Jubileusz tysiąclecia celibatu

Czytając historię Kościoła katolickiego, zwrócił moją uwagę fakt, że w przyszłym roku obchodzić będziemy jubileusz. Tysiąclecie celibatu! Uważam, że taka rocznica nie powinna przejść bez echa. W roku 1015, za rządów Benedykta VIII postanowiono, że księża żyć będą w celibacie. Do tej pory mogli mieć żony i rodziny… ale, tutaj ukazuje się prawdziwa twarz tej organizacji. Kościół zawsze namawiał wiernych, aby żyli bez zbytków a dobrami swoimi się dzielili. Najchętniej z kościołem. A tutaj, kiedy jej funkcjonariusz umierał, trzeba było dzielić się z jego rodziną. To było zbyt bolesne dla Watykanu. Ta organizacja na przestrzeni wielu wieków, zgromadziła taki majątek, że śmiało można powiedzieć iż stworzyła królestwo boże na Ziemi.

[od Redakcji]

Co sądzicie o pomyśle Yossariana? Jeśli Wam się podoba, pomyślcie, co można by przygotować na tę okazję. Jeśli nie, powiedzcie dlaczego ten pomysł Wam się nie podoba. A może sądzicie, że Kościoł wkrótce wycofa się z celibatu? A może wykorzystać do tego projektu specjalistów, takich jak Paweł Hajncel, do wywiadu z którym ponownie Was zapraszamy.

Paweł wyraził wstępnie zgodę na uświetnienie kolejnych Dni Ateizmu we Wrocławiu. Przypominamy, że w tym mieście miały one miejsce pierwszy raz w historii kraju. Dla przypomnienia materiał zrealizowany na tych Dniach, organizowanych przez Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów:

Przypominamy też symbol pierwszych Dni Ateizmu:

Dzien-Ateizmu

O autorze wpisu:

2 Odpowiedzi na “Jubileusz tysiąclecia celibatu”

  1. Do dzisiaj celibat pozostaje tematem tabu, ale wielu katolików dostrzega że to jest niezgodne z prawem naturalnym, na które często powołują się teolodzy. Święcenia kapłańskie to mistyczny obrzęd mający przemienić młodego kleryka w nową pad przyrodzoną istotę. Potem w życiu okazuje się, że często pojawiają się problemy seksualne. Wielu jako przyczynę podejrzewa celibat. Dzisiaj związku z ujawnianiem wielu przestępstw seksualnych księży, powinna pojawić się dyskusja na temat zniesienia celibatu,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.