• poniedziałek, 19 lutego 2018 r.

O godności w filozofii, mediach i polityce. Łuków, Sadowski i Dominiczak

 

Do Sądu Okręgowego w Warszawie w dniu 1 września 2017 roku wpłynął pozew Waldemara Sadowskiego przeciw Telewizji Publicznej o naruszanie godności człowieka. Główna konstrukcja pozwu opiera się na założeniu, że telewizja publiczna kłamie i manipuluje informacjami, a to oznacza, że jako publiczne medium masowe, telewizja narusza godność obywateli, co jest czynem niedozwolonym w prawie polskim. Ze względu na wagę idei godności w kulturze i w prawie, mamy tu do czynienia z ciężkim naruszeniem norm prawnych i moralnych. Pozew Waldemara Sadowskiego staje się przyczynkiem do naszej dyskusji o godności nie tylko w wymiarze tego pozwu, ale ogólnie mediów, polityki i filozofii. 

Podobne materiały

12 komentarzy

  1. Andrzej
    Andrzej
    22 stycznia 2018 at 00:48 - odpowiedz

    880 obejrzeń i ani jednego komentarza! Cieszyć się czy martwić? 🙂 Jak to rozumieć?! Pytam wszystkich, ale głównie naszych stałych komentatorów.   

  2. Lucyan
    22 stycznia 2018 at 01:51 - odpowiedz

    Dzis godnosc mierzy sie w pieniądzach. Kto nie ma godnosci to za pieniądze  kupi sobie godnosc, i tyle.  Miłą obsługe w sklepie kupujemy za pieniądze, taka jest prawda.  

    Co z tego ze kobieta bedzie całowana po rekach i dostanie prezent na dzien kobiet? Nic, wiekszą godnoscią jest "godne" wynagrodzenie, zeby nie musiała  zebrac o jałmuzne u plebana. 

    A co sie stało w Warszawie? 

     

    • Andrzej
      Andrzej
      22 stycznia 2018 at 13:17 - odpowiedz

      Lucyanie szanoowny, chyba jednak nie wysłuchaleś naszej rozmowy? Żebyś nie wiadomo jak był bogaty, tak samo jestes oszukiwany przez telewizję publiczną, co jeden z moich rozmówców uważa (a ja się z nim zgadzam) za naruszenie naszej godnosci  Poza tym, nawet jeśli jest tak jak piszesz w pewnym stopniu, to my (humaniści i racjonaliści) jesteśmy m.in. po to, zeby przypomnieć albo i uświadomić, ze istnieje prawdziwa godność, choćby i  truidno było ją zdefiniować. Wiem, ze to nie jest gorąy temat, ale wydaje mi się, że nie mozemy myśleć i rozmawiać tylko o tym, o czym trąbią stabloidyzowane media komercyjne.  

      • Tomek Świątkowski
        22 stycznia 2018 at 14:33 - odpowiedz

        Moim zdaniem dziennikarze TVPis naruszają przede wszystkim własną godność tym co robią.

  3. Tomek Świątkowski
    22 stycznia 2018 at 14:31 - odpowiedz

    Za pieniądze można kupić co najwyżej uznowanie własnej godności, a nie godność.

    .
    Moim zdaniem w dyskusji za mało zwrócono uwagą na zachowywanie sie z godnością. Padła teza, że niegodnym jest odbieranie innym godności, ale to przecież nie wszystko.
    Uważam, że nasza godność polega na tym, że potrafimy być powściągliwi i wstrzemięźliwi. Panujemy nad emocjami, nad chciwością, nad mową, nad popędami itd. Gdy tego nie robimy, bozbawiamy się godności (Sami się hańbimy)
    Jeśli coś nam nadaje godność, której nie mają zwierzęta, to jest to właśnie ta umiejętność. Psy na pewno nie mają takiej godności. Kiedyś uważałem, że koty mają godność, ale to chyba tylko antropomorfizacja pewnych zachowań o zupełnie innym podłożu.
    Ale i tak od psów wolę koty – właśnie za tą ich "godność".
    .
    Aktor Jerzy Duszyński na pół żartobliwie pokazał kiedyś czym jest godość w genialnie zagranym epizodzie w filmie Barei "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?" (scena w sklepie spożywczym).

    • W.Sadowski
      23 stycznia 2018 at 00:40 - odpowiedz

      To jest ciekawy problem. Aby posiadać zdolność traktowania drugiego "z szacunkiem", jak podmiot, a nie przedmiotowo, nie lekceważyć go, nie manipulować nim, nie gardzić, nie bić, itd., trzeba posiadać umiejętność wyłączania "gadziego" i "ssaczego" mózgu, a więc móc zapanować nad złymi emocjami. Dobre emocje nie przeszkadzają. A więc w społeczeństwie opartym na godności, komunikacja między ludźmi powinna się odbywać z wykorzystaniem warstwy rozumu – i z wytłumieniem złych emocji (stoicyzm). Z tego wynika, że norma godności, jako fundament umowy społecznej/prawa, może być przestrzegana tylko w społeczeństwach, których członkowie kierują się rozumem i racjonalnym myśleniem. W przeciwnym razie będzie to tylko fajna utopia. Z tym, że jest to warunek konieczny, ale nie wystarczający.

      • Andrzej
        Andrzej
        23 stycznia 2018 at 03:30 - odpowiedz

        Waldek, obawiam się, że bez zdolności do empatii – bardzo szeroko rozumianej – takie niezakorzenione w naturalnych skłonnościac rozumowe uznanie godnosci jest psychicznie niemożliwe. Oczywiscie rozum i kultura nie powinny przeszkadzać, jak w niektórych idelogfiach, ale bez pewnej dozy poczucia bliskości, życzliwości itd. godność będzie tylko intelektualnym konstruktem. Ewolucja ukształtowała nas jako zwierzę stadne, wiec i stadne mamuy pierwotne pozzreby i skłonności.       

      • Tomek Świątkowski
        23 stycznia 2018 at 11:51 - odpowiedz

        Pytanie, czy rozumnie da się obiektywnie uzasadnić, które emocje są złe, a które dobre? Byli myśliciele, wg których np. litość jest słabością (czyli zła emocja).
        .
        Ale zgadzam się, że humanistyczna etyka jest tworem rozumu. Jest naszym inteligentym projektem, a nie wytworem ewolucji.

  4. Andrzej
    Andrzej
    22 stycznia 2018 at 18:41 - odpowiedz

    Panie Tomku, zachowywanie się z godnością to tzw, godność osobista (wg. M. Srody), a w tej rozmowie skupilismy sie (co mowie wprost) na tzw. godnosci czlowieka, tej niezbywalnej, bo kontekst jest głównie polityczny.

    • Tomek Świątkowski
      23 stycznia 2018 at 11:44 - odpowiedz

      To musiał mi ten fragment rozmowy umknąć.

  5. Elasp
    30 stycznia 2018 at 01:45 - odpowiedz

    Czy godność p. Sadowskiego nie została sponiewierana np. w momencie, gdy Ewa Kopacz kłamała wypowiadając z mównicy sejmowej pamiętne słowa o przekopyeaniu ziemi w Smoleńsku i o współpracy polskich i rosyjskich patomorfologów? Czy p. Sadowski złożył zawiadomienie w tej sprawie? Jeżeli nie, to dlaczego nie?

    • Andrzej
      Andrzej
      30 stycznia 2018 at 11:23 - odpowiedz

      Może nie powinienem odpowiadać za W. Sadowskiego, ale nie wiem, czy tu zajrzy, wiec dwa slowa. Nie wiem, czy Ewa Kopacz kłamała, ale nawet gdyby, to czym innym jest jednorazowe kłamstwo (teoretycznie), a czym innym codzinne od pobad dwoch lat totalne kłamstwo uprawiane przez TVP. Gdby chcieć pozywać każdego, kto raz skłamie, wszyscy byśmy meiszkali w sądach.  

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *