• sobota, 22 lipca 2017 r.

Wielkanoc. Radosław Czarnecki i Grzegorz Roman

 

Nasi redakcyjni badacze kalendarza liturgicznego Kościoła wzięli tym razem pod lupę święta wielkanocne. Ponownie okazuje się, że nie wymyślili ich katolicy, ani nawet chrześcijanie. Pojawia się nawet określenie „plagiat”… Do tego różne tradycje związane z Wielkanocą nie są za bardzo wzięte z Biblii. W dyskusji Radka Czarneckiego i Grześka Romana nie brakuje też, jak zwykle, humoru.

 

 

Podobne materiały

12 komentarzy

  1. Tomek Świątkowski
    4 kwietnia 2015 at 09:43 - odpowiedz

    Trochę słabe te lekcje religioznawstwa. Ja rozumiem że forma pogadanki ma być żartobliwa, ale żartobliwość chyba nie musi się oznaczać dezinformacji? Zwłaszcza pod hasłem „racjonalista”. Dlatego pozwolę sobie na trzy uzupełnienia i korekty (drobniejsze faule pominę). Oczywiście w celach poznawczych, a nie misyjnych.
    .
    1. Chrześcijanie cały czas obchodzę Paschę (tak jak pierwsi chrześcijanie) i są tego w pełni świadomi – dlatego ten okres jest wyraźnie określany w liturgii kościoła jako Triduum PASCHALNE, czyli „trzy dni Paschy” – od Wielkiego Czwartku do Niedzieli Wielkanocnej (dzień jest po żydowsku liczony od zmierzchu) oraz Misterium PASCHALNE, czyli Wielki Tydzień (od niedzieli palmowej).
    Pojęcie misterium paschalnego jest zachowane w bardzo wczesnych tekstach teologicznych, najstarszy znany pochodzi z ok 150 r.n.e. (Meliton, biskup Sardes). W kościele katolickim nawet niedzielna msza jest nazywana czasem „PASCHĄ tygodnia”. Obraz wyjścia z Egiptu już w NT jest wprost odnoszony do Chrystusa, do którego odnoszone są też słowa Mojżesza z Tory: „Bóg wzbudzi wam proroka jak ja” – czyli takiego, który wyprowadzi z niewoli (czyli zbawiciela).
    Tak więc świadomość więzi i kontinuum religii żydowskiej jest w chrześcijaństwie aktualna.
    .
    2. Tora chyba faktycznie nie wspomina o zmartwychwstaniu, natomiast w ST dowody podobnej nadziei się pojawiają (faryzeusze byli zbyt skrupulatni, by taka ideę wziąć znikąd) w Psalmach, u proroków, a w Księdze Hioba (uważanej przez biblistów za najwcześniejszy tekst biblijny) znajdujemy słowa: „Lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni. Potem me szczątki skórą odzieje, i ciałem swym Boga zobaczę. To właśnie ja Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny”
    .
    2. W dywagacjach o sensie i logice odkupienia zabrakło „drobnego” szczegółu, czyli wzmianki o tym, że Chrystus jest uważany za inkarnację Boga, czyli krótko mówiąc jest to idea Boga, który się solidaryzuje z ludźmi poprzez to, że dzieli z ludźmi ich los – w tym także udział w śmierci.
    Dlatego cykl liturgiczny Bożego Narodzenia i Wielkiej Nocy jest pewną spójną całością (od żłoby do grobu).
    Ciekawie jest to pokazane w prawosławnej tradycji ikon, gdzie tzw. ikona narodzenia ukazuje małego Jezusa w postaci… zwłok złożonych do grobu: ciało ma owinięte płótnem jak całunem i nie ma żadnej „szopki” tylko jest grota (czyli miejsce, w którym wg ewangelii pochowano Jezusa).

    • Zbyszek
      4 kwietnia 2015 at 20:21 - odpowiedz

      @TOMEK ŚWIĄTKOWSKI: „dlatego ten okres jest wyraźnie określany w liturgii kościoła jako Triduum PASCHALNE, czyli „trzy dni Paschy” – od Wielkiego Czwartku do Niedzieli Wielkanocnej (dzień jest po żydowsku liczony od zmierzchu) ”

      Primo: do roku 1969 Triduum Paschalne miało inne granice: Zaczynało się w czwartek rano (msza krzyżma należała do triduum!) i trwało do soboty wieczora włącznie. Liturgia Wielkiej Soboty wymagała pewnej dyscypliny czasowej. Przed mszą było dość długie nabożeństwo (z poświęceniem paschału, czytaniem proroctw, litanią, święceniem wody). Nabożeństwo należało do wielkiej soboty, czyli triduum. Następująca po nim msza powinna być odprawiana po północy i należała do niedzieli, czyli nie było to już triduum. Przy czym ze względu na trudność trafienia końcem nabożeństwa i początkiem mszy (nie było żadnej przerwy) w północ, przyjmowało się umowę, że msza zaczyna niedzielę. Taka mała ciekawostka: kolorem liturgicznym nabożeństwa był fiolet, bo triduum, ale mszy — biel, bo zmartwychwstanie. Triduum dokładnie miało trzy dni: czwartek, piątek i sobotę.

      Secundo: Rozpoczynanie niedzieli w sobotę wieczór wprowadził JPII w roku 1983. Wtedy dołączono do triduum niedzielę. Żeby zgadzała się liczba dni, początek triduum przesunięto na czwartkowy wieczór. Liczenie dni od wieczora dnia poprzedniego wprowadzono w 1983. Wcześniej rubryki mszału wyraźnie mówiły, że dzień zaczyna się o północy i kończy o północy.

      • Tomek Świątkowski
        5 kwietnia 2015 at 00:02 - odpowiedz

        to są detale bez znaczenia
        .
        Ważne jest to, że chrześcijanie od początku po dziś dzień obchodzą Wielkanoc mając pełną świadomość, że jest to dopełnienie żydowskiej paschy.
        Panowie rozmówcy sugerowali błędnie, że ta świadomość zanikła we wczesnym okresie, co jest nieprawdą.

  2. Lucyan
    4 kwietnia 2015 at 11:08 - odpowiedz

    Światkowski, idz lepiej na roraty i oddaj czesc Jutrzence.
    Biblia to w połowie plagiat (w tamtych czasach nic złego), a w połowie pobożne życzenia i złożeczenia Zydow.

  3. Maciej
    5 kwietnia 2015 at 00:26 - odpowiedz

    Ja się piszę na audycję o datach Wielkanocy! Mało kto wie, że Wielkanoc powtarza się co 5,7 miliona lat (5,700,000 lat) i chciał je unieruchomić… angielski parlament!

    • Tomek Świątkowski
      5 kwietnia 2015 at 09:08 - odpowiedz

      ??
      3 do 5 razy na stulecie data Wielkanocy się powtarza.
      W 21. wieku czterokrotnie będzie to 5.kwietnia.

  4. Tomek Świątkowski
    5 kwietnia 2015 at 09:16 - odpowiedz

    Rdzeń językowy „oster” występuje w nazwie tych świąt w 5 językach europejskich.
    .
    W 4 językach ta nazwa to „zmartwychwstanie”, a w 10 jest to „wielka noc” lub „wielki dzień”
    .
    W 27 językach nazwa tych świąt brzmi …Pascha.

  5. Lucyan
    5 kwietnia 2015 at 15:08 - odpowiedz

    Tyle, że Pascha to swięto chleba, ktore się podczepiło pod wyjscie/wyzwolenie z Egiptu (1500 BC), mitycznego zresztą. Nie jest to swięto żadnego Jezusa (ani Harrego Paschera), chrzescijanstwo się podczepiło pod starą paschę.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      6 kwietnia 2015 at 00:21 - odpowiedz

      Wlasnie aj waj

    • Tomek Świątkowski
      6 kwietnia 2015 at 09:02 - odpowiedz

      No ale to nie zmienia faktu, że dwóch gawędzących wesołków sieje dezinformację.
      Chrześcijaństwo nie podczepiło się pod „starą paschę”, tylko ją obchodzi – przecież jest żydowską sektą.

  6. GrzegorzR
    GrzegorzR
    7 kwietnia 2015 at 22:43 - odpowiedz

    @Tomek Świątkowski. Czy zamiast „dwóch gawędzących wesołków” mamy dać „gawędzących ponuraczków”?
    Nie ma tu żadnej dezinformacji. A to, co sobie chrześcijanie przywłaszczają ze ST i czy są tego w pełni świadomi, to zupełnie inna sprawa.

    • Tomek Świątkowski
      8 kwietnia 2015 at 13:04 - odpowiedz

      myślę, że racjonalista powinien wyżej cenić rzetelnego ponuraka, to nierzetelnego wesołka
      .
      może dla propagandzisty priorytety są inne…

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *