• poniedziałek, 23 października 2017 r.

Gwiazdy są niesamowite!

Niedawno mój kolega humanista stwierdził, że tylko dzięki odkryciom planet pozaziemskich wszechświat stał się w końcu dla niego ciekawy. Tymczasem gwiazdy są fascynujące. Ich istnienie jest główną podstawą naszego istnienia. My sami możemy się nazwać dziećmi gwiazd i wcale nie będzie w tym poetyckiej przesady. Chcecie posłuchać dalej? Obejrzyjcie materiał.

Jacek TabiszStudiował historię sztuki. Jest poetą i muzykiem. Odbył dwie wielkie podróże do Indii, gdzie badał kulturę, również pod kątem ateizmu, oraz indyjską muzykę klasyczną. Te badania zaowocowały między innymi wykładami na Uniwersytecie Wrocławskim z historii klasycznej muzyki indyjskiej, a także licznymi publikacjami i wystąpieniami. Część rezultatów badań można studiować na stronie www.hanuman.pl . Jacek Tabisz współpracował z reżyserem Zbigniewem Rybczyńskim przy tworzeniu scenariusza jego nowego filmu. Od grudnia 2011 roku jest prezesem Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów, wybranym na trzecią kadencję w 2016 roku. Jego liczne teksty dostępne są także na portalach Racjonalista.tv, natemat.pl, liberte.pl, Racjonalista.pl i Hanuman.pl. Organizator i uczestnik wielu festiwali i konferencji na tematy świeckości, kultury i sztuki. W 2014 laureat Kryształowego Świecznika publiczności, nagrody wicemarszałek sejmu, Wandy Nowickiej za działania na rzecz świeckiego państwa. W tym samym roku kandydował z list Europa+ Twój Ruch do parlamentu europejskiego. Na videoblogu na kanale YouTube, wzorem anglosaskim, prowadzi pogadanki na temat ateizmu. Twórcze połączenie nauki ze sztuką, promowanie racjonalnego zachwytu nad światem i istnieniem są głównymi celami jego działalności. Jacek Tabisz jest współtwórcą i redaktorem naczelnym Racjonalista.tv. Adres mailowy: jacek.tabisz@psr.org.pl

Podobne materiały

37 komentarzy

  1. Andrzej
    Andrzej
    26 sierpnia 2016 at 14:24 - odpowiedz

    To ciekawe, dlaczego dopiero od odkrycie planet? Że jest szansa na spotkanie jakichś człowiekopodobnych istot? Dla mnie wszechświat i badajace go dziedziny bylu w ogole piewrszym w życiu zainteresowaniem i chyba glownie z tego powodu „utracilem wiarę: w wieku moze 9 lub 10 lat 🙂

    • Dżizas
      26 sierpnia 2016 at 14:58 - odpowiedz

      Ja jak byłem mały to interesowałem się dinozaurami. A jak to się stało, że został Pan psychologiem klinicznym?
      🙂

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        26 sierpnia 2016 at 15:03 - odpowiedz

        też dinozaurami hehe

        • Rafał Gardian
          Rafał Gardian
          26 sierpnia 2016 at 19:50 - odpowiedz

          Powitajcie mnie w klubie „dinozaurolubów za młodu” 😉 Wychodzi na to, że dinozaury odpowiadają za ateizację w Polsce. 😉 Żeby tylko PiS się nie dowiedział bo rozpoczną walkę z mezozoicznymi gadami.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            26 sierpnia 2016 at 22:42

            u mnie za ateizacje to akurat odpowiada historia, po prostu historiografia krk łże więc pewnie cała mitologia jest zełgana pomyslalem sobie pewnego dnia

          • Tomek Świątkowski
            27 sierpnia 2016 at 20:19

            „historiografia krk łże więc pewnie cała mitologia jest zełgana pomyslalem sobie pewnego dnia”
            .
            to Kim Ir Sen pewnie też nigdy nie istniał?
            Propaganda zawsze fałszuje historię.

    • Tomek Świątkowski
      27 sierpnia 2016 at 20:16 - odpowiedz

      Jedni tracą wiarę z powodu gwiazd, inni ją zyskują.
      Jak widać gwiazdy maja bardzo uniwersalne zastosowanie, a Piotr narzeka…

  2. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    26 sierpnia 2016 at 15:02 - odpowiedz

    nie chodzi tylko o życie kosmitów, ale o mozliwość kolonizacji, na gwiezdzie ani na jowiszach nie staniesz

    • Dżizas
      26 sierpnia 2016 at 15:37 - odpowiedz

      Na takiej planecie można by zaprojektować na surowym korzeniu sprawiedliwy rząd w duchu liberalizmu i praw człowieka, w oparciu o naukę, powszechne zasady etyki, czerpiąc z dorobku najbardziej postępowych myślicieli, bez bandyckich „podmiotów prawa międzynarodowego” i szemranych religianckich pseudoautorytetów.
      😀

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        26 sierpnia 2016 at 15:59 - odpowiedz

        exactly hehe

      • Jadzia
        26 sierpnia 2016 at 17:05 - odpowiedz

        Ale my się już raczej nie załapiemy – A szkoda 🙂

      • Tomek Świątkowski
        27 sierpnia 2016 at 20:23 - odpowiedz

        śmieszne i naiwne utopie…
        już widzę, jak Chińczycy z Amerykanami zgodnie wprowadzają idealny system na nowej planecie

        • dżizas
          28 sierpnia 2016 at 10:09 - odpowiedz

          Bredzisz synu. To ja będę CEO na tej planecie, tak jak Meina Gladstone w Hegemoni. A jak przyfruną Amerykanie i Chińczycy to ich przegonię bronią plazmową i poszczuję Chyżwarem.
          😉

    • Zorro
      26 sierpnia 2016 at 21:13 - odpowiedz

      A frajda badania? Radość z odkrycia tajemnic świata? Kolejny krok ku zrozumieniu świata i tym samym nas samych! Strasznie smutne, że dla Pana kosmos to tylko albo śmietnik, albo kolonizacja.

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        26 sierpnia 2016 at 22:44 - odpowiedz

        frajda badania to dla dzieciaków, natomiast na nasze kurczące zasoby przydaloby sie wreszcie cos z tego kosmosu miec ekonomicznie, zobaczy pan jak ruszą badania z kopyta gdy ktos skapitalizuje chocby jedna bryłkę węgla z asteroidy. Kosmos byl do niedawna wlasnoscia wszystkich czyli nikogo a wiec nikt nie mial interesu go podbijac ani porzadnie badac

        • Jadzia
          26 sierpnia 2016 at 23:34 - odpowiedz

          Myślę , że każdy z nas ma w sobie coś z dzieciaka jednemu frajdę sprawiają odkrycia w kosmosie a innemu w historii i.t.p.

        • Zorro
          27 sierpnia 2016 at 00:30 - odpowiedz

          „frajda badania to dla dzieciaków”

          Kurczę! I to pisze doktor, naukowiec! Przecież nauka to przede wszystkim dociekanie prawdy, a nie utylitarny biznes. Na tej zasadzie matematykę można by ograniczyć do arytmetyki i geometrii — policzyć kozy i zmierzyć łąkę, na grzyb komu różniczki i metryka Minkowskiego. Na szczęście żyli przed nami ludzie, których badania były ówcześnie zupełnie bez zastosowań, a dziś bez ich odkryć nie moglibyśmy żyć tak, jak żyjemy.
          Równie dobrze można by potraktować historię utylitarnie. Jakie znaczenie mają dla nas dzisiaj wojny Montezumy, polityczne przepychanki SdKPiL-u, czy konflikt sueski?

        • Tomek Świątkowski
          27 sierpnia 2016 at 20:28 - odpowiedz

          promienie słoneczne, geotermia, recykling – jest kupa potencjału tutaj na ziemi
          mniej wiemy o wnętrzu Ziemi i dnach oceanów, niż o kosmosie

  3. Jadzia
    26 sierpnia 2016 at 16:58 - odpowiedz

    Dzięki. Aż by się chciało więcej :)Wszechświat skrywa mnóstwu ciekawych rzeczy do odkrycia.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      27 sierpnia 2016 at 18:21 - odpowiedz

      To prawda. Odkrywamy kosmos i jednocześnie ciągle dowiadujemy się wiele na temat nas samych. Na przykład odkrycie nawet najprostszych form życia na innej planecie bądź księżycu powie nam też wiele o ewolucji naszego życia.

  4. Janusz
    Janusz
    26 sierpnia 2016 at 23:05 - odpowiedz

    My dzieci gwiazd. Tak jest dlatego ze na poczatku po Wielkim wybuchu istnialo tylko promieniowanie a potem lekkie atomy helu i wodoru oraz lithium .Nasze slonce jest kulistym zbiorem wodoru i helu .Potem powstaly gwiazdy skutkiem grawitacji i wewnatrz gwiazd byly bardzo wysokie temperatury i cisnienia ktore spowodowaly stworzenie ciezszych atomow: tlen, krzem,zelazo ,wegiel itp. Te gwiazdy explodowaly i wyrzucily zawartosc ciezkich atomow ,ktore z kolei poddane graweitacji skupily sie w nowe gwiazdy i planety takie jak nasz dom ziemia. My jestesmy zbudowani z ciezkich atomow.
    Powstalismy wewnatrz gwiazd z pylu gwiezgnego.
    Niektorzy astrofizycy nazywaja ludzi produktem star dust czuli gwiezdnego pylu. Bez eksplozji i smierci gwiazd zwanych supernova nasze istnienie byloby mozliwe. Lawrence Krauss w jednym ze swoich wykladow
    powiedzial ze jego lewa reka mogla powstac w jednej gwiazdzie a prawa w innej .Mozemy tez zauwazyc ze nasz byt zawdzieczamy smierci super nava ktore eksplodowaly .Bez tego ciezkie atomy bylyby tylko wewnatrz gwiazd w ekstremalnych warunkach fizycznych.

  5. Jadzia
    27 sierpnia 2016 at 07:28 - odpowiedz

    „nauka to przede wszystkim dociekanie prawdy”Na szczęście żyli przed nami ludzie, których badania były ówcześnie zupełnie bez zastosowań, a dziś bez ich odkryć nie moglibyśmy żyć tak, jak żyjemy.” i to jest właśnie fascynujące, to zadawanie pytań ,poszukiwania , taka ciekawość co to? i dlaczego?

  6. darekpiotrek
    27 sierpnia 2016 at 13:02 - odpowiedz

    „Że promyczek naszego słońca dotrze do innych planet” Jacku, przyznaję, że zawarł w Pan w tym materiale bardzo ciekawą myśl zresztą nie jedyną ciekawą; bardzo mi się podoba. Podobnie jak mówienie że w prawym obcasie jest cząstka innej gwiazdy a w lewym innej. Moim zdaniem to objaw (do pewnego stopnia) determinizmu a jeśli nawet nie determinizmu w sensie dosłownym to -nazwę to – korelacjonizmu który należy rozumieć jako coś co stoi w opozycji do koncepcji probabilistycznych. Druga myśl – równie ciekawa – to ta, że „życie obniża entropię” Wydaje mi się że tylko w sensie „lokalnie/mikro” Globalnie więcej tych promyczków padających na łączkę zwiększa entropię niż samo życie jest wstanie obniżyć. Ciekawe do jakiego stopnia Pan się ze mną nie zgadza.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      27 sierpnia 2016 at 21:28 - odpowiedz

      Zgadzam się, że generalnie emisja promieniowania przez gwiazdę zwiększa entropię. Wystarczy sobie wyobrazić jak znikomą ilość emitowanego przez Słońce światła pada na Ziemię w danej chwili. Przecież Ziemia jest nikłym pyłkiem na sferze rozchodzącego się promieniowania słonecznego która w okolicach orbity Ziemi ma promień wynoszący około 150 milionów kilometrów

    • darekpiotrek
      28 sierpnia 2016 at 20:52 - odpowiedz

      Jeśli przyjąć, że cząstki spontanicznie znikają i spontanicznie pojawiają się to mówienie czegokolwiek o ich pochodzeniu traci sens.

  7. mieduwalszczyk
    27 sierpnia 2016 at 17:34 - odpowiedz

    Furda planety, na Discovery Science, czyli pomyśleć by można nazwa zobowiązuje, prócz ciekawych popularno-naukowych filmów, ma miejsce cykl, który bezwstydnie młóci scenki z bliskich spotkań każdego stopnia, z tzw. obcymi. Łącznie z porwaniami w celu jakichś badań – są przedstawiani rzekomi świadkowie, co to ich obcy niby brali na widelec, niektórych kilkakrotnie, a niektórych tylko straszyli. Czyli co ? – som, nie tylko zdatne do zamieszkania planety, ale i obce cywilizacje, albo o kant przysłowiowej dupy można wymienioną stację potłuc – niech się nie wygłupiają, bo można zacząć oglądać telewizję SRAM.

  8. Benbenek
    27 sierpnia 2016 at 20:38 - odpowiedz

    Racjonalnie jednak wypada zgodzić się z tym, że kosmos jest przereklamowany. Jest to „twór” bardzo abstrakcyjny z zerowym wpływem na życie Ziemian. Bo gdyby odrzucić to że oczywiście geneza wszechświata i istnienie Ziemi w tym a nie innym miejscu jest bezpośrednią konsekwencją istnienia Ziemi tak jak ona wygląda w tej chwili a w zamian zastąpić ją (ideę) tym że istnieje kopuła wokół Ziemi z namalowanymi gwiazdkami to życie Ziemian nie zmieni się ani o jotę. To taka fascynacja oglądania tapety naklejonej na ścianę.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      27 sierpnia 2016 at 23:23 - odpowiedz

      Mało to racjonalne. Życie też niejednemu wydaje się przereklamowane – mnie cieszy i z niego korzystam. W kosmosie…

      • Benbenek
        28 sierpnia 2016 at 14:36 - odpowiedz

        Życie nie jest kosmosem. Faktem jest jednak to że przerażająco wielka przestrzeń wszechświata jest i będzie na zawsze niedostępna ludzkiemu poznaniu z uwagi na jego skalę. Istnienie tej przestrzeni i fascynowanie się nią nie ma żadnego wpływu ja życie ziemian. Ta fascynacja niczym nie różni się od tej poświęcanej religii. Strata czasu i zasobów.

        • Jacek Tabisz
          Jacek Tabisz
          28 sierpnia 2016 at 14:37 - odpowiedz

          Tak samo mówili pierwszemu odkrywcy koła… Nie posłuchał.

          • Benbenek
            28 sierpnia 2016 at 16:06

            Proszę o sprawdzenie frazy „granica eksploracji wszechświata” . Nie jest to granica arbitralna „wąskiej wyobraźni” ale oparta na bieżącym rozumieniu wszechświata oraz współczesnej fizyki.
            Do dyspozycji mamy 0,00000000001% wszechświata i to pod warunkiem że uda się kiedyś w przyszłości pokonać techniczne ograniczenia w komunikacji. Poznanie nigdy nie dosięgnie tej przeogromnej więszkości. Nigdy.
            https://www.youtube.com/watch?v=ZL4yYHdDSWs

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            29 sierpnia 2016 at 00:58

            Benbenku. Może ludzkość zniknie za 20 lat, również za sprawą Pana lobbingu. A może odkryje kiedyś inne sposoby modulowania czasoprzestrzeni. Jeśli tak, to w przeciągu tysięcy lat ludzkość będzie mogła zasiedlić tysiące planet, a w przeciągu milionów lat miliardy planet. To brzmi zupełnie nierealnie, ale w 1200 roku telefon komórkowy wydawałby się czymś bardziej niż nierealnym. Nie wiem, jaka nas czeka przyszłość. Rok 2016 nie skłania do optymizmu. Ale 1916 też do niego nie skłaniał…

          • Benbenek
            29 sierpnia 2016 at 10:48

            Może tak może nie. W kontekście tego co usiłujemy zdefiniować jako racjonalizm stawianie na „może” bez żadnych przesłanek a tylko z powodu niemożliwości zaprzeczenia faktom z przyszłości jest równoważne fascynacji religijnej. Może pambuk w końcu istnieje. To samo dotyczy gwiezdnych eskapad. Fascynacja gwiazdami jest fajna ale to fantazja bez żadnej korelacji z życiem na ziemi.

          • Jacek Tabisz
            Jacek Tabisz
            29 sierpnia 2016 at 11:28

            Ja nie wiem. Proszę poczytać, pomyśleć. Zastanowić się nad tym, czy w ostatnich wiekach pojawiły się na Ziemi technologie o których człowiek żyjący w XIV czy XVII wieku nie mógł nawet marzyć, nie mógł ich sobie nawet wyobrazić… I proszę się zastanowić nad pańskim „to na pewno niemożliwe”…

          • darekpiotrek
            29 sierpnia 2016 at 12:02

            Zupełnie nie ma Pan racji, Benbenku. Gdyby obszar zainteresowań i działań ograniczyć tylko do tego co w zasięgu wzroku i w obrębie danego pokolenia to np wynalezienie soczewki miałoby znaczenie nie większe niż źle uformowane szkiełko które należy przetopić na nowe; tworzenie parków narodowych to by była fanaberia, zawód kronikarza nie miałby żadnego sensu, nie odkryto by Ameryki; naukowcy używaliby wyłącznie liczb niewykraczających poza dziecinne intuicje i logikę czyli poza zbiór liczby naturalnych; gwiazdy na niebie służyłyby wyłącznie po to by „ludkom świecić pod nogi w drodze na pasterkę”, księżyc wywoływałby wyłącznie przypływy religijnych uniesień, samoloty musiały by być budowane z metali lżejszych od powietrza . „Granice eksploracji wszechświata” to jest granica arbitralna. W ogóle takie pojęcia jak granica, optimum niosą w sobie sens statyczności – że jest sobie zardzewiała rurka wbita w ziemię i to jest granica łączki, i tam pasiemy krówki, a dalej to jest miedza i wara od tego. Szczęśliwie krówki mają gdzieś autorytet rurki i bez skrupułów oskubią łączkę i miedzę, i trzeba to sąsiadowi zagon kapusty.

          • Benbenek
            29 sierpnia 2016 at 21:10

            Myślę że jest z gruntu nieprawdziwe twierdzenie, że ogranicza nas tylko wyobraźnia. A wszystko jest możliwe. To jest fantazja. Żyjemy w zdeterminowanym świecie. Prawa fizyki są jego ograniczeniem a nie brak wyobraźni.

          • darekpiotrek
            30 sierpnia 2016 at 10:29

            Prosze nie mieszać dwóch pojęć: Praw fizyki z obecnym stanem wiedzy. W tym co Pan forsuje, bezsens polega na tym, że skoro są już granice poznania to musi oznaczać, że ktoś kto je wytyczył, zważył i zmierzył wszystko co w obrębie poletka, i doszedł do wniosku że reszta jest niemierzalna (czytaj boska?). Pisze Pan tak jakby fizycy posiedli kompletną wiedzę o przyrodzie – jeśli tak by było, to na cholerę uniwersytety zajmują się fizyką? Poco utrzymywać naukę, której nie da się rozwijać? – zagnać ich wszystkich do fabryk albo czy ja wiem? – do przedstawicielstw handlowych. Tak sytuacja miała już miejsce w historii – uważano, że fizyka została doprecyzowana i domknięta, i w związku z tym należy kształcić inżynierów zamiast fizyków. Poza tym Fizyka odpowiada na pytania „jak?” a nie „czy coś można czy niemożna” albo „dokąd można a odkąd niemożna”

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *