• sobota, 22 lipca 2017 r.

Mike Pence – Tim Kaine – debata wiceprezydencka

Oglądając debatę wiceprezydencką, w której Tim Kaine z Wirginii reprezentował Clinton a Mike Pence, gubernator Indiany – grupę Trumpa łezka mi się w oku zaszkliła, że to nie oni startują na prezydenta. Obaj wypadli sympatycznie i fachowo. Swoich poglądów bronili elokwentnie i z przekonaniem. Klimat debaty był zupełnie inny niż debaty agresywnego Trumpa i robotycznej, sztucznej Hilary Clinton. Brzmieli szczerze i sympatycznie jednocześnie, a pamiętamy, że Trumpowi udaje się tylko to pierwsze, a Clinton tylko to drugie. Wydaje się, że obaj mieli do siebie sympatię jako outsiderzy, Kaine pochodzący z katolickiej skromnej rodziny i Pence pochodzący z biednej chłopskiej protestanckiej rodziny anglosaskiego pochodzenia szybko dogadali się ze sobą, i miało się nieodparte wrażenie, że ten szacunek jest szczery. Obaj nieustannie wyrażali zdziwienie jak druga strona może bronić poglądów swojego kandydata na prezydenta i znowu – brzmiało to szczerze. Każdy kto interesuje się zagadnieniem Pro Life vs Pro Choice powinien zobaczyć segment temu problemowi poświęcony – w pięć minut znakomicie kandydaci na VEEPa steścili swój moral ground w tej kwestii, co jest tym bardziej ciekawe, że obaj są głęboko religijni. W kwestii polityki zagranicznej różniły ich raczej akcenty niż morza i oceany, i wielokrotnie zapewniali się wzajemnie, że niezależnie od pełnionych w przyszłości funkcji, będą chętnie współpracować w kwestii bezpieczeństwa narodowego, co wypadło przekonująco i dało do zrozumienia, że już w przeszłości współpracowali i to z niezłym skutkiem.

Pence przekonująco bronił Trumpa, że jako unpolished politician czasem zaperzy się i strzela gafy, albo sobie zaprzeczy, Kaine dość przekonująco bronił eksperctwa Clinton w sprawach polityki międzynarodowej. Oczywiście nieustannie wytykali wady swoich starszych running mates, ale sami siebie oszczędzali. Kaine krytykował „kampanię oszczerstw” Trumpa wobec Clinton, ale dodawał, że zarzut ten nie jest skierowany na „tego człowieka” (Pence’a), Pence replikował podobnie, zapewniając jednocześnie o głębokim szacunku dla Kaine’a. Przy okazji znakomicie widać na filmie różnicę między irlandzkim pełnym pasji zachowaniem Demokraty i anglosaskim chłodnym spokojem Republikanina (Kaine wielokrotnie przerywa Pence’owie, a ten znosił to ze stoickim spokojem). Naprawdę warto obejrzeć!

Tu zabawna parodia debaty przez SNL (Saturday Night Live):

PN

Piotr NapierałaPiotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

Podobne materiały

5 komentarzy

  1. Rafał Gardian
    Rafał Gardian
    7 października 2016 at 14:30 - odpowiedz

    Powinni zamienić się krawatami. Co się stało z barwami republikanów i demokratów? W debacie prezydenckiej też Clinton na czerwono a Trump z niebieskim krawatem. Czyżby to jakaś walka na poziomie podświadomości o wyborców centrum?

  2. Janusz
    Janusz
    8 października 2016 at 03:20 - odpowiedz

    Trzeba krotko wyjasnic role wiceprezydenta w USA.
    Tworcy konstytucji stworzyli ten urzad jako zabespieczenie w wypadku gdyby prezydent nagle umarl,zginal lub nie byl w stanie wykonywac zadania urzedu prezydenta ,na przyklad skutkiem ciezkiej choroby. Jak dlugo prezydent normalnie zyje rola wiceprezydenta jest ograniczona do reprezentowania prezydenta i wyjasniania jego polityki.
    Dlatego wiceprezydenci nie wyglaszaja swoich pogladow
    roznych od prezydenta.W debatach reprezentuja kandydata na prezydenta a nie siebie.
    Dla przykladu prezydent Kennedy wybral Johnsona na swojego wiceprezydenta poniewaz Johnson byl popularny w Kongresie i mogl pomoc prezydentowi w sprawach zwiazanych z Kongesem . W tym szczegolnym wypadku Johnson zostal prezydentem po niespodziewanej smierci
    Kennedyego. Tworcy konstytucji przezornie stworzyli ta mozliwosc.

  3. Janusz
    Janusz
    8 października 2016 at 04:08 - odpowiedz

    Do czytelnikow ktorzy sluchali lub beda sluchali tej debaty.
    Prosze zauwazyc ze Mike i Tim atakuja lub bronia kandydatow na prezydenta. Nie atakuja sie wzajemnie bo oni reprezentuja kandydata na prezydenta. To co oni mysla o problemach nie jest tematem debaty .Tematem jest Trump i Clinton.Prowadzacy debate moderator zadaje pytania i sugeruje tematy odnoszace sie do kandydatow na prezydenta. Nigdy nie padlo pytanie dlaczego Ty lub przeciwnik uwazacie siebie za godnych urzedu wiceprezydenta.
    Ani razu w debacie jeden kandydat na wiceprezydenta powiedzial ze jego przeciwnik jest zlym kandydatem .
    Oczywiscie taka uwaga bylaby bez sensu poniewaz oni reprezentuja prezydenckich kandydatow a nie siebie.
    Ja tez uwazam ze Mike moglby zastapic obecnego kandydata republikanow ale jest juz pozno na taka zmiane choc partia rozwazala taka ewentualnosc.
    Wczoraj 30 czlonkow Kongresu z partii republikanow podpisalo list krytykujacy Trumpa .

  4. Janusz
    Janusz
    8 października 2016 at 08:23 - odpowiedz

    W piatek 7 pazdziernika wybuchla nowa burza z powodu nagranej wypowiedzi Trumpa ponizajacej kobiety.
    Ponizszy cytat ilustruje reakcje Speakera nizszej izby Kongresu USA ktory jest republikaninem.
    House Speaker Paul Ryan said he was „sickened” by Trump’s comments on women, and announced the nominee would no longer attend a high-profile scheduled event with Ryan and Priebus in Wisconsin on Saturday.

    • Krzysztof Marczak
      8 października 2016 at 12:34 - odpowiedz

      Dalszy ciąg tej historii to prawdziwy ewenement tuż przed wyborami. RNC spotyka się w DC (Waszyngton) i zastanawia się nad innymi możliwościami niż kandydatura Trumpa.
      „Source tells me RNC officials are meeting in DC to discuss what options the party has going forward in case Trump isn’t nominee.”
      „Earlier, Chairman of the RNC, Reince Priebus, denounced Trump’s repulsive, misogynist remarks and Speaker of the House, Paul Ryan, disinvited Trump from his event.”

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *