• wtorek, 16 lipca 2019 r.

Świat 2017 – bardziej świecki czy bardziej religijny? Jacek Tabisz

 

Czy świat w naszych czasach się laicyzuje, czy zmierza ku większej religijności? Czy osoby niewierzące na Zachodzie, które porzuciły swoje religie często nie na bazie świadomej refleksji, ale mimochodem, wybierając po prostu inne rozrywki, są w stanie przeciwstawić się mądrze islamizacji? Czy z kolei islam ma szansę na zwycięstwo liberałów, czy też radykalizować się będzie jeszcze bardziej po tym, jak odzyskał samostanowienie w krajach podbitych kiedyś przez Zachód? Może Zachód zatrzymał tylko na moment dżihadystyczne tendencje obecne od wieków na łonie islamu, stąd na zdjęciach sprzed 60 – 70 lat w różnych obecnie islamskich państwach widzimy znacznie więcej swobody, świeckości, wyzwolenia kobiet i różnorodności niż teraz? A jak jest z buddyzmem i hinduizmem w 2017 roku? Czy bardziej laicko niż w – dajmy na to – 1987 roku?

Podobne materiały

9 komentarzy

  1. Janusz
    Janusz
    28 grudnia 2017 at 21:16 - odpowiedz

    Mozna zaobserwowac na swiecie dwa przeciwstawne trendy.Europa zachodnia ,Australia laicyzuja sie a Afryka i czesc Azji staje sie bardziej religijna. Mozna przypuszczac ze materialny dobrobyt i oswiecenie powoduja odejscie od religii a nedza i zacofanie w wyksztalceniu i jakosci  zycia  powoduja wzrost religijnosci. Islamizacja Europy jest wyjatkowym wydarzeniem w ktorym sredniowieczne  poglady Islamu znajduja zrozumienie i tolerancje w zaawansowanych  kulturowo i technologicznie  spoleczenstwach pomimo tego ze Islam jest wrogiem  demokracji,praw czlowieka i swobod wyznania. MOzna to wytlumaczyc nieudolnoscia politykow UE,poczuciem winy za kolonizacje a w Niemczech za nazizm.

     

  2. springus
    29 grudnia 2017 at 09:07 - odpowiedz

    Należy bezwzględnie pozamykać granice przed uchodźcami. Jeżeli Europa nie wypracuje własnej wyraźnej tożsamości kulturowej i gospodarczej, to zostanie zdominowana. Słabość Europy będzie zachętą nie tylko dla radykalnego islamu, ale dla gospodarczo wzrastających Chin i militarnie silnej Rosji.

     

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      29 grudnia 2017 at 09:29 - odpowiedz

      Obecnie w grę nie wchodzą uchodźcy, tylko w większości imigranci ekonomiczni podający się za uchodźców. Narzucono nam narrację „uchodźcy”. Prawdziwych uchodźców wojennych można przyjąć na czas trwania wojny, po czym odesłać ich z powrotem, gdy skończy się wojna, chyba że ktoś się naprawdę w tym czasie zintegrował, zna płynnie język kraju zamieszkania, ma pracę, płaci podatki, zdał egzamin z lokalnej kultury i zachowuje się wzorowo, żadnych wykroczeń i przestępstw etc. Osoba okłamująca służby graniczne jakoby była rzekomo uchodźcą powinna być odsyłana natychmiast po rozpoznaniu oszustwa. Koszty odesłania powinny być, w miarę możliwości, ściągnięte z osoby nieprawdziwie podającej się za uchodźcę.

      • ala wilk
        1 stycznia 2018 at 08:08 - odpowiedz

        Uchodźców którzy popełnili ciężkie przestępstwo nalezy deportować ( ale zostawić tych którzy np. ukradli torebkę czy wybili szybę) natomiast uchodźców którzy nie złamali prawa należy pozostawić bez względu na religię czy kolor skóry.

         

        • Elasp
          1 stycznia 2018 at 09:23 - odpowiedz

          Co zrobić z emigrantami ekonomicznymi z Afryki, którzy nie chcą podjąć żadnej pracy? Chyba nie zaprzeczysz, że są i tacy.

          • ala wilk
            1 stycznia 2018 at 10:35

            To samo co z Polakami którzy nie chcą podjąć żadnej pracy – czyli wypłacić im 500+

             

    • springus
      29 grudnia 2017 at 10:27 - odpowiedz

      Tak, być może nieprecyzyjnie się wyraziłem. Chodzi o przybyszów spoza Europy.

       

      Całkowicie zgadzam się co do strategii z uchodźcami wojennymi.

       

      Co do możliwej integracji to jestem sceptyczny. Ponieważ w chwili obecnej Europa jest jednym z najgęściej zaludnionych terytoriów na świecie. Przyjmowanie przybyszów grozi tym, że najbardziej zdolne osoby będą opuszczały swój kraj. Natomiast tam przy zaistaniałym wakacie będą się rodziły kolejne pokolonia w biedzie i niedouczeniu. I tak w kółko Macieju, aż poziomy się wyrównają, a przeludnienie będzie wysokie i tu, i tam. Jednak przy zmniejszającej się liczebności ludności europejskiej średnia rozwoju cywilizacyjnego porzemieści się do poziomu napływających przybyszów i wtedy nie uda się zachować najlepszych tradycji europejskich.

      Wyjątkowo, jeżeli już ktoś koniecznie chce mieć za małżonka osobę z kraju pozaeuropejskiego, to należy umóżliwić wspólne osiedlenie się. Jednak będą to przypadki rzadkie i nie zagrożające kulturze europejskiej (a może nawet ją wzbogacające).

       

       

      • ala wilk
        1 stycznia 2018 at 07:13 - odpowiedz

        Rozumiem że najzdolniejsi ludzie z UE uciekną do jakiegoś kraju jednolitego narodowo gdzie nie ma muzułumanów. A dokąd? Do Rosji? Do Korei Północnej? A może na Węgry?

        Jakie to są najlepsze tradycje europejskie? Feudalizm? Pańszczyzna? Zabory? 2 wojny światowe?

         

      • ala wilk
        1 stycznia 2018 at 09:23 - odpowiedz

        Czyli co? Jeżeli kobieta ma ochotę na seks z uchodźcą to nalezy jej na to pozwolić?

        A co z białą rasą?

        http://watykanizacja.blogspot.com/2014/07/marek-jedraszewski-o-rownosci-pci.html

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *