• środa, 24 maja 2017 r.

Lewica nieliberalna jest irracjonalna, tak samo jak konserwatywna prawica !

Wielki problem z lewicą polega na tym, że ma się ona za spadkobiercę oświeceniowego racjonalizmu, de facto jednak ma więcej wspólnego z romantyzmem. Marx krytykując liberalizm, podobnie Engels sięgali szeroką garścią od konserwatywno-chrześcijańskich neofeudałów, z którym więcej ich łączy niż dzieli (dlatego dziś tak łatwo przechodzi w tandetny antygospodarczy ekologizm). Na przykład niechęć do fabryk, miast i fascynację wieśniactwem (pardon „folklorem”). Zresztą socjalizm to nic innego jak nowa wersja klerykalizmu. Mnisi typu Campanell i księża typu More’a tworzyli pierwsze utopie socjalistyczne, niechęć socjalistów do chrystianizmu to niechęć radykalnych heretyków pietystycznych do nieruchawego głównego nurtu, a nie niechęć obrońców wolnej myśli do tyranii myślowej. Podczas rewolucji francuskiej liberałowie jak Condorcet ginęli z łapsk lewicowych jakobinów, na szczęście w 1794 roku przyszedł rewanż, ale niesamowite jest to jak szybko lewica sięga po broń i knebel..

Konserwatyzm jest nieracjonalny, bo ich główna wartość tradycja jest przypadkowa. Ale socjaliści też kochają tradycję. Te mumie Lenina, spędy, sowiecko-putinowskie dni „zwycięstwa”… Zarówno konserwatyści jak i socjaliści mając do wyboru rację kilku ekspertów i demokrację większości głupców, wybiorą to drugie. Dlatego przez cały wiek XIX liberałowie jak Tocqueville czy Ortega y Gasset opóźniali jak mogli rozwój demokracji wiedząc, że ludzie są niewyrobieni politycznie. Po dwóch wojnach światowych lewica ustami Ericha Fromma z marksistowskiej szkoły frankfurckiej, który łączył zgrabnie kolektywizm Marxa i Jezusa (wszyscy socjaliści tak robią, absurdem uważać ich za wrogów religii, oni są jej kolektywistycznymi konkurentami) przyznali im rację. Lewicowcy są lewicowcami bo są pozbawieni wyobraźni. Rozmowy z naszymi PSR-owymi socjalistami dowodzą tego znakomicie (jeden się „hibernuje” drugi dryfuje w marzeniach). Trzeba było 200 milionów trupów by około 1968 roku lewica wreszcie skumała; komunizm jest bez sensu; nie daje skutków poza trupami. Wtedy na czoło w lewicy wysunęli się centrowi socjalliberałowie (od czasu powstania w Europie silnego liberalnego centrum w Europie panuje POKÓJ), z którymi da się już pogadać. Po Mitterandzie goszyści francuscy porzucili utopijne szkodliwe nacjonalizujące gospodarkę mrzonki, a po 1990 roku wszystkie poważne państwa rękoma rozsądnych spośród socjalistów (Schroeder, Persson, Blair) przycięli socjal. Ci którzy tego nie zrobili dziś zmierzają ku bankructwu (Francja, Portugalia, Grecja). Uratują się może ci, którzy zorientowali się w ostatniej chwili (Hiszpania, Włochy). Tak w skrócie wygląda historia lewicy europejskiej. Filipiny nadal miotają się między konserwatyzmem a socjalizmem podobnie Indie, Wietnam i Chiny tworzą odrażające mieszanki jednego z drugim Podobnie w Tajlandii, gdzie populistyczni nacjonalistyczno-socjalistyczni generałowie ciągle wygrywają wybory dzięki masom łasych na populistyczne (pseudo)obietnice wyborców. Dzięki nieistniejącemu Jahwe za okres cenzusowy na XIX-wiecznym Zachodzie, bo też pewnie mielibyśmy ciągle starcia ignoranckich mas z równie nic nie wartych bajd prawicy i lewicy. Na szczęście praktyka polityczna wytworzyła też racjonalne liberalne centrum, a pokój i dobrobyt są wprost proporcjonalne do ich siły politycznej. To co tu piszę każdy myślący człowiek widzi i rozumie. Jeśli nie rozumie nie jest myślący. Przykro mi ale niektóre rzeczy to po prostu kwestia uznawania faktów lub pozostania marzycielem. Bardziej racjonalni są baptyści, bo ONI PRZYNAJMNIEJ WIEDZĄ, że są religią…

Lewicowcom socjalistycznym nie wytłumaczysz, że pieniądze nie rosną na drzewach, a fabryki nie służą do katowania robotników. Lewica próbuje przekłamać historię podobnie jak prawica, dla której bóg to lekarstwo na wszystko. Lewica jednak nie jest ani odrobinę lepsza. Niezreformowani po 1968 i 1990 roku socjaliści to banda populistów nic więcej; obiecają – nie dotrzymają. Większe podatki niż 30% dla średniaków i 50% dla zamożnych nie mają najmniejszego sensu. Są niewychowawcze społecznie i szkodliwe gospodarczo. Nie jestem biologicznym wrogiem socjalistów, ale straciliśmy na ich bajki dość czasu. Oczywiście mówię tu o europejskiej i azjatyckiej lewicy, bo w USA lewica to rozsądni (socjal)liberałowie, może z wyjątkiem Bernie Sandersa, ale to się jeszcze zobaczy. Nie da się być socjalistą starego typu i nazywać się racjonalistą. Gospodarka musi być wypłacalna.

Komunizm jest gorszy od nazizmu własnie dlatego, że ludziom wydaje się lepszy, ale też dlatego, że wykończył nieporównanie więcej ludzi niż nazizm, oraz że skierowany jest bardziej na wojny domowe i czystki. Jest też bardziej nieprzewidywalny. Natura ludzka nie akceptuje komunizmu. Nawet Izrael rezygnuje z kibuców, a to chyba był najlepszy jak dotąd komunistyczny eksperyment. Dla mnie każdy komunizm jest zły, ale już socjaldemokracja umiarkowana oczywiście nie, tylko, że trzeba pamiętać, że soc-dem i soc-lib (sam jestem w sumie soc-lib) to nie socjalizm ani komunizm. Soc-lib i soc-dem to jest Owen i korekta kapitalizmu, socjalizm to utopia ewolucyjna lub rewolucyjna. Socjalizm=komunizm. Partiami kom nazywały się te odwołujące się do ZSRR, soc- te które nie uznawały prymatu ZSRR. Partia Socjalistyczna Francji już nie jest od dawna socjalistyczna, jest socjalliberalna. Chyba tyko Polska nie widzi tej przepaści. Soc-lib i soc-dem to bardziej centrum niż lewica. Dlatego lewica jest nieracjonalna.

PS. Własnie dostałem zaproszenie do zajęcia stanowiska w sprawie niszczonych pomników żołnierzy sowieckich w Polsce. Odpisałem: „Jak dla mnie to niech niszczą. Sowieta to też okupant, co najwyżej kilka może być w muzeum”. Jako liberał nie cenię bezmyślnie wszelkiej tradycji z automatu. Tradycja często nas więzi i nieważne czy jest mesjanistyczna czy socjalistyczna. Nie rozumiem sentymentu do żołnierzy Armii Czerwonej, którzy zgwałcili 4 miliony kobiet w Niemczech, Polsce i na Węgrzech, bili cywilów pod wpływem alkoholu, kradli co popadnie i w ogóle zachowywali się nieporównywanie gorzej niż też mający swoje za uszami Wehrmacht. Co więcej ich dowódcy ich do tego zachęcali, czego nie robili nawet japońscy dowódcy w Nankinie! Armia Czerwona to swołocz i okupacyjna banda. Nie zasługuje na względy wyzwolonej III RP.

Precz z socjalizmem!

Piotr NapierałaPiotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

Podobne materiały

10 komentarzy

  1. Krzysztof Marczak
    22 lipca 2015 at 17:02 - odpowiedz

    Zgadzam się. Jaki by lewicowiec nie był wykształcony i obyty, jest tylko kwestią czasu kiedy zacznie bredzić. Ja w każdym razie jeszcze innego nie spotkałem.

  2. Krzysztof Marczak
    22 lipca 2015 at 17:08 - odpowiedz

    BTW – jest popyt na Bernie Sandersa bo „trickle down theory” followers zafundowali nam cywilizowaną wersję Emiratów Arabskich (na szczęście tylko ekonomicznie). Ale tak to już działa w US – wychylenia w każdą stronę są dużo większe niż w Europie.

  3. Heisenberg
    22 lipca 2015 at 23:39 - odpowiedz

    „Zarówno konserwatyści jak i socjaliści mając do wyboru rację kilku ekspertów i demokrację większości głupców, wybiorą to drugie.”

    Hę? Może i są tacy konserwatyści, ale ja ludem gardzę i racji mu nie przyznam. Lud jest zbyt kapryśny żeby w czymkolwiek przyznawać mu rację.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      23 lipca 2015 at 00:17 - odpowiedz

      no ci bardziej nacjonalistyczni. ale teraz konserwatysci bardzo sie robią demosowi, mówią co chwile o „konserwatywnej wiekszosci”

      • Heisenberg
        23 lipca 2015 at 01:19 - odpowiedz

        Może chcą jeszcze uratować jakieś „wartości”? Mi się wydaje jednak, że kłamią gdy mówią o „konserwatywnej większości”, ponieważ większość już nie jest konserwatywna i widać to nawet w Polsce. Zachodnie społeczeństwa coraz częściej porzucają stare normy (większość porzucili jeszcze w XX wieku) Dla mnie byłoby to dobre gdyby rzeczywiście powstało coś w zastępstwie dla religii chrześcijańskiej, rodziny (patriarchatu dokładnie) i innych, ale nie powstało tak naprawdę nic skoro już nawet taki Cameron mówi, że społeczność muzułmańska w UK wnosi naprawdę dużo – aż tyle, że Turkowie są drugą najbardziej negatywnie postrzeganą mniejszością, a Pakistańczycy masowo gwałcą. To jest już jakiś relatywizm, a nie liberalizm, konserwatyzm. Nawet nie wiem czy to jest komunizm, ale najbliżej temu do komunizmu.

        • Piotr Napierała
          Piotr Napierała
          23 lipca 2015 at 02:10 - odpowiedz

          wiesz, Ty mówisz o twoim wymarzony k-zmie, a ja tu mowie o takim ogolnym ludowym; proboszcz slub koscielny, no sex before marriage, antymarichuana , anty rock and roll etc.

          • Heisenberg
            23 lipca 2015 at 02:53

            Mi się wydaje, że takie wartości też mają małe poparcie, a już szczególnie wśród młodych. Jeśli mają oni alternatywę wobec tych wartości, to jasne, niech wprowadzają, ale jeśli wiąże się to z kryzysem całej cywilizacji zachodniej, to ja będę protestował. Mogą sobie być geje, murzyni i inni, ale ważne żeby cywilizacja była taka jaka jest, a nie w zastraszającym tempie zmieniała się w gorszą, począwszy od dzielnic Paryża, Marsylii, skończywszy na Londynie, czy Sztokholmie.

            Lewica pod tym względem stosuje skrajny relatywizm żeby udowodnić równość ludzi wywodzących się z różnych ras, kultur, narodów i religii. Niedługo może dowiemy się, że oświecenie przyszło z Afryki. Niby czemu tylu młodych ludzi ciągnie do radykalnego islamu? Nawet nie chodzi tutaj o młodych muzułmanów, bo coraz częściej na filmach terrorystów widzimy twarze białych konwertytów z zachodu. TO jest po prostu nihilizm i cywilizacyjna pustka w którą wlewa się inna cywilizacja – czyli po prostu inne drogowskazy życiowe. Nie ma u nas gloryfikacji żadnych naszych wytworów, naszej kultury, nie ważne czy mówimy tutaj o tych konserwatywnych wartościach, czy liberalnych prądach – NIC nie jest gloryfikowane i wynika to w 100% z egalitarnego postrzegania świata – że niby wszyscy, a więc i wytwory tych wszystkich są równe.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            23 lipca 2015 at 15:40

            wartości mocno lewicowe własnie podnoszą niestety łeb. Młodzież Podemosu i Syrizy nie pamięta ZSRR, a wszedzie tworza sie kukizopodobne sojusze kolektywizmu nacjonalistyczno-socjalistycznego. Stąd piszę ostro o lewactwie.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *