• piątek, 26 maja 2017 r.

Gabrieli i skarby Wrocławia

 

Zbiory Biblioteki Uniwersyteckiej we Wrocławiu zawierają bezcenne druki i rękopisy muzyczne, szczególnie istotne dla początków baroku, dla muzyki początku XVII wieku. Posłuchajmy fragmentów koncertu, na którym odkrywano te skarby przed słuchaczami. Niektóre z nich czekały na to setki lat istniejąc tylko w jednej kopii, w stolicy Dolnego Śląska. Dzieła z Biblioteki Uniwersyteckiej należą często do największych twórców europejskiej muzyki klasycznej tego okresu.

Podobne materiały

10 komentarzy

  1. Katarzyna
    8 grudnia 2016 at 13:36 - odpowiedz

    Między wczesnym barokiem a dramatem muzycznym była jeszcze np. reforma operowa Glucka, która przewróciła należne miejsce dramaturgii. Takiego Mozarta ciężko podejrzewać o brak wyczucia akcji.

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      8 grudnia 2016 at 14:23 - odpowiedz

      Prawda, myślałem o Glucku i Mozarcie.Nawiążę do tego przy okazji innego materiału, najlepiej z operą Glucka lub Mozarta.

      • Katarzyna
        9 grudnia 2016 at 22:24 - odpowiedz

        Ale kiedy Pan myślał? Kiedy kręcił film? Z tego wynika, że nie ceni ich Pan zbyt wysoko.

        • Jacek Tabisz
          Jacek Tabisz
          10 grudnia 2016 at 00:44 - odpowiedz

          Ani wszystkie opery Glucka, ani wszystkie Mozarta nie są dramatami muzycznymi. Potraktowałem je jako pewien wyjątek, a nie stałą tendencję muzyczną. Jest jeszcze Rameau, którego bardzo lubię i którego opery odbiegają zarówno od dramatu muzycznego, jak i od tego, co robił Vivaldi, Haendel, czy nawet Lully.

  2. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    8 grudnia 2016 at 15:51 - odpowiedz

    Tak … reforma Glucka z superowej listy przebojów muzycznych którą była opera seria a la Haendel czy Vivaldi znowu zrobiła pretensjonalne teatralne przegadane nudziarstwo

    • Katarzyna
      9 grudnia 2016 at 20:55 - odpowiedz

      A co z Mozarta Pan widział, skoro to „przegadane nudziarstwo”?

  3. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    8 grudnia 2016 at 15:51 - odpowiedz

    jak chcę teatr to idę do teatru w operze chcę opery czyli muzyka plus kostiumy

    • Katarzyna
      9 grudnia 2016 at 20:54 - odpowiedz

      Muzyka plus kostiumy to jest na koncercie Lady Gagi.

      • Piotr Napierała
        Piotr Napierała
        10 grudnia 2016 at 00:24 - odpowiedz

        Mozart jest fajny ale MIMO teatralnych pretensji a nie dzięki nim. Po prostu świetna muza. Nudziarz to Np Gluck. Lady Gaga jest spoko ale wolę jak śpiewa jazz.

        • Jacek Tabisz
          Jacek Tabisz
          10 grudnia 2016 at 00:48 - odpowiedz

          Wesele Figara, Don Giovanni i Cosi fan Tutte to znakomite opery. Wielu melomanów uważa je za najlepsze, ja jednak stawiam obok nich niektóre arcydzieła Wagnera i Monteverdiego.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *