Najstarsza jak dotąd identyfikacja medycyny sądowej

Pamiętacie te słynne słowa Shakespeare’a:

 
Tak więc nam słońce Yorku zamieniło

Zimę niesnasek w promieniste lato

I chmury zwisłe ponad naszym domem

Legły w głębokim łonie oceanu.

(Tłum. Józef Paszkowski)

 

Są to, oczywiście, otwierające słowa Ryszarda III i wypowiada je nikczemny i garbaty król[i] chociaż w tekście sztuki nazywany jest „Gloucester”, był rzeczywistą postacią – królem Ryszardem III – i był zdeformowany z powodu skoliozy  (zdeformowanie Ryszarda potwierdzają zapisy historyczne, włącznie z opisem Thomasa More’a).

Mógłbym w skrócie opowiedzieć historię tego krótko żyjącego króla (1452-1485), ale pozwolę autorom nowego artykułu w „Nature Communications”(odnośnik i link na dole) dać wam tło. Są to bowiem naukowcy, którzy zidentyfikowali jego zwłoki znalezione dwa lata temu pod parkingiem w Leicester; i opublikowali to, co wydaje się być definitywną identyfikacją w oparciu o badanie szkieletu, datowania i DNA. Dane genetyczne są absolutnie super, bo poza zidentyfikowaniem go, mogli zdobyć niezłą orientację, jaki miał kolor oczu i włosów i sprawdzić to z zapisami historycznymi. King i in. tak piszą o Ryszardzie:

Ryszard III jest jednym z najsłynniejszych i najbardziej kontrowersyjnych królów angielskich. Jego wstąpienie na tron w 1483 r. po śmierci jego brata, Edwarda IV, było uważane za sporne, bo obejmowało dyskredytację małżeństwa Edwarda, a więc również roszczeń obu synów Edwarda do tronu. Później wypłynęło nieudowodnione jak dotąd oskarżenie, że Ryszard zamordował swoich dwóch bratanków, żeby umocnić własne roszczenie. Śmierć Ryszarda dwa lata później, 22 sierpnia 1485 r. w Bitwie pod Bosworth, oznaczała koniec dynastii Plantagentów, którzy rządzili przez 300 lat, i początek okresu Tudorów. Ryszard III był ostatnim królem angielskim zabitym w bitwie, został jednym z najbardziej osławionych złoczyńców Shakespeare’a i jest jednym z nielicznych monarchów angielskich, którego dokładne miejsce pochówku nie było znane: tajemnica otaczająca los jego szczątek przetrwała do dnia dzisiejszego.

Zapisy historyczne donoszą, że po śmierci Ryszarda na polu bitwy w wieku 32 lat, jego zwłoki sprowadzono do Leicester i pochowano w średniowiecznym klasztorze franciszkanów. Klasztor został rozwiązany w 1538 r. na rozkaz króla Henryka VIII i większość budynków rozebrano w kolejnych latach. Mniej więcej 125 lat później rozeszła się pogłoska, że szczątki Ryszarda III zostały ekshumowane podczas rozwiązania klasztorów i wrzucone do rzeki Soar w Leicester. Długo jednak uważano, że ta pogłoska była nieuzasadniona i dlatego sądzono, że grób Ryszarda III nadal powinien leżeć wśród pozostałości po kościele franciszkanów. Choć zapisy historyczne i prowadzone analizy od dawna wskazywały przybliżone miejsce klasztoru franciszkanów i jego prawdopodobną lokalizację w nowoczesnym miejskim krajobrazie Leicester, dokładne miejsce grobu Ryszarda III poszło w zapomnienie przez 527 lat od czasu jego śmierci.

Chociaż Ryszard III rządził zaledwie nieco ponad dwa lata, istnieje sporo informacji historycznych o rozmaitych wydarzeniach w jego życiu i wokół jego śmierci. Są wśród nich aspekty jego wyglądu, takie jak szczupła budowa, jedno ramię wyższe od drugiego oraz fakt, że był ranny na polu walki, czego rezultatem była jego śmierć. We wrześniu 2012 r. szkielet (Szkielet 1) został wykopany na miejscu, gdzie jak przypuszczano stał klasztor franciszkanów w Leicester, ostatnie znane miejsce spoczynku Ryszarda III.

Jak identyfikujesz kości ze szczątek, które liczą ponad pięć wieków? No cóż, najpierw patrzysz, czy szkielet wygląda jak szkielet człowieka, który mógł być Ryszardem III. I istotnie, robił to:

Szkielet mężczyzny w wieku 30-34.  Zgadza się. Szczupła budowa, skolioza (jedno ramię wyższe od drugiego). Zgadza się. Datowanie radiowęglowe zgodne z danymi historycznymi. Zgadza się: datowane na 1456-1530 z 95.4% prawdopodobieństwem. Uszkodzenia szkieletu zgodne ze śmiercią w bitwie. Zgadza się.

To całkiem nieźle, bo nie może być wielu ludzi z wykrzywionymi plecami, którzy zginęli w bitwie we właściwym czasie, będąc we właściwym wieku, pochowani w miejscu, gdzie według pogłosek pochowany był Ryszard. Dla rozstrzygnięcia sprawy jednak autorzy dokonali analizy DNA, wydostając materiał genetyczny z zębów i kości szkieletu. Użyli trzech rodzajów DNA, sekwencjonując je, a potem sprawdzając, czy odpowiadają znanym potomkom Ryszarda (tak, istnieje kilku, bo brytyjskie genealogie królewskie są skrupulatnie notowane).

Tutaj, dla zainteresowanych, są genealogie kilku krewnych Ryszarda, których DNA porównywano z jego domniemanymi szczątkami (kliknij, żeby powiększyć):

Użyli trzech rodzajów DNA i podam wyniki osobno.
1. DNA mitochondrialny (mtDNA).  To jest DNA w mitochondrium, organellum komórkowych, które wytwarza energię i ma własną cząsteczkę DNA, różną od “normalnego” DNA w jądrze. Ponieważ znajduje się w „cytoplazmie” komórki (zawartości komórki) mtDNA przekazywany jest wyłącznie od matki do potomstwa, jako że cała cytoplazma zapłodnionego jajeczka pochodzi od matki. Ojcowski mitochondrialny DNA nie dostaje się do jajeczka podczas zapłodnienia przez plemnik, a więc część jego DNA nie jest obecna u jego dzieci.Jeśli więc porównujesz mtDNA domniemanego Ryszarda III z jego potomkami, musisz znaleźć ciągłą linię żeńskich potomków, które pochodzą albo od matki Ryszarda, albo od jego siostry. I to, na szczęście, istnieje. Jeśli spojrzysz na prawą stronę powyższego diagramu, zobaczysz, że najstarsza siostra Richarda, Anne of York, ma ciągłą linię żeńskich potomków, która dochodzi do dwojga żyjących ludzi, Michaela Ibsena (mężczyzna) i Wendy Duldig (kobieta), którzy są obecnie kuzynami w 14 stopniu. Ponieważ Anne of York i Ryszard III mieli tę samą matkę, będą także mieli ten sam mitochondrialny DNA, ten zaś został przekazany zarówno Ibsenowi, jak Duldig.

I rzeczywiście, mtDNA tych dwojga żywych ludzi odpowiada niemal doskonale mtDNA ze szkieletu. Zsekwencjonowali cały mtDNA (kiedyś było to bardzo trudne zadanie) i jeden z krewnych odpowiadał temu całkowicie, zasada po zasadzie przez całe 16 500 zasad. U drugiego żyjącego krewnego różnica wynosiła jedną zasadę – najprawdopodobniej z powodu mutacji, jaka zdarzyła się w ciągu minionych pięciu stuleci. Prawdopodobieństwo znalezienia tak doskonałej zgodności między sekwencją szkieletu a losowo wybranym, żyjącym dzisiaj Brytyjczykiem (wyliczone na podstawie brytyjskiej bazy danych) zostało ostrożnie ocenione na 2 na 1832. Oczywiście, to prawdopodobieństwo maleje, jeśli dopuszczasz jedną różnicę mutacyjną u drugiego potomka. Na dobrą sprawę jest to więc bardzo mocny dowód na to, że Ryszard III był przodkiem dwojga żyjących potomków pokazanych powyżej po prawej stronie.

2. DNA chromosomu Y. Chromosomy Y przekazywane są tylko z ojca na syna, żeby więc porównać DNA Y domniemanego Ryszarda III z DNA żywego człowieka, musisz znaleźć nieprzerwany łańcuch męskich potomków Ryszarda. Mamy to także i jest pokazane po lewej stronie powyższego diagramu. W rzeczywistości znaleźli pięciu potomków (bez podawania nazwisk). Stwierdzili jednak, że nie pasowały one do DNA ze szkieletu Ryszarda!! Można teraz powiedzieć, że Ryszard nie był ich przodkiem, ale jest inna hipoteza (bardziej prawdopodobna biorąc pod uwagę cechy szkieletu i dopasowanie mtDNA), a mianowicie, że w brytyjskiej rodzinie królewskiej było coś, co ewolucjonista John Maynard Smith nazywał „pokątnym pieprzeniem”, a co domieszało do królewskiego DNA trochę nie-królewskiego DNA.

To znaczy, że gdzieś, dość daleko wstecz w linii rodowej (bo czterech żyjących męskich krewnych miało ten sam DNA) jakiś mężczyzna, który pozornie był potomkiem Ryszarda III w rzeczywistości był synem kogoś spoza tej linii rodowej. Innymi słowy, jakaś brytyjska członkini rodziny królewskiej miała romans. Te romanse trudniej odkryć, kiedy używasz mtDNA (co powoduje, że mtDNA jest bardziej wiarygodny w badaniach takich jak to), bo choć zawsze wiesz, kto jest matką dziecka (w końcu, to ona je urodziła), nie zawsze jest równa pewność co do ojca. (Nazywa się to „niepewnością ojcostwa”.) Chromosomalny DNA Y jest jednak dobry w dzisiejszych sprawach o to, czy mężczyzna jest rzeczywiście ojcem.

Autorzy zauważają, że niepewność ojcostwa dla danego dziecka wynosi około 1-2% i wyliczają, że prawdopodobieństwo, iż w wielu pokoleniach między Ryszardem III a dzisiejszymi potomkami zaszło w tej linii rodowej jakieś pokątne pieprzenie wynosi około 16%. Oczywiście, może być wyższe lub niższe zależnie od częstotliwości królewskich romansów.

Implikacje tego są potencjalnie duże, bo mogą oznaczać, że duże części historycznych, brytyjskich rodzin królewskich są, genealogicznie, oszustwem. Jak piszą autorzy (przeczytaj to uważnie, podkreślenie moje):

Można spekulować, że wydarzenie (lub wydarzenia) fałszywego ojcostwa w którymś punkcie (punktach) tej genealogii mogą mieć kluczowe znaczenie historyczne, szczególnie, jeśli zdarzyło się to w pięciu pokoleniach między John of Gaunt (1340–1399) a Ryszardem III (patrz Dodatek Fig. 2). Fałszywe ojcostwo między Edwardem III (1312–1377) a Johnem znaczyłoby, że syn Johna, Henryk IV (1367–1413) i bezpośredni potomkowie Henryka (Henryk V i Henryk VI) nie mieliby żadnych legalnych roszczeń do korony. Dotyczyłoby to również pośrednio całej dynastii Tudorów (Henryka VII, Henryka VIII, Edwarda VI, Mary I i Elżbiety I), ponieważ ich roszczenia do korony także spoczywały częściowo na pochodzeniu od Johna of Gaunt. Roszczenia dynastii Tudorów byłyby także wątpliwe, gdyby fałszywe ojcostwo zdarzyło się między Johnem of Gaunt a jego synem, Johnem Beaufortem, hrabią Somerset. Gdyby fałszywe ojcostwo zdarzyło się w którymkolwiek z trzech pokoleń między Edwardem III a Ryszardem, księciem Yorku, ojcem Edwarda IV i Richarda III, to żadne z ich roszczeń do korony nie byłoby legalne.

Ponieważ jednak nie wiemy, kiedy i gdzie zdarzyło się to ukradkowe zapłodnienie, nie możemy powiedzieć z pewnością, że dynastia Tudorów istotnie była genealogicznym oszustwem.

I, oczywiście, nie ma to wpływu na drzewo genealogiczne obecnej brytyjskiej rodziny królewskiej, która jest dynastią Windsorów, bo rodzina Tudorów wymarła i zastąpili ją Stuartowie, Hannowerowie i obecnie Windsorowie (uprzednio House of Saxe-Coburg and Gotha; nazwę zmieniono w 1917 r., żeby nie brzmiała zbyt niemiecko). Tak więc, ku mojemu rozczarowaniu (nie lubię brytyjskiej rodziny królewskiej) Elżbieta i jej potomkowie i potomkowie jej potomków mogą nadal uważać się za rodzinę królewską.

3. Autosomalny DNA.  Większość naszego DNA mieści się w autosomach czyli zestawie 44 chromosomów (22 par), które nie determinują płci (to robi inna para, albo XX, albo XY). Z sekwencjonowania genomu człowieka i badania asocjacji wiemy, które regiony autosomalnego genomu odgrywają główną rolę w określaniu koloru włosów i oczu. Jeśli więc zsekwencjonujesz te części autosomalnego DNA, możesz mieć dobre pojęcie o kolorze włosów i oczu człowieka, którego nigdy nie widziałeś.

To właśnie zrobili z autosomalnym DNA szkieletu domniemanego Ryszarda III. Chociaż nie ma żadnych współczesnych Ryszardowi III portretów, jeden obraz z lat 1510. został namalowany około 25 lat po jego śmierci i można go zobaczyć poniżej (portret SAL). Pokazuje króla z niebieskimi oczyma i brązowawymi włosami.

DNA autosomalny szkieletu pokazuje, że miał on niebieskie oczy z prawdopodobieństwem 96% i włosy blond z prawdopodobieństwem 77%. Te same genotypy potrafią jednak dawać rozmaite kolory włosów, włącznie z włosami blond, które ciemnieją z wiekiem w brązowe, jak pokazuje górna część ilustracji poniżej. (Wszyscy ci żywi ludzie mają te same rodzaje genów na kolor oczu i włosów, jakie znaleziono w szkielecie Ryszarda III.) Z wszystkich istniejących portretów Ryszarda III, najbliższy tym cechom jest także najwcześniejszy i uznawany za najbardziej autentyczny (portret SAL).

Wynik: Autorzy powiązali wszystkie prawdopodobieństwa: genetyczne (włącznie z niepasującym chromosomem Y, ale także prawdopodobieństwem fałszywego ojcostwa), szkieletowe i datowania, żeby wyliczyć prawdopodobieństwo, iż szkielet rzeczywiście jest szkieletem Ryszarda III. W tym celu włączyli oszacowania a priori, że jest to jego szkielet i posłużyli się dwoma: prawdopodobieństwem “sceptycznym” (2.5%) i bardziej liberalnym (50%). Zestawiając wszystko razem otrzymali prawdopodobieństwo między 99.9994% a 99.99999% , że szkielet istotnie jest szkieletem Ryszarda III. To są ostrożnie wyliczane prawdopodobieństwa, więc właściwe możemy być całkowicie pewni, że znaleziony szkielet jest szkieletem Ryszarda III.  EnvoiWreszcie, według doniesienia BBC z 4 listopada, szczątki Ryszarda zostaną pochowane w Katedrze w Leicester 26 marca przyszłego roku w tym grobie:

Dodali także zdjęcie czaszki Ryszarda obok innego jego portretu, przypomnienie naszej śmiertelności (jakbyśmy tego potrzebowali!):

___________ King, T. E. et al. 2014.  Identification of the remains of King Richard III. Nature Communications, published online Dec. 2; DOI: 10.1038/ncomms6631

Remains of Richard III identified oldest forensic id yet

Why Evolution Is True, 5 grudnia 2014

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

Artykuł pierwotnie ukazał się na Listach z naszego sadu.

Przypis:


[i] Ryszard III był oskarżony o zamordowanie dwóch bratanków, którzy mieli przed nim pierwszeństwo do tronu. Oskarżenia bazowały jednak na dokumentacji wrogiego Ryszardowi obozu Tudorów. Zamieszania narobiła Josephin Tey wydając w 1951 roku powieść The Daughter of Time, uznaną za najlepszy kryminał wszechczasów.Ta powieść, wydana w Polsce przez wyd. „Czytelnik” w 1974 roku, pociągnęła za sobą dyskusje i badania historyków, którzy w większości uznali, że oskarżenia pod adresem Ryszarda III były najprawdopodobniej fałszywe –M.K.

O autorze wpisu:

Jerry Allen Coyne (ur. 1949) – amerykański biolog, znany z krytyki koncepcji "inteligentnego projektu". Profesor biologii na Wydziale Ekologii i Ewolucji University of Chicago. Wybitny i aktywny nowy ateista, laureat wyróżnienia Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów "Racjonalista Roku" za rok 2013, stały współpracownik Andrzeja i Małgorzaty Koraszewskich na portalu Listy z naszego sadu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.