#1844
admin
Keymaster
0p

Och, ateista jako ktoś tam. Jakie ja mam zdanie? Z pewnością kapitalizm, a nawet libertarianizm sprawdza się lepiej tam, gdzie ludzie często nie są uczciwi. Ale i tu są pewne granice. Wystarczy bowiem, by część konkurujących przedsiębiorców zaczęło z powodzeniem oszukiwać, choćby stosując umowy śmieciowe i zatrudnianie na szaro, by reszta, pragnąc nie zbankrutować, była zmuszona czynić to samo i zaczyna się konkurencja na przekręty. Wykorzystywani pracownicy są znów kiepskimi odbiorcami usług i pozostaje eksport lub produkcja luksusowych jachtów.
Model skandynawski sprawia, że poziom zadowolenia ludzi jest największy, ale wymagało by to zgody wszystkich, zwłaszcza beneficjentów pomocy, by korzystali z niej jak najmniej, by identyfikowali się z państwem, a nie wymagali: państwo ma mi zapewnić. Co w naszych realiach na razie wydaje się mało realne. Ale ja jestem pesymistą. Ekonomia rodem z Ewangelii, z pochwałą ubóstwa i jałmużny, a nie produkcji i wymiany, rozdział na boskie i cesarskie, nie wróży tu dobrze. A jak skończy się skandynawski eksperyment przy otwarciu granic, nie wiem.
Wydaje mi się, że w naszych realiach państwo minimalne, ale z zapewnieniem dostępu do edukacji, sprawdzi się najlepiej. Przy czym tak naprawdę nie znam się na tym zupełnie 🙂