• niedziela, 26 marca 2017 r.

Polska i Hiszpania – podobne czy niepodobne? Piotr Napierała i Jacek Tabisz

 

Często porównujemy Polskę z innymi państwami. Nie tak często jednak punktem odniesienia staje się Hiszpania, choć, jak wynika z rozmowy Jacka i Piotra, całkiem poważne podobieństwa istnieją i uzasadnia je między innymi historia tych państw.

Podobne wpisy

35 komentarzy

  1. darekpiotrek
    28 marca 2016 at 22:50 - odpowiedz

    Pewnego razu po kilkumiesięcznym pobycie w UK (gdzie panują wszędobylskie formy grzecznościowe nie zależnie czy wypowiadane szczerze czy przez zaciśnięte zęby) wtedy bardzo niechętnie ale poleciałem na swoją pierwszą wycieczkę do Hiszpanii i pamiętam, że będąc już tam na miejscu powiedziałem: Jacy oni są autentyczni, są podobni do Polaków. Naprawdę jest coś takiego. Objawia się to tym, że idąc do sklepu w UK ekspedientka praktycznie zawsze jest „miła” i uśmiecha się słodko choć wydając resztę często myli się na swoją korzyść- tak jest w UK nie tylko w sklepach. W Hiszpanii ekspedientka jest miła po prostu albo po prostu niemiła. Coś jak w Polsce..w zależności na kogo się trafi. Niema tam tego fałszywego uśmiechania jak w UK. W efekcie Hiszpania zwaliła mnie na kolana, Zapach, smak, muzyka, architektura, świetni ludzie i przyroda. Atmosfera portowy miasteczek jest nie do odtworzenia. Jeśli chodzi o luz Hiszpania zdetronizowała Amsterdam.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      29 marca 2016 at 06:51 - odpowiedz

      To prawda. Hiszpania jest w ogóle super!

      • Krzysztof Marczak
        29 marca 2016 at 12:03 - odpowiedz

        A ja wciąż nie mogę uwierzyć, że po tylu latach obcowania z kulturą anglosaską Polacy wciąż grają zdartą płytę o „nieszczerości” tamtejszych uśmiechów. Wolno uczący się ludzie, bardzo wolno.

        • Piotr Napierała
          Piotr Napierała
          30 marca 2016 at 00:02 - odpowiedz

          Ja nie mowilem o nieszczerości ale powiem że nie wiem jak jest możliwe być Np miłym dla niemiłych ja nie umiem a jeśli muszę czuję się poniżony

          • Krzysztof Marczak
            30 marca 2016 at 11:58

            OK, tylko Polacy kultywują od lat jeden chorobliwy mit – że cechą polskiej kultury jest szczerość. Fakt, jest szczerość, ale w okazywaniu na co dzień pogardy wobec innych, bo życzliwość w życiu publicznym to rzadkość na wschodzie. O ile takie poglądy są typowe dla ludności rozmaitych kółek różańcowych, o tyle w Racjonaliście możemy chyba oczekiwać czegoś więcej.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            30 marca 2016 at 18:49

            Szczerość pogardy to też szczerość

          • Krzysztof Marczak
            30 marca 2016 at 21:13

            Dlatego ja akurat mam taką szczerość w pogardzie (smile).

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            31 marca 2016 at 06:46

            No oczywiście że nie jest to fajna szczerość

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            31 marca 2016 at 06:47

            Przy okazji spytam jaka jest Twoim zdaniem znajomość interioru USA przez ludzi z NJ NY czy Nowej Anglii?

          • Krzysztof Marczak
            31 marca 2016 at 11:30

            Są podobieństwa do Europy w kwestii powtarzania stereotypów, ale w dużo mniejszym stopniu tj. „deep south” jako część konserwatywna, ale to właściwie wszystko. Midwest jest na tyle blisko, że każdy go zna lepiej lub gorzej, więc na stereotypy nie ma wiele miejsca (właśnie mieliśmy odwiedziny ludzi s stamtąd, wpadli przy okazji odwiedzin w Washington DC (taka tradycja wiosenna – kwitną tam teraz drzewa wiśni), . Natomiast zachód to wciąż symbol wolności i przestrzeni i kwestią honoru jest, żeby go minimum kilka razy „zaliczyć”. Amerykanie to naród bardzo mobilny. Już studenci zaczynają wędrówkę, oficjalnie z powodu szkoły, ale też, aby być dalej od rodziny i mieć więcej samodzielności. Wczoraj wracaliśmy z północy stanu wieczorem i nasze dzieci naliczyły ponad 30 samolotów w ciągu ok. 30 minut ustawiających się na niebie do lądowania na lotnisko w Newark. Taki jest każdy dzień w tygodniu, Ameryka wraca do domu po pracy i przynosi wiadomości z… Nie jest to dogłębna wiedza, ale jakaś tam jest. To, czego się tu nauczyłem i bardzo sobie cenię to niska opinia o wiedzy na podstawie krótkich wyjazdów. Uważa się, że żeby coś wiedzieć o miejscu, trzeba trochę pomieszkać. Według tych reguł mieszkaliśmy w Europie i mogę potwierdzić, że to działa.

      • darekpiotrek
        29 marca 2016 at 12:46 - odpowiedz

        Wątek Anglików pojawił się przy okazji ale skoro już, to dodam, że bardzo podoba mi się angielski nawyk/kultura korzystania z komunikacji miejskiej a ściślej przystanków, a jeszcze ściślej sposobu czy też reguł jakie obowiązują -i są przestrzegane- w sytuacji kiedy na przystanek podjeżdża autobus i ludzie zaczynają do niego wchodzić. Przynajmniej w tych miejscach gdzie byłem dało się zauważyć, że wszyscy stosują zasadę: „pierwszy na przystanku, pierwszym w autobusie” Do tego stopnia ze wielokrotnie chciałem „puścić kogoś przodem” tytułem, że to była starsza osoba albo ot tak po prostu i często zdarzało się, ten ktoś odmawiał wejścia bez kolejki tłumacząc, że skoro przyszedł na przystanek jako trzeci to i w tej kolejności wejdzie do pojazdu. W sumie fajne. Wszystko jednak się zmienia kiedy jesteśmy jeszcze na wyspie ale już w strefie bezcłowej i sprawa dotyczy wejścia na pokład samolotu. Wtedy dobry obyczaj przestaje obowiązywać i jeśli się ktoś ryje na przód kolejki to zazwyczaj Angielski Turysta 🙂

  2. Rafał Gardian
    28 marca 2016 at 23:39 - odpowiedz

    Fajna dyskusja, ale nie do końca tak jest z partiami w Portugalii. Dominują tam Partia Socjaldemokratyczna i Partia Socjalistyczna, z czego „socjaldemokraci” są na prawdę chadekami. Partia Komunistyczna jest raczej niszowa.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      29 marca 2016 at 06:48 - odpowiedz

      Tak czy siak sama lewizna

      • Rafał Gardian
        29 marca 2016 at 15:14 - odpowiedz

        No właśnie tamtejsi „socjaldemokracji” to centroprawica w rzeczywistości. Wywodzą się jedynie od lewicy.

        • Rafał Gardian
          29 marca 2016 at 15:15 - odpowiedz

          Należą zresztą do EPP tak jak CDU i PO a nie do Socjalistów.

        • Piotr Napierała
          Piotr Napierała
          29 marca 2016 at 18:28 - odpowiedz

          To też lewica . Najbardziej lewicowi chadecy w Europie

          • Rafał Gardian
            29 marca 2016 at 20:33

            Tyle, że to oni liberalizowali gospodarkę portugalską. Żadna z nich lewica.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            29 marca 2016 at 21:57

            Bo musieli. Tak jak musiał Goran Persson po prostu dojechali do ściany z lewizną i trzeba było wrócić do jako takiej normalności

          • Rafał Gardian
            29 marca 2016 at 22:58

            Liberalizowali w latach 80-tych a teraz również prowadzą politykę oszczędności którą krytykuje socjalistyczna opozycja. Nikt na świecie nie uważa PSD za lewicową partię.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            29 marca 2016 at 23:43

            Jak na prawicę jest dość lewicowa

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            29 marca 2016 at 23:46

            Psd robi rzeczy prawicowe i lewicowe. Jednak to nie jest normalne mieć taką nazwę i być na prawicy parlamentu…

          • Rafał Gardian
            29 marca 2016 at 23:01

            Dojechali do ściany socjaliści z Partido Socialista. PSD naprawiała ich błędy.

          • Rafał Gardian
            29 marca 2016 at 23:26

            Sorry, miało być „krytykowała”. Nie wiedziałem że już nie rządzą.

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            29 marca 2016 at 23:50

            Gdyby faktycznie psd była prawicowa oburzyła by się na własną nazwę i ją natychmiast zmieniła. Sorry. W Portugalii w ogóle nie ma prawicy praktycznie

          • Rafał Gardian
            30 marca 2016 at 02:19

            Gdyby była lewicowa to oburzyłaby się na swą przynależność do europejskiej centroprawicy, opuściła EPP i wstąpiła do socjalistów. 😉

          • Piotr Napierała
            Piotr Napierała
            30 marca 2016 at 06:31

            Niech Ci będzie ale i tak to najbardziej czerwona chadecja w Europie no i mi chodziło przede wszystkim o nazwy że unika się prawicowych po Salazarze

  3. Krzysztof Marczak
    29 marca 2016 at 02:41 - odpowiedz

    Apel nie do nas, bo poza Polską najwięcej czasu w Europie pomieszkiwaliśmy właśnie w Hiszpanii. To są bardzo dobre obserwacje, bo jest dużo podobieństw, Ja jednak twierdzę, że największe różnice występują jednak w życiu społecznym z powodu dziedzictwa kulturowego. Polska nie chce tego zaakceptować, ale najwięcej wspólnego ma z tą częścią świata na wschód od niej. I to jest IMO ta „kula u nogi”, która nawet w porównaniu z podobnymi religijnie i historycznie krajami jak Hiszpania czy Portugalia pomimo lepszego własnego potencjału zawsze spowalnia postęp.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      29 marca 2016 at 06:56 - odpowiedz

      Bo my takie zachodnie ruskie som, no ale mi chodziło tu mniej o treść kultury no ta jest inna lecz podobieństwo doświadczenia hist i pól.

      • Krzysztof Marczak
        29 marca 2016 at 11:45 - odpowiedz

        Dokładnie. I jest tych podobieństw, od początku to obserwujemy. Tyle że tam gdzie problemu nie ma, Hiszpanie cieszą się życiem (IMO life style #1) a Polacy albo sobie znajdą, albo coś schrzanią i się pokłócą.A potem nie wolno będzie o tym mówić, bo się obrażą 🙂 A mówię tak bezczelnie, bo po nawet tylu latach wciąż mam te toksyny w sobie, tyle że pracuję nad tym 🙂

  4. dżizas
    29 marca 2016 at 09:35 - odpowiedz

    Jeśli Hiszpania jest podobna do Polski, to Katalonia jest takim lokalnym wariantem Wielkopolski. 😉

  5. dżizas
    29 marca 2016 at 14:40 - odpowiedz

    A w ogóle to chciałem już obejrzeć ten film „Anna i wilki”, ale Pan Jacek musiał niestety spoiler zrobić….
    😛

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      31 marca 2016 at 02:20 - odpowiedz

      Ten film ma aluzyjno-symboliczną fabułę. Jej opowiedzenie nie szkodzi moim zdaniem w jego oglądaniu

  6. Ala Wilk
    30 marca 2016 at 17:09 - odpowiedz

    Wydaje się że hiszpański katolicyzm narozrabiał jednak więcej niż polski. Kolonializm, inkwizycja, te sprawy. U nas jednak tego nie było, przynajmniej nie aż tak. Spalono na stosie u nas kilku ateistów, a w Hiszpanii szło to w tysiące.

  7. Rafał Gardian
    30 marca 2016 at 18:08 - odpowiedz

    „mi chodziło przede wszystkim o nazwy że unika się prawicowych po Salazarze” z tym już się zgodzę.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *