• piątek, 17 listopada 2017 r.

Alfabet liberalizmu

ABSOLUTYZM – liberalizm odrzuca wartości absolutne. Dobro i zło mają dla liberała wszelkie odcienie szarości, więc może go być więcej lub mniej (por. uwagi Pierre’a Manent o myśli Montesquieu). Stąd kościoły i klerykałowie stale oskarżają liberałów o relatywizm, nie widząc, że same produkują relatywne normy, nie ma bowiem jednej religii na świecie.

ANTROPOCENTRYZM – liberalizm jest doktryną humanistyczną, patrzącą na zasługi jednostki, a nie na etykietki kulturowe czy też religijne. Człowiek i jego potrzeby oraz aspiracje są głównym punktem odniesienia. Liberał służy nie państwu czy religii, lecz szczęściu możliwie największej ilości osób.

ARYSTOKRACJA –  przywileje stawiające pewne grupy społeczne ponad prawem, lub powodujące nieuzasadnione ich wywyższenie zawsze było krytykowane przez liberałów (np. Adama Smitha),w tym  nawet wielu tych pochodzenia szlacheckiego (np. Argenson), choć zdarzali się myśliciele łączący cenzusowość (Constant) lub arystokratyzm (Tocqueville) z indywidualizmem i liberalizmem. Co ciekawe liberałowie w przeszłości dopuszczali cenzusy wyborcze nie ufając gminowi, ale bardzo często byli przeciwko monopolom. Cios śmiertelny arystokracji zachodniej zadała nie bolszewia lecz liberałowie, poprzez wysokie podatki spadkowe (w UK zaledwie wiek temu podwyższył je liberalny premier David Lloyd-George, zaskarbiając sobie dozgonną nienawiść torysowskiej szlachty).

BILDUNG – Liberałowie pokładają duże nadzieje w edukacji. Jak pisał Erazm z Rotterdamu, jeden z patronów i idoli europejskiego oświecenia: „człowiek się nie rodzi człowiekiem, lecz się nim staje”. Stąd zapewne opinie o liberałach jako

CENTRALIZM – W historii napotykamy zarówno centralistycznych reformatorów-liberałów jak i zwolenników autonomii regionalnej, o czym najdobitniej świadczą spory Hamiltona z Jeffersonem. Dziś jest podobnie. Utożsamianie liberalizmu z gminowładztwem czy centralizmem jest błędne.

DEMOKRACJA – demokratyczna forma rządów, sprzyja liberalizmowi i współgra z nim pod warunkiem, iż mamy do czynienia z aktywnym, dobrze poinformowanym społeczeństwem (well informed society – Thomas Jefferson). Jeśli większość pozostaje w mrokach niewiedzy i igraszką w rękach populistów, liberałowie wolą wspierać cenzusy wyborcze (jak Beniamin Constant w XIX wieku), lub rządzenie za pomocą dekretów. Obecnie takie pęknięcie między liberałami i demokratami widzimy np. w Egipcie i w Tajlandii.

EUDAJMONIZM – liberalizm jest ideologią dążenia do szczęścia, co wskazuje na jego epikurejski rodowód (Epikura podziwiał m.in. pradziad francuskiego liberalizmu Michel de Montaigne). Honor, tradycja, jedność narodowa, mają dla liberała mniejsze znaczenie niż równe prawa dla wszystkich (państwo prawa) czy wolność opinii.

FEMINIZM – rozumiany jako równość praw w odniesieniu do mężczyzn i kobiet, nawet z niewielka korektą uwzględniającą różnice płciowe, wpisuje się w nurt liberalny. Abstrakcyjne teorie walki płci, to już jednak domena radykalnej lewicy i rzadziej – prawicy.

INDYWIDUALIZM – Liberalizm jest jedyną obok anarchizmu wielką indywidualistyczną ideologią polityczną. Liberalna wolność to wolność robienia tego, czego nie zakazują ustawy (Montesquieu), a więc ważne jest stworzenie bezpieczeństwa prawnego dla jednostki i uchronienie jej przed kaprysami możnych tego świata. Jak mawiał ojciec niemieckiego liberalizmu Gotthold Ephraim Lessing: „każdy kolektywizm jest maskowaniem tyranii”. Belgijski liberał i zwolennik idei Rawlsa,  Dirk Verhofstadt z indywidualizmu czyni rdzeń swej myśli politycznej.

KONSERWATYZM – konserwatyści uważają za ważne inne rzeczy niż liberałowie, choć zdarzają się pewne punkty wspólne; np. stabilność ekonomiczna rodzin w USA czasem jednoczy konserwatystów broniących „wartości rodzinnych” i liberałów, uważających stabilne finansowo rodziny za fundament dobrze poinformowanej klasy średniej (np. prawicujący liberał John Gray broni rodziny patrząc z obu perspektyw). Zwykle jednak  dążenie konserwatystów do absolutnych autorytetów (niekoniecznie religijnych, w końcu konserwatyzm potrafi być świecki, i to nie tylko w konfucjańskich Chinach), i ich ochrony przed krytyką, wywołuje zmartwienie i sprzeciw liberałów.

KONSTYTUCJONALIZM – liberałowie, w przeciwieństwie do konserwatystów, ufają prawom ludzkim, i woli społecznej doprowadzenia do umowy społecznej. Stąd spisane konstytucje nieodmiennie towarzyszą rozwojowi liberalizmu politycznego.

KOSMOPOLITYZM – Ostoją liberalizmu są, jak zauważył już Montesquieu, kosmopolityczne miasta portowe takie jak Amsterdam i Hamburg (dziś moglibyśmy dodać także Nowy Jork czy Hong Kong, choć Szanghaj czy Singapur już mniej, chyba, że mierzymy wolność według autorytarnych standardów chińskich). Liberalizm skupiony na zasługach jednostek, dewaluuje dumę narodową, jako nieuzasadnioną, jednocześnie ją jednak tolerując; w końcu niektóre narody zapisały piękne karty tolerancji i równości wobec praw. Niechęć do stadnego nacjonalizmu, powoduje, że liberałowie są postrzegani jako elitaryści, choć ich anty-arystokratyzm powinien to wyrównywać. Rok 1848 upłynął w Europie pod znakiem niecodziennego anty-arystokratycznego i anty-monarchicznego sojuszu narodowców z co bardziej demokratycznymi liberałami. W wielu krajach do dziś myli się wolność narodu z wolnością jednostki, choć np. Staszic jednoznacznie opowiedział się za przewagą znaczenia tej pierwszej. Połączenie XIX-wiecznego kontynentalnego liberalizmu z nacjonalizmem, John Gray, uważa za jedną z przyczyn słabości liberalizmu w starciu z Hitlerem i Mussolinim.

LIBERTARIANIZM – libertarianie inspirowani liberalizmem, ale i anarchizmem (zarówno dawnym arystokratycznym niechętnym dworom królewskim, jak i współczesnym lewicowym) – sprowadzają wolność do małego wpływu państwa, czyli do skromności administracji, zapominając, iż wolność jednostki dławić może nie tylko państwo, ale i biznes, mafia, ród, kościół itd. Z tego nieporozumienia bierze się błędne opisywanie np. polski szlacheckiej czy Rosji carów, jako ustroju „liberalnego”, które to ustroje były w rzeczywistości jedną wielka anarchią i bałaganem prawnym naznaczonym codzienną kapryśną przemocą państwową i szlachecką wobec mieszczan i chłopów.

MERYTOKRACJA – liberalizm kładzie nacisk nie na urodzenie, błękitną krew i inne rasistowskie koncepcje, lecz na zasługi własne jednostki. Zasługi te mogą być, zgodnie z francuską Deklaracją Praw Człowieka i Obywatela z 1789 (liberalny etap rewolucji francuskiej), jedynym uprawnionym źródłem nierówności społecznych. Liberałowie są prawie zawsze (wyj. Niektórzy arystokratyczni liberałowi jak Montesquieu) zwolennikami SPOŁECZEŃSTWA OTWARTEGO tzw. możliwości awansu społecznego (Voltaire, Popper).

NATURALIZM – Kiedyś rozważania na temat tego co jest naturalne a co nie (czy np. wolność jest naturalna), było dla liberałów istotne, teraz jest raczej domena tradycjonalistycznej prawicy. Przynajmniej od czasów Milla, dla liberałów dobre jest to co działa, a nie to co naturalne.

NEOKONSERWATYZM – to ideologia prawicy konserwatywnej w świecie zmienionym przez liberalne instytucje. Uznaje ona owe instytucje za część tradycji, stąd szczególnie silny jest neokonserwatyzm w USA, które powstały na bazie liberalnej konstytucji Jeffersona, a nie jako tradycyjne królestwo. Neokonserwatyzm jednak jest tak samo elitarny i prawicowy, oraz antyliberalny jak tradycyjny (paleo)konserwatyzm. W ekonomii neokonserwatyści głoszą dogmat wolnego rynku (tzw. neoliberalizm), w który państwa i rządy nie powinny ingerować, nawet jeśli niekontrolowana gospodarka powoduje kryzysy i biedę. Tradycji interwencjonizmu Roosevelta i Keynesa, broni w USA liberalna Partia Demokratyczna.

PACYFIZM – ideologia ta ma wiele oblicz. Liberałowie co prawda uznali wojnę za stan nienaturalny, a pokój za naturalny (de Groot, Kant, Mises, Spencer), co zaowocowało stworzeniem instytucji rozjemczych jak Liga Narodów i ONZ, lecz zwykle nie uważają, że każda wojna jest z definicji niesprawiedliwa (wyjątek to np. Bertrand Russell), traktując ją jako krok ostateczny. Koncept pt: „każda wojna jest z definicji niesprawiedliwa” to bardziej domena kosmopolitycznych socjalistów takich jak George Bernard Shaw, którym nie udało się zablokować wojen światowych, które poparli narodowi socjaliści.

PERMISYWIZM – liberałowie są często uważani za permisywistów, dlatego np. polityka francuska dotycząca zakazu noszenia burek przez muzułmanki, uważana jest za antyliberalną, podczas gdy to właśnie kapitulacja równości wobec prawa i transparentności w imię postmodernistycznej równości kultur jest antyliberalna. Antyliberalne z ducha są niedawne akcje nauczania uczniów innego materiału – zależnie od ich backgroundu – w brytyjskich szkołach, krytykowane m.in. przez Melanie Philips.

PODZIAŁ WŁADZ – Montesquieu jest głównym twórcą idei podziału władz (dwór-parlament, rząd-opozycja) w celu uniknięcia władzy absolutnej rządu nad jednostką i jej SFERĄ PRYWATNĄ (sformułowanie Locke’a).

POSTMODERNIZM – Liberalizm jest, podobnie jak chrześcijaństwo czy socjalizm uniwersalistycznym dyskursem starającym się trafić do wszystkich ludzi. Jest też, jak socjalizm, dyskursem modernistycznym, stąd wszelkie zrównywanie kultury zachodniej np. z autorytarną i patriarchalną kulturą islamską – np. kiedy Trybunał w Karlsruhe pozwala ojcom-muzułmanom np. bić córki, są z gruntu anty-liberalne i anty-jednostkowe. Liberalną polityką byłoby trwałe odseparowanie córki od rodzinnej przemocy.

PROGRES – Liberałowie są progresistami, tzn. utożsamiają się z postępem i nowoczesnością, choć tylko nieliczni z nich uważają jak np. markiz Condorcet,  że postęp nie może nigdy ulec faktycznemu zahamowaniu. Większość liberałów za Kantem i Voltaire’m uważa, że o postęp trzeba walczyć każdego dnia, bo sam z siebie nie nastąpi. Marx pożyczył od Condorceta ideę niepowstrzymanego postępu, tworząc de facto świecką deterministyczną religię. Warto tu zaznaczyć, że umiarkowana socjaldemokratyczna lewica brytyjska, francuska i niemiecka nie przyznała mu nigdy racji, stąd tak jak liberałowie walczyli o każdą reformę, zamiast nabożnie czekać na nasilenie się walki klas i rewolucję.

RACJONALIZM – Liberalizm jest ideologią sprzężoną z naukowym racjonalizmem i empiryzmem, a także naukowym optymizmem. Liberałowie często starają się rozpowszechniać wiedzę w celu eliminacji przesądów społecznych.

REPUBLIKANIZM – dławiące indywidualizm państwo nie musi być monarchią. Myśl jakobińska o odcieniu prawicowym lub lewicowym, przeradzająca się czasem w faszyzm jest od końca XVIII wieku konkurentem myśli liberalnej. Już w czasie rewolucji francuskiej doszło do starcia republikanów (Danton, Robespierre) z liberałami (Mirabeau, Condorcet, La Fayette). Republikanie stają zwykle po stronie dominującej tradycji kulturowej w ramach państwa, tępiąc mniejszości, stąd popularność tej nazwy

RELIGIA – Liberalizm powstawał w opozycji do agresywnych rządnych władzy kościołów, często wspieranych i wspierających monarchię, stąd najbardziej zapalczywi konserwatyści jak Ann Coulter mają wszystkich liberałów za ateistów (wątpi ona np. w wiarę Obamy). Oczywiście ateista nie podlega pod żadne kościoły, co z pewnością nie utrudnia bycie liberałem, i ocenianie polityki kościołów obiektywnie (kazus np. Bertranda Russella lub Davida Hume’a). Jednak osoba wierząca, nawet bardzo głęboko (kalwinin William Ewart Gladstone, katolik John Acton), również może być liberałem, warunkiem jest jednak uznanie wiary i religii za sprawę prywatną, tak samo jak inne jednostkowe poglądy i tolerowanie ich. W Chinach, gdzie uchuchowiony taoizm, i ateistyczny legizm stanowiły na równi inspirację liberalną, a ateistyczny konfucjanizm – prawicowy światopogląd elit, sprawa wygląda nieco inaczej. Tu liberalizm manifestuje się głównie wśród pogardzanej w ramach konfucjańskich wartości – warstwy kupieckiej.

SAMORZĄD – Niektórzy badacze liberalizmu za przodka liberalnych ustaw uważają prawodawstwo miast średniowiecznych, które królowie musieli często akceptować, ponieważ ich podbój nie opłacałby się. Na pewno patrycjusze miejscy przyczynili się do rozpowszechnienia szacunku do prawa pisanego, jednak filozoficznie prawa miast były klasowymi przywilejami, opozycyjnymi wobec filozofii liberalnej. Wolność oznaczała długo w Europie przywilej, zanim zaczęła oznaczać ich brak.

SOCJALLIBERALIZM – dziś jest to dominująca forma liberalizmu, choć samo sformułowanie socjalliberalizm, brzmi poza Niemcami i światem anglojęzycznym dość egzotycznie. Oznacza ona zgodę na niektóre ekonomiczne postulaty socjaldemokratów, w celu odradykalizowania mas i zniszczenia w zarodku rewolucyjnego marksizmu. Socjalliberalizm wymyślono w edwardiańskiej Anglii (Leonard Trelawny Hobhouse), ale podobne teorie powstawały też we Francji, USA i Niemczech.  Po części pokrywały się one z idemi amerykańskie progressive era (1900-1920). W przeciwieństwie do darwinistycznie myślących liberałów (Spencer), socjalliberałowie-progresiści, nie przeciwstawiają bezpieczeństwa bytowego wolności, dla której rzekomo miałoby być zagrożeniem. Przeciwnicy socjalliberałów (np. konserwatysta Thomas Woods) czasem cytują np. Benjamina Franklina, czy Jeffersona, w celu dowiedzenia tezy przeciwnej, zapominając, że Jefferson czy Franklin pisząc o państwie wyobrażał sobie groźną monarchię Jerzego III, a nie dobroduszne dwudziestowieczne państwo socjalne.

TOLERANCJA – Jedyną rzeczą jakiej liberał nie może tolerować jest nietolerancja, stąd nietolerancyjne instytucje z religijnymi na czele, głoszącymi „jedyną słuszną” doktrynę zwykle liberalizm tępią. Liberalna tolerancja jest inna niż tolerancja czasów renesansu, gdy chodziło jedynie o to, by nie zabijać się nawzajem. Tolerancja od czasów Spinozy i Locke’a jest wartością pozytywną i afirmatywną, wartością samą w sobie. Ta zmiana w myśleniu stanowi jedną z cezur początkowych liberalizmu.

UNIWERSALIZM – Voltaire i Paine byli przekonani, że cywilizacja ludzka jest jedna, a różnice wynikają z zacofania. Podobnie rozumowali jeszcze Mill i Spencer (choć ten drugi krytykował kolonializm i mieszanie się wpływów kulturowych). Dziś już wiadomo, że modernizacja nie oznacza całkowitej westernizacji ani w Rosji, ani w Korei, ani w Chinach, lecz liberałowie zauważają jednak pozytywny wpływy liberalizmu na powojenne Niemcy i Japonię,  dlatego zalecają swą ideologię wszystkim, co ciekawe wspierani czasem przez Nową Prawicę czyli neokonserwatystów, którzy pragną dominacji Zachodu, choć często zapominają o miękkiej sile zachodniego liberalizmu, i koncentrują się wyłącznie na ekonomii. Czasem  ciężko odróżnić neokonserwatystę zalecającego liberalną modernizację krajom niezachodnim (np. Chrisa Pattena) od liberała (np. Guy Sormana). Liberalizm broniący jednostki przed naciskiem kultury, może wydawać się dość radykalny w konfrontacji z innymi kulturami, zdecydowanie liberalizm odrzucającymi, stąd np. typowa liberałka Ayaan Hirsi Ali, na tle jej postmodernistycznych krytyków, bojących się protestów radykalnych muzułmanów w Holandii, wydawała się radykalna domagając się od muzułmanów jednoznacznego opowiedzenia się za oświeceniem i społeczeństwem otwartym.

UTYLITARYZM  – etyka liberalna to etyka szczęścia i czynu, a nie zamiaru. W najdojrzalszej formie opracowana przez Johna Stuarta Milla, na podstawie tez Jeremy Benthama. Liberałowie czasem jednak nawiązują też do prawicującej etyki obowiązku Kanta (którą Mill uważał za opartą na eudajmonizmie, choć Kant próbował to ukryć), lub do nowych koncepcji ślepej sprawiedliwości Johna Rawlsa (częściowo zresztą na kantowskich opartych). Rawls opiera się na założeniu, że ludzie powinni tworzyć prawo nie wiedząc jakie sami mogliby mieć z niego korzyści. Mimo wszystko w myśli liberalnej dalej dominuje bardziej przejrzysty utylitaryzm Milla.

WOLNOŚĆ OPINII – najważniejsza wolność, od której biorą się wszystkie pozostałe. Najpierw bowiem człowiek musi odstąpić od cenzurowania samego siebie, by – jak pisał Mill – cywilizacja mogła się pomyślnie rozwijać dzięki nieskrępowanej dyskusji. Granicą wolności opinii i wolności słowa, jest bezpośrednie nawoływanie do przemocy jednostkowej lub na tle rasowym, etnicznym itd.

WOLNY RYNEK  – wbrew neoliberałom (Ludwig von Mises) i libertarianom (David Boaz)  nie da się z prawa własności wywieść innych wolności, ale takie niezbyt uczciwe absolutystyczne postawienie sprawy, pozwala znakomicie bronić niekontrolowanego globalnego wolnego rynku zarówno przed kaprysami autokracji chińskiej czy rosyjskiej, jak i względnie rozsądnymi próbami elementarnej kontroli przepływów finansowych ze strony UE czy Japonii.

WOLUNTARYZM – między woluntarystycznym chrześcijaństwem, w którym człowiek musi być zdolny odrzucić lub przyjąć Jezusa czy inne Dobro, a deterministycznym marksizmem, liberalizm zajmuje stanowisko pośrednie. Baron Paul d’Holbach uważał, że skoro życie człowieka jest w dużym stopniu zdeterminowane np. tym, jakich ma rodziców i dzieciństwo, należy odejść od traktowania człowieka jak opętanego przez niezrozumiałe zło (diabła), tj. od okrutnych kar i egzekucji, lecz – jako, że absolutny determinizm uczyniłby nawet wszystkich morderców niewinnymi (np. pamiętamy, że Mao i Stalin usprawiedliwiali w końcu mordy w imię walki klasowej), prawo nie może w ten sposób działać, co bardzo wyraźnie zaznaczał już w XVIII wieku d’Holbach. Kara jednak powinna polegać nie na odmierzaniu winy i odkupieniu przez tortury wobec „bestii”, lecz na izolacji niebezpiecznego człowieka od innych. Podobnie sprawy te widzi dzisiejszy niemiecki humanista Michael Schmidt-Salomon, który w jednej ze swych książek: „Poza dobrem i złem”, przedstawia próby liberalizacji kodeksów prawnych w Niemczech i Austrii w XX wieku.

liberalizm

Piotr NapierałaPiotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

Podobne materiały

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *