• poniedziałek, 27 marca 2017 r.

Dziewuchy chcą wolności wyboru

 

Obecna ustawa antyaborcyjna to tak naprawdę zakaz aborcji poza trzema wyjątkami, takimi jak gwałt, zagrożenie życia matki i możliwość urodzenia bardzo upośledzonego dziecka. Ciężko tu coś bardziej zaostrzyć! Mimo to PiS i Kościół próbują. Więc dziewuchy wychodzą na ulice i protestują w rytmie Samby!

Podobne wpisy

12 komentarzy

  1. Tomasz
    15 kwietnia 2016 at 10:24 - odpowiedz

    Seks wiąże się z potencjalnymi konsekwencjami. Jak dla mnie te kobiety walczą po prostu o możliwość uprawiania seksu bez ponoszenia odpowiedzialności za swoje hedonistyczne życie. Swoją drogą to zabawne, że kobiety tak walczą o sprawę, której ryzyko wystąpienia jest marginalne np. ciąż z gwałtów w zeszłym roku było chyba 3, a jednocześnie narażają swoje dzieci na posiadanie ojca dupka konsekwentnie stosując kryteria doboru, które prowadzą do tego, że na ok. 85% zwiążą się z nieodpowiedzialnym człowiekiem, który w przypadku rozstania będzie wolał ryzykować problemy prawne niż płacić alimenty swoim własnym dzieciom, no ale to najwyraźniej kobietom nie przeszkadza skoro nic w obszarze swoich kryteriów najwyraźniej nie zmieniają.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      15 kwietnia 2016 at 10:25 - odpowiedz

      „…ciąż z gwałtów w zeszłym roku było chyba 3…” dokładnie, a psy codziennie zagryzają ludzi (głównie dzieci) a nadal bestie łażą bez kagańców zwł. na wsi.

    • Lucyan
      15 kwietnia 2016 at 17:30 - odpowiedz

      Tak, ja bym kobietom wyciął łechtaczki, juz za młodu, aby ograniczyc hedonistyczne zapędy. Tak robi niemal cała Afryka i czesc Azji. Poza tym bym dał wielkie kary za gwałty z uzyciem kondoma. Nie moze byc tak, aby gwałt był tylko hedonistyczną przyjemnoscią.

      • Rafał Gardian
        15 kwietnia 2016 at 18:21 - odpowiedz

        Świetna odpowiedź!

      • Tomek Świątkowski
        16 kwietnia 2016 at 21:32 - odpowiedz

        beznadziejna odpowiedź
        .
        Odwołanie się do przykładów radykalnych obnaża argumentacyjną niemoc.
        Człowiek tym się różni od zwierząt, że potrafi panować nad popędami. Świeccy humaniści ten fakt ignorują, co jest paradoksem, bo rezygnacja z tej zdolności to rezygnacja z człowieczeństwa – w tym momencie odwoływanie się do humanizmu jest hipokryzją lub głupotą.

      • Tomek Świątkowski
        16 kwietnia 2016 at 21:36 - odpowiedz

        Ci którzy wycinają kobietom łechtaczki i ci którzy zezwalają bezwarunkowo na aborcje są bardzo do siebie podobni, bo nie wierzą w zdolność kobiety (lub ludzi w ogólności) do samokontroli.
        To jest antyhumanizm i antyfeminizm.

        • Piotr Napierała
          Piotr Napierała
          17 kwietnia 2016 at 00:52 - odpowiedz

          Ja myślę że robią to głównie z bezrefleksyjnej tradycji

          • Tomek Świątkowski
            17 kwietnia 2016 at 18:43

            Jest to podbudowywane tezą, że kobieta nie zapanuje nad pożądaniem i się będzie „puszczać”.
            Zwolennicy aborcji na życzenie reprezentują podobną filozofię, tylko wyciągają odwrotne wnioski praktyczne: kobieta nie panuje nad popędami, więc trzeba ją zwolnić od konsekwencji ulegania im.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            17 kwietnia 2016 at 19:07

            Hmmmm nieźle. Może pan to rozwinie

          • Lucyan
            17 kwietnia 2016 at 19:35

            Światkowski, cos ci sie popiepszyło. Podczas gwałtu to ze tego co wiem to mezczyzna nie panuje nad popedem. Twoje rozumowanie jest typowo religijne – tak własnie myslą religianci. Dla mnie kobieta nie musi zostac zmuszona do rodzenia, dosc religijnych gwałtow.
            Jestem jednak za przestrzeganiem prawa (skoro Konstytucje trzeba przestrzegac itp), wiec na granicach Polski powinna byc kontrola Polek czy nie usuwają ciązy zagranicą wbrew polskiemu prawu. Nie moze byc tak ze w Polsce „zabijac” nie wolno, a juz za granicą „zabijac” wolno. Moze wtedy polskie kwoki zrozumią swoje połozenie.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            18 kwietnia 2016 at 07:59

            Nie panuje nad popędem dobre sobie… Przecież gwałt to czysty sadyzm! Świadome krzywdzenie dla radochy

          • Tomek Świątkowski
            18 kwietnia 2016 at 06:57

            @Lucyan: Ciąże z gwałtu to to ułamek promille niechcianych ciąż (kilka na kilkadziesiąt tysięcy), więc nie róbmy z tego prawidłowości – tym bardziej że jestem przeciwny zakazywaniu aborcji w takich przypadkach
            @PN: To co feministki nazywają „prawem do decydowania o własnej macicy” zaczyna się nie wtedy, gdy test ciążowy wypadnie pozytywnie, tylko wtedy gdy kobieta idzie z facetem do łóżka. Wtedy decyduje o tym, czy dobrowolnie pozwoli na to, aby do jej macicy dostało się męskie nasienie, czy nie. I nie mam na myśli tylko wstrzemięźliwości, ale też świadomości swoich cyklów płodności, albo o umiejętnym stosowaniu środków zapobiegawczych.
            Feministki mają natomiast 100% racji, gdy mówią (wcielając się w „szmaty”), że „nie znaczy nie” – problem w tym, że za rzadko to słówko „nie| wypowiadają. To słowo należy wypowiadać nie tylko wtedy, gdy nie ma się ochoty na seks z danym osobnikiem, ale również po to, by dojrzale decydować o własnej macicy.
            Więcej samokontroli, mniej ulegania popędom.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *