• czwartek, 30 marca 2017 r.

Victor Orban według Igora Janke

Praca Jankego z 2012 roku odnosi się do wszystkich głównych problemów z Victorem Orbanem. Stoi on na czele partii od 20 lat, co stanowi europejski ewenement. Janke mówi o Orbanie jako o kowboju i piłkarzu. Orban uwielbia filmy Leone i chce odtworzyć niszczony przez komunistów futbol węgierski (s. 24) jak i dumę narodu w ogóle. Orban to chłopak z małej wioski gdzie dominował kult pracy i siły. W młodości areligijny. Rodzina kalwińska, ale też świecka, zaangażowana w komunizm. Do liceum chodził w dawnej stolicy. Widział zamazywanie historii przez reżym (s. 38). Potem armia, absurdy i dylemat 1981 roku. Tak rodzi się orbanowy antykomunizm (s. 47). Węgierscy urbaniści jak się mówi na wielkomiejskich progresistów wykształcili z siebie trzy opozycje – konserwatystów, liberałów i komunistów reformatorów. Fideszowcy nie chcieli być tylko miejscy. Bardziej interesujące były dla nich akcje i fundacja Sorosa (1984). Od 1987 roku brodaty student Orban z kolegami wydaje pismo Szazadveg. W komunistycznych Węgrzech nie było cenzora, co oznaczało większą autocenzurę i kary wyrywkowe (s. 57). Pod koniec epoki Kadara VO z kumplami jeździli do Krakowa na koncerty jazzu. Polska była biedniejsza ale wolniejsza. Bunt Fideszu nie był tajny lecz jawny, a reżym i tak się cofał…

orban

W 1990 Fidesz wchodzi do parlamentu, socjaliści też, konserwatywna MDF i liberalna SZDSZ też. Orban starał się stać pośrodku między dwiema ostatnimi (s. 94). Fidesz byl partią wyrosłą na organizacji studentów, którzy martwili się upadkiem gospodarki. Na Węgrzech lustracji nie było. Po prostu komuniści zostali socjalistami. SZDSZ wolał poprzeć socjalistów niż Fidesz, bo ich żydowscy mentorzy bali się faszyzmu. W 1993 roku powstał ten sojusz. Soros doradzał Orbanowi sojusz z tym sojuszem, Orban wolał sojusz z Antallem i konserwatystami (s. 132). Wolał jazdę na traumie Trianon (1920) od grubej kreski. Z klęski 1994 roku Fidesz wyciągnął wnioski. Ścięto włosy i pytano o radę Fundację Naumanna. Chcieli odtworzyć klasę średnią tzw polgarow (s. 155) i spin doktora Andrasa Wermera. Kohl znowu radził koalicję z liberalnymi, ale Orban (choć Kohla podziwiał) wolał inaczej. Obchody milenium miały na celu odzyskanie godności i zawarciu sojuszu z klerem (s. 170). Nawiązano do myśli Istvana Szechenyi z XIX wieku. Biskupi pozostali raczej neutralni. W 2002 roku lewica dodaje PR do swej przewagi terenowej oraz struktur i wygrywa (s. 197). Orban zbliża się do pastora Baloga. W 2006 roku socjaliści się ośmieszają – kłamią, że Merkel chwaliła ich za szczerość. Trwa bitwa uliczna. Liberalny mer Budapesztu Gabor Demszky prosi Fidesz o niepodgrzewanie emocji (s. 220). Socjaliści straszą Berlin falą nacjonalizmu w Europie, ale Europa widzi głównie nepotyzm lewicy. W 2010 Orban zgarnia 52% i zmienia komunistyczną konstytucję, daje fory rodzicom i nowym firmom (s. 238). Ogranicza TK i sędziów z których co prawda wielu to komuniści (s. 241). Cenzura prasy przyjmuje formę troski o godność ludzką i wyważony przekaz. Prasa ulega polaryzacji. Opozycyjna nie jest słabsza, ale prawie nie ma trzeciej siły niezależnej. Dziennikarz Tamas Bodoky zaplacil za bezstronność wysoką cenę (s. 267). Jednak Orban nie jest chroniony przed krytyką mediów – uważa Janke. Czy jest liderem w świecie bez liderów? Mówi o tym, że regulacje nie mogą zastąpić decyzji polityków (s. 296), oraz o innowacyjności. Co ciekawe książka Janke mówi nam o gościnności szefa FDP dla młodego szefa Fideszu i wizycie u Otto Lambsdorffa w 1990 (s. 102), krytyce Cohen Bendita Sorosa i Barnarda Henriego Levi wobec Orbana w 2012 roku ale jeden temat zupełnie w książce nie istnieje – stosunków między Orbanem a Putinem… Poza wątkiem próby wywarcia nań presji przez redakcję NYT by nie oddalał się od liberalizmu nie ma też nic o USA… Hmmmmmm.

Mimo to polecam lekturę
PN

Piotr NapierałaPiotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

Podobne wpisy

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *