• niedziela, 23 kwietnia 2017 r.

Landgrafstwo Hesji-Darmstadt w XVIII wieku

Darmstadt A.D. 1750 było stolicą Landgrafstwa Hesji-Darmstadt, niewielkiego państwa istniejącego od 1567 roku, powstałego w wyniku podziału Hesji. W XVIII wieku nad tym liczącym około 100.000 mieszkańców państewkiem panowali landgrafowie: Ernest Ludwik (1678-1739), Ludwik VIII (1739-1768), Ludwik IX (1768-1790) i Ludwik X (1790-1830, od 1806 jako wielki książę Hesji).

 

d1

Il. 1. Johann Christian Fiedler: „Darmsztadzkie towarzystwo na wolnym powietrzu”.

 

 

W mieście rządził patrycjat. Przedstawiciele klasy rządzącej piastowali swe urzędy dożywotnio. Od połowy XV wieku istniał też urząd burmistrza (Bürgermeister), początkowo zarządzającego jedynie skarbem miasta (Stadtkammer). Z początkiem XVI wieku urząd rozdwoił się;  Ratsbürgermeister (potem zwany: Oberbürgermeister), wybierany był spośród radców i przez nich, a „młodszy burmistrz: – jüngerer Bürgermeister (potem: Unterbürgermeister),  przez ogół mieszczan[1]. Rada i plebs miejski z zasady nie ufali sobie nawzajem[2]. Po 1724 roku kandydat na Unterbürgermeister był najpierw akceptowany przez radę, co zmniejszało jego samodzielność. Landgraf Ernest Ludwik  uczynił wiele dla rozwoju swej stolicy. Dnia 4 maja 1695, gdy położył kamień węgielny pod budowę nowych przedmieść[3]. By zrozumieć jak bardzo miasto i jego gminy były uzależnione od dworu wystarczy krótkie zestawienie. Darmstadt w roku 1772 liczyło 9.800 mieszkańców, lecz liczba ta obejmuje także administrację landgrafa, dwór, jego służbę, urzędników, dość niewielką ilość dworaków, po ich odjęciu zostawało równo 6.600 mieszkańców. W 1777 roku minister Friedrich Karl von Moser (1723-1798) oceniał liczbę ludności miasta na  9038, lecz z tego dworzan, urzędników i dworaków było 1.305,  a żołnierzy aż 3045[4].    Darmstadt było wiec prawdziwym Residenzstadt – miastem w cieniu dworu.   Prawdziwą władzą była zawsze jedynie landgraf i to do niego zgłaszano się w razie jakichkolwiek trudności, na przykład takich jakie wynikły wokół wyborów burmistrzowskich w grudniu 1789 roku. Tak jak w średniowieczu, tak i w tych czasach burmistrzów było dwóch, obu wybierano na rok; ważniejszy Oberbürgermeister i podległy mu de facto Unterbürgermeister. Pierwszego wybierała od czasów średniowiecznych rada  spośród swego grona. Drugiego przed XVIII wiekiem wybierał lud, czyli de facto cechy rzemieślnicze, w XVIII wieku rada wybierała go spośród kandydatów przez te cechy zaproponowanych. Z wyborem Unterbürgermeister nie było w 1789 roku problemu. 17 grudnia tego roku odbyły się wybory Oberbürgermeistera i pojawiły się kłopoty. Czterej członkowie rady; Johann Justus Netz, Johann Philipp Dessel,  Sparschneider i Dambmann poparli Johanna Wilhelma Beckera, który był już raz burmistrzem w 1779 roku. Pięciu członków rady; dotychczasowy Oberbürgermeister Schmidt, Johann Nicolaus Morneweck, Böhler, Schwarz i Orttenburger poparli Johanna Valentina Hessemera. Becker poparł Netza, a Hessemer Böhlera. Becker uważał, że teraz jest jego kolej na objecie urzędu, ponieważ nie chcąc się wzajem urazić rada wybierała burmistrza według pewnego określonego porządku; jeśli Becker był burmistrzem w 1779 roku, to teraz powinien być nim znów, dlatego już 18 grudnia 1789 roku poskarżył się landgrafowi[5], że motywy wyboru Hessemera zamiast niego były polityczne. Ze swej strony Hessemer dowodził, że większość poparła właśnie jego, ponieważ Becker bardzo nieudolnie zarządzał miastem w 1779 roku; poza tym przez dwa lata przed grudniem 1789 roku pojawiał się w siedzibie rady tylko na wybory burmistrzów. Syndyk miejski Wilckens popierał Beckera[6].

29 grudnia landgraf Ludwik IX (pan. 1768-1790) zwołał komisję do rozpatrzenia tych kwestii. Przewodniczył jej znany nam dobrze minister i asesor rządowy (Regierungsassessor) Andreas Peter von Hesse. Sporządzono 90-ciostronicowy raport, który przedłożono ministrom 16 stycznia 1790 roku, a 20 stycznia landgrafowi. Przyznano rację po trosze obu stronom, a wybór dano do potwierdzenia Ludwikowi IX. Władca odrzucił sugestię komisji o możliwym współrządzeniu obu burmistrzów i zarządził (29 stycznia) by Becker i Hessemer rzucali kośćmi; kto wyrzuci więcej oczek zostanie burmistrzem.

30 stycznia o godzinie 14:00 wszystko było już w ratuszu gotowe, lecz Becker odmówił rzucania kośćmi o urząd, podobnie zresztą uczynił zaraz po nim jego przeciwnik. Sprawa zakończyła się zarządzeniem landgrafa by na rok 1790 burmistrzem uczynić Beckera. Ten był zachwycony, że władca przyznał rację jego argumentom, nie wiedząc, że Ludwik IX po prostu sam rzucał kośćmi.

Od lat osiemdziesiątych XVII wieku miasto odbudowywało się ze zniszczeń wojny trzydziestoletniej (1618-1648) która spustoszyła Niemcy. Nie udał się projekt sprowadzenia do Darmstadt 300 rodzin hugenockich (1695) poprzez  przyznanie im wolności wyznania. Przyznano je także Żydom, co nie znaczy, że nie  namawiano ich na dobrowolną konwersję. Akty konwersji były często ważnymi wydarzeniami w życiu stolicy:

„…W niedzielę 29 września 1709 roku Żyd Ernst Christian Darmstädter  został ochrzczony w kościele miejskim mając za świadków chrztu radcę rządowego książęcej von Schwartzera i radcę Kamery Dworskiej Plusa, (…) ojcami chrzestnymi zostali burmistrz Christoph Koch i  starszy radca Georg Bernhard Schnauber…[7]”.

W uroczystości uczestniczyło i 400 innych mieszkańców. Wielkim wydarzeniem dla całego miasta był chrzest 13-letniego Turka znalezionego w zdobytej na Francuzach alzackiej twierdzy Neuhäusel. Chrzest odbył się 15 czerwca 1690 roku i byli na nim obecni landgraf, landgrafini, prezydent rady państwowej Weyprecht von Gemmingen i superintendent stolicy Wild. Do tego celu użyto srebrnej chrzcielnicy ufundowanej przez marszałka Heinricha Ludwiga von Bobenhausena[8]. W 1687 roku regentka Elzbieta nakładała na Żydów obowiązek hodowania wierzchowców dla wojska, a w 1715 roku kazano im trzymać psy myśliwskie[9].

Ernest Ludwik korzystał pełna garścią z wzorów francuskiego baroku budując w Darmstadt ogrody, a poza stolicą wznosząc wiele dworków łowieckich. Od roku 1695 kazał budować „neue Vorstadt“ (nowe przedmieście) w miejscu, gdzie miasto było najbardziej zniszczone przez armię Ludwika XIV. Landgraf chciał nie tylko odbudować swój kraj, ale i go upiększyć, a także wzbogacić kulturowo.  Pierwszym dużym projektem budowlanym była przebudowa teatru na operę w stylu francuskim (1711). Również repertuar był francuski. Otwarcie Opernhaus w roku 1712 uświetniono wystawieniem: „Telemacha” (Télémaque)  François Fénélona (1651-1715). Honorowym gościem był świeżo zatrudniony kompozytor nadworny Christoph Graupner, którego landgraf ściągnął do siebie z Hamburga.

W roku 1711 odwiedził Graupnera w Darmstadt inny utalentowany kompozytor, Frankończyk Johann Georg Pisendel (1687-1755), wracając z Eisenach gdzie gościł u Telemanna. Graupner pracował w  Darmstadt do końca życia, choć około 1715 roku z powodu kiepskiej sytuacji finansowej dworu musiał się przestawić na komponowanie kantat kościelnych. Landgraf rozwiązał wówczas całą orkiestrę, jednak kontrakt z Graupnerem pozostał w mocy. W 1723 próbował opuścić landgrafa i zostać kantorem  w Lipsku (Johann Kuhnau zmarł w 1722 roku), lecz władca się na to nie zgodził[10]. Ostatecznie kantorem lipskim został, jak wszyscy wiedzą, J.S. Bach[11], ponieważ drugi konkurent – Telemann również miał swoje zobowiązania. Teksty do kantat wystawianych w każdy piątek i niedzielę[12] pisał przez 25 lat szwagier kompozytora, Johann Conrad Lichtenberg (1689-1761)[13], pastor w Neukirche, ojciec słynnego uczonego, podróżnika i pisarza Georga Christopha von Lichtenberga (1742-1799). Sam landgraf Ernest-Ludwik był nie tylko biernym, ale i czynnym miłośnikiem muzyki. Skomponował wiele koncertów i sonat orkiestrowych.

Na dworze nie brakło alchemików. W pewnym momencie landgraf uwierzył nawet iż odkrycie złota umożliwi załatanie dziur w państwowym budżecie, spowodowanych szeroko zakrojonymi planami budowlanymi, które prowadził sprowadzony do Darmstadt w 1709 roku francuski architekt Louis Remy de la Fosse (ok. 1659-1726)[14]. Finanse państwowe i sam rząd pomagali landgrafowi uzdrowić zdolni ministrowie. Byli nimi; specjalista z zakresu państwa i prawa jak kanclerz państwa i uniwersytetu w Gießen Wilhelm Ludwig von Maskowsky (1675-1731), radca (Geheimrath) Leopold Persius von Lindorf (zm. 1721) i najbliższy przez długi czas współpracownik landgrafa Christian Eberhard von Kameytsky (zm. 1726)[15]. Do swej śmierci w 1702 roku najważniejsza osobą w administracji państwowej pozostawał jednak prezydent rady państwowej Weyprecht von Gemmingen[16].

Jaka z kolei była ranga poszczególnych urzędników dworskich i który był ważniejszy od którego może nam podpowiedzieć kolejność w jakiej usługiwano im przy stole i podawano im dania (wie się gespeist werden). Podczas typowego obiadu na dworze 1709 roku kolejność była następująca; najpierw obsłużony został Präsident des Geheimen Rat Johann Wolfgang von Rathsamhausen zu Ehenweyer (1662-1711)[17], potem Geh. Rat i Oberamtmann Persius von Lindorf, wielki łowczy von Ütterodt, marszałek dwory von Bobenhausen, radca (Regierungsrat) von Schwartzer, pierwszy Kammerjuncker, potem  Prinzenhofmeister  von Kameytsky, a potem kolejnych dwudziestu urzędników dworskich i ich knechtów. Obok tego wielkiego stołu urzędniczo-dworskiego stawiano mniejszy dla dam, kolejny dla kamerdynerów – Kammerdienertisch (8 osób), następny dla paziów – Pagentisch (7 osób), dla służek – Kammermädchentisch (10 osób), dla sług – Hausdienertisch   (13), dla kucharzy – Mundköche (5) i lokajów – Lakaientisch (20). W Sali czeladzi (Gesindesaal) stały już mniej eleganckie stoły knechtów i pomocników. Utrzymanie dworu kosztowało ok. 50. tys. guldenów rocznie (przykładowo w 1720 było to 51.000 G.), a wiec dwór pochłaniał 1/5 dochodu państwa[18].

Ton życiu dworskiemu nadawał władca. Za Ernesta Ludwika miesiąc i rok dworzanina był jednym wielkim koncertem i przedstawieniem teatralnym (w latach 1709-1719 działał tam francuski teatr), przetykanym polowaniami i wizytami na placu budowy nowych gmachów miejskich i rezydencjalnych. Według pruskiego awanturnika barona Karla Ludwiga von Pöllnitz (1692-1775) landgraf będąc w wieku podeszłym, a zwłaszcza po morganatycznym drugim związku (1727) małżeńskim znacznie ograniczył przepych dworskich imprez.

Ważną osobistością miasta i dworu był gen. Johann Rudolf von Pretlack urodzony w 1699 roku. Bratnią duszą generała i towarzyszem broni był Johann Maximilian von Welsch (1671-1745)  W liście z września 1704 roku (wysłanym z Moguncji do Darmstadt) Welsch podziękował za otrzymanego od gen. Pretlacka siwka, chociaż „koń ani chodzić stępa ani galopować nie chce” (weder schritt noch Galopp gehet)[19].  W innym liście (z 1712 roku) słynny już architekt Welsch pisze do generała o planowanej przez niego, jego żonę i grupę przyjaciół wizycie w darmsztadzkiej nowej operze. Wiedział od goszczącego w Mainz darmsztadzkiego jeźdźca, że landgraf Ernest Ludwik powrócił już z frankfurckich targów i ma kazać wystawić sztukę Graupnera. Welsch pisał, że;

„kobiety cieszą się na operę, jak dzieci na nadejście mesjasza, a mężczyźni służą im we wszystkim” (Die weiber freuen sich auf die Opera wie die Kinder auf dem heyligen Christ, die Männer aber offeriren ihre Diente in allen Occasionen)[20].

Dalsze zwlekanie groziło „katastrofą” rodzinną, gdyż jak pisał Welsch w liście z 3 maja 1712 roku:

„Damy są teraz de facto w tak radosnym nastroju[21] i  w takim wyczekiwaniu, jak im pan generał przyjemnie naopowiadał [o operze – P.N.] i tak im, by rzec po prostu, ślinka cieknie, że gotowe zawiesić dawanie dzieciom posiłków… Szybkie wieści będą ulgą dla żądnych [rozrywki – P.N.] umysłów”

Landgraf Ernest Ludwik mimo swego luźnego sposobu życia dbał o podtrzymanie miejskiej moralności. W 1712 roku wydał „zarządzenie przeciw opieszałości w uczestniczeniu w mszach” (Anordnung Genge den lässigen Kirchenbesuch). Za opuszczenie mszy groziła nawet kara ¼ florena. 19 maja 1715 roku podczas nagłego pożaru uległ zniszczeniu zamek landgrafa. Nowy miał wznieść Louis Remy de La Fosse, lecz landgraf nie miał dość pieniędzy by go dokończyć, co okazało się po latach. 14 września 1722 roku architekt de la Fosse napisał list do prezydenta rządu (Regierung), ministra barona Riedesel:

…Ponieważ od czasu do czasu przysyła mi się do pracy ludzi, którzy z powodu różnych wykroczeń zostali skazani na roboty by szkody odpracowali, lub by zdobyli pieniądze na kaucję, ci ludzie są niczym galernicy przysyłani mi jako kapitanowi galery, dlatego pytam Wasza Ekscelencję czy mogę z nimi postępować [jak z galernikami – P.N.]. Inaczej nie będę w stanie zagnać ich do pracy, ponieważ dostają tylko 3 krajcary dziennie. Oczekuję odpowiedzi pozytywnej, dzięki której będę mógł.                                                                                                                                   zaprowadzić tu porządek [22]

 

d2

 

Il. 2. Projekt nowego zamku landgrafa według Louisa Remy de La Fosse’a.

Najpiękniejszym śladem działalności budowlanej francuskiego architekta i landgrafa Ernesta Ludwika jest dziś Oranżeria zbudowana w 1721 roku w dzisiejszej południowej dzielnicy Bessungen, które w tych czasach było oddzielną miejscowością, w której urządzano polowania. 10 kwietnia 1714 roku Ernest Ludwik kupił od ministra Kameytsky’ego jego dworek w Bessungen.

W październiku 1718 roku  czterej „arcyniedobrzy chłopcy” (ertzböse Buben); dwaj synowie szewca Arculariusa, syn dworzanina Vierlinga i syn płatnerza Hainera zostali przyłapani na zakazanej grze w karty (zapewne na pieniądze) w zamkowej fosie. Superintendent miasta Gerhard kazał ich urzędowo porządnie „sprać” (abprügeln) i wsadzić na kilka dni do aresztu. Synowie szewca wykpili się od kary deklarując pośpiesznie chęc zostania „żołnierzami”, a dosłownie dołączyć do milicji, której funkcjonariuszy nazywano wówczas „milicyjnymi gwizdaczami” (Milizpfeifern) [23]. Jak widać osiemnastowieczne Darmstadt trapiły również bardzo przyziemne problemy.

W Darmstadt, jak się zdaje, lepiej żyło się szlachcicom i urzędnikom niż kupcom, o czym może świadczyć istnienie książęcych monopoli. Jednym z nich był monopol tytoniowy: Verordnung betr. das Monopol am Handel mit Tabak und Tabak-Pfeifen z 12. lipca 1719 roku. Jak każde inny monopol taki krepował rozwój handlu w imię państwowej zachłanności.

O gildiach kupieckich w Darmstadt słyszymy po raz pierwszy już w 1355[24], z tego bowiem roku pochodzi pierwszy list od landgrafa Henryka II do tychże stowarzyszeń kupieckich. Istniały też cechy rzemieślnicze. Od 1608 roku, rozporządzeniem landgrafa Ludwika V,  wędrowcy, którzy chcieli się nająć do pracy. w obrębie miasta musieli dostać zezwolenie miejscowych wytwórców.  Dokument ten wspominał także o cechach w Bessungen.  W 1702 roku przybyły nowe cechy, a stare zostały zorganizowane na nowych warunkach. Około 1706 rozpoczął się złoty okres dla cechu krawców[25], którzy korzystali na modzie na francuskie stroje i wykwintne tkaniny. Bodźcem dla powstania kolejnych cechów  była budowa zamku (1715); zorganizowali się wówczas; dekarze i murarze.

Znakomity szwajcarski uczony Albrecht von Haller (1708-1777) odwiedził Darmstadt[26] podczas swych podróży (1723-1727) po Niemczech Holandii i Wielkiej Brytanii:

„…Po tym jak zostawiliśmy za sobą Weinheim[27] i inne palatynackie miejscowości, przybyliśmy do Darmstadt. Ta stolica heskiego księstwa, do którego będzie należeć także Hrabstwo Hanau[28], leży na płaskim terenie pokrytym zbożem. Po wielkim pożarze miasto jest jednym wielkim placem budowy. Dążność do ujednolicenia formy jest osobliwie zabawna. Zamek księcia zbudowany jest w stylu włoskim , i jak wszystko zbudowany tylko z drewna i kamienia[29] Wokół miasta poza murami znajdują się tylko pale. Nieco dalej dochodzimy do dwóch drewnianych kolumn, oddalonych od siebie o 38 stóp, oznaczających długość skoku jaki wykonał zaszczuty jeleń ponad wozem wypełnionym sianem. Wokół jest dużo bardzo przyjemnych lasów…[30]”.

W 1729 roku hucznie obchodzono stulecie darmsztadzkiego Pädagogium. Uczelnia ta była dumą miasta i Landgrafstwa.

W roku 1629 roku Pädagog 200 uczniów (w 1650-50[31], w 1700-89, w 1710-119, w 1720-111, w 1730-121, w 1736-150, w 1744-140, w 1750-122, w 1760-130, w 1770-120, w 1782-160, w 1800-220, w 1831-195) [32]. Nauka opierała się, jak niemal w całej Europie na trivium (dialektyka, retoryka i logika) i czterech naukach wyzwolonych quadrivium (arytmetyka, geometria, astronomia i muzyka). Johann Martin Wenck, ojciec historyka nadwornego Helfricha Wencka, prorektor od 1746 roku, rektor od 1752 ograniczył łacinę na korzyść niemieckiego, zwracając uwagę na prawidłową pisownię w niemczyźnie. Następcą Wencka był zaledwie 24-letni Jakob Christoph Walther, mimo iż sam Wenck szykował na sto stanowisko Johanna Christopha Stockhausena, który, choć znacznie lepiej wykształcony, był dla Pädagogium za drogi. Walther był typową duszą Sturm und Drang, przeciwieństwem pedantycznych starszych rektorów i autorem pisma; Der Pedant, którym darmstadzcy mieszczanie poczuli się dotknięci. W szkole panował jednak brak dyscypliny, spowodowanej brakiem nawet tej niezbędnej tym instytucjom odrobiny pedantyzmu.

W 1769 roku rektorem Pädagogium został Helfrich Bernard został rektorem Opracowany przez Wencka plan zajęć wyglądał następująco; od poniedziałku do soboty nauka od 7:30 do 11:00 i od 13:00 do 16:00.

W drugiej połowie XVIII wieku starano się zapewnić wykształcenie również sierotom z darmsztadzkiego Weisenhaus. Uczono ich jednak przede wszystkim rzemiosła. Wstawali oni o 5:00 (zimą – 6:00), od 6:00 do 8:00 był czas nauki (zimą 7:00-9:00), od 8:00 do 11:00 (zimą 9:00-12:00), pracowali w należącej do sierocińca małej manufakturze (Fabrik), następnie był „czas wolny” – praca w kuchni, sprzątanie gmachu, praca w ogródku. Od 12:00 do 13:00 obiad, od 13:00-15:00 znów nauka teoretyczna, o 15:00 kolejny posiłek, od 15:00 do 18:00 znów praca w Fabrik, od 18:00 do 19:00 kolacja, od 19:00-20:oo kolejny „wolny czas”. O 20:00 kładziono się spać.  W początkowych latach istnienia sierocińca szukano intensywnie rodzin zastępczych, lecz po znalezieniu 40 takich rodzin, zorientowano się jak nikłe są szanse na znalezienie kolejnych, stąd ten inspirowany pietyzmem – wypełniony pracą plan dnia[33].

 

 d3

 

 

Il. 3. Plan Darmstadt z 1759 roku.

W budownictwie, z wyjątkiem obiektów związanych z łowiectwem panowała za Ludwika VIII stagnacja. W latach 1747-1750 wzniesiono jednak koło Bessunger tor (bramy wychodzącej w kierunku Bessungen) sierociniec (Waisenhaus). Pracami kierował Oberbaudirektor Helfrich Müller. Landgraf dbał o poddanych, lecz nie miał funduszy, więc większość z 30.000 guldenów, które pochłonęła budowa pochodziło z datków[34]. W 1767 roku Darmstadt oświetlono latarniami. Miasto stało się bezpieczniejsze. Powołano też specjalnego Laterneneninspectora, który miał do pomocy jednego napełniacza lamp (Lampenfüller) i 8 pomocników (Lampenknechte)[35].

 

Ludwik VIII zadbał by poddani byli dobrze poinformowani w sprawach konsumenckich i gospodarczych. Za jego panowania po raz pierwszy wydawano cotygodniowa broszurę informującą o cenach, ogłoszeniach, nowo wydanych książkach i możliwościach ich prenumeraty. W styczniu 1756 roku za; jeden małdr ziarna płacono 1 floren i 50 krajcarów, jęczmienia   – 2 fl. 10 kr., orkiszu – 1fl. 40 kr., a owsa 1 fl. 20, za 1 funt wołowiny, cielęciny i wieprzowiny – 5 kr., baraniny zaś – 6 kr. Jak zwykle w przypadku takich zarządzeń sprzedawcy mieli się stosować do tej szacunkowej wyceny[36].

Ukochanym synem Ludwika VIII  nie był wcale jego pierworodny syn i następca Ludwik (IX) urodzony w 1719 roku, lecz trzy lata odeń młodszy Georg Wilhelm von Hessen-Darmstadt (1722-1782). Ojciec podarował mu kilka pałacyków, m.in. na uzyskanych w Alzacji terenach, ale także i w samej stolicy. W 1764 roku podarował mu darmsztadzkie ogrody, które zaczęto odtąd nazywać Prinz-Georg-Garten. Ich historia sięgała 1624 roku.   Georg Wilhelm w swym nowym ogrodzie   zasadził wiele egzotycznych roślin i postawił herbaciarnię[37]. W jego ogrodzie koncentrowało się życie dworskie i towarzyskie miasta[38].

Trudno powiedzieć ile wspólnego z nauką (w tym przypadku medyczną) miało rozporządzenie przeciw nadużywaniu kawy – Verordnung gegen den Missbrauch des Caffée-Trinkens wydane przez landgrafa 12 września 1766 roku:

„Ci mieszczanie, którzy żyją w dostatku i poważaniu mogą sobie pozwolić na częste spożywanie kawy, jeśli raczą się nią umiarkowanie. Lecz w naszym mieście rezydencjalnym Darmstadt, powołana przez nas deputacja policyjna winna mieć dokładne baczenie na niezamożnych skromniejszych mieszczan i przypominać im najusilniej o prowadzącym do zepsucia nadużywaniu i po wykryciu wyczuwalnych przypadków nadużywania napoju, stosownie do okoliczności karać[39]…”.

 

Ludwik IX zerwał z tradycją państwowych ograniczeń i monopoli i obsadzał najwyższe stanowiska w administracji i armii mieszczanami. Uciszając pretensje szlachty, landgraf nie poddawał się również tyranii prawników, których uważał za „czwartą zarazę”. Udało mu się wiec ustrzec przed tym, czego nie uniknęło wielu innych nawet bardzo oświeconych władców i polityków.

W 1771 oku landgraf wydał rozporządzenie policyjne – Polizey-Publicandum, w którym nakazał siłom porządkowym ochraniać osoby zaczepiane przez drobnych złodziejaszków i pijaków. W stolicy widać było za Ludwika IX wiele wojska; tak Darmstadt opisywał pruski polityk Karl August von Hardenberg (1750-1822):

„…Nie słyszy się w Darmstadt nic prócz maszerowania, werbli i gwizdków,  tak dniem jak i nocą. Pięknie prezentuje się gwardia konna w sile 67 koni[40]…”.

 

Na samym jednak dworze życie ucichło. Landgraf wprowadził oszczędności tam gdzie jego ojciec był najbardziej rozrzutny. Żona Ludwika IX założyła rodzaj towarzystwa literackiego zwanego „Uczuciowym kręgiem”  – Empfindsamer Kreis, do którego należeli: Herder, Goethe, Johann Georg Schlosser, ministrowie Merck i Moser, hrabiowie Stolberg, Klopstock, Wiegand, Gleim, Sophie de la Roche, Luise von Ziegler, Henriette von Roussillon, Franz Michael Leuchsenring i Lavater[41].

Poza landgrafinią duszą kręgu był minister Johann Heinrich Merck (1741-1791).  Merck, syn darmsztadzkiego aptekarza (apteka „Engel”) był niezwykłym człowiekiem. Tak naprawdę to on zapraszał znakomitych pisarzy by przybyli do Darmstadt. Merck znał się na sztuce i władał kilkoma językami. Kilka razy w tygodniu zapraszał oświecone towarzystwo do swego domu, gdzie poważne rozmowy o sztuce, naukach przyrodniczych i polityce ubarwiał swym sarkastycznym humorem. Goethe w swym „Zmyśleniu i Prawdzie” (Dichtung und Wahrheit) opisuje go jako człowieka wielu talentów:

„…Gdy go poznałem, był płacmistrzem[42] armii w Darmstadt. Rozsądny i uduchowiony, wyrobił w sobie dobrą znajomość wielu spraw, szczególnie w literaturze najnowszej i posiadał obycie w świecie… Odznaczał się wysoką i chudą sylwetką i miał szpiczasty zadarty nos, jasnoniebieskie lub tez może szare oczy nadawały jego spojrzeniu coś zwierzęcego[43]”.

 

 

Ojcem lokalnego patriotyzmu darmstadzkiego jest pisarz, aktor i antyklerykał Johann Kaspar Riesbeck (1754-1786) pochodzący z Höchst (dziś część Frankfurtu). W 1783 roku opublikował on wymyślonym nazwiskiem: „Listy Francuza podróżującego po Niemczech do jego brata w Paryżu“ – Briefe eines reisenden Franzosen über Deutschland an seinen Bruder zu Paris, które stały się ówczesnym bestsellerem. Listy przekazywały zarówno treści polityczne, bliskie Riesbeckowi, jak i rzeczywiste jego wrażenia z pobytu w niemieckich miastach. O Darmstadt wspominał on jako o „małej ale najukochańszej miejscowości”:

„Jadę teraz konno do Darmstadt, małego lecz najukochańszego miejsca. Jego mieszkańców opisywano mi we Frankfurcie jako sztywnych; lecz ja znalazłem tamtejsze małe towarzystwo, składające się z radców i oficerów żywym, uprzejmym i rozrywkowym. Do końca swego życia życzyłbym sobie obracać się w żadnym innym towarzystwie, jak tylko w tym, które oferuje Darmstadt… człowiek znajduje się tu miedzy kilku dużymi miastami, które są bardzo niedaleko i dzięki temu tutejsze towarzystwo jest takiego formatu jak to typowe dla większych miast. Tutaj znajduję doskonałe połączenie ducha miasta i prowincji; miejski polot i czyste wiejskie powietrze, najlepsze jedzenie po umiarkowanych cenach. Popularność i otwartość dworu, otwarty dla wszystkich ogród angielski[44], wspaniałe parady, piękne i radosne dziewczęta, polowania, w których można uczestniczyć bez wydawania fortuny, krótko mówiąc wszystko tu zapewnia przyjemność i doskonała rozrywkę[45]”.

 

Dobrego przyjęcia zaznał w Darmstadt też Friedrich Schiller, który był w tym mieście dwukrotnie podczas swego życia w Mannheim (1772-1775)[46]. Pierwszy raz nocował w stolicy Landgrafstwa, by odpocząć w podróży do Mannheim. Zanim zdążyło świtać, poetę wyrwały ze snu głośne hałasy werbli. Myślał, ze oznacza to pożar lub inną katastrofę i wpadł w panikę, po czym wyjaśniono mu, że to jedynie pobudka (Reveille) dla mieszkańców. Drugi raz Schiller był w Darmstadt od 23 do 29 grudnia 1784 roku. 23 grudnia odwiedził ogrodowy pałacyk księcia Georga Wilhelma., który już wtedy nie żył od dwóch lat. Jego małżonka Louise von Leiningen (1729-1818), przyjęła poetę dobrze i przedstawiła mu swego syna Fryderyka (1759-1808), rówieśnika i imiennika Schillera[47].

Hesja-Darmstadt-piotr-napierala

Są to fragmenty mojej książki: Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu. Wielcy władcy małego państwa, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2009. ISBN 978-83-232-2007-7


[1] F. Battenberg, Darmstadts Geschichte. Fürstenresidenz und Bürgerstadt im Wandel der Jahrhunderte, Darmstadt 1984.

[2] Więcej o historii Darmstadt i państwa, którego było stolicą pisałem w mojej monografii : P. Napierała, Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu. Wielcy władcy małego państwa, Poznań 2009.

[3] Darmstadt in der Zeit de Barock und Rokoko, Darmstadt, 1980, s. 279.

[4] tamże, s. 282.

[5] F. Deppert, Darmstädter Geschichte(n), s. 121.

[6] tamże, s. 122.

[7] „…Nachdem am verwichenen Sonntag den 29. Sept. ein Jud Ernst Christian Darmstädter in allhiesiger stadt Kirch getauffet, und zu Tauffeugen Namens der hiesigen fürstl. Rathkammer der Hr. Regierungsrath von Schwartzer und Herr Kammerrath Plus (…) Herr Burgermeiste Christoph Koch, neben dem Raths Seniori Herr Georg Bernhard Schnauber das Werk der Gevatterschaft verrichtet…“, vide: F. Geppert (Hrsg), DarmstädterGeschochte(n), s. 67.

[8] M. Knodt, Regenten von Hessen-Darmstadt, s. 36.

[9] F. Geppert (Hrsg), Darmstädter Geschichte(n), s. 67-68

[10] Tak podaja wszystkie dostępne mi źródła i opracowania z wyjątkiem wydanego przez magistrat: Darmstadt in der Zeit de Barock und Rokoko, w którym napisano, że Graupner sam wolał pozostać w Darmstadt, co wydaje się nieco „propagandową” wersją.

[11] Słysząc, że Bach został kantorem u Św. Tomasza, Graupner napisał, ze z pewnością ten mistrz muzyki organowej będzie dobrze wykonywał swe obowiązki.

[12] A wiec dwa razy w tygodniu. Bach w Lipsku musiał tworzyć jedną na tydzień i wystawiał ją w niedzielę, vide: A. Schweitzer, Jan Sebastian Bach, Kraków PWM 1987.

[13] M. Knodt, Regenten von Hessen-Darmstadt, s. 36.

[14] Darmstadt in der Zeit de Barock und Rokoko  – Louis Remy de La Fosse,, Magistrat der Stadt Darmstadt, 1980.

[15] Kameytsky otrzymał 3 sierpnia 1714 roku od landgrafa posiadłość Rückingen (ok. 25 km na wschód od Frankfurtu). Rodzina wymarła wraz z jego synem Fridrichem Hermanem Augustem (zm. 10 stycznia 1758 r.). W 1759 posiadłość przejęli hrabiowie Ysenburg.

[16]W 1693 roku wdowa po generale von Rabenhaupt, baronowa Maria Dorothea, wyszła za barona  Weyprechta von Gemmingen. Mieszkali razem w zamku Crumbach (Frankonia). Do dziś jest to siedziba rodu von Gemmingen-Hornberg. Zamek pobudowano w latach 1572-1574. Został  zniszczony w czasie wojny trzydziestoletniej w 1645 roku.   W 1650 nabył go i odbudował gen. von Rabenhaupt.

[17] Johann Wolfgang von Rathsamhausen (1662-1711) pochodził z Alzacji. Był radca wirtemberskim i 1703-1708 posłem księcia Wirtembergii w Hadze. W 1708 roku przeszedł na służbę Hesji-Darmstadt.

[18] Ibidem, s. 77

[19] Ibidem, s 78.

[20] Ibidem, s 79.

[21] Darmstädter Geschichte(n), s. 79.

[22] vide : Ibidem.

 

[23] DarmstädterGeschichte(n), s. 86.

[24] Ibidem, s. 327.

[25] Ibidem, s. 330.

[26] Darmstadt Ein Lesebuch,  Husum Verlag Darmstadt 1988, s. 7.

[27] W Winheim (dziś land Badenia-Wirtembergia) znajdował się zamek palatyna reńskiego.

[28] W roku 1736 zmarł hrabia Johann Reinhard III, z którego córką Ernest-Ludwik ożenił następcę tronu.

[29] Chodzi tu o tak zwany niemiecki: Riegbau – dom zbudowany z kamieni, miedzy którymi znajdują się wielkie kloce drewna.

[30] vide: Darmstadt Ein Lesebuch,  s. 7.

[31] Skutek wyludnienia w czasie wojny trzydziestoletniej.

[32] Darmstadt in der Zeit des Barock und Rokoko, s. 184-185.

[33] Ibidem, s. 187.

[34] Darmstadt in Der Zeit des Barock und Rokoko, s. 280.

[35] F. Deppert, Darmstädter Geschichte(n), s. 96.

[36] F. Deppert, Darmstädter Geschichte(n), s. 93.

[37] B. Clausmayer-Ewers, Prinz-Georg-Garten, Edition der Verwaltung der Staatlichen Schlösser und Gärten Hessen 2004, s. 46.

[38] Po śmierci żony Georga w 1818 roku ogród wrócił do rak landgrafa.  Ludwik X otworzył ogród dla publiczności.

[39] vide: F. Deppert, Darmstädter Geschichte(n), s. 95-96.

[40] „…Man hört in Darmstadt nicht als Exercieren, Trommeln, Pfeifer und Werderaufen, sowohl Tag als Nacht. Die Garde du Corps ist schön, 67 Pferde stark…“, vide: F. Deppert, (Hrsg), Darmstädter Geschichte(n), s. 111.

[41] F. Deppert (Hrsg.), Darmstädter Geschichte(n), s. 129.

[42] Kriegszahlmeister

[43]   vide: M. Knodt, Regenten von Hessen-Darmstadt, s. 56.

[44] Angielski ogród Oranżerii.

[45] M. Knodt, Regenten von Hessen-Darmstadt, s. 62.

[46] W 1772 roku skłócony z księciem Karolem Eugeniuszem Wirtemberskim (pan. 1737-1793) Schiller uciekł ze Stuttgartu.

[47] F. Deppert (Hrsg.), Darmstädter Geschichte(n), s. 139-140.

Piotr NapierałaPiotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

Podobne materiały

3 komentarze

  1. dżizas
    16 marca 2016 at 22:16 - odpowiedz

    Mi Darmstadt kojarzy się przede wszystkim z Instytutem Badań Ciężkich Jonów im. Hermanna von Helmholtza.
    🙂

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      17 marca 2016 at 06:28 - odpowiedz

      Tam jest też centrum badań kosmosu

      • dżizas
        17 marca 2016 at 10:48 - odpowiedz

        Zaiste, ale te wszystkie nowe pierwiastki… one mają takie fajne nazwy, np. darmsztadt… 😉

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *