O godności w filozofii, mediach i polityce. Łuków, Sadowski i Dominiczak

 

Do Sądu Okręgowego w Warszawie w dniu 1 września 2017 roku wpłynął pozew Waldemara Sadowskiego przeciw Telewizji Publicznej o naruszanie godności człowieka. Główna konstrukcja pozwu opiera się na założeniu, że telewizja publiczna kłamie i manipuluje informacjami, a to oznacza, że jako publiczne medium masowe, telewizja narusza godność obywateli, co jest czynem niedozwolonym w prawie polskim. Ze względu na wagę idei godności w kulturze i w prawie, mamy tu do czynienia z ciężkim naruszeniem norm prawnych i moralnych. Pozew Waldemara Sadowskiego staje się przyczynkiem do naszej dyskusji o godności nie tylko w wymiarze tego pozwu, ale ogólnie mediów, polityki i filozofii. 

O autorze wpisu:

Studiował historię sztuki. Jest poetą i muzykiem. Odbył dwie wielkie podróże do Indii, gdzie badał kulturę, również pod kątem ateizmu, oraz indyjską muzykę klasyczną. Te badania zaowocowały między innymi wykładami na Uniwersytecie Wrocławskim z historii klasycznej muzyki indyjskiej, a także licznymi publikacjami i wystąpieniami. . Jacek Tabisz współpracował z reżyserem Zbigniewem Rybczyńskim przy tworzeniu scenariusza jego nowego filmu. Od grudnia 2011 roku był prezesem Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów, wybranym na trzecią kadencję w latach 2016 - 2018 Jego liczne teksty dostępne są także na portalach Racjonalista.tv, natemat.pl, liberte.pl, Racjonalista.pl i Hanuman.pl. Organizator i uczestnik wielu festiwali i konferencji na tematy świeckości, kultury i sztuki. W 2014 laureat Kryształowego Świecznika publiczności, nagrody wicemarszałek sejmu, Wandy Nowickiej za działania na rzecz świeckiego państwa. W tym samym roku kandydował z list Europa+ Twój Ruch do parlamentu europejskiego. Na videoblogu na kanale YouTube, wzorem anglosaskim, prowadzi pogadanki na temat ateizmu. Twórcze połączenie nauki ze sztuką, promowanie racjonalnego zachwytu nad światem i istnieniem są głównymi celami jego działalności. Jacek Tabisz jest współtwórcą i redaktorem naczelnym Racjonalista.tv. Adres mailowy: jacek.tabisz@psr.org.pl

  1. 880 obejrzeń i ani jednego komentarza! Cieszyć się czy martwić? 🙂 Jak to rozumieć?! Pytam wszystkich, ale głównie naszych stałych komentatorów.   

  2. Dzis godnosc mierzy sie w pieniądzach. Kto nie ma godnosci to za pieniądze  kupi sobie godnosc, i tyle.  Miłą obsługe w sklepie kupujemy za pieniądze, taka jest prawda.  

    Co z tego ze kobieta bedzie całowana po rekach i dostanie prezent na dzien kobiet? Nic, wiekszą godnoscią jest "godne" wynagrodzenie, zeby nie musiała  zebrac o jałmuzne u plebana. 

    A co sie stało w Warszawie? 

     

    1. Lucyanie szanoowny, chyba jednak nie wysłuchaleś naszej rozmowy? Żebyś nie wiadomo jak był bogaty, tak samo jestes oszukiwany przez telewizję publiczną, co jeden z moich rozmówców uważa (a ja się z nim zgadzam) za naruszenie naszej godnosci  Poza tym, nawet jeśli jest tak jak piszesz w pewnym stopniu, to my (humaniści i racjonaliści) jesteśmy m.in. po to, zeby przypomnieć albo i uświadomić, ze istnieje prawdziwa godność, choćby i  truidno było ją zdefiniować. Wiem, ze to nie jest gorąy temat, ale wydaje mi się, że nie mozemy myśleć i rozmawiać tylko o tym, o czym trąbią stabloidyzowane media komercyjne.  

  3. Za pieniądze można kupić co najwyżej uznowanie własnej godności, a nie godność.

    .
    Moim zdaniem w dyskusji za mało zwrócono uwagą na zachowywanie sie z godnością. Padła teza, że niegodnym jest odbieranie innym godności, ale to przecież nie wszystko.
    Uważam, że nasza godność polega na tym, że potrafimy być powściągliwi i wstrzemięźliwi. Panujemy nad emocjami, nad chciwością, nad mową, nad popędami itd. Gdy tego nie robimy, bozbawiamy się godności (Sami się hańbimy)
    Jeśli coś nam nadaje godność, której nie mają zwierzęta, to jest to właśnie ta umiejętność. Psy na pewno nie mają takiej godności. Kiedyś uważałem, że koty mają godność, ale to chyba tylko antropomorfizacja pewnych zachowań o zupełnie innym podłożu.
    Ale i tak od psów wolę koty – właśnie za tą ich "godność".
    .
    Aktor Jerzy Duszyński na pół żartobliwie pokazał kiedyś czym jest godość w genialnie zagranym epizodzie w filmie Barei "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?" (scena w sklepie spożywczym).

    1. To jest ciekawy problem. Aby posiadać zdolność traktowania drugiego "z szacunkiem", jak podmiot, a nie przedmiotowo, nie lekceważyć go, nie manipulować nim, nie gardzić, nie bić, itd., trzeba posiadać umiejętność wyłączania "gadziego" i "ssaczego" mózgu, a więc móc zapanować nad złymi emocjami. Dobre emocje nie przeszkadzają. A więc w społeczeństwie opartym na godności, komunikacja między ludźmi powinna się odbywać z wykorzystaniem warstwy rozumu – i z wytłumieniem złych emocji (stoicyzm). Z tego wynika, że norma godności, jako fundament umowy społecznej/prawa, może być przestrzegana tylko w społeczeństwach, których członkowie kierują się rozumem i racjonalnym myśleniem. W przeciwnym razie będzie to tylko fajna utopia. Z tym, że jest to warunek konieczny, ale nie wystarczający.

      1. Waldek, obawiam się, że bez zdolności do empatii – bardzo szeroko rozumianej – takie niezakorzenione w naturalnych skłonnościac rozumowe uznanie godnosci jest psychicznie niemożliwe. Oczywiscie rozum i kultura nie powinny przeszkadzać, jak w niektórych idelogfiach, ale bez pewnej dozy poczucia bliskości, życzliwości itd. godność będzie tylko intelektualnym konstruktem. Ewolucja ukształtowała nas jako zwierzę stadne, wiec i stadne mamuy pierwotne pozzreby i skłonności.       

      2. Pytanie, czy rozumnie da się obiektywnie uzasadnić, które emocje są złe, a które dobre? Byli myśliciele, wg których np. litość jest słabością (czyli zła emocja).
        .
        Ale zgadzam się, że humanistyczna etyka jest tworem rozumu. Jest naszym inteligentym projektem, a nie wytworem ewolucji.

  4. Panie Tomku, zachowywanie się z godnością to tzw, godność osobista (wg. M. Srody), a w tej rozmowie skupilismy sie (co mowie wprost) na tzw. godnosci czlowieka, tej niezbywalnej, bo kontekst jest głównie polityczny.

  5. Czy godność p. Sadowskiego nie została sponiewierana np. w momencie, gdy Ewa Kopacz kłamała wypowiadając z mównicy sejmowej pamiętne słowa o przekopyeaniu ziemi w Smoleńsku i o współpracy polskich i rosyjskich patomorfologów? Czy p. Sadowski złożył zawiadomienie w tej sprawie? Jeżeli nie, to dlaczego nie?

    1. Może nie powinienem odpowiadać za W. Sadowskiego, ale nie wiem, czy tu zajrzy, wiec dwa slowa. Nie wiem, czy Ewa Kopacz kłamała, ale nawet gdyby, to czym innym jest jednorazowe kłamstwo (teoretycznie), a czym innym codzinne od pobad dwoch lat totalne kłamstwo uprawiane przez TVP. Gdby chcieć pozywać każdego, kto raz skłamie, wszyscy byśmy meiszkali w sądach.  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.