• czwartek, 25 maja 2017 r.

Za mało demokracji za dużo biurokracji w UE – główny powód Brexitu

Wszystkim, którzy wbrew wszelkim danym uparcie głoszą, że Brexit był efektem uproszczeń ze strony brytyjskich tabloidów i grania na emocjach antyimigranckich, polecam ten film zrobiony przez Brexitowców. Mamy tu ekspertów od Melanie Philips po Michaela Howarda, którzy wychwalają starą EWG i wolnorynkowca Ludwiga Erharda. Mamy pochwały wolnego rynku i skargi na ducha Jeana Monneta – biurokraty, który po II wojnie światowej pomagał tworzyć brytyjską biurokrację, która kazała zrujnowanemu UK starać się o wejście do EWG. W latach 80 sytuacja się odwróciła, EWG stała się zbiurokratyzowaną WE, a UK się zliberalizowało nadrabiając opóźnienie w stosunku do Erhardowskich Niemiec. To co tera obserwujemy, to po prostu utrata nadziei Brytyjczyków na odwrócenie trendów i liberalizację Unii. Pokrewne były obawy Ganleya. Pamiętacie Ganleya, tego od Libertas? No właśnie. Skargi na to, że PE nie ma inicjatywy ustawodawczej i w zasadzie pracuje dla wszechpotężnych niewybieralnych komisarzy nie jest chimerą, ale całkowicie uzasadnioną uwagą.

Jako historyk uważam, że film ten NIESTETY jest absolutnie prawdziwy. UE musi się kiedyś zliberalizować, bo po prostu zdechnie. Obecnie tylko RFN i połączone z nimi mniejsze gospodarki jak Holandia i Polska mają jakiś wzrost gospodarczy o niehaniebnej wysokości typu 2% rocznie, a nie 0-1 % jak biurokratyczna na potęgę (od Ludwików po Napoleonów i Monneta) Francja. Krytyka UE przez wiecznie przegłosowywanych Brytyjczyków jest absolutnie trafna i ubolewam, że ich nie posłuchano, ale ignorowano przegrywane przez UE referenda. Jako miłośnik UE jest mi podwójnie przykro, że zostajemy z niezreformowaną UE, a Brytyjczycy – jedyna siła, która wraz z Niemcami mogłaby posprzątać, straciła nadzieję. panowie socjaliści czy naprawdę nie rozumiecie, że wolny rynek to nie jest jakaś tam fanaberia bogaczy tylko niezbędne minimum do rozwoju, że trzeba zarobić by móc dzielić ???? Ojcowie liberalizmu – Brytyjczycy to wiedzą, może dlatego, że znają kapitalizm dłużej i lepiej, a feudalizm pożegnali dużo wcześniej niż inne narody. UE już dostała łupnia musząc zlikwidować część protekcyjnych ceł pod wpływem założonej w 1994 roku WTO, ale nie zmądrzała. Tylko Brytyjczycy pojęli lekcję…

Niemcy tymczasem zamiast być znowu brytyjskimi brami w wolności, swój liberalizm jakoś chowają do kieszeni. Bardziej zależy im na strefie wpływów niż wolnym rynku (Merkel mizdrzy się na przykład do antygospodarczo myślących ekologów w kwestii elektrowni atomowych). Reszta krajów wydaje się bierna i nijaka, chyba Oswald Spengler miał rację twierdząc, że istnieją tylko dwie poważne siły Zachodu – anglosaska i niemiecka… Jestem nadal jeszcze mimo wszystko euroentuzjastą, ale ci feudalni Karolingowie w rodzaju Junckera zaczynają działać mi na nerwy, tez powoli tracę nadzieję…

Piotr NapierałaPiotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

Podobne materiały

5 komentarzy

  1. Rafał Gardian
    Rafał Gardian
    8 lipca 2016 at 19:16 - odpowiedz

    Racja z tą biurokracją. Ja jestem na tyle euroentuzjastyczny, że uważam, że powinno powstać jedno państwo europejskie ze wspólną armią. Ale najpierw reforma UE. Drugie zbiurokratyzowane Bizancjum, nawet zjednoczone w końcu przestanie być konkurencyjne na światowym rynku.

  2. Benbenek
    8 lipca 2016 at 20:49 - odpowiedz

    Film jest żenujący. Coś z pogranicza Sputnik News i RT. Jestem zdumiony, że można położyć na szali swój autorytet historyka by z takim przekonaniem orzec o jego ABSOLUTNEJ prawdzie. Facet niepotrafiący znaleźć w Brukseli UE jest po prostu durniem. Ciekawe jak znajduje w Londynie Wielką Brytanię albo na przykład konstytucję UK w księgarni

  3. Anna
    8 lipca 2016 at 21:01 - odpowiedz

    Bardzo trafna diagnoza.Tylko czy chory unijny organizm będzie chciał się leczyć? I czy wybierze lekarzy czy homeopatów .

  4. Kajetan
    17 lipca 2016 at 12:34 - odpowiedz

    …. biurokracja w Prusach decydowała o sprawnym działaniu Prus! Taka sama biurokracja decyduje dzisiaj o ekonomicznym powodzeniu Republiki Federalnej. Dzisiejsza biurokracja francuska jest podobna do biurokracji komunistycznej, gdzie więcej niż wszystko powinno być „zapisane” dla potomności! Te biurokracje zakładają maksymalny brak zaufania biurokratów będących u władzy wobec rządzonych! W Zjednoczonym Królestwie przyjęto założenie odmienne i w związku z tym uproszczono biurokrację, bo koszty utrzymywania biurokratów przekraczają ewentualne zyski oferowane przez ślęczących nad papierami!
    Miałem możliwość zapoznać się z biurokracją towarzyszącą rozliczaniu pochodzących dotacji UE i nie dziwię się, że jest ona negatywnie oceniana.
    P.S. do PDF z tekstem wypracowania powinna być dołączana notatka o autorze!

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      17 lipca 2016 at 13:01 - odpowiedz

      O dobrobycie decyduje innowacyjność i ekonomia a nie biurokracja ale ma pan rację – biurokracja powinna przetykać kanały a nie gromadzić papiery potwierdzając wszystko co możliwe

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *