• niedziela, 22 września 2019 r.

Czy możemy stać się bardziej racjonalni? Dr Marcin Małecki i Andrzej Dominiczak

 

Dr Małecki wskazuje, że nasz mózg nie ewoluował do racjonalnego myślenia, ale do przetrwania. Łudzenie się pomagało przetrwać pierwotnym ludziom, refleksja opóźniała ich reakcje i wcześni racjonaliści ginęli młodo. Lepiej było założyć, że trzęsące się drzewo to na pewno tygrys lub groźny duch przodka niż wiatr, którego naturę można poznać. Andrzej Dominiczak nie do końca zgadza się z tą interpretacją, natomiast podobnie jak dr Małecki uznaje rolę współczesnych mediów w irracjonalizacji społeczeństwa. Innym wrogim dla racjonalności aspektem życia jest oczywiście religia w szkole, sprawiająca że młodzi ludzie uczą się "dwójmyślenia". Z jednej strony w szkole poznają dowodzenie wsparte logiczną argumentacją, z drugiej strony uczą się przyjmować najbardziej nieprawdopodobne rzeczy na wiarę. Powoduje to chaos w ich umysłach, gdy już opuszczą szkołę.  

Podobne materiały

15 komentarzy

  1. Zeb
    9 czerwca 2018 at 03:40 - odpowiedz

    Panie Andrzeju, oto druga część wykładu ksiedza o UFO. Widocznie księża przerzucają się już na te mity, bo mają większe branie wśród gawiedzi. https://www.youtube.com/watch?v=Qw_GIem5Ntw&list=WL&index=38&t=143s

    To jest tak głupie i naiwne, że ręce opadają. Pokazuje się wypowiedzi Junckera w PE – rzekomo o UFO. Tylko, że mało kto zna francuski. Mówi tam "planet" i już sobie wszyscy dopowiedzieli resztę. A wypowiedź Miedwiediewa widac wyraźnie, że miała charakter żartu. Aż wierzyć mi się nie chce, że ludzie są tacy naiwni.

  2. Andrzej
    Andrzej
    9 czerwca 2018 at 06:15 - odpowiedz

    Rzeczywiscie nie całkiem się zgadzam z Marcinem, choc -rzecz jasna – o czym mówilem już dawno w jednej z pogadanek i  i przypominam w tej rozmowie – nasz mózg ma skłonność do widzenia tego, czego nie ma, jak twarze w chmurach (tytuł książki Guthriego) lub groźne zwierzę w ciemnym lesie, ktore faktycznie jest pniem lub krzakiem. A jednak, zeby przetrwać trzeba wzglednie adekwatnie postrzegać rzeczywistość, być zdolnym do planowania, uzgodnienia z innymi wspolnych działań itd, itp. Racjonalne myślenie jest mozliwe w sprzyjających warunkach, przede wszystkim, gdy mamy poczucie bezpieczeństwa, ale nie tylko. Myślę, że poświęcamy tej kwestii za mało uwagi.    

  3. lipschitz
    9 czerwca 2018 at 12:14 - odpowiedz

    Przyjemnie się słuchało. Tego rodzaju rozmowy są jak książki popularyzujące naukę: czyta się je z przyjemnością i zarazem dostarczają wiele ciekawych informacji, treści do przemyśleń – i pewnie dlatego są przyjemne w odbiorze. 

     

    Z paroma rzeczami mógłbym się nie zgodzić, ale to bez znaczenia gdyż nie były rozwijane, nie zdarzyło się to, co zdarza się w innych artykułach i rozmowach, gdzie wokół fałszywego lub wątpliwego przekonania tworzy się mniej lub bardziej rozbudowaną konstrukcję.

     

    Tak się zastanawiam od wczoraj czym ta rozmowa różni się od innych, gdyż myślę, że odkrycie tego mogłoby mieć pewien wpływ na pytanie zawarte w temacie – czyli jak zwiększać racjonalność. 🙂

    • Andrzej
      Andrzej
      9 czerwca 2018 at 13:03 - odpowiedz

      🙂 Przyjemnie się czytało Twoje  uwagi Lipschitzu. Ciekaw jestem, z czym przykładowo sie nie zgadzasz? (ja też nie ze wszystkim się zgadzam oczywiscie. Czym się różni ta rozmowa od innych?  Mialem wrażenie, że jest na trochę większym luzie, ale to to wrażenie uczestnika, nie widza. Niech odpowiedzą widzowie 🙂 (Jak im się będzie chciałó)  

      • lipschitz
        9 czerwca 2018 at 14:01 - odpowiedz

        Napisałem, że mógłbym się nie zgodzić, ale pewności nie mam, gdyż gdyby zostały rozwinięte, to możliwe, że kontekst byłby inny niż ten, którego się domyślałem. Lepiej więc nie szukac dziury w czymś, co być może jest całe. Panowie zresztą także musieli się mocno napracować, aby nie utknąć w wątkach pobocznych, a to były takie właśnie poboczne kwestie. 

         

        Na początku rozmowy wyczuwało się nieco zgrzytów, ale po tym, co było dalej odniosłem wrażenie, że był to jedynie etap nawiązywania porozumienia, czyli: nie po to rozmawiamy, aby się spierać i kontrować, lecz aby odnaleźć wspólne stanowisko. Pojawiające się zaprzeczenia nie rozbijały rozmowy, lecz niejako wyznaczały jej kierunek do znalezienia wspólnej płaszczyzny. Coś w rodzaju: ja nie lubię ziemniaków a ja makaronu, więc zjedzmy ryż, zamiast dowodzić wyższości ziemnniaków nad makaronem :). No może analogia przesadzona, ale nie mam pomysłu jak to lepiej wyrazić:). 

         

        W zasadzie, po długim zastanowieniu, ta rozmowa była jak przegląd  rzeczywistości, poruszała się wzdłuż różnych jej elementów, media, edukacja, ewolucja, postrzeganie itd. nie tworząc logicznych nadbudówek nad poszczególnymi elementami, nie nazbyt. Aby wyjaśnić lepiej o czym myślę muszę dać przykład innej rozmowy/wypowiedzi, która wygląda mniej więcej tak, że pada teza, która już z gruntu wydaje się wątpliwa, czasem fałszywa a następnie wszystkie użyte treści służą jej wzmacnianiu. Cała konstrukcja jest logiczna, ale denerwująca, gdyż to, wokół czego powstała, nadal jest niajasne lub fałszywe. W tej rozmowie tego nie ma, jeśli nawet były jakieś fałszywe, pojedyncze założenia, to zostały pominięte. 

         

        Naprawdę ciężko mi to opisywać, najwyraźniej zdecydowanie łatwiej pisać o tym, co się nie podoba :). Może jeszcze jedna analogia. Panowie tworzyli mapę rzeczywistości, jak tworzy się mapę miasta, tu jest ratusz, tu jest basen, tu… itd. Gdzieś mogli się pomylić i pewnie się pomylili, ale to bez znaczenia, gdyż większość obiektów się zgadza i komuś niezaznajomionemu z miastem mapa i tak będzie dobrze służyć, sam następnie może dokonać korekt, kiedy dotrze już w jakieś miejsce. 

        • Andrzej
          Andrzej
          9 czerwca 2018 at 14:34 - odpowiedz

           Oj! musielismy, musielismy, zeby nie "utknąć w wątkach pobocznych" i nie pobłądzić 🙂 Był pewien plan, ale  tylko w połowie (jesli w połowie) dał sięzrealizować. Moze to i dobrze, bo pilnowani planu mogloby rozmowe usztywnic. No ale wątki pominięte mimo połtorogodzinnej rozmowy, trzeba będzie pomieścić w innej rozmowie. Piszę trzeba, bo to, czy mozemy być bardziej racjonalni, to chyba kwesutia ajważniejsza dla racjonalisty.tv? 🙂 

            

        • Andrzej
          Andrzej
          9 czerwca 2018 at 14:35 - odpowiedz

           Oj! musielismy, musielismy się napracować, zeby nie "utknąć w wątkach pobocznych" i nie pobłądzić 🙂 Był pewien plan, ale  tylko w połowie (jesli w połowie) dał sięzrealizować. Moze to i dobrze, bo pilnowani planu mogloby rozmowe usztywnic. No ale wątki pominięte mimo połtorogodzinnej rozmowy, trzeba będzie pomieścić w innej rozmowie. Piszę trzeba, bo to, czy mozemy być bardziej racjonalni, to chyba kwesutia ajważniejsza dla racjonalisty.tv? 🙂 

            

  4. MICHAL
    9 czerwca 2018 at 16:58 - odpowiedz

    O jakim swoim radiu mówił Marcin Małecki? Gdzie tego można posłuchać?

  5. Andrzej
    Andrzej
    9 czerwca 2018 at 17:05 - odpowiedz

    Nazywa się Okiem rozumu – jest na FB

  6. Zeb
    11 czerwca 2018 at 00:43 - odpowiedz

    Redakcja Racjonalisty TV jest bodaj z Wrocławia. Dlaczego o tym wspominam. Otóż wczoraj zdarzył się we Wrocławiu bardzo drastyczny wypadek. Starsza Pani została wręcz rozerwana przez tramwaj. Przepraszam, że piszę o takich okropnościach, jedak uważam, że takie rzeczy ateiści musza podnosić. Ludzi trzeba dotykać. Brakuje takich programów i pytań w kontekście takich wypadków o boga. TO moje zdanie. Ciekaw byłby zdania dr Małeckiego. Moim skromnym zdaniem tego typu programy spowodowałyby duży rozgłos dla Racjonalista TV i dały do myślenia ludziom. Zaznaczam – regularne programy tego typu!

    Panie doktorze, co Pan na to?

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      11 czerwca 2018 at 08:54 - odpowiedz

      Wykorzystywanie wypadku konkretnej osoby do naszych kwestii ideowych byłoby niesmaczne i nie ok. Pani, która miała wypadek, ma imię, ma nazwisko, ma swój świat. Może jest katoliczką i nie życzyłaby sobie naszego wykorzystywania jej do naszych spraw? A może jest ateistką tak jak ja i też by sobie nie życzyła? Jest tu wiele krytycznych programów wobec religii. Na moim vlogu pytam także o cuda, o wypadki etc. Ale nie będziemy wykorzystywać nieszczęścia Anny P. czy Jana D. do naszych spraw

      • Zeb
        11 czerwca 2018 at 15:26 - odpowiedz

        Przecież chodziło mi o umiejętnie przedstawienie tej sprawy. Włąśnie przez takie postawy jak Pana, mamy nierównowagę w przekazie i tylu wierzących. Tamta strona bez skrupułów wykorzystuje nawet fakt, że słońce świeci w procesję Bożego Ciała. Raz na 15 razy coś się uda to od razu podniesione jest, że bóg pomógł. "No i jak nie ma boga? Jest bóg jak nic!" – ciągle się słyszy takie frazesy. Ech, nie rozumiem Pana polityki. Racjonaliści jak nie przełamią pewnych schematów to nigdy nie wypłyną na szerokie wody. Tyle w temacie.

    • lipschitz
      11 czerwca 2018 at 13:12 - odpowiedz

      Według mnie dr Małecki wypowiedział się na ten temat podczas rozmowy. Opowiadał o kontraście jaki istnieje pomiędzy tym, czego realnie doświadczamy na codzień, o tym jak wygląda nasze najbliższe otoczenie a tym jak wygląda rzeczywistość kreowana przez media, czyli między innymi epatująca sporą liczbą szokujących zdarzeń, których celem jest właśnie pozyskiwanie odbiorcy. Nie będę tego rozwijał dalej, bo można po prostu obejrzeć rozmowę. 
       

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *