• sobota, 23 września 2017 r.

Czarny czwartek pod domem Jarosława Kaczyńskiego

 

Nasza relacja z Czarnego Protestu pod domem Jarosława Kaczyńskiego. Kobiety protestują przeciwko próbom zaostrzenia prawa antyaborcyjnego odbierającym im wolność i godność. Jako, że Kaczyński chce zaglądać im do łóżek, postanowiły zajrzeć w okna jego domu… Wśród manifestantów pojawia się także tajemniczy uczestnik wszystkich manifestacji, którego tropi rządowo – partyjna TVP.

Podobne materiały

14 komentarzy

  1. Lucyan
    14 października 2016 at 22:42 - odpowiedz

    Wreszcie odezwali sie jacys faceci. A gdzie te ci sprzedali polskie kobiety, Miller i Kwasniewski ktorzy razem z klerem i papa mobilem sprzedali polskie kobiety. Jak im nie wstyd, szczegolnie Millerowi ktorzy jak alfons sprzedał je klerowi, a Kwasniewski poswiecił samozwanczo klerowi polskie kobiety, po to aby razem z klerem rządzic Polską. Mogli przeciez poswiecic mezczyn, kto im dał mandat na poswiecenie tylko kobiet? A Miller jeszcze sie chełpił ze to było warte mszy. Co za bezczelne typy.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      14 października 2016 at 23:13 - odpowiedz

      Faceci odzywali się na wielu naszych materiałach z czarnych protestów.

    • Aramis
      15 października 2016 at 06:24 - odpowiedz

      Jesteś facet obłędnie prymitywny – nie pierwszy raz zresztą. I naucz się wreszcie pisać po polsku, bo ciężko się czyta te bzdury i łgarstwa …

  2. Aramis
    15 października 2016 at 06:21 - odpowiedz

    Prezes Kaczyński ma PRAWO do własnego zdania, stara panno Dryjańska i Tobie NIC do tego. Bardzo dobrze, że obecny rząd ma na uwadze wszystkich Polaków, również tych (jeszcze) nienarodzonych.

    • Lucyan
      15 października 2016 at 10:14 - odpowiedz

      Oczywiscie, ze ma prawo do własnego zdania, ale jesli chodzi o ciało kobiety to niech najpierw sie zajmie swoją kobietą, niech z nią porozmawia. Problem w tym, ze chciałby zeby jego zdanie było prawem. Młody kawaler Kaczyński chce aby kobiety rodziły dzieci upośledzone, ktore bedą oddawane do domow opieki. A tam kler bedzie uprawiał pedofilie. Im wszysko jedno czy dzieci upośledzone czy nie. A jesli ktos tak bardzo chce ochrzcic to może ochrzcic płod. Juz teraz chodzą księża po szpitalach i chrzczą płody. Urodzenie dziecka kalekiego to przyszła ofiara pedofilow i sadystow, najczęściej w czarnych katolickich sukienkach, i męskich i żeńskich.

      • Aramis
        16 października 2016 at 05:09 - odpowiedz

        Przeczytaj cały wywiad z Kaczyńskim i jak znajdziesz tam jakikolwiek przymus rodzenia chorych dzieci, to podyskutujemy.

        PS. Homoseksualiści (również w sutannach) gwałcą/molestują/wykorzystują młodych chłopców – zabijmy ich zaraz po urodzeniu, to nie będzie kłopotu w przyszłości – takie to właśnie rozumowanie.

        • Lucyan
          16 października 2016 at 21:20 - odpowiedz

          Chodzi o to ze w takich osrodkach katolickich dzieci uposledzone są gwałcone i bite, i chłopcy i dziewczynki. Bo nie potrafią sie przeciwstawic, uciec, są wykorzystywane seksualnie przez personel. Ich kalectwo jest wykorzystywane do znęcania sie i seksualnego wyzycia sie oprawcow, w imie Boga. Chlopiec czy dziewczynka nieuposledzona to ma jakąs szansę ucieczki. Dzieci uposledzone są bezbronne.

          • Aramis
            17 października 2016 at 03:20

            To ateiści otworzą swoje ośrodki i będzie git! 🙂

  3. Tomek Świątkowski
    15 października 2016 at 10:41 - odpowiedz

    Kto mieczem wojuje od miecza ginie.
    Media Kaczyńskiego manipulują na potęgę, a tym razem zmanipulowano wypowiedź Kaczyńskiego, który w wywiadzie powiedział jednak wyraźnie:
    „przymusu
    zastosować
    nie można”
    ——–
    Proponuję wszystkim zapoznanie się z tym fragmentem wywiadu bez skrótów:
    .
    „PAP: Czyli nie wyklucza Pan nowelizacji obecnego prawa aborcyjnego, jeśli chodzi o kwestie eugeniczne?
    J.K.: Nie wykluczam, chociaż powtarzam, że to musi być odpowiednio przygotowane. Ale oczywiście wykluczam przyjęcie takich rozwiązań, jakie były w ustawie Ordo Iuris – mówię w swoim imieniu – bo one są sprzeczne z moim sumieniem. Ale będziemy dążyli do tego, by nawet przypadki ciąż bardzo trudnych, kiedy dziecko jest skazane na śmierć, mocno zdeformowane, kończyły się jednak porodem, by to dziecko mogło być ochrzczone, pochowane, miało imię. Chcemy, by było to możliwe ze względu na realną pomoc, która będzie udzielana także ze środków publicznych. Oczywiście mowa tylko o tych przypadkach trudnych ciąż, gdy nie ma zagrożenia życia i zdrowia matki.
    Będziemy rozwijać te wszystkie instytucje, takie jak m.in. hospicja prenatalne, które dzisiaj są społeczne, będziemy się starać, by kobieta, która znalazła się w takiej sytuacji, otrzymała bardzo poważną pomoc. To może dotyczyć także ciąż, które są wynikiem przestępstwa, ale oczywiście i tutaj przymusu zastosować nie można, można zastosować perswazję, i to delikatną, bez presji.”

  4. Andrzej Boguslawski
    Andrzej Boguslawski
    15 października 2016 at 18:17 - odpowiedz

    @ Tomek Świątkowski: Proponuję wszystkim zapoznanie się z tym fragmentem wywiadu bez skrótów: (…)
    ———–
    A ja proponuję wszystkim, którzy uważają, iż nie są zupełnie pozbawieni uczuć empatii, postawienie się (choć to wprost niemożliwe), w kontekście tej wypowiedzi, w sytuacji kobiety zgwałconej lub mającej wiedzę, iż urodzone dziecko w krótkim czasie umrze, gdyż musi umrzeć lub przez całe życie będzie poważnie upośledzone.

    W moim subiektywnym odczuciu trzeba być zacietrzewionym ideologicznie głupcem, zupełnie pozbawionym empatii oraz wyższych uczuć moralnych aby można tu było „zastosować perswazję, i to delikatną, bez presji”. Jedyną rzeczą jaką może tu uczynić przyzwoity człowiek, to wsparcie kobiety niezależnie od jej decyzji, do której tylko ona i nikt więcej jest tu upoważniona.

    Po prostu tam gdzie wdziera się wiara w jakąkolwiek – choćby i najpiękniejsza – ideologię i to ona ma udzielić odpowiedzi co wolno nam czynić, tam kończy się wszelka ludzka moralność i za własne decyzje odpowiedzialność. Gdy sam odpowiadam przed sobą, to mam wyższe wymagania.

    Bóg podobnież dał nam „prawo moralne” i „wolną wolę” – co znaczy, iż mam czynić zgodnie z własnym sumieniem, a odpowiadać za swoje decyzje będę przed Bogiem. Jakim prawem państwo, a tym bardziej jakaś partia z jakimś tam I Sekretarzem na czele, ma prawo stosować „perswazję” tam, gdzie ona jest ordynarnym wdzieraniem się w zabłoconych butach w poranioną zdarzeniem duszę? Oczywiście żaden religiant tego pojąć nie zdoła.
    ***

    • Tomek Świątkowski
      15 października 2016 at 18:51 - odpowiedz

      Pan Andrzej wszystkich wokół poucza o znaczeniu słów (jako jedyny zna jedynie poprawne definicje wszystkich), więc nie ma możliwości żeby pojąć nie zdołał, iż „delikatna presja” zdecydowanie różni się od „przymusu”.
      I choć zapewne ma on rację, że w pewnych sytuacjach nawet delikatna presja może być nadużyciem – jednak nie zmienia to faktu, że osoby opowiadające o „przymusie”, „mięsie armatnim” i „zaglądaniu do łóżek” itp. cokolwiek się zagalopowały.
      .
      Ja rozumiem że cel, jakim jest obalenie rządu PiS jest chwalebny, a awantura aborcyjna może być świetną po temu okazją, ale obawiam się, że zbyt ordynarne manipulowane może się okazać przeciwskuteczne. Ale być może zbytnio idealizuję nasz naród – może już mało kto się na takie ciosy w podbrzusze oburza…

      • Andrzej Boguslawski
        Andrzej Boguslawski
        16 października 2016 at 11:14 - odpowiedz

        @ Tomek Świątkowski: Pan Andrzej wszystkich wokół poucza o znaczeniu słów (jako jedyny zna jedynie poprawne definicje wszystkich),
        ———-
        Pan Andrzej nikogo nie poucza, gdyż nie ma takiego zwyczaju, natomiast uważa, iż należy wypowiadać się z sensem, a to wymaga także rozumienia słów, których się używa, dlatego proponuje, a nawet wprost namawia aby przy jakichkolwiek wątpliwościach zaglądać do słowników i encyklopedii, które mają znacznie więcej wiedzy niż Pan Andrzej i chyba odrobinę więcej wiedzy niż Pan Tomek?
        ***

        więc nie ma możliwości żeby pojąć nie zdołał, iż „delikatna presja” zdecydowanie różni się od „przymusu”.
        I choć zapewne ma on rację, że w pewnych sytuacjach nawet delikatna presja może być nadużyciem – jednak nie zmienia to faktu, że osoby opowiadające o „przymusie”, „mięsie armatnim” i „zaglądaniu do łóżek” itp. cokolwiek się zagalopowały.
        .
        Ja rozumiem że cel, jakim jest obalenie rządu PiS jest chwalebny, a awantura aborcyjna może być świetną po temu okazją, ale obawiam się, że zbyt ordynarne manipulowane może się okazać przeciwskuteczne. Ale być może zbytnio idealizuję nasz naród – może już mało kto się na takie ciosy w podbrzusze oburza…

      • Andrzej Boguslawski
        Andrzej Boguslawski
        16 października 2016 at 11:28 - odpowiedz

        @ Tomek Świątkowski: Pan Andrzej (…) nie ma możliwości żeby pojąć nie zdołał, iż „delikatna presja” zdecydowanie różni się od „przymusu”.
        ————
        W panu Andrzeju nie tkwi nawet najmniejszy element przymusu aby posługiwać się kłamstwami i matactwami, dlatego ewidentnie wykazuje – co wzbudza nienawiść różnych Tomków – kłamstwa i matactwa małych ludzi, którzy muszą kręcić „jak stare szkapy pod górkę” aby udowodnić tu swoje stwierdzenia nie dające się racjonalnie nijak obronić.
        ***
        @ Tomek Świątkowski: I choć zapewne ma on rację, że w pewnych sytuacjach nawet delikatna presja może być nadużyciem – jednak nie zmienia to faktu, że osoby opowiadające o „przymusie”, „mięsie armatnim” i „zaglądaniu do łóżek” itp. cokolwiek się zagalopowały.
        ————-
        Uważam, iż każdy odpowiada za własne słowa, a nie za słowa innych, ale żaden z Pańskich cytatów nie wydaje mi się ani niewłaściwym, ani zagalopowaniem się, gdyż ważnym jest cały kontekst wypowiedzi, który Pan tu pomija. We właściwym kontekście te zwroty mogły być użyte właściwie.
        ***

      • Andrzej Boguslawski
        Andrzej Boguslawski
        17 października 2016 at 11:04 - odpowiedz

        @ Tomek Świątkowski: „Pan Andrzej wszystkich wokół poucza o znaczeniu słów (jako jedyny zna jedynie poprawne definicje wszystkich), więc nie ma możliwości żeby pojąć nie zdołał, iż „delikatna presja” zdecydowanie różni się od „przymusu”. I choć zapewne ma on rację, że w pewnych sytuacjach nawet delikatna presja może być nadużyciem – jednak nie zmienia to faktu, że osoby opowiadające o „przymusie”, „mięsie armatnim” i „zaglądaniu do łóżek” itp. cokolwiek się zagalopowały”.
        ————
        Pan Andrzej na jego szczęście nie jest kobietą, ale jest człowiekiem i potrafi innych ludzi, a w tym kobiety rozumieć i im współczuć, gdy im się podłe krzywdy czyni.
        http://kobieta.wp.pl/usunelam-ciaze-dramatyczne-listy-polek-do-anki-grzybowskiej-6047097877488257a
        ———–
        Precz z brudnymi łapami – ubrudzonymi ideologicznym gównem – od kobiet, to też ostre słowa, które Pan może uznać za „zagalopowanie”, ale moim zdaniem adekwatne do sytuacji.
        ***

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *