• piątek, 21 lipca 2017 r.

Dlaczego Francja przegrała w 1940 roku objaśnione na 4 zdjęciach

Francja miała wiosną 1940 roku mniej więcej tyle czołgów co Niemcy, i wcale niekoniecznie gorszych, jednoosobowe wieżyczki to był kiepski pomysł, ale często miały lepsze pancerze. Czołg ciężki Char B1 i B1 bis były niemal nie do zniszczenia dla Niemców. Problem polegał na tym, że Francuzi nadal, jak w I wojnie światowej uważali czołgi za broń wsparcia piechoty, a de Gaulle się nie przebił ze swoim pomysłem na dywizje pancerne, który to pomysł dzielił z Guderianem i Rommlem. Tak więc czołgi po kilka lub kilkanaście rozdano na wiele dywizji piechoty.

Tu widzimy jak wygląda sytuacja, gdy francuska dywizja piechoty z kilkoma czołgami natyka się na niemiecką dywizję piechoty. Te kilka czołgów praktycznie nie robi znaczenia.

19401

Jeśli jednak jedna z około dziesięciu niemieckich dywizji pancernych po sto kilkadziesiąt czołgów napotkała na taką francuską dywizję piechoty z kilkunastoma czołgami , nie było czego zbierać:

19402

Tak z kolej byłoby, gdyby posłuchano de Gaulla, niestety – w przeciwieństwie do niemieckich – francuscy generałowiejak Weygand, Gamelin, Blanchard byli starzy walczyli jak w I wojnie i nie lubili zmian, a de Gaulle był tylko jednym z wielu oficerów wtedy:

19403

Niemcy też lepiej korzystali z lotnictwa, zwł. Ju 87 Stuka z zamontowanymi dla postrachu syrenami (pomysł Udeta), które wzbudzały panikę. Wycie przenikało żołnierzy do szpiku kości:

19404

Przypominam przy okazji film Theatrum Illuminatum o kampanii francuskiej:

Kiedyś historia miała wyjaśniać (Leopold von Ranke: wie es eigentlich gewesen) potem rozumieć, teraz ma przedstawiać więc przedstawiam i pozdrawiam
PN

Piotr NapierałaPiotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

Podobne materiały

13 komentarzy

  1. Dariusz
    26 sierpnia 2015 at 21:01 - odpowiedz

    To prawda. Francja mogła wygrać tylko w 1939r. gdyby zaatakowała III Rzeszę gdy ta była zaangażowana w kampanię wrześniową. Być może wtedy nie mielibyśmy też 17 września.

  2. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    26 sierpnia 2015 at 21:43 - odpowiedz

    Próbowali zwabić Niemców na linię Maginota w 1939 nie udało się. Potem front zamarł wraz z oporem polski który po tygodniu się właściwie skończył. I znowu Niemcy mieli całą armię na Zachodzie. Potem w kwietniu walki w Norwegii i zbrojenia po obu stronach Renu.

  3. Krzysztof
    26 sierpnia 2015 at 22:09 - odpowiedz

    Zagadką dla mnie zostanie jak Niemcom udało się „przekonać” Francję , że nie warto ich we wrześniu atakować .

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      26 sierpnia 2015 at 22:16 - odpowiedz

      Nie rozumie pan. Francuzom nie opłacało się nic więcej robić u nas w tydzień było pozamiatane. 4 milionową armię nie puścisz w ruch w tydzień. To proste.

      • Rozwalony
        12 kwietnia 2017 at 16:39 - odpowiedz

        "historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii" – na początku myślałem, że może to jakiś żart grafomana, albo zwykły trolling. A jednak – Pan "Doktór" z krwi i kości. Polska nauka to trzecia liga cywilizowanego Świata – co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości. O tym, że powszechna jest praktyka nie tyle bardzo swobodnego interpretowania materiałów źródłowych tak, aby wnioski pasowały idealnie do postawionych tez, ale wręcz fabrykowania "faktów" miałem już okazję słyszeć. Niestety to co tu zobaczyłem jest swoistym rekordem… Zadam tylko jedno pytanie – dane zaczerpnął Pan z przemówienia Hitlera? Czy z systemu "chybił-trafił"? Najsmutniejsze jest to, że na tych wyssanych z palca bzdurach kilku nastolatków zacznie budować swoją "wiedzę" historyczną, co zresztą już deklarowali.

        Zastanawiam się też jak ta mitomania i rażąca fascynacja (objawiająca się chociażby powtarzaniem propagandowych haseł)  Niemcami mają się do Pana "racjonalizmu"? Wszak racjonalizm stoi w opozycji do dogmatyzacji, uprzedzeń i legend – czyli wszystkiego tego, co stanowi integralną część zamieszczonego wpisu i dalszych komenatrzy.

         

        Przykro to pisać, ale ten pasjonujący wywód jest jak zaprezentowany model samolotu – dla laika wygląda w porządku, u fachowca wzbudza jedynie politowanie.

  4. Krzysztof Marczak
    27 sierpnia 2015 at 07:28 - odpowiedz

    Już wiem dlaczego w młodości nie lubiłem historii. Po prostu nauczyciele w tamtych czasach byli zazwyczaj beznadziejni. Jedna taka lekcja i nie oderwałbym się od książek. Właśnie wysyłam link do wszystkich małolatów w rodzinie jako lekturę obowiązkową.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      27 sierpnia 2015 at 08:05 - odpowiedz

      Cieszę się:) historia jest fascynująca jeśli tylko przedstawi się różnice kulturowe i intelektualne a nie wymienia daty. Do dziś nie pamiętam wszystkich dat przywilejów szlacheckich ale czy to ważne? Ważne by wiedzieć ze były i co to oznaczało.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      27 sierpnia 2015 at 08:08 - odpowiedz

      Co do 2 wojny to analizuje się każdą bitewkę typu poczta gdańska czy kock ale nie powie się co nie poszło pod Bzurą czyli w bitwie decydującej a o Monte Cassino zapomni się dodać ze ta bitwę w sumie wygrali Niemcy

      • Krzysztof Marczak
        27 sierpnia 2015 at 10:24 - odpowiedz

        Pamiętam moje pierwsze wrażenie po przyjeździe do kraju po … latach: „skąd tu tyle pomników bitewnych kiedy nasza historia to raczej pasmo przegranych niż wygranych”. Ale, widzę po sobie jak to działa. Jak się je ogląda na co dzień (i zbyt wiele się nie czyta) to nabiera się wrażenia, że żyje się w imperium militarnym (no może mającym przejściowe trudności)

  5. Janusz
    Janusz
    28 sierpnia 2015 at 05:00 - odpowiedz

    Glownym powodem kleski armii francusko-belgijsjiej i angielskiej w 1940 roku bylo zaskoczenie atakiem
    Wehrmachtu ktory przszedl do Francji przez Ardeny. Francuzi spodziewali sie ataku przez Belgie jak to bylo w 1szej wojnie swiatowej.
    Autorem niemieckiego ataku przez Ardeny byl general Manstein promowany na marszalka po pokonaniu Francji.
    Duza czesc granicy niemiecko-francuskiej byl chroniona przez tzw linie Maginot .Niemcy ja omineli i uderzyli w slabo broniony obszar przylegajacy do lasow w Ardenach.
    Nawet dowodztwo Wehrnachtu nie wierzylo ze mozna przejsc przez Ardeny ale Manstein przedstawil taki plan i Hitler go poparl.
    Kiedy pancerne wojska niemieckie weszly do Francji to
    reszta byla prosta. Klasyczny blitzkrieg w ktorym czolgi i piechota sa wspierane atakujacymi samolotami .
    Wehrmacht szybko zepchnal Francuzow,Belgow i Anglikow na plaze w Dunkirk. Okolo 300,000 zolnierzy
    Aliantow czekalo na niemiecki atak i totalna dewastacje.
    I tu Hitler popelnil jeden z jego militarnych bledow odwolujac atak plaze i pozwalajac na morska ewakuacje calej armi Aliantow do Angli .
    Do dzis nie wiadomo dlaczego Hitler wstrzymal atak na bezbronna plaze. Jedna wersja wyjasnienia sugeruje ze Hitler w 1840 roku mial nadzieje na kapitulacje Anglii bez walki i morskiej inwazji.Hitler byl piechurem i nie rozumial
    walki z morskim mocarstwem jakim wowczas byla
    Wielka Brytania.
    Blad Dunkierki kosztowal Niemcow duzo. Wszyscy zolnierze ewakuowami z Dunkierki wrocili lepiej uzbrojeni
    na plaze Normandii cztery lata pozniej.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      28 sierpnia 2015 at 08:43 - odpowiedz

      Hitler nie tyle pozwolił to częsty blad tak myśleć co alianci zrobili kilka utrudniających wypadów. Potem Goering zaproponował że jego Luftwaffe zrobi robotę Hitler się zgodził. RAF wygrał bitwę powietrzną podczas ewakuacji. Ardeny ardenami ale chodzi o to dlaczego konkretne oddziały niemieckie wygrywaly taktycznie i o tym jest ten rozdział o taktyce. Pan pisze o strategii

  6. Janusz
    Janusz
    29 sierpnia 2015 at 02:46 - odpowiedz

    Slusznie , ja pisze o strategii.
    Ale chyba taktyka walki we Francji polegala na klasycznym blitzkriegu. Atak pancerny wsparty Bombowcami Stuka
    Junkers 87.Niemcy mieli doswiadczenie z Polski 9 miesiecy wczesniej. Francuzi nie byli przygotowani na nowoczesna wojne. Generalicja Francuska byla stara i
    mysleli kategoriami Pierwszej wojny okopowej.
    Mieli czolgi i duzo zolnierzy ale bez doswiadczenia i
    zrozumienia taktyki blitzkriegu.
    Sowieci tez poczatkowo przegrywali z powodu zacofania i zaskoczenia.Trzeba jednak przyznac ze szybko sie uczyli.
    Ewakuacja przemyslu za Ural byla genialnyposunieciem.
    Hitler popieral budowe taktycznych bomboecow typu Ju 87 Stuka ale nie mial strategicznych bombowcow ktore mogly zniszczyc fabryki broni daleko od frontu.
    Narkoman Goering byl asem pierwszej wojny ale totalnie niekompetentny w drugiej.
    Zwrot w fortunie Hitlera to Moskwa. Kiedy po wojnie zapytano Keitla
    kiedy zrozumial ze wojna jest przegrana.Keitel iodpowiedzial jednym slpowem Moskau.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *