• poniedziałek, 29 maja 2017 r.

Strach w polityce. Piotr Napierała i Jacek Tabisz

 

Pod wpływem strachu wyborcy i politycy popełniają bardzo złe decyzje. Może, gdyby nie strach, nie rozpętałaby się I Wojna Światowa? Z kolei, czy Amerykanie opuszczając Wietnam nie kierowali się głównie strachem o własnych żołnierzy, a nie idealistycznymi przesłankami? I czy Wietnam mógłby dziś być drugą Koreą Południową, gdyby nie ten strach? Wydaje się też, że strach prowadzi też do nieracjonalnej idealizacji wroga z chęci samousprawiedliwienia i ukrycia własnego lęku, będącego rzeczywistym powodem przy niektórych decyzjach. Tak chciano ocieplić wizerunek Hitlera po oddaniu mu czeskich Sudetów, w podobny też sposób część opinii publicznej wybiela obecnie działania Putina.

Podobne materiały

6 komentarzy

  1. Ryszard
    8 lipca 2015 at 15:55 - odpowiedz

    Nie czego, lecz kogo

    Czy jest się czego bać? Jak ktoś jest strachliwy, to i owszem. Lecz ściślej nie czego, lecz kogo. Oczywiście należy bać się polskiego rządu i nieodpowiedzialnych prawicowych polityków, machających szabelką w kierunku Putina. Samego nowego „cara”, oczywiście nie, ponieważ jest częścią światowego porządku. Jednak tutaj trzeba przestrzegać pewnych reguł. Przewaga w broni w konwencjonalnej zabezpiecza tylko przed niesprowokowanym atakiem ze strony Rosji. Ale Rosja nie ma takich planów. Jeśli miała by prowadzić jawną wojnę z NATO, to wówczas wybierze konflikt atomowy. I jeśli Polska zaangażowałaby się w taki antagonizm, wówczas będzie bez szans. Oczywiście żadnego odwetowego ataku ze strony NATO nie będzie. Byłoby to tylko powiększanie swoich własnych strat, których można uniknąć. I co z tego, że wówczas Polska wypowiedziałaby swoje członkostwo? Kontruderzenie byłoby możliwe tylko w przypadku baz atomowych NATO w Polsce. Właściwie dopiero niedawno ten fakt uświadomiono opinii publicznej. Przez wiele lat to nieformalne porozumienie ukrywano. Nic się nie zdarzyło, tylko ujawniono dawno skrywaną prawdę. Okazało się więc, że owa zamiana dawnego układu na NATO była przysłowiową zamianą siekierki na kijek. Jeśli polski rząd będzie grzeczny, nie będzie pchał się do strefy wpływu Rosji, to nic się nikomu nie przydarzy. W przeciwnym wypadku mieszkańcy dużych miast mogą się liczyć z niekorzystnymi zmianami klimatycznymi.

  2. Anton Ratus
    9 lipca 2015 at 11:56 - odpowiedz

    Strach jest od zawsze emocją, którą władcy (rządy) wykorzystuja do trzymania w ryzach społeczeństwa. Coś sie jednak zmieniło. Otóż dawniej bano się sił „przymusu bezpośredniego”, czyli policji, gwardii czy armii, które były „elastycznym przedłużeniem konstytucji” (jak onegdaj mówiono o pałach milicyjnych). Teraz strach społeczny wywołuje się owym „wrogiem urojonym” który już gościł w publicystyce rac.tv. Niedościgłym przykładem są tu USA, które strasząc komunizmem i terroryzmem (czyli Rosją i Arabami) uzyskały takie odstępstwa od swobód obywatelskich na korzyść rządu i jego służb, o jakich uzyskaniu w dyskursie społecznym nikt by nawet nie pomyślał. A generałowie dostają coraz nowsze i kosztowniejsze zabawki. W innych krajach jest podobnie, oczywiście z zachowaniem skali i adekwatności straszaka. U nas straszakiem jest Rosja, choć powolutku i Islam zaczyna się objawiać, jako następne zagrożenie dla RP.
    W ten sposób zamiast postrzegania trzymających władzę jako tyranów i despotów, zyskują oni status zbawiciela narodu!

  3. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    9 lipca 2015 at 13:05 - odpowiedz

    Ratusie drogi putinotrolku przypomnij sobie jak straszy twój kochany Putin Rosjan zachodem…

  4. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    9 lipca 2015 at 13:07 - odpowiedz

    Ja się nie boję Putina. Nato jest silniejsze. Wladziu może tylko kłamać i mordować opozycjonistów. Rosjanie powinni się bać…

  5. Anton Ratus
    10 lipca 2015 at 14:28 - odpowiedz

    No oczywiście, w Rosji straszą USA, w Palestynie Izraelem, w Indiach Chinami a ty straszysz wszystkich oponentów lewakami i putinotrollem! Zamiast epitetów, zacytuj choć jedną moją wypowiedź, w której chwalę Putina, czy przyznaję mu jakąkolwiek rację!

    Natomiast tu obsesyjnie woła się ciągle Putin, Putin, lewacy, lewacy. Kiedyś było ‚absurdum ad Hitlerum’, teraz jest ‚absurdum ad Putinum’! Piotrusiu, strachaj swoich studentów, o ile jakichś masz, pisz dalej bloga, którego nikt nie czyta i nadal uważaj, że jak Putina nazwiesz „Władziem” to ktoś uwierzy, że się go nie boisz!

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      10 lipca 2015 at 15:42 - odpowiedz

      Ratusiu, ponieważ bagatelizujesz przepaść między praworządnymi państwami jak USA czy np. Hiszpania, a POCCIRem to oddajesz Putinowi przysługę. nie kumasz tego, trudno. Moi studenci mają znacznie więcej oleju w głowie niż Ty i mam ich wystarczająco wielu. Dzięki za troskę.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *