp w obecnym stanie panstwa, bo to grozi paranoją. Własciwie powinien byc jakis artykuł nt upierdliwosci. Jak jakas organizacja jest upierdliwa to panstwo powinno moc ten proceder ukrocic. Inaczej obopólna paranoja.

  2. Zbyszek
    8 września 2015 at 15:09 - odpowiedz

    Z rozwodami jest ciekawa sprawa. Do rozpoczęcia postępowania w sprawie nieważności małżeństwa przed sądem biskupim konieczny jest rozwód cywilny. Dopiero po rozwodzie cywilnym można wnosić do sądu biskupiego o stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego.

    • Lucyan
      10 września 2015 at 22:12 - odpowiedz

      A to dlatego zeby ksiądz nie dostał po mordzie. Rozwod jest czesto w nieprzyjemnej atmosferze i jesli klecha dałby rozwod koscielny, a rozwodu swieckiego by nie było, to jakis krewki katolik mogłby czuc sie oszukany i klecha by dostał po mordzie albo sztachetą po jądrach. O zdrowie trzeba dbac.

  3. Nietsche
    3 października 2015 at 01:36 - odpowiedz

    „Do Kościoła wchodzi się przez chrzest a wychodzi przez stos”. (Uta Ranke-Heinemann)
    Fałszowanie statystyk przez Krk nie powinno nikogo dziwić. Zdziwienie mogłoby być, gdyby było odwrotnie. Krk opiera się na tradycji,tradycja jest jego siłą witalną i jego doktryną. Fałszerstwo przez Kościół jest tak stare jak sam Kościół. Potęga tego Kościoła nie byłaby możliwa bez sfałszowania „darowizny” Konstantyna. Kościół fałszował swoje święte księgi i antycznych autorów. W średniowieczu były klasztory których mnisi specjalizowali się w fałszowaniu aktów darowizny. Jeździli nawet w delegacje gdy jakiś pasterz zgłosił że u niego owca odeszła do Pana bez spadkobierców. Fałszowanie statystyk jest tylko kontynuacją tradycji. Jedyne co w Kościele jest prawdziwe, to pieniądz. Chociaż w czasach Unii Monetarnej z członkostwem Watykanu fałszowali też monety.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *