Nowy ateizm a zmiana społeczno – kulturalna

 

Nowy ateizm (NA) to ruch społeczno-intelektualny, który zaistniał w opinii publicznej dzięki działalności jego czterech głównych i zarazem najbardziej charakterystycznych przedstawicieli, którymi są: Sam Harris, Richard Dawkins, Daniel Dennett oraz nieżyjący już Christopher Hitchens (znani także jako Czterej Jeźdźcy Apokalipsy). Ruch ten, stanowczo i konsekwentnie, podkreśla swoje antyreligijne poglądy, których pierwszą falę wywołał najmłodszy z nich – neurobiolog Sam Harris, urodzony w 1967 roku. Jego książka The End Of Faith: Religion,Terror and the Future of Reason (2004) została opublikowana w reakcji na ataki 11/9 i jest uważana za inaugurację neoateizmu. Nie zmienia to jednak faktu, że twarzą NA jest obecnie (i na razie nic nie wskazuje, że będzie inaczej) znany brytyjski biolog – Richard Dawkins (Sieczkowski, 2012). The God Delusion (2006), które stało się międzynarodowym bestsellerem, „uczyniło ateizm jednym z, przynajmniej chwilowo, najmodniejszych zagadnień w intelektualnej kulturze popularnej” (Sieczkowski, 2012, s. 35). USA były głównym polem aktywności publicystycznej i dziennikarskiej kolejnego reprezentanta. Christopher Hitchens (1949-2011) prezentował upór i wyjątkową niechęć do większości systemów religijnych. Najstarszy z propagatorów NA – filozof Daniel Dennett (Breaking the Spell: Religionas a Natural Phenomenon, 2006) dopełnia pracę kolegów równie efektywnie. Ciekawostką może być fakt, że „termin nowyateizmpojawił się w znaczeniu zbliżonym do powyższego prawdopodobnie w artykule Garry’ego Wolfa The Church of Non-Believers”. Wolf jednak nie uwzględnił w nim osoby Hitchensa, którego książka god is not great: How Religion Poisons Everything ukazała się dopiero w 2007 roku (Słomka, 2012, s. 8). Dalsze zaangażowanie neoateistów skupiało się na tworzeniu kolejnych publikacji (Dawkins, Harris), udziałach w organizacjach zrzeszających świeckich członków (British movement, British Humanists Association), uczestnictwie w wielkiej ilości kampanii społecznych („kampania autobusowa” w Londynie, w roku 2008), różnych debatach (np. Tony Blair vs. Christopher Hitchens, w Toronto) (Sieczkowski, 2012, s. 35). Ruch nowych ateistów charakteryzowało specyficzne i dosyć wrogie (jednak w pełni usprawiedliwione) podejście do roli religii we współczesnym świecie. Radykalna wrogość wobec każdej formy religijności, czyli zarówno instytucjonalnej, jak i pozainstytucjonalnej, jest rdzeniem całego przedsięwzięcia. Według nowych ateistów religie są wątpliwymi moralnie, urojonymi, szkodliwymi pod każdym względem, prymitywnymi drogami poznania, jeśli o jakimkolwiek obiektywnym poznaniu można by mówić.

Ich wpływ na rozkład władzy politycznej, konflikty militarne, czy napędzanie fali terroryzmu (szczególnie islamskiego lub irlandzkiego) jest wyjątkowo istotny, i ma trudne do odparcia implikacje. Praktyczny racjonalizm, który jest cechą NA, rości sobie (często słusznie) prawo do bezwyjątkowego przekształcania społeczeństwa, oczywiście dla jego dobra. Nie bez powodu, ruch ten utożsamia swoje wartości, poglądy i cele, ze środowiskiem nauk przyrodniczych, których obecny stan wiedzy, w znaczącej części, uprawnia jego idee i postrzega je w spójnych ze sobą kategoriach. Nienaukowa kwestia istnienia Boga, która nie poddaje się falsyfikacji (podobnie jak inne potencjalnie urojone byty) zostaje przez nich zmarginalizowana i nie wpędza w strach nowych ateistów. Interwencja tego ambitnego projektu zakłada stosowanie różnych technik manipulacji, prowokacji, czy deklaracji metafizycznych lub światopoglądowych, które w dzisiejszym świecie są jedyną formą skutecznego wpływu. (Sieczkowski, 2012, s. 37).

Częstym „wytrychem” stosowanym przez przeciwników NA „jest twierdzenie, że nauka, podobnie jak religia, opiera się na wierze: wierze w ścisłość naszych obserwacji, w prawa natury lub w wartość rozumu” (http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9440). Najlepszą i wybitną odpowiedzią na te czcze zapędy wierzących ignorantów jest wypowiedź Richarda Dawkinsa:

Istnieje bardzo, bardzo ważna różnica między z jednej strony, silnym, wręcz żarliwym uczuciem w jakiejś sprawie, której myśleliśmy i badaliśmy dowody, a silnym uczuciem w jakiejś sprawie, ponieważ została nam wewnętrznie objawiona lub wewnętrznie objawiona komuś innemu w historii i stała się następnie uświęconą tradycją. Istnieje ogromna przepaść między przekonaniem [belief], którego jest się gotowym bronić przez podawanie dowodów i logiki, a przekonaniem [belief], które nie jest poparte niczym poza tradycją, autorytetem lub objawieniem.

 

Ogromny wpływ na popularyzację poglądów NA wywarł zmarły 15 grudnia 2012 roku (zapalenie płuc, które było tragicznym w skutkach powikłaniem związanym z rakiem przełyku), Christopher Hitchens. Ten wspaniały pisarz, dziennikarz i krytyk literacki odebrał wykształcenie na Balliol College w Oxfordzie, gdzie ukończył filozofię, politykę i ekonomię. Wsławił się głównie dzięki działalności medialnej i uniwersyteckiej (Hitchens, 2008). Jego godisnotgreat:HowReligionPoisonsEverythingtraktuje o roli systemów religijnych w dzisiejszym świecie, jednoznacznie wskazując na ich trucicielską i niszczycielską moc. Bezwzględnie obnaża uświęcone tradycje wyznań, które nijak nie przystają do wizji oświeconej i racjonalnie myślącej jednostki. Hitchens bez problemów przytacza mnóstwo przykładów promowania archaiczej (żeby nie powiedzieć

,,zacofanej”) i brutalnej moralności, przejawiającej się w starych, naiwnych księgach objawienia. Dla przykładu, obecnie nikt nie powinien mieć wątpliwości, że Biblia nie jest spójnym, ani nawet autentycznym dziełem, a historyczna wiarygodność postaci Jezusa także pozostawia wiele do życzenia (Hitchens, 2008). Indoktrynowanie dzieci, których zdolność do podejmowania świadomych i odpowiedzialnych decyzji jest mocno ograniczona, nie może być tolerowana przez ludzi wyznających humanistyczne i zdroworozsądkowe wartości etyczne. Gdyby tego było mało, religia coraz śmielej rzutuje swoje niespełnione totalitarne ambicje na sprawy związane z polityczną wolnością i swobodą obywatelską. Przemożna chęć kontroli, która wyrasta wprost z mentalności pochłoniętych religijnym uprzedzeniem – strażników cudzych cnót moralnych – wywołuje w  historii ludzkości najkrwawsze wojny i konflikty. Trudno się temu dziwić, gdyż dobrze zdajemy sobie sprawę, że żadne usakralizowane prawdy, z reguły, nie uznają kompromisów. Religia nie jest w stanie zgodzić się na coś takiego, a najbardziej pobożni ludzie już teraz planują zagładę wszelkiego dorobku cywilizacyjnego, będącego zwieńczeniem naszej wypracowanej w pocie czoła wolności. Religia zatruwa wszystko (Hitchens, 2008).

 

Co jest nas w stanie uratować i popchnąć do przodu?

Zygmunt Freud wskazał ,,trzy fundamentalne krzywdy, jakie nauka wyrządziła narcystycznej miłości człowieka”(Schmidt-Salomon, 2012, s. 14). Są to: krzywda kopernikańska, która zabrała nam złudzenie Ziemii jako centrum Wszechświata; krzywda darwinowska mówiąca, że człowiek jest tylko przypadkowym produktem ewolucji i krzywda psychologii głębi przedstawiająca każdego z nas jako niewolnika swojej podświadomości. Rozszerzona i dopracowana lista krzwyd przedstawia się następująco: krzywda etologiczna (ludzi łączy ze zwierzętami nie tylko historyczne pochodzenie, ale także ich codzienne zachowanie), krzywda epistemologiczna (nasz ograniczony aparat poznawczy jest dopasowany do niszy ekologicznej, w której przyszło nam walczyć o przetrwanie), krzywda socjobiologiczna (altruizm da się zredukować do genetyczno-memetycznego egoizmu), krzywda ekologiczna (uzależnienie od nieprzewidywalnej biosfery), krzywda kulturowo- relatywistyczna (humanistyczne dziedzictwo zmienia się z postępem cywilizacyjnym), krzywda kosmologiczno-eschatologiczna (życie to przejściowy fenomen zależny od nieczułej struktury Wszechświata), krzywda paleontologiczna (ludzkość kiedyś wyginie, tak jak inne gatunki przed nią), krzywda ewolucyjna (ewolucja kulturowa i biologiczna nie jest teleologicznie ustalona i graniczy z bardzo dużym ryzykiem porażki) oraz krzywda neurobiologiczna (duchowość opiera się na cielesności, religijna dusza nie jest odrębnym bytem) (Schmidt-Salomon, 2012).

 

Przeszkody mają do siebie to, że mogą być motywujące. Nic nie zmotywuje człowieka bardziej, niż perspektywa budowania wspólnego pokoju i szczęścia. Jednak nie możemy dać się zwieść tym ideologicznym założeniom. Przede wszystkim musimy być realistami. Bierne oczekiwanie na cuda i rychłe rozwiązanie bolączek ludzkości, nigdy nie prowadziło do pozytywnych skutków. Wieki niepotrzebnego cierpienia i zastoju intelektualnego powinny nauczyć nas bardzo wiele.

 

Nie stać nas już dłużej na kierowanie losami świata z perspektywy światopoglądu pięciolatka. Kto rozszczepia atomy i
porozumiewa się za pomocą satelitów, musi wykazać się konieczną do tego intelektualną I emocjonalną dojrzałością, ta zaś wyraża się m.in. Gotowością do pogrzebania fałszywych idei (np. ,,2+2=22”), nim przyjdzie za nie ginąć ludziom. A to jest możliwe wyłącznie przy własnym i czujnym umyśle. Musimy zatem za wszelką cenę odrzucić wszystkie te wrogie życiu, dziecięco naiwne mity , które z naszej historii uczyniły spektakl grozy. (Schmidt-Salomon, 2012, s. 155)

 

Czy istnienie Boga jest potrzebne, żeby wypełnić życie sensem?

Czy wobec wszystkich dokonań nauki i kultury potrzebujemy takiego środka uspokajającego? Nowi ateiści odpowiadają na te pytania jednoznacznie: NIE.

Jesteśmy wystarczająco inteligentnymi stworzeniami, żeby zdać sobie sprawę ze swoich ułomności. Te ułomności wiodą nas ku pozornej drodze satyskakcji z iluzorycznych przesłanek i stanowisk. Los każdego człowieka leży w jego rękach. Jeśli nie przeszkodzi mu potęga mitu i ignorancji, to może osiągnąć niewiarygodne rezultaty. NA daje nadzieję na taki stan, ale NA tworzą ludzie. Ludzie, którym zależy na prawdzie.

 

 

Daje nam chleba ziemia nasza,

Każdemu z nas po trochu,

I róż, i mirtu, piękna, żądzy,

I cukrowego grochu.

 

Grochu słodkiego dla każdego,

Z pootwieranych strąków.

Niebo zostawmy dla aniołów,

Dla wróbli i skowronków1

 

BIBLIOGRAFIA:

 

Coyne, J. (2013). Nie ma wiary w naukę. Pobrane z: www.racjonalista.pl/kk.php/s,9440. Hitchens, C. (2008). bógniejestwielki. Tłum. C. Murawski. Katowice: Sonia Draga.

Schmidt-Salomon, M. (2012). Humanizmewolucyjny. Tłum. A. Lipiński. Słupsk: Dobra Literatura. Sieczkowski, T. (2012). Nowy ateizm i jego wróg. Hybris, 19, 33-57.

Słomka,M.(red.)(2012).Naukiprzyrodniczeanowyateizm.Lublin:KUL.1(Schmidt-Salomon,2012,s.157)

 

 

Avatar
O autorze wpisu:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *