• niedziela, 22 stycznia 2017 r.

Anna Wolff-Powęska: „Doktryna geopolityki w Niemczech”

Kolejna książka o geopolityce; tym razem niemieckiej: Anna Wolff-Powęska: „Doktryna geopolityki w Niemczech” (IZ Poznań 1979) Dziewiętnastowieczna geopolityka niemiecka była ściśle związana z ideologią nacjonalistyczną. Jednak po raz pierwszy uznano ją za naukę przez WWII w USA (A.T. Mahan 1840-1914), w 1936 na Uniwerku w Georgetown powołano pierwszą katedrę geopolityki (s. 10). Koncepcja Brytyjczyka Mackindera (heartland itp.), była pomostem między geop. UK i USA a niemiecką. Francuz J. Ancel uważał niemiecką geop. za zbyt polityczną i syntetyczną. Napoleon wzniósł w Niemczech falę nacjonalizmu i romantyzmu, Hegel od 1818 czołowy filozof Prus , uprawiał kult państwa (s. 21). Uznał wojnę za naturalne zjawisko, a potęgę państwa za warunek zdrowia psychicznego narodu. W „Konstytucji niemieckiej” (1802) pisał, że zdrowie państw objawia się nie w pokoju lecz w wojnie. Wojna chroni narody przed zgnuśnieniem.

Adam Mueller pisał, że sen o pokoju i rojenie o praworządności drogo kosztowała Niemcy (s. 25). U niego jak u Novalisa i braci Schlegel państwo to żywy organizm. Scleiermacher pisał o osobowości narodu, podobnie Justus Moeser (1720-1794), ojciec niem. konserwatyzmu (s. 27). Arndt cieszył się, że Niemcy nie są mieszańcami (choć są, jak każdy naród – PN) i że wiek XIX będzie ich, uznał się za wroga małych państw; „nienawidzę wszystkich Francuzów w imieniu Boga i swojego narodu” (s. 31). Fichte chciał by Prusy były samowystarczalne. Oświecenie niemieckie było za słabe, i nacjonalizm szybko zmiótł jego wpływy. Jahn, Puetz, J. Goerres. Kant uważał geografię za naukę dotyczącą stosunku jednostka-państwo, a teraz w narodowym wieku XIX okazuje się być nauką międzypaństwową przede wszystkim (s. 39). Hegel pisał o ciasnocie ziemi. Arndts pisał, że Niemcy leżą w środku planety (sic!) i że musza być lwami morskimi. F. List (zm. 1846) podziwiał UK i USA, ale małymi krajami gardził, jako że ich kultura też miała być skarlała (s. 47). List liczył, że Węgrzy poprą niemieckość. P de Lagarde, choć francuskiego pochodzenia też zgrywał wielkiego Niemca mówiąc o Mitteleuropie (s. 53), myśl podchwycił Constantin Franz.

dgwn

Niemieckie mieszczaństwo nie miało jednolitego programu, stąd jego liberalizm przegrał z nacjonalizmem administracji pruskiej i niemieckiej (s. 55). W . Pierson pisał o potędze ducha Niemców (s. 57), zabawne, że do ok. 1840. Niemców, w UK miano za leni (PN). Arndt miał Austrię za trupa, podziwiał Prusy, prawdziwe niemieckie państwo (s. 59). Prawdziwe niemieckie państwo musi być niemieckie czyli energiczne. Droysen pisał o przestrzeni dla Niemiec, August Roschau o Realpolitik (s. 64), bardzo heglowska w charakterze. H von Sybel (1817-1895), uczeń Rankego wychwalał militaryzm. Treitschke był apologetą polityki Bismarcka pisał o rasie, Leo vo Caprivi (kanclerz 1890-94), martwił się ryzykiem spadku Niemiec do rządu małych państw (s. 83). Lebesraum wymyślił Ratzel (1897), zaczęto mówić o korekcie geograficznej; UK miała być naturalnym sprzymierzeńcem, Rosja – wrogiem (s. 97). Szwed Kjellen nauczył Niemców dziwnego organicystycznego rozumienia państwa nie jako obywateli lecz jako całości, jednego tworu (s. 111). J. Kohler pisał dyrdymały o germańskiej tęsknocie o wolności od granic (s. 121). M. Fischer („Kriegesgeographie”) martwił się tym, że Anglicy nie lubią Niemców (s. 128). U Goethego jak u Kanta przestrzeń życiowa odnosiła się do psychiki jednostki (s. 141). Niestety Niemcy z XIX wieku z darwinizmu zrobili nowego człowieka – państwo. Hinduski pisarz Benoy Kumar Sarkar napisał dziełko „Od Herdera do Hitlera”, o tradycjach niemieckiego nacjonalizmu (s. 185). K. Richter podzielił w 1737 roku państwa na przesycone (uebersaturierten): RF, UK, nasycone: USA, ZSRR i nienasycone (Volk ohne Raum); to te z przyszłej osi (s. 189).

W 1913 roku K. haushofer napisał chwalcza pracę o Japonii, która rzekomo nie ingeruje w Azji jak UK i USA, lecz integruje Azję (s. 191). E .Obst był zwolennikiem sojuszu z Japonią przeciw Anglosasom. O . Lautenbach starał się umniejszyć wzrost potęgi USA przez imputowanie im wszystkiego co wrogie wobec ładu, praworządności i kultury, w 1943 roku w artykule Roosevelts Krieg (ZfG 9/1943, s. 327), pisał:

„…czy stworzony w poszczególnych państwach i korporacjach nieporządek znajdzie swe ostateczne uwieńczenie i tym samym prawdziwe kultury zostaną pogrzebane w amerykańskim wieku jazzu i murzyńskich pieśni, czy też zostaną stworzone podwaliny pod nową rzeczywistą kulturę panującą na ziemi…” (s. 194).

Colin Ross na łamach „Zeitschrift fur Geopolitik” europejskiej stabilizacji przeciwstawiał amerykańską improwizację, europejskiej kulturze (s. 194), amerykański kult aut i dolarów, niemieckiej kulturze, amerykańskie dążenie do światowej hegemonii, uznał USA za zagrożenie wolności Europy i sprawcę wojny (C. Ross, Amerika greift nach der Weltmacht, ZfG 6/1939, s. 414-422). Podobnie pisali U. Haupt (Eindruecke in USA ZfG 1939, s. 423) i E. Schmoleck (Ueber die natuerliche Feindschaft der USA gegen die Geopolitik, ZfG H. 4-5/1943, s. 153-154). Spora rolę w propagandzie antyjankeskiej NSDAP odgrywała Arbeitsgemeinschaft fuer Geopolitik. Hitler nie miał spójnego światopoglądu politycznego (s. 255), ale miały na niego niewątpliwy wpływ wszystkie wymienione koncepcje.

Polecam lekturę!
Kosmopolitische Und liberale Gruesse aus Posen!
PN

Piotr NapierałaPiotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

Podobne wpisy

Zostaw komentarz

Paste your AdWords Remarketing code here