• sobota, 28 listopada 2020 r.

Czy mamy prawo do sporu z parafią? Uchwała NSA – 21 maja, godz. 09:30

Zapraszamy do obserwowania kluczowej rozprawy przed Naczelnym Sądem Administracyjnym – uchwały 7 sędziów objaśniającej ustawę o ochronie danych osobowych, w sprawie przywileju praktycznego niepodlegania jej przez związki wyznaniowe.

W 1997 roku w Sejmie trwały prace nad Ustawą o ochronie danych osobowych. Była to pierwsza taka regulacja w Polsce, wymuszona przez plan wejścia do Unii Europejskiej (co nastąpiło w 2004 roku). W 1995 roku Parlament Europejski uchwalił bowiem dyrektywę 95/46/WE w sprawie ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych i swobodnego przepływu tych danych. Państwa członkowskie były zobowiązane do jej przyjęcia a państwa kandydujące – m.in. Polska – przyjęły zasadę, że nowe ustawy mają być zgodne z prawem europejskim. Aby dostosowywać polskie prawo do unijnego w 1996 roku powołano specjalny urząd – Komitet Integracji Europejskiej.

 

 

Dyrektywa 95/46/WE nie przewiduje specjalnych przywilejów dla kościołów, poza zwolnieniem z obowiązku rejestracji danych osobowych. Jednak w czerwcu 1997 roku, podczas posiedzenia komisji sejmowych, dodano do kluczowego artykułu 43 projektu ustawy, określającego kompetencje nowego urzędu, dopisek „i 3”, zrównując ponad 10 tysięcy parafii z wywiadem i kontrwywiadem (treść dostępna tutaj: link). Teoretycznie oznacza to, że wszystkie parafie czy diecezje katolickie podlegają ustawie o ochronie danych osobowych, ale Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych nie może rozpatrywać na nie skarg – bez względu na to, w jakiej sprawie. Jak przyznała dr hab. Agnieszka Grzelak z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich: "Nie mamy instrumentu kontroli tego, w jaki sposób kościoły przetwarzają dane. GIODO nie ma uprawnień, by kontrolować kościoły w zakresie przetwarzania danych jego członków".

W ostatnich latach kilkaset osób walczyło o prawo do decyzji GIODO, z inspiracji Macieja Psyka i założonego przez niego w 2010 roku portalu Wystap.pl. Do sądowej batalii włączyło się także w 2015 roku Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów i utorowało drogę do tej uchwały. Opór ze strony Kościoła – już trzy posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu w tej sprawie (!) – był jednak tak duży, że nadal brakuje definitywnego rozstrzygnięcia. Pod wpływem dziesiątek skarg do Rzecznika Praw Obywatelskich – w tym Europejskiej Federacji Humanistycznej, do której należy PSR – RPO dr Adam Bodnar w październiku skierował do NSA wniosek o objaśnienie ustawy. PSR ubiegało się o dopuszczenie do udziału w tej sprawie, aby być głosem ofiar tej niesprawiedliwości. Niestety NSA w składzie 7 sędziów wydał kontrowersyjne postanowienie, iż stowarzyszenia nie mogą uczestniczyć w postępowaniu o podjęcie uchwały abstrakcyjnej (treść postanowienia dostępna tutaj: link).

Nadal jednak możemy obserwować rozprawę jako publiczność. To nie tylko krzyk "my TEŻ mamy prawa", ale także wyjątkowe wydarzenie – trzeci przywilej Kościoła na wokandzie po uchwale o kościelnej uldze podatkowej w 2005 roku i walce Krakowa z Komisją Majątkową. Czy tym razem NSA stanie na wysokości zadania i nieuzasadniony przywilej kościołów kosztem praw obywatelskich zostanie zanegowany? Dowiemy się 21 maja o godz. 9:30 w sali G Naczelnego Sądu Administracyjnego, przy ul. G. P. Boduena 3/5 w Warszawie. Bądźcie tam z nami!

Kaja BryxUkończyła filologię hiszpańską (mgr) i klasyczną (lic.) na Uniwersytecie Wrocławskim, gdzie uczęszczała także na zajęcia z zakresu nieistniejącej wówczas jako kierunek filologii indyjskiej. Przez pół roku studiowała na Universitat de Barcelona, gdzie m.in. uczyła się języka katalońskiego i baskijskiego, przez rok dzięki stypendium Ambasadora Indii studiowała język hindi oraz indyjski taniec kathak na Kendriya Hindi Sansthan w Agrze. Pół roku spędziła w Delhi badając na własną rękę zasady klasycznych tańców indyjskich i zbierając informacje o współczesnych praktykach hinduistycznych. Swoją wiedzę z indyjskiej teorii estetyki zastosowała w nowatorskich tłumaczeniach poezji łacińskiej opublikowanych w Antologii Poezji Łacińskiej "Musa Latinitatis" (2011) i na łamach "Meandra" (2013). Interesuje się językoznawstwem, religioznawstwem i sztuką. Dzięki licznym podróżom po Europie i Azji kontynuuje swoje prywatne badania w tym zakresie. Od stycznia 2012 roku jest prezeską wrocławskiego oddziału Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów, od stycznia 2016 roku - Wiceprezeską PSR, od października 2016 - także członkinią zarządu Europejskiej Federacji Humanistycznej. Inicjatorka i współorganizatorka Wrocławskich Dni Darwina, organizowanych wspólnie przez PSR i Wydział Nauk Biologicznych UWr. regularnie od 2014 roku. Współzałożycielka telewizji i portalu Racjonalista.tv. Kaja w roku 2016 została wybrana na stanowisko wiceprezeski EHF. Rok później delegaci wybrali ją na stanowisko prezeski Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów

Podobne materiały

5 komentarzy

  1. Tomek Świątkowski
    18 maja 2018 at 00:09 - odpowiedz

    Tak z ciekawości: czy w ramach obowiązujących przepisów mam prawo domagać sie np. od mojej podstawówki usunięcia z jej archiwów wszelkich danych na mój temat?

    • lipschitz
      18 maja 2018 at 04:19 - odpowiedz

      Możesz się domagać, ale najpierw domagaj się, aby dane gromadzone przez państwowe instytucje także podpadały pod podobne regulacje. Wtedy będziesz mógł nawet usunąc dane o obywatelstwie lub o czym tam sobie zamarzysz. 

      • Tomek Świątkowski
        18 maja 2018 at 08:09 - odpowiedz

        a jeżeli szkoła była niepubliczna?

        • Zorro
          18 maja 2018 at 12:21 - odpowiedz

          To akurat nie ma znaczenia, bo szkoła publiczna czy nie musi przestrzegać prawa oświatowego.

    • Zorro
      18 maja 2018 at 12:31 - odpowiedz

      No właśnie. Czy to nie jest fałszowanie dokumentów? Bo jeżeli zażądam usunięcia moich danych z podstawówki, to okaże się, że klasa IIC w roku szkolnym 19XX/19XY nie liczyła N uczniów, ale N – 1. A to już jest nieprawda i fałszowanie dokumentów.

      Jeżeli ktoś przystąpił do bierzmowania, to parafia ma teraz usunąć to z Liber confirmatorum? I ze zdjęć z albumów też trzeba będzie wycinać?

      Może doprowadzam sprawę do absurdu.

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *