• wtorek, 24 października 2017 r.

Grecy są sami sobie winni

W Internecie trwa jeden wielki festiwal oczyszczania Greków z winy za kryzys. Ja rozumiem, że Unia Europejska, EBC, czy Niemcy mają swoich krytyków, a Putin ze swoimi trollami jeszcze wzmacnia ogólny efekt, lecz trzeba sobie powiedzieć jasno; tak jak nikt nie rozczulał się nad Argentyńczykami, gdy popierając latami kretyńską politykę peronizmu stracili swoje oszczędności, tak teraz nikt nie powinien płakać nad Grekami. Można napotkać absurdalne teksty, o tym, że ta brzydka RFN jest za euro bo w kryzysie zbyt potężna marka by im groziła, ale – abstrahując od tego, że nikt kryzysu nie przewidział, ciężko połaczyć z negocjacjami w Grecji. Inne aburdalne teorie głoszą, że EBC leczy całą Unię kosztem Greków, to absurd, ponieważ odsetki z Grecji to za mało by rozruszać całą UE. Wypisuje się, że banki dostały większą pomoc niż Grecja. Oczywiście, że dostały i bardzo dobrze dzięki temu wytrzymały, natomiast dziurawym rączkom greckich ministrów nie należało dawać niczego. Grecy zachowują się fatalnie; swoim obiecują twardą postawę wobec UE i EBC, flirtują z Putinem, by potem merdając ogonkami wrócić do UE i EBC z błaganiem. Unia już raz podarowała Grecji połowę długu – w 2011 roku, Grecja zawsze mogła liczyć na wsparcie, niestety uzyskawszy dostęp do rynku UE i do euro hulali na całego. Ciekawe, że na przykład rozsądni Rumuni nie mają euro, a greccy oszuści – owszem. Francuzi nakręcili ten oto film:

w którym właściwie biorą winę za siebie. Valery Guiscard d’Estaing chciał „kolebki” Europy w WE/UE (i przekonał do tego sceptycznego helmuta Schmidta), bo zapomniał, że Grecja to nie demokracja wzorcowa, lecz mała turecka, czy też sturczona dziura z kebabem i turecką muzyką, która uchodzi nie wiedzieć czemu za grecką. Kraik, w którym ludzie nienawidzą wszelkiej władzy, bo tak kojarzyła się przez wieki z Turkami właśnie. Niesamowite, że romantyczna wizja Akropolu i innych rupieci architektury była ważniejsza niż bilanse. Niemcy chcieli przyjrzeć się bliżej, zwłaszcza ci z Bundesbanku, ale nie dano im by nie psuć dobrych stosunków z Francją, która przez dekady była pomocą w uzyskiwaniu kredytu zaufania dla RFN (Republika Federalna nie miała własnego, więc przytulała się do Francji). Potem Grecja była już w WE więc było za późno. Grecy nie zmądrzeli do dziś, o czym świadczy bezczelny tekst eks ministra greckiego, który mówi: „kto jest winien? ten co daje i daje i daje bez kontroli, czy ten co bierze?”. Otóż Grecja to nie rozpieszczone dziecko, lecz ponoć poważne państwo z rządem i elitą. Winny obżarstwu jest tłuścioch, a nie producent Nutelli…

Grecja stawia się w roli ofiary, na szczęście znalazło się paru autorów, którzy nie dali się nabrać. Izabella Łukomska przytomnie zauważa, że pożyczone trzeba oddać, i zaklęcia się tu na nic nie zdają:

http://izabellalukomska.natemat.pl/148351,tragikomedia-w-zbyt-wielu-aktach

Oto jej trzeźwy osąd sytuacji:

„…Napożyczała, ale oddać wszystkiego nie chce. Nie chce też zaciskać pasa po latach rozpasania. Bo i po co? Grecja potraktowała Unię jak w znanym powiedzonku: „Masz frajera, to go duś, jak się zesra, to go puść!”. I co ma zrobić Unia? Olać Grecji nie może, bo wtedy nie odzyska żadnych pieniędzy. Wyrzucenie Grecji ze swoich struktur to też zły przykład dla innych państw, którym wspólnota pożyczyła pieniądze, bo mogą iść w ślady ateńskiego rządu i też stwierdzić, że nie są w stanie oddać długów. Wreszcie wyrzucenie Grecji to zaprzeczenie istnieniu i funkcjonowaniu całej Unii Europejskiej, która miała scalać wszystkie kraje starego kontynentu. Trzeba też zauważyć, że obecne perturbacje to woda na młyn dla Rosji, która jak nikt inny ściska kciuki za destabilizację UE.
Więc Unia zrobi wszystko, aby Grecy nie wrócili do starego ładu, będzie negocjować w nieskończoność i dalej pożyczać. Dlaczego? Władze UE zapewne powiedziałyby, że u podstaw demokracji leży założenie, by nawet mały i biedny mógł mieć i wyrazić swoje zdanie, zasługuje na szacunek. W rzeczywistości w demokracji z przodu wszyscy się całują, a z tyłu patrzą, jak by tu innym opróżnić kieszenie. Rosja zaś jest silna (sądzi że jest?) tym, co my uważamy za zacofanie i zaściankowość – rządami twardej ręki, nie słuchającymi głosów sprzeciwu. Ogólnie, to Grecy wystawili nam niezłą tragikomedię. Sposób zarządzania tym krajem i luźne podejście władz do finansów musiało wreszcie skończyć się tak, jak się skończyło. Czy wyobrażacie sobie np. dostawanie premii za punktualność czy mycie rąk? Na południu Europy wręcz nie wyobrażają sobie innej rzeczywistości. Obecny rząd Aleksisa Tsiprasa musi sprzątać po swoich poprzednikach – rządzący w niewyobrażalnej skali przekraczali limity wydatków na dodatki socjalne i premie dla pracowników „budżetówki”.
Jak podaje portal TOK FM, „Tygodnik Ateński” opublikował listę premii do pensji obowiązujących przed kryzysem ekonomicznym:

za mycie rąk – 420 euro na miesiąc
za brak spóźnienia – 600 euro na miesiąc
korzystanie z darmowej stołówki w celu zwiększenia w niej ruchu – 120 euro miesięcznie
za wysyłanie faksów – 870 euro miesięcznie dla pracowników administracji
za skuteczne prowadzenie spraw – 595 euro miesięcznie dla wymiaru sprawiedliwości
za rozgrzanie silnika – 69 euro dla kierowców pracujących w sektorze publicznym
za punktualne przyjazdy – 310 euro
za przejmowanie i zdawanie samochodów – 450 euro

Czy powinno być nam żal Greków? Nie sądzę. Nie trudno zauważyć, że sami sobie zgotowali ten los. Powinniśmy jednak wyciągnąć własne wnioski z tej lekcji. Zwłaszcza przed wyborami. Już wkrótce wszyscy będą nam obiecywać, a po wyborach – co straszniejsze – mogą zacząć brać się za realizację swoich pomysłów. Jak pójdą za „szeroko”… Cóż, wypada zacytować jakiegoś Greka. Niech będzie Ajschylos: „Cierpienie jest nauką a nasze smutki są radościami naszych wrogów”.
…”

Grecy są zawiedzeni, że Brukseli opadły wreszcie klapki z oczu, że zza akropolu dostrzegli zadłużoną melinę… Osobiście jestem zły na Greków; nie tylko na ich rządy dawne (które oddały Pireus Chińczykom), czy obecne socjalistyczno-populistyczne, które obiecują wszystko, choć nie mogą już nic, ale na cąły naród, a przynajmniej na wyborców którzy w przeważającej masie uważają jak widać, że można mieć coś za nic, a potem straszyć Berlinem. Jeden kraj leniuchów jest na najlepszej drodze do poważnego osłabienia naszej wspólnej Unii.

Tu refleksje w tym duchu, przy okazji widzimy jak socjaliści z Syrizy są dumni, że są ekonomicznymi ignorantami. Skrajne lewactwo już tak ma: „daj, daj, daj”, a z czego? – uuuups… :

http://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/porozumienie-z-grecja-financial-times,239,0,1857519.html

Tu zabawny dowcip o Grekach:

11709712_1022105141135348_1149760836323344309_o

PN

Piotr NapierałaPiotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

Podobne materiały

16 komentarzy

  1. Dariusz
    14 lipca 2015 at 23:59 - odpowiedz

    Nie ma co szydzić z Grecji. Partia Popis za parę lat zrobi nam Grecję do kwadratu. Zacznijmy od porządku na własnym podwórku. U nas jak pięknie rozwija się biurokracja. Urząd Miejski u mnie – kiedyś pracowało w nim 5 osób , a teraz 40. Podobnie jest w innych miastach i całym kraju. Urzędy Wojewódzkie , Urządy Marszałkowskie , Starostwa Powiatowe . Ilu tam jest niepotrzebnych biurokratów? Ile tysięcy mamy radnych trzech szczebli w tym kraju? IPN – kolejna wytwórnia pseudohistorycznych „papierków” – koszty jego utrzymania ? ZUS i KRUS? Straż Miejska w wielu miastach? CBŚ i CBA – a Policja nie wystarczy? Senat – czy jest potrzebny? Można by jeszcze wymieniać. Zobaczymy ile lat to jeszcze pociągnie?

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      15 lipca 2015 at 00:01 - odpowiedz

      Polska ma niewielką ilość urzędników w stosunku do mieszkańców kraju. Mieszanie PiSu z PO to wybielanie PiSu i pomaganie mu w dojściu do władzy, ergo – rzeczywiste wspieranie wariantu greckiego.

      • Dariusz
        15 lipca 2015 at 00:25 - odpowiedz

        Wielka różnica. Jeden pan z drugim panem pokłócili się 10 lat temu. Różnica miedzy nimi: jedni twierdzą że brzoza smoleńska była złamana w lewą stronę , a drudzy że jednak była złamana w prawą stronę. A ten kraj padnie. To tylko kwestia czasu. Liczba ludności kurczy się(emigracja i niski przyrost naturalny) – kto będzie płacił podatki? Przemysł jest u nas jak dinozaury na wyginięciu.

        • Jacek Tabisz
          Jacek Tabisz
          15 lipca 2015 at 10:40 - odpowiedz

          Ludzie wyjeżdżają, bo UK miała inną historię niż Polska. Indie też miały inną historię.

          • Dariusz
            15 lipca 2015 at 11:38

            Wyjeżdżają bo nie chcą pracować za grosze w tym chorym kraju.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      15 lipca 2015 at 09:50 - odpowiedz

      Polska nie fałszuje bilansu nie podwyzsza pensji Jeśli nie ma podstaw ekonomicznych i korupcja jest u nas mniejsza. Tam całymi latami wprost kupowano glosy. Cala UE nas stawia za wzór. Jako jedyni obok Austrii wyszliśmy z kryzysu bez szwanku

      • Dariusz
        15 lipca 2015 at 11:34 - odpowiedz

        Mam znajomych którzy są urzędnikami . Ich szefostwo publiczne pieniądze wydaje bez opamiętania . Na nic sobie nie żałują. Wszak to nie moje. Obawiam się że tak jest wszędzie w tym kraju.

  2. Krzysztof Marczak
    15 lipca 2015 at 06:54 - odpowiedz

    Pomimo, że nie jestem wielkim zwolennikiem Grecji w obecnej postaci jako finansista w tej kwestii stoję za Krugmanem i Stiglitzem bo moim zdaniem jest to dużo szerszy problem. To, że Grecja zachowuje się fatalnie nie ulega wątpliwości. Rzecz w tym, że nie stało się to od wczoraj, a podobnych patologii w Europie jest sporo, nie wspominając o korupcji i biurokracji na które Unia albo przymyka oko, albo też nie potrafi tego zjawiska kontrolować.
    W czasie gdy mieszkaliśmy w Hiszpanii wielu Brytyjczyków straciło tam swoje domy bo lokalna sitwa przy udziale sądów i władz tak zakręciła dokumentami, że niektórych mieszkańców wyproszono z domu, po czym ich domy zostały zmiecione buldożerami (rejon Walencji). Po długich skargach ktoś z KE wreszcie zainteresował się tematem, ale wciąż trwało to latami, zanim Unia pogroziła Hiszpanii palcem (że obetnie im część subsydiów etc…). Załatwianie NIE (odpowiednik PESEL) to doświadczenie rodem z Maroka. Do chwili obecnej wszystkie banki w Hiszpanii otwarte są do godziny 14. Moi przyjaciele z UK którzy tam mieszkają i tak są szczęśliwi bo ich krewni i znajomi mieszkający we Włoszech i Portugalii przechodzą o wiele gorsze piekiełko. Dlatego twierdzę że skoro Unia toleruje takie patologie na masową skalę to powinna wziąć za to odpowiedzialność, a potem dopiero „wychowywać” dłużników.
    Przygotowałem szerszy tekst na ten temat – jest w drodze.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      15 lipca 2015 at 09:45 - odpowiedz

      No cóż UE nie jest państwem. Nie ma rządu. Nie może nic zrobić w tych kwestiach do końca. Musi polegać na dobrej woli członków sojuszu tak jak NATO ma ciągle nadzieję że europsy przestaną oszczędzać na armii. Hiszpania ma też okropne przepisy eksmisyjne itd ale nie fałszowała bilansów, pieniądze z ue dobrze zainwestowala i tylko trochę za bardzo podwyższono tam pensje

      • KRZYSZTOF MARCZAK
        15 lipca 2015 at 10:14 - odpowiedz

        Zgadza się. I dlatego wielu, włącznie ze mną uważa. że bez dalszej, głębszej integracji EU nie jest w stanie podołać globalnej konkurencji ekonomicznej. Procesy zachodzące idą generalnie w dobrym kierunku, ale po są po prostu za wolne, a jak wiemy, nikt na świecie nie będzie czekał.
        Moje widzenie pewnie jest bardziej amerykańskie, stąd o ile w polityce uważam, że poleganie na wzajemnym zaufaniu i dobrej woli ma sens ze względu na wspólnotę interesów i zbliżone dziedzictwo kulturowe, to jednak w dziedzinie finansów obowiązują twarde reguły gdyż wojna pomiędzy gospodarkami odbywa się również wewnątrz Unii. Dlatego chociaż jestem sam zniesmaczony zachowaniem Greków, to znając sektor bankowy w Europie uważam odwoływanie się do kodu moralnego za czystą hipokryzję.
        No i co do Hiszpanii mam tutaj trochę nowego:
        https://euobserver.com/news/128617

  3. Lucyan
    15 lipca 2015 at 09:27 - odpowiedz

    Nie widze aby Rosja „sciskala kciuki za destabilizację UE”. Tu panuje jakas antyrosyjska paranoja, wszedzie widac wine Putina, tak jak niektorzy widza wszedzie wine Tuska. Leczcie sie!

    Chcialbym wiedziec ile wynosi dlug Grecji i jak jest rozlozony, komu sa winni.
    Widac ze zyli ponad stan, na zawyzonych wyplatach, na pozyczonych pieniadzach, ale to oburzanie sie na te liste plac to tez jakas paranoja. przeciez w Polsce tez sa takie same listy plac, tylko ze te pozycje sie nazywaja inaczej. Np ktos slyszal o 13-stej czy 14-pensji? Za co? Za niespoznianie sie, za dobre wyniki przedsiebiorstwa, za grzanie siedzenia prezesowi firmy, za przychodzeniu do pracy zadbanycm (czyli greckie mycie rak) … ta grecka lista jest calkiem sensowna, tylko napisana dla nas w dziecinnym jezyku.
    Problem z lista jest ze NIE WIEMY czy Grek bral forse mimo ze NIE UMYL rak, ze sie spoznial itp.
    Problemem Grekow byly ZA WYSOKIE pensje, za wysokie premie, a nie jak zostal sformulowany system wynagrodzen.
    Poza tym prywatny pracodawca moze placic za co chce, nawet za dlubanie w nosie i to jego sprawa ( o ile nie korzystal z kasy panstwowej). Jak nie wyjdzie na swoje to padnie. Problemem Grecji byl sektor panstwowy i jego pensje/premie.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      15 lipca 2015 at 09:39 - odpowiedz

      Rosja, podobnie jak Np USA czy Indie woli w wielu sprawach rozmawiać z poszczególnymi państwami UE z osobna bo to wzmacnia pozycję przetargową. Dodatkowo jednak Putin jest ideologicznie wrogi Unii więc zdanie o nim jest uzasadnione a pana lamenty i porównanie z Tuskiem bezsensowne. Natomiast zbyt wysokie pensje są już wspomniane w filmie, który wkleiłem.

      • Lucyan
        15 lipca 2015 at 10:31 - odpowiedz

        To ze Rosja nie jest w Unii nie znaczy ze wszystko co Putin robi jest wbrew Unii. Co ma Putin wspolnego z kryzysem w Grecji?
        Obama własnie całkiem sobie chwalił wspołprace i role Rosji/Putina (z innymi panstwami Europejskimi) w umowie z Iranem na temat iranskiego programu jadrowego. Podkreslanie we wszystkich swoich tekstach ze Putin (pewnie) sie cieszy, ze mi sie wylało mleko jest załosne. Na prawde.
        To jest taka sama zalosna anty-propaganda jak zaborowi Niemcy/Prusacy/Rosjanie robili zawsze Polakom. Co by Polak nie zrobił to zle.

        Zeby sie zorientowac nt. długu Grecji to trzeba napisac:
        (1) jak wysoki jest dług Grecji
        (2) jak sie ten dług rozkłada (ile Grecja jest winna „sobie”, a ile zagranicy, i komu)
        i podac te liczby/rozkład tez dla Polski.
        Wszystko inne to tylko bicie piany.

  4. Azazel
    Azazel
    15 lipca 2015 at 11:12 - odpowiedz

    Grecja, Grecją, ale dobiła ich dodatkowo jeszcze ”terapia” zalecana przez MFW.
    http://biznes.onet.pl/mfw-kontra-rzeczywistosc-czy-finansowy-zandarm-swiata-jest-winny-sytuacji-w-grecji/x7wnvt

  5. Wojciech Krysztofiak
    Wojciech Krysztofiak
    15 lipca 2015 at 12:16 - odpowiedz

    Piotr ma rację w tym, że obecna sytuacja destabilizuje Europę, co jest na rękę Rosji. Ale sposób rozwiązywania greckiego problemu pokazuje niestety to, że Niemcom marzy się Cesartwo Europejskie Narodu Niermieckiego.
    Tak, jak Krugman i Stigltz twierdzą problem jest fatalnie rozwiązywany – przede wszystkim metodą grabieży (stworzenie zastawu w postaci krajowych kosztowności). Tak naprawdę jest to forma aneksji finansowej kraju. Wiadomo,ze Grecja nie jest w stanie oddać długu; więc wymusza się stworzenie takiego zastawu, aby go potem przejąć.
    Nie znam ekonomisty, który twierdziłby,że Grecja jest w stanie ten dług oddać. Po co więc udawać. Nalezy ustanowić bankructwo Grecji; bez wychodzenia ze strefy Euro; tak jak się ogłasza bankructwo obywateli. Czy ogłszając bankructwo Mr Smith jest wyrzucany z USA? Nie !!! EBC z papierów dłużnych Grecji moze uczynić z kolei jakiś papier wartosciowy – sprzedawalny na światowym rynku.
    Moim zdaniem to, co Europa robi w problemie greckim jest tworzeniem nowej klasy spolecznej – bankierów (właścicieli waluty i rynków – platform gry rynkowej). Wedle klasycznego modelu liberalnego, jesli pozyczasz kasę i pożyczkobiorca nie oddaje ci jej, razem z nim możesz zbankrutować. Czas najwyższy aby banki zaczęły bankrutować,a nie być świętymi krowami. To jest skandal – bo to jest tworzenie nowej kategorii Panów (w sensie Leszka Nowaka teorii trójpanowania klasowego). Merkel jest potwornie nieuczciwa w tych negocjacjach – niemieckie banki sa uwikłane w Grecję na kwotę 60 miliardów euro; wiec bankructwo Grecji, to równiez kryzys Deutsche Bank. Merkel broni swojego banku; co oczywiscie łamie zasady liberalne Unii – żadnego wspierania (pomocy) przez poaństwo biznesu (tak upadła stocznia w Szczecinie); a ono de facto jest.
    Na koniec; zasada racjonalizmu mówi – poznaj gościa, któremu pozyczasz kasę. Nie pożycza sie pieniedzy temu, kto jest niewypłacalny.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      15 lipca 2015 at 13:09 - odpowiedz

      wojtku twoje teorie stają się coraz bardziej absurdalne. banki to nie tylko bankierzy ale i moje i twoje konta i chcę by były wspierane w czasie kryzysu! A bandyckie rządy grecji i innych republik bananowych NIE! Dług powinno sie rozlozyc na lata i tyle . Nigdy nie bylo jednoznacznie przyjetej zasady ze panstwo nie moze czasem wesprzec swojego biznesu i nikt tej zasady nie respektowal. Masz jakąś antyniemiecką osbsesję i tyle. Niemcy ciężko pracują i tylko czasem oszukują na podatkach.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *