Wyrok na Łyszczyńskim – mowa z 2013 roku

Jaśnie Wielmożni Mości Panowie, sławetni mężowie, zacne białogłowy, ruchliwe żaki i roztomiłe pacholęta,  a także Wy, szlachetni Hospites, ze wszech krańców ziemi rodzimej, jakoż i z krajów odległych do naszego miasta przybyli!

Z woli świętego majestatu, Jego Królewskiej Mości Jana III, z łaski bożej króla Polski, wielkiego księcia Litwy, Rusi, Prus, Mazowsza, Samogocji, Łotwy, Smoleńska, Kijowa, Wołynia, Podlasia, ziemi Sewerskiej i Czernichowskiej, wraz z senatorami i członkami Rady Koronnej i Wielkiego Księstwa Litewskiego zasiadającymi u jego miłościwego boku, takoż z posłami ziemskimi z narodów do sądów Jego Królewskiego Majestatu przydanymi,

zważywszy, że ten tu  Kazimierz Łyszczyński, herbu Korczak, którego matka szczęśliwa by była, gdyby nie była tak płodna, słusznie został przez nabożnego delatora, urodzonego Brzoskę, stolnika bracławskiego, oraz sześciu innych świadków równych mu urodzeniem oskarżony przed delegowanymi z izby senatorów i przed sędzią ziemskim warszawskim o zbrodnię  najpodlejszą z podłych, to jest bezecny ateizm i heretyckie przeciwko istnieniu Boskiego Majestatu i Trójcy Przenajświętszej, przeciwko sakramentom, Pismom Świętym, jako i przeciw Bogarodzicy Dziewicy Maryi plugawe rozpowiadanie, obwieszcza się, co następuje.

Przekonany o winie oskarżonego, której dowiedziono, Przenajświętszy Królewski Majestat zawyrokował, aby najsroższe kary na diabelską juchą cuchnącego ateusza rozciągnąć i bez najmniejszego pobłażania wykonać. Naprzód, pisma bluźniercze a i rękę, to narzędzie najszkaradniejszego płodu, na rusztowaniu wystawionym na warszawskim Rynku Starego Miasta, spalić, język wszeteczny wyrwać, a jego samego w proch obrócić.

Dobra skazanego podzielone po połowie pomiędzy donosiciela i skarb państwa ulegną konfiskacie z zachowaniem praw żoninych, nabytych przed wytoczeniem niniejszej sprawy. Dworek także, w którym skazany niegdyś mieszkał i w nim bezecne pisma zbrodniczą ręką kreślił, jako obłąkany warsztat ma być z ziemią zrównany, ziemia zaś, na której stoi ten dworek, ma na wieczną rzeczy pamiątkę pozostać pusta i bezpłodna. Donosicielowi wreszcie, urodzonemu Brzosce, stolnikowi bracławskiemu, zapewnia się wszelkie bezpieczeństwo na osobie, rzeczach, wszelkich dobrach ruchomych i nieruchomych, gdziekolwiek się znajdować będzie i ze względu na obecne jego powództwo przez wszystkich.

Po prawdzie nie starczy to, aby sprawiedliwości zadość się stało i znów zatriumfować mogła! Ichmości wielmożni biskupi was, ludu stołeczny, dla wielodniowej pokuty wzywają. Wielkie bowiem nieszczęście na naszą Ojczyznę spadło, iż w niej właśnie diabelskie nasienie wzeszło i na Boga rękę podniosło. Sypcie popiół na głowy, na mnichów nabożnych modlitwy przebłagalne grosza żadnego nie skąpcie i mięsiw ustom swym w skrusze odmawiajcie. Powtarzajcie, jako i my powtarzamy: oczyść me dumania, Panie mój Boże, gdyż atheisty zaraźliwą parę tchnę nie jako człowiek, ale jako bestia: Oto, nie ma Boga. Oto, nie ma Boga. Oto, nie ma Boga, nie masz Pana Boga na niebie ani na ziemi, straszna rzecz Najświętszej Matce Kościołowi. I odpowiedzmy sobie a Bogu – Jest bóg, niech nie żyje atheusz!

Wiedzcie bowiem, iż skazany na 265 kartach z pilnością diabelskiego sługi argumenty zwalczające istnienie Boga z pogańskich i innych bezbożnych autorów wyszukał, zebrał i uzupełnił końcowym wnioskiem, który po dnie piekielnym wciąż jęczy i rozbrzmiewa: Ergo non est Deus (a więc Bóg nie istnieje). A czynił to nie w duchu dyskusji, cytowań bezbożnych, lecz stanowczo i twierdząco, ponieważ stale powiadał: Nos Athei ita credimus, ita sentimus (my ateiści tak myślimy, tak sądzimy). A czy bóg nie uczynił przestrogi w Starym Prawie ustami mądrego króla Salomona na takowe głowy niespokojne opisanej: „Nie chciej być zbyt mądry, abyś przypadkiem nie osłupiał”.

W jego plugawym piśmie, srogi gniew boży na Polskie Królestwo i Warszawę całą ściągającym, takie jeszcze herezyje znaleźli nieszczęśni od bluźnierstw serce palących sędziowie Świętego Królewskiego Majestatu. Zarzekał się oto piekłem cuchnącą gębą i smarem czarownic mazaną łapą, ówże niegodny stanu swego Łyszczyński:

"Zaklinam was, o teologowie, na waszego Boga, czy w tenże sposób nie zagaszacie Światła Rozumu, czy nie usuwacie słońca ze świata, czy nie ściągacie z nieba Boga waszego, gdy przypisujecie Bogu rzeczy niemożliwe, atrybuty i określenia sobie wzajem przeczące?

Wiedzcie, że nie doświadczamy u nas samych ani u innych tego nakazu rozumu zaświadczającego, że my to niby wiemy o objawieniu jakiegoś Boga, gdyby bowiem w nas zaiste taki nakaz nadnaturalny był, wszyscy zgadzaliby się i nie przeczyli Pismom Mojżesza (co jest fałszem) i różni nie byliby sprawcy różnych sekt i ich zwolennikami, machometanami etc. etc."

Ośmielił się też Bogu samemu Najwyższemu mord w myślach diabłem opętanych zadać, tymi oto słowy, których brzydzi się język chrześcijanina, a i łzy same do oczu lecą na samą myśl. Ale słuchajcie, wiedzcie, z jakim złem dziś walczyć nam dano. Oto co pisał, skoro tylko zasiadł na tronie zagłady bezbożny atheistow magister, a raczej monstrum, czyli wymysł natury, ów czort za szlachcica przebrany:

"Człowiek jest twórcą Boga, a Bóg jest tworem i dziełem człowieka. Tak więc to ludzie są twórcami i stwórcami Boga, a Bóg nie bytem rzeczywistym nie jest, lecz bytem istniejącym tyko w umyśle, a przy tym bytem chimerycznym, bo Bóg i chimera są tym samym.

Religia została ustanowiona przez ludzi bez religii, aby ich czczono, chociaż Boga nie ma. Pobożność została wprowadzona przez bezbożnych. Lęk przed Bogiem jest rozpowszechniany przez nielękających się, w tym celu, żeby się ich lękano. Wiara zwana boską jest wymysłem ludzkim. Doktryna bądź to logiczna, bądź filozoficzna, która się pyszni tym, że uczy prawdy o Bogu, jest fałszywa, a przeciwnie, ta, którą potępiono jako fałszywą, jest najprawdziwsza. Prosty lud oszukiwany jest przez mądrzejszych wymysłem wiary w Boga na swoje uciemiężenie; tego samego uciemiężenia broni jednak lud, w taki sposób, że gdyby mędrcy chcieli prawdą wyzwolić lud z tego uciemiężenia, zostaliby zdławieni przez sam lud."

O siedemset siedemdziesiąt siedem razy godny kary potworze, jakoś śmiał tak ostro na Stwórcę twego zaostrzyć, licha i marna kreaturo. Co słabszego od człowieka, którego ukąszenie muszek zabija? Robaku, nie człowiecze, tak jadowite przeciwko Stwórcy świata pióro, wiedząc o tym, ze także naprawdę niebezpiecznie jest mówić o Bogu, w jakimś zamoczył attramencie, znać z jadowitych krokodylów, smoków, padalców, żmij, jaszczurek, wężów, pająków i jakie tylkorodzaje węży.

Za te i za inne bluźnierstwa winien być Kazimierz Łyszczyński nie jeden raz spalony, ale tysiąc razy śmierć ponieść, gdyby tylko miał tyle dusz. Zaprawdę bowiem w żaden sposób nie można pozostawić obrazy majestatu Bożego bez jej pomszczenia, tym bardziej, że niegdyś tak chwalono ów kraj: Polonia non parit monstra (Jedynie Polska nie rodzi potworów). Teraz zaś należy jak najbardziej ubolewać nad tym, że taki okropny potwór się znalazł i innych tym ateistycznym jadem zarażał; jest rzeczą pewną, że przez jednego plugawego bezbożnika więcej szkody poniesie kraj niż zdołają zbudować gorliwi katolicy.

Teraz zasię na wieki zawrzesz już paszczękę piekielna larwo, sprośny Atheuszu, któryś wszystkie rzeczy wolą Najwyższego Pana Boga stworzone działaniu skazitelnej natury i przypadków przypisał dyspozycji. Przypomnij sobie to na próżno, boś na wieczne męki słusznie skazany! Od samego świata początku cuda Boskie, opera supernaturalia , stworzenie człowieka, przypomnij w tropy nacieraiącą na świat pomstę Bożą, potop wód: azaż to natura sprawiła operatio przyrody? Przypomnij pomieszanie języków przy budowaniu wieży Babilońskiej, jako Jozue niedoścignione słońca dla kończenia bitwy zatrzymał obroty i tak wiele niezliczonych cudów Boskich, których się in volumine  Pisma święte milionami doczytać mogłeś; azaż to natura albo nieme sprawiło fatum? Nuż Świętych Bożych cudowne: nawrócenie św. Pawła; azaż to natura sporządziła? Azaż w tym Anielskiem Chlebie natura albo fatum takowych dokazuje dziwności? Jest Pan Bóg w Trójcy Świętej Jedyny i będzie na wieki, remonstrują nam Pana Boga wszytkie pierwiastki y stworzenia, miedzy innemi niebo w cudownych planetach i ledwo pojętych obrotach, w Słońcu, Miesiącu, gwiazdach niebiosa opowiadają chwałę Boga i dzieła rąk jego, ogłaszają. Sklepienie remonstruje, ziemia na jednym palcu Boskim. Bogu samemu ta należy władza i wszechmocność, natura zaś ma dependencyję od jego przenajświętszej woli.

A teraz Kazimierz Łyszczyński, Atheistica Monster Polonorum, impudens, impurus, inverecundissimus, Prawołomca, larwa Piekielna, Boga zabójca – ścięty zostanie, a jego ciało błagalnymi płomieniami pożarte, jeżeli tylko można przebłagać nimi Boga za takie bezeceństwa. Niech wzbrania się ziemia przykryć prochy tego, który wzbrania się dotknąć nieba, ponieważ władcy niszczycieli z uczynku swojego tak wielkie złożył ofiary. Patrzcie, aby Wasze grzechy zostały wam odpuszczone, a najmilsza Ojczyzna z plugastwa oczyszczona. Tak nam dopomóż Pan Bóg w Trójcy Jedyny Prawdziwy i Najświętsza Maryja Dziewica.

(Mowa napisana na prośbę Jana Reszki z PSR Warszawa i wygłoszona 30 marca 2013 roku przez Leszka Garcarza na rynku staromiejskim w Warszawie. Współautorką mowy jest Kaja Bryx)

Jacek Tabisz
O autorze wpisu:

Studiował historię sztuki. Jest poetą i muzykiem. Odbył dwie wielkie podróże do Indii, gdzie badał kulturę, również pod kątem ateizmu, oraz indyjską muzykę klasyczną. Te badania zaowocowały między innymi wykładami na Uniwersytecie Wrocławskim z historii klasycznej muzyki indyjskiej, a także licznymi publikacjami i wystąpieniami. . Jacek Tabisz współpracował z reżyserem Zbigniewem Rybczyńskim przy tworzeniu scenariusza jego nowego filmu. Od grudnia 2011 roku był prezesem Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów, wybranym na trzecią kadencję w latach 2016 - 2018 Jego liczne teksty dostępne są także na portalach Racjonalista.tv, natemat.pl, liberte.pl, Racjonalista.pl i Hanuman.pl. Organizator i uczestnik wielu festiwali i konferencji na tematy świeckości, kultury i sztuki. W 2014 laureat Kryształowego Świecznika publiczności, nagrody wicemarszałek sejmu, Wandy Nowickiej za działania na rzecz świeckiego państwa. W tym samym roku kandydował z list Europa+ Twój Ruch do parlamentu europejskiego. Na videoblogu na kanale YouTube, wzorem anglosaskim, prowadzi pogadanki na temat ateizmu. Twórcze połączenie nauki ze sztuką, promowanie racjonalnego zachwytu nad światem i istnieniem są głównymi celami jego działalności. Jacek Tabisz jest współtwórcą i redaktorem naczelnym Racjonalista.tv. Adres mailowy: jacek.tabisz@psr.org.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *