Niezrozumienie efektu Dunninga-Krugera

Najwyraźniej ostatnio wzrosło zainteresowanie efektem Dunninga-Krugera „Washington Post” pisała o tym niedawno, czyniąc oczywistą polityczną aluzję (do obecnego mieszkańca Białego Domu). To wspaniale, że istnieje społeczne zainteresowanie ważnym zjawiskiem psychologicznym, centralnym dla krytycznego myślenia. Omawiałem DK wcześniej, a także poświęciłem mu cały rozdział w mojej książce.

 

Niestety, ”Washington Post” błędnie przedstawia efekt DK w sposób, w jaki najczęściej jest źle rozumiany. Piszą:  

Prosto mówiąc, niekompetentni ludzie sądzą, że wiedzą więcej niż naprawdę wiedzą i mają tendencję do większego chełpienia się tym.  
 

oraz

Raz za razem, niezależnie od tematu, ludzie, którzy marnie wypadli na testach, oceniali swoje kompetencje znacznie wyżej.  Przeciętnie, uczestnicy testu, którzy osiągnęli niski percentyl 10, szeregowali się w pobliżu 70. percentylu. Ci, którzy mieli najmniejszą szansę, by wiedzieć, o czym mówią,  wierzyli, że wiedzą równie wiele jak specjaliści.

Pierwsze zdanie sugeruje, że efekt DK obserwuje się tylko u ludzi, którzy są ”niekompetentni”. Jest to błędne na dwóch poziomach. Pierwszym jest, że efekt DK nie odnosi się tylko do „ludzi niekompetentnych”, ale do wszystkich i w każdej dziedzinie wiedzy. To prawda, że autor pisze także, iż „jest to obecne do pewnego stopnia u każdego”, ale to nie całkiem oddaje rzeczywistość i zostaje zamazane przez zdania przytoczone powyżej. Po drugie, efekt dotyczy nie tylko niekompetencji, ale także przeciętnej lub nieco powyżej przeciętnej kompetencji.

 

Pokazuje to wykres. Najlepszym sposobem streszczenia danych jest powiedzenie, że różnica między samooceną a wynikiem wzrasta przy niższych wynikach poniżej 80. percentyla z niewielkim niedocenianiem wyników dla tych, którzy są powyżej 80. percentyla (czyli mają na teście wynik około 70%). Tak więc niemal wszyscy przeceniają swoje wyniki, nie tylko ci, którzy są „niekompetentni”. Nawet jeśli masz 60% poprawnych odpowiedzi, nieco przeceniasz swoje możliwości.


Ponadto muszę podkreślić, że te dane nie stosują się do „ludzi”, którzy są ogólnie na niskich percentylach kompetencji, ale do poszczególnych dziedzin wiedzy każdego. Ten sam człowiek może być na 80. percentylu w jednej dziedzinie wiedzy i na 20. percentylu w innej, a powyższy wykres stosuje się do niego w obu przypadkach.


Powiedziawszy to, chcę podkreślić, że to są przeciętne wyniki. Jednostki różnią się stopniem pokory lub chełpliwości, zależnie od podstawowej osobowości, wykształcenia, wglądu i doświadczenia. O to mi w rzeczywistości chodzi, kiedy omawiam efekt DK i upewniam się, że jest poprawnie zrozumiany. Celem jest dostarczenie wglądu w krytyczne myślenie, żeby ludzie ogólnie byli bardziej świadomi i pokorni przy ocenianiu własnej wiedzy i możliwości, by zrekompensować ogólną tendencję do nadmiernej pewności siebie.  


Przytoczony powyżej drugi akapit pogłębia błędne rozumienie, że ten efekt dotyczy ludzi, którzy „marnie wypadli na testach”, podczas gdy w rzeczywistości odnosi się do każdego poniżej 80. percentyla. A także ci, którzy mieli najniższe wyniki, nie oceniali się tak wysoko jako eksperci, ale raczej oceniali się na nieco powyżej przeciętnej (nadal jednak niżej niż ludzie, którzy mieli lepsze wyniki). Zgadza się to z innymi badaniami, które pokazują, że ludzie ogólnie myślą, że są powyżej przeciętnej we wszystkim. Wyraźnie trudno nam przyznać, że jesteśmy poniżej przeciętnej w jakiejkolwiek umiejętności lub dziedzinie wiedzy.


Wiem, że wszystko to może wydawać się szukaniem dziury w całym, ale jest ważne to, jak interpretuje się efekt DK. Olbrzymia większość ludzi, którzy podnoszą ten problem, sądzi, że dotyczy to tylko niemądrych ludzi i że mówi, że niemądrzy ludzie myślą, że są mądrzejsi od mądrych ludzi. Nic z tego nie jest prawdą. Ponadto – jeśli myślisz, że dotyczy to tylko innych ludzi (co samo, jak na ironię, jest częścią efektu DK), to omija cię podstawowa lekcja i okazja do polepszenia własnego krytycznego myślenia.


Są również pewne niuanse w efekcie DK, o których warto mówić. Choć główny efekt jest taki, jak opisałem wyżej, charakteryzując przeciętne wyniki, inne badania pokazują, że konkretni ludzie i konkretne tematy mają własne krzywe na wykresach. Na przykład, niedawne badanie pokazuje, że ci, którzy popierają antyszczepionkowe poglądy, mają tendencję do wyższego oceniania własnej wiedzy, na równi z wiedzą specjalistów i lekarzy, podczas gdy w rzeczywistości ich poziom wiedzy był skrajnie niski.


Trwają badania, by ustalić przyczyny efektu DK. Jest to po części ogólny efekt nadmiernej pewności siebie, ale to nie jest wszystko. Zasadniczo – kiedy brak ci wiedzy w jakiejś dziedzinie, nie wiesz, czego nie wiesz, brakuje ci wiedzy, by ocenić własną wiedzę i wiedzę innych. To może mieć własną krzywą na wykresie. Innymi słowy, w miarę, jak nabierasz wiedzy o danym przedmiocie, początkowo niewielka ilość wiedzy może dać ci wielką pewność siebie. Z pewnością wydaje się jak olbrzymia wiedza w porównaniu do twojej poprzedniej całkowitej ignorancji (efekt studenta drugiego roku). W miarę nabywania wiedzy, twoja pewność siebie rośnie. Dopiero na stosunkowo wysokich poziomach wiedzy zaczynasz orientować się, jak wiele jest do nauczenia się i jak wiele wiedzą prawdziwi eksperci.   


Właśnie dlatego zachęcam każdego do ekstrapolowania z własnych doświadczeń w dziedzinach, o których wiedzą bardzo dużo – gdzie prawdopodobnie są powyżej 80. percentyla. W dziedzinach, w których jesteś rzeczywistym ekspertem, rozumiesz, jak wiele jest tam głębokiej wiedzy i jak niewiele wie przeciętny człowiek. No cóż – to samo dotyczy wszystkich dziedzin wiedzy i powinieneś tego używać do  ponownej oceny twojej stosunkowej wiedzy w tych dziedzinach. Innymi słowy, prawdopodobnie jesteś równym ignorantem w dziedzinach wiedzy, w których nie jesteś ekspertem, jak są twoim zdaniem inni ludzie w dziedzinach wiedzy, w których jesteś ekspertem.


Wreszcie, istnieją cechy osobowości, które wydają się modyfikować efekt DK. Osobowość narcystyczna wydaje się dodawać DK sterydów. To są ludzie, którzy ogólnie mają marną wiedzę, niesłychanie przeceniają swoją wiedzę i są najmniej otwarci na zaakceptowanie krytyki i na poprawę. Co doprowadza nas z powrotem do artykułu w „Washington Post”, a wnioski wyciągnijcie sami.


Misunderstanding Dunning-Kruger

8 stycznia 2019

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

Artykuł pochodzi z portalu Listy z naszego sadu

 

Avatar
O autorze wpisu:

Neurolog, wykładowca na Yale University School of Medicine. Przewodniczący i współzałożyciel New England Skeptical Society. Twórca popularnych (cotygodniowych) podkastów o nauce The Skeptics’ Guide to the Universe. Jest również dyrektorem Science-Based Medicine będącej częścią James Randi Educational Foundation (JREF), członek Committee for Skeptical Inquiry. (CSI) oraz członek założyciel Institute for Science in Medicine. Prowadzi blog Neurologica.

      1. No nie opisana oś pionowa, z tego co napisałem powyżej jeszcze nie wycofuję się ale zawieszam na moment i spróbuję interpretować po pierwsze na brzegu prawym. Co można powiedzieć z całą pewnością bez potrzeby patrzenia na wykres? . Że wszystkie wyniki mają wartość niższą lub równą maksymalnej zdobytej ocenie, i pytanie czy najlepiej rozwiązany test odpowiadał prawidłowo na 90% pytań w nim zawartych, i czy ta 90 na osi pionowej to jest to? Z tekstu nie wynika. Na poziomej są 4 przedziały Nie wiem co to dla autor oznacza, natomiast z definicji kwartyl trzeci (Q3) dzieli obserwacje w stosunku 75% – 25%, co oznacza, że 75% obserwacji jest niższa bądź równa wartości III-ego kwartyla, a 25% obserwacji jest równa bądź większa niż wartość III-ego kwartyla. Kwartyl to rodzaj kwantyla.

        Kwantyl rzędu 1/2 to inaczej mediana Kwantyle rzędu 1/4, 2/4, 3/4 są inaczej nazywane kwartylami. Kwantyle rzędu 1/100, 2/100,…, 99/100 to inaczej percentyle.

        Tekst artykułu w jednym miejscu wydaje się bezsprzecznie nawiązywać do wykresu. Chodzi o granice przeceniania i niedoceniania przy 70% i to może się zgadzać i z tym co na osi pionowej i z tym jak się krzyżuje  zielona z niebieską.

        80 percentyla to prawdopodobnie chodzi o to że oś pozioma mogłaby zostać podzielona na 100 przedziałów ale została podzielona na 4 i stąd to a nie owo. Głowy nie daję.

        1. No właśnie dlatego się czepiam : – ) Autor odnosi się do czegoś, czego na rysunku nie ma. Są kwartyle, ale nie ma percentyli. Mam wrażenie, że autor myli oś rzędnych i oś odciętych. Ergo wnioski wyciągnięte z takiej analizy wykresu są niewiarygodne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *