• piątek, 27 listopada 2020 r.

Dość szczeniactwa w polityce!

 

Tytułowe szczeniactwo nie ma oczywiście nic wspólnego z wiekiem polityka! To stan ducha lub umysłu każdego, kto przedkłada błazenadę i bufonadę nad rozwagę i rzeczowy dialog; kto raczej krzyczy niż mówi i chętnie popisuje się młodzieńczą tężyzną. To wreszcie stan umysłu każdego, kto pod wpływem chwilowego pobudzenia, tylko dlatego, że go język świerzbi, gotów jest pleść głupstwa sprzeczne z misją, którą z wielkim entuzjazmem głosi od długich miesięcy. Czy to poważny problem? Czy inna polityka jest możliwa? W racjonaliście.tv uważamy, że każdy problem jest wart namysłu i rozumnej dyskusji. Zapraszamy!

Podobne materiały

4 komentarze

  1. Patrycja
    6 marca 2019 at 22:33 - odpowiedz

    Ciekawa audycja, ciekawe spostrzezenia. Jakkolwiek potepiam wypowiedz Biedronia i uzyty w niej jezyk, uznajac "dinozaury" czy "dom spokojnej starosci" za przejaw ageismu, to inaczej zupelnie niz Panowie oceniam "lesnych dziadkow". Pamietam to sformulowanie z czasow przesilenia w PZPN (nie wiem czy ta paralela trafia do Panstwa, bo pewnie nie wszyscy sledza co dzieje sie w polskiej pilce noznej). Mowilo sie wtedy o Grzegorzu Lacie i Zdzislawie Krecinie jako o "lesnych dziadkach", ktorym w wyborach przeciwstawil sie, wychodzac zreszta finalnie z tej konfrontacji zwyciesko, Zbigniew Boniek. Wszyscy trzej panowie sa w podobnym wieku, a roznice sa naprawde nieznaczne (Lato i Boniek byli przez czas pewien kolegami z boiska), wiec nie o dyskryminacje ze wzgledu na wiek tu chodzi. Bylo to raczej okreslenie na dosc juz wtedy zasiedzialy, zaplesnialy i zdemoralizowany establishment, ktory charakteryzowalo mowiac kolokwialnie kombinatorstwo, kult wladzy, klanowe uklady oraz zwykle chamstwo i prostactwo, ktore to cechy zarzucano wowczas powszechnie Lacie i Krecinie. W tym znaczeniu dosc bliskie "lesnym dziadkom" jest moim zdaniem slowo "janusze", ktorym ostatnio zwyklo okreslac sie dosc stereotypowych prymitywow w srednim wieku. Nie chce tu wchodzic w role adwokatki Biedronia, ale nie sadze, ze kazdy mezczyzna w pewnym wieku staje sie "lesnym dziadkiem". To w moim odczuciu okreslenie nie grupy wiekowej, ale raczej stylu zachowan.

    • Andrzej
      Andrzej
      6 marca 2019 at 23:11 - odpowiedz

      Pani Patrycjo,tak też mniej więcej Biedroń się tłumaczy, ale ja mu nie wierzę, przede wszytskim  dlatego, że w tweecie było kilka określeń, w tym "dzidostwo" i "dom spokojnej starości"; po drugie cala koncepcja tej partii sprzyja takiemu rozumieniu. Nie liubię interpretować słow i zjawisk tak jak wszyscy inni, ale obawiam się, że w tym przypadku to jest po prostu ostry agism. Panu B. wyraźnie coś uderzyło do głowy. Potrzebuje rzetelnej krytyki.  Jeśli naprawdę jest taki młody (umysłowo), jak daje do zrozumienia, to jeszcze zdąży pójść po rozum do głowy.  

      • Patrycja
        7 marca 2019 at 10:47 - odpowiedz

        Panie Andrzeju, zgadzam się z Panem w ocenie Biedronia (o czym już zresztą napisałam). Natomiast co do samego sformułowania "leśne dziadki", bez kontekstu ageistowskiego tweetu leadera "Wiosny" – pozostanę przy interpretacji, którą podałam wyżej. Bliska jest ona domniemanej etymologii wywodzącej tę frazę od ukrywających się w lesie partyzantów starszej daty, oderwanych od rzeczywistości: https://www.abctlumaczenia.eu/tlumaczymy-skad-wziely-lesne-dziadki/
        Jeszcze jedna sprawa, związana z kultem witalności w polityce (podawał Pan negatywne przykłady Mussoliniego, a także ruchu Palikota i prof. Hartmana – oraz kontrprzykład Adenauera, umiejętnego polityka zaawansowanego wiekiem). Ja natomiast pamiętam, choć byłam wtedy dzieckiem (Pan z pewnością pamięta to lepiej), początek lat osiemdziesiątych w ZSRR. W 1982 umiera mający 75 lat Breżniew, po czym stery władzy obejmuje równie sędziwy i schorowany Andropow, potem Czernienko. Obaj po krótkich i słabych rządach umierają, krążą gorzkie żarty o radzieckiej gerontokracji. W końcu pojawia się młodszy o pokolenie Gorbaczow (choć też nie będący młodzieńcem – w momencie gdy został gensekiem miał 54 lata). Dziś trudno wyrokować na ile reformy Gorbaczowa były wynikiem jego poglądów i cech osobowych, a na ile "odmłodzenia przywództwa" w partii, choć często pojawiają się opinie, że ten drugi czynnik nie był też bez znaczenia.

        • Andrzej
          Andrzej
          7 marca 2019 at 11:12 - odpowiedz

          Pani Patrycjo, nie wiem, czy lepiej pam iętam, ale trochę pamiętam.  Jasne. Kult witalizmu tylko luźno albo wcale nie wiąże się z wiekiem. Stalinizm tez był witalistyczny, choc moze nie az tak jawnie. To jeden z fundamntów faszuzmu i parafaszyzmów, bez wzgledu na wiek wyznwaców. U nas tez wielu ludzi po 50 –  szczególnie w SLD – powtarza, ze juz czas na mlodych w polityce. Proszę zwrocić uwagże jednoczesnie istenieje grupa mlodych zakochanych w politkach wręcz starych, jak Korwin Mikke. Kazdy tego typi ageism – poztywny czy negatywny – jest pwoaznym błędem lub nawet zagrożeniem dla racjonalnej demokracji, bo wtedy nie wazne, co kto mowi, tylko ile ma lat. W dziesiejszej Ameryce najbardziej postępowy polityk piewrszej ligi to Bernie Sanders – blisko 80-letni. Podobno ma startowac w kolejnych wyboarcah? 🙂 W sprawei leśnych dziadków zostańmy przy swoich interpretacjach.    

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *