• poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Wehrmacht i Waffen-SS kontra Krasnaja Armia. Czy to faktycznie było ruskie zwycięstwo?

Rosjanie uważają drugą wojnę za swój folwark. Przypominają, o tym, że związali walką większość Wehrmachtu, choć to nie oni wybierali, lecz Niemcy z kim walczyć. Około 4/5 niemieckich żołnierzy zabitych podczas drugiej wojny zginęło na froncie wschodnim. Armia Czerwona straciła 10 razy tyle ludzi, co US Army i British Army razem. Można długo gdybać na temat:

http://alehistoria.blox.pl/2011/11/DLACZEGO-ARMIA-CZERWONA-ZWYCIEZYLA-WEHRMACHT.html

Autor przecz tezie jakoby ZSRR zalał Niemców masami piechoty, ponieważ III Rzesza miała do dyspozycji prawie całą podbitą Europę. Według niego zadecydowały: szybka modernizacja sprzętu ACz dzięki pomocy technicznej z Zachodu, wyższe morale, to, że Hitler przeszkadzał własnym generałom i wtrącał się nieustannie do strategii, choć się na niej nie znał i to, że „…W latach 1942-1943 produkcja wojskowa ZSRR zaczęła górować nad niemiecką. Decydujące znaczenie na polu walki zaczęła mieć artyleria…”. Autor pisze też:

„…W latach 1942-1944 obaj przeciwnicy mieli armie liczące po około 11 milionów żołnierzy. W pierwszym roku wojny ZSRR stracił 5 milionów wyszkolonych żołnierzy! Łącznie, w czasie wojny, straty Armii Czerwonej wyniosły 11,44 miliona żołnierzy (z czego 8,67 miliona żołnierzy poległo). 18 milionów zostało rannych lub w inny sposób wyeliminowanych z walki (np.: choroby). Niemcy stracili w czasie wojny na Wschodzie 3,6 miliona zabitych i wziętych do niewoli. Nie liczba żołnierzy decydowała o zwycięstwie…Armia radziecka szybko się modernizowała, m.in. dzięki pomocy z USA, gdy tymczasem Wehrmacht wyczerpywał swoje zasoby. Mimo, że broń niemiecka była lepsza jakościowo i lepiej obsługiwana, wykorzystywana, na nic to się zdało… Armię Czerwoną wsparły też alianckie bombardowania Niemiec. Zmniejszyły one produkcję uzbrojenia w Niemczech i pozbawiły Wehrmacht wsparcia lotniczego. Trzeba też wspomnieć o czynniku moralnym. Rosjanie byli bardziej zdeterminowani, bronili własnego kraju i bliskich. Swoją rolę odgrywała tu propaganda i terror, którego uosobieniem było NKWD i komisarze polityczni w Armii Czerwonej. W czasie całej wojny około 158 tysięcy żołnierzy radzieckich skazano na śmierć za dezercję i tchórzostwo, 442 tysiące służyło w batalionach karnych, a 436 tysięcy trafiło do więzień. Funkcjonował słynny rozkaz nr 227 Stalina: „Ani kroku do tyłu”. Tymczasem Niemcy prowadzili wojnę agresywną, o charakterze imperialnym…”

Powołuje się też na książkę: R. Overy, Dyktatorzy. Hitler i Stalin, Wyd. Dolnośląskie, Wrocław 2009.

Wszystko fajnie, ale mimo wszystko trudno nazwać zwycięstwem sytuację gdy zabija się niespełna 3 mln wrogich żołnierzy, samemu tracąc niemal trzy razy tyle. Skąd ta dysproporcja? Ano m.in. stąd, że Radzieccy dowódcy rzucali masy żołnierzy na stanowiska CKMów nie dając im wsparcia czołgów. Gdyby nie alianci zachodni Rosja nie miałaby co świętować. A i teraz jest to zdecydowanie przesadzone. Niemcy lepiej walczyli, mieli lepszy sprzęt, i mimo zimy i partacza Hitlera wygraliby, gdyby nie wujek Sam i John Bull… Skąd więc u Ruskich tyle buty? Tyle głupiego prężenia muskułów? Czyżby dla zakłamania prawdy? Są wtym dobrzy to pewne. Własnie zablokowali u siebie film „System” (oryg. Child 44), Daniela Espinozy który zresztą bardzo polecam do obejrzenia, podobnie jak pewnie zablokują też Lewiatana, i wszystko co nie jest kłamliwą ramotą ku chwale cara Stali… pardon Putina. Ruskie filmy o wojnie pokazują zwykle jak 1 krasnoarmiejec zabija 10 zdezorientowanych Niemców. Niemcy np w filmie „Stalingrad” taktownie pokazali mniej więcej równe straty po obu stronach; tymczasem realistyczny film o WW2 to film pokazujący 3 sowietów ginących na 1 żołnierza Wehrmachtu. Nienawidzę nazizmu, ale Donnerwetter ci Niemcy potrafią walczyć! Zresztą alianci zachodni też źle pod względem liczebnym prezentują swe wyczyny wojenne, choć i tak o niebo lepiej niż Ruscy, cóż nie mają aż takiej przepaści demencji wojennej do zapchania. To aliantów zachodnich można nazwać zwycięzcami; Rosji i Polski nie. Gdyby nie emocje nikt by tak nie mówił. W 1775-1783 Brytyjczycy przegrali, ale Holandia przegrała z nimi bezspornie, choć do koalicji ostatecznie zwycięskiej należała. Tak samo ZSRR. Ruscy przegrali II wojnę, ale na szczęście dla nich Niemcy również przegrali, a USA i UK wygrały i pozwoliły im ograbić Niemców.

10441079_732919260116767_5582999008756690040_n

W naszych filmach śmierć zbiera takie żniwo jak zbierała w 1942 i 43. 1 Niemiec na 3 Sowietów.

Przy okazji polecam dobry artykuł o rosyjskim zakłamaniu wojennym i instrumentalnym traktowaniu weteranów:

Dzień zwyciestwa w Rosji (1)

Dzień zwyciestwa w Rosji (2)

PN

Piotr NapierałaPiotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

Podobne materiały

19 komentarzy

  1. Lucyan
    12 maja 2015 at 12:14 - odpowiedz

    Z tym ograbieniem Niemcow to chyba jakis zart. To tak jakby złodziej i morderca wszedł do mojego domu a potem sie dziwił, ze ja mu zabrałem czesc zabawek, za kare. Oczywiscie, ze ZSRR wygrało wojne, choc wielkim kosztem w ludziach. Gdyby USA i UK wygrały wojne i jednoczesnie ZSRR przegrał, to by nie pozwolili jak to PN pisze „ograbic” Niemcow. Strata ziem niemieckich i stworzenie strefy wpływow ZSRR to wynik zwycięstwa ZSRR, wynik obawy ze ZSRR pojdzie jeszcze dalej na zachod.
    UK i USA po prostu musiały ustąpic natenczas silniejszemu (na tym terenie). Niech sie Niemcy cieszą, ze ZSRR tak szybko odpuscił Austrię.
    Czekam, az Niemcy wytoczą proces o ograbienie i straty moralne „wypędzonych”, odszkodowanie oczywiscie ma zapłacic Polska (sprzedając lasy?).

  2. Roman
    12 maja 2015 at 16:12 - odpowiedz

    Ciekawe, co by było, gdyby Sowieci zatrzymali się Bugu i zapomnieli o konieczności krzewienia komunistycznych idei na świecie?

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      12 maja 2015 at 18:09 - odpowiedz

      Ciekawe, co by było, gdyby w 1939 nie rozpoczęli wraz z nazistami drugiej wojny światowej najeżdżając Polskę?

  3. Roman
    12 maja 2015 at 18:43 - odpowiedz

    Idąc tokiem Pańskiego rozumowania można także twierdzić, że tę wojnę rozpoczęli rok wcześniej Polacy z Niemcami, kiedy dokonali aneksji Zaolzia. Przecież z czeskiego punktu widzenia II wojna światowa zaczęła się wcześniej. Odpowiadając zaś na Pana pytanie: „co by było, gdyby w 1939 nie rozpoczęli wraz z nazistami drugiej wojny światowej najeżdżając Polskę?” stwierdzam, że gdyby Hitler nie zaatakował Stalina, nie miałoby to żadnego znaczenia. Gdyby ponadto Hitler nie zaatakował Francji i Anglii, nic by nie było, a w szczególności – Polski by nie było. Czy Francja i Anglia byłyby nadal w stanie wojny z Niemcami? Nie wiem, aczkolwiek raczej wątpię. Jest taki pisarz, Dukaj się chyba nazywa, który pisze alternatywne historie Polski i Europy. Niech go Pan zapyta. Ciekawe, co by było. gdyby Stalin nie wbił nam 17 września noża w plecy? Na kondycję Polski by to nie wpłynęło, bo była już w stanie śmierci klinicznej. Być może jednak Hitlerowi udałoby się wówczas zdobyć Moskwę i podejść po sam Ural. Podejrzewam, że Sowietów by nie pokonał, ale ci pojawiliby się na ziemiach Polski co najmniej rok później. Nie wiem, czy Hitler zdążyłby rozpocząć eksterminację polskiego narodu. Może tak, a może nie. Dla Pana to jednak bez znaczenia, bo jeśli dobrze rozumiem historiozoficzną perspektywę intelektualnego środowiska racjonalista.tv, nie ma dla was większej różnicy pomiędzy okupacją hitlerowską 1939-1945 a okupacją sowiecką 1945-1989.

    • AMF
      19 maja 2015 at 03:52 - odpowiedz

      Pozwolę sobie na wtrąceń parę:
      To Hitler z Polakami uzgodnił wkroczenie do Czechosłowacji czy może z kimś innym?
      Aneksji? W jakich okolicznościach to Zaolzie do nich trafiło, to przecież nie ważne – parafrazując jeśli fakty nie zgadzają się propagandą tym gorzej dla faktów.
      „okupacją sowiecką 1945-1989” czyli w latach 39-41 to byli Eskimosi, podobnie jak w 44, no paru nawet, w lodówce do 93 się chowało ;-]

  4. Roman
    12 maja 2015 at 18:48 - odpowiedz

    Do Lucyana: Niech się Austriacy cieszą, że Rosjanie opuścili Austrię, która w ten sposób załapała się na Plan Marshalla.

  5. Roman
    12 maja 2015 at 22:19 - odpowiedz

    Pan Doktor Napierała otwiera dawno otwarte już drzwi. Wiadomo, że w stalinowskim Związku Radzieckim, a najpewniej zresztą we wszelkim Związku Radzieckim, życie jednostki kosztowało najmniej. Podejrzewam, że podobnie jest i w Rosji Putina. Dlatego polityczny i kulturowy projekt Rosji nie jest dla nas atrakcyjny. Ta polityczna i kulturowa nieatrakcyjność Rosji nie oddala, niestety, jej od polskich granic, lecz, przeciwnie, w pewnym sensie nawet ją do nas przybliża. Polska rusofobia eksponowana przez polską arcykatolicką prawicę i ateistyczne środowisko racjonalista.tv jest na rękę Putinowi, ponieważ przekonuje do niego Rosjan, którzy widzą w nim władcę zesłanego przez Los i Historię. Komentarze polityczne dotyczące Rosji pisane przez czołowych dziennikarzy racjonalista.tv mogłyby również ukazywać się w Wpolityce.pl braci Karnowskich. Podejrzewam, że w Gazecie Wyborczej – nie, bo są zbyt łopatologiczne, ale może się mylę. W końcu peany pana Napierały pod adresem prezydenta Komorowskiego godne są sobotniego wstępniaka Kurskiego w GW. Jak wiara w Boga nie gwarantuje przyzwoitości moralnej, tak ateizm nie chroni przed myślowym dogmatyzmem i naiwnością.

    • Azazel
      Azazel
      12 maja 2015 at 23:25 - odpowiedz

      Myślę że trochę przesadzasz Romanie. Nie możesz się obrażać, z tego powodu, że ktoś ma inne zdanie od Ciebie. . Piszesz o Rusofobii – ok zgoda.O tym machaniu szabelką przed Rosją , też ostatnio pisałem. Pamiętaj jednak, że w Polsce Ukrainofobia, też ma się dobrze.. Cierpią na nią nie rzadko, różni rusofile. Zgodzisz się chyba że żadna fobia nie jest dobra ? To kto jest agresorem, a kto ofiarą z konflikcie Ukraina vs Rosja, jest przecież oczywiste, i nie wymagaj, by ”ideologicznie”, przerabiać rzeczywistość.

      • Azazel
        Azazel
        12 maja 2015 at 23:33 - odpowiedz

        I żeby było jasne.. Moje zdanie na temat. Jego tekstu , nie jest tu istotne. Jako że Roman, pił do wszystkich tekstów na racjonalista.tv, dotyczących Rosji, , to też czuje się niejako wywołany do tablicy, bo mam na sumieniu jeden 😉

      • Syotroll
        23 lutego 2017 at 10:06 - odpowiedz

        W " konflikcie Ukraina vs Rosja " ofiarami sa obywatele Ukrainy z Donbasu, atakowanego w celu integracji z resztę Ukrainy przez MSW Ukrainy i ukraińska armię.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      13 maja 2015 at 03:07 - odpowiedz

      Nie rusofobia lecz putinofobia i nie peany lecz strach przed Dudą

  6. Roman
    12 maja 2015 at 22:52 - odpowiedz

    Natomiast nie mam wątpliwości, że ateista jest statystycznie lepszym człowiekiem od praktykującego katolika. To tak na pocieszenie! Wbrew pozorom obowiązuje najpewniej także w polityce. Ateizm Stalina, który zaliczył seminarium, wydaje mi się wątpliwy.

  7. Roman
    13 maja 2015 at 01:19 - odpowiedz

    Ja się nie obrażam. Ja mam żal (ale nie wiem – przyznaję – do kogo), że ateizm też potrafi zdradzić rozum. Gdzie fobia, tam nie ma ratio.

  8. Piotr Napierała
    Piotr Napierała
    13 maja 2015 at 09:00 - odpowiedz

    Nie fobia lecz uzasadnione obrzydzenie

  9. Roman
    13 maja 2015 at 13:44 - odpowiedz

    No cóż! Stan wymiotny rzadko dobrze służy myśleniu.

  10. Mid
    18 maja 2015 at 22:50 - odpowiedz

    Wojenno-ojczyźniane argumenty są potrzebne Putinowi po to by durni Rosjanie, wszędzie gdzie tylko wskaże Kreml widzieli faszystów, z którymi trzeba walczyć. Szkoda tylko, że ta opcja posiada luki. Czy Rosjanie wiedzą o wspólnych konferencjach Gestapo i NKWD podczas których dochodziło do bogatej wymiany doświadczeń na temat szybkiego wyciągania zeznań od polskiego podziemia lub zniechęcania do działania polskiej inteligencji? O niemiecko-radzieckiej defiladzie w Brześciu Rosjanom również nie opowiada się, bo to zmienia perspektywę. Oczywiście Władymir mówi o tym, że to wszystko dla bezpieczeństwa było, co pięknie ścięła kanclerz Merkel gdy Władymir się rozpędził. Musimy wiedzieć, że w obecnych czasach faszystą jest ten, którego wskaże Putin (niekoniecznie musi to być lud brunatnomyślący), a antysemitą ten, którego wskaże ŚKŻ czy Mossad (nawet pośród samych Żydów).

    • AMF
      19 maja 2015 at 04:07 - odpowiedz

      Oj, historycznie wcześniej było to kto zapewnił Hitlerowi surowce i poligony.
      Poważniejsza luką jest raczej to, że współczesny szeroki front uwielbienia wodza zawiera w sobie elementy wręcz nazistowskie.

      PS: zaś z ciekawostek to dodajmy, że jak trzeba było Polakom do… to NKWD jak najbardziej współpracowało też z… członkami UPA.

      • Mid
        19 maja 2015 at 10:17 - odpowiedz

        Tak, ale współpraca gospodarcza to jeszcze nie ewidentny polityczny układ – tu możemy mówić najwyżej o pewnej nieuczciwości. Współpraca NKWD z UPA to póki co duża niewiadoma. Nie znam źródeł, choć z pewnością dochodziło do współpracy. Propaganda ZSRR z pewnością wychodziła dalej w podburzaniu Ukraińców przeciw Polakom niż tylko za sprawą ulotek czy filmów.

        • AMF
          19 maja 2015 at 23:56 - odpowiedz

          W wypadku gdy pozwalało to ominąć postanowienia rozbrojeniowe to jak najbardziej układ polityczny. Zainicjowany co prawda jeszcze przed przejęciem władzy przez NSDAP, rozwijał się dalej.

          Z UPA i innymi podobnymi formacjami to były pojedyncze przypadki (przynajmniej na terenie obecnej Polski), choć bardzo oryginalne. Stąd określiłem je jako ciekawostka.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *