• piątek, 30 października 2020 r.

Bezmyślni tchórze

 

Głosowanie nad projektem liberalizującym prawo aborcyjne przejdzie do historii. Pokazało miałkość i kunktatorstwo sejmowej opozycji. Klubem najbardziej zdeklarowanym za tym, aby projekt odrzucić w pierwszym czytaniu był klub PSL. Na 15 obecnych na sali posłów PSL aż 12 było za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu, 1 był przeciw, a 2 nie głosowało. Pogratulować jednomyślności koledzy ludowcy. Dzięki Wam projekt przepadł. Zabrakło 9 głosów. Dodam, że szło tylko o to, aby projekt w komisjach był dalej procedowany. Posłowie z PSL orzekli, że tak być nie może. 

 


Od dłuższego czasu zastanawiam się jakie zmiany zaszły w głowach posłów z PSL. Przecież dawnej była to partia otwarta, postępowa i myśląca. Teraz stała się synonimem światopoglądowego konserwatyzmu. Otóż przyczyna jest bardzo prozaiczna. PSL przegrywa walkę o wiejskiego wyborcę z PiS i to bardzo zdecydowanie. Dlatego mocno zabiega o względy wiejskich proboszczów, by ci spoglądali na partię łaskawszym okiem. Napiszę wulgarnie – ludowcy, za poparcie, weszliby bez mydła proboszczom w cztery litery. Nic z tego, tam już siedzi PiS i miejsca nie chce ustąpić. Dlatego koledzy z PSL szukajcie innych dróg do wiejskiego elektoratu. Są na wsi ludzie myślący także nie pod parafialne dyktando. To wstyd, by partia mieniąca się ponad stuletnią historią w tak prymitywny i koniunkturalny sposób blokowała sejmowe prace. Przecież odesłanie projektu do komisji nie oznaczało opowiedzenia się za ustawą. O posłach PO czy Nowoczesnej unikających jasnego opowiedzenia się nie wspomnę, bo słów szkoda. Chwała posłom PiS, którzy głosowali za dalszym procedowaniem projektu w komisji.

Nie dopisałem jeszcze zakończenia jak to PSL na projektami dotyczącymi aborcji głosowało. Jak napisałem ludowcy blokiem odrzucili projekt liberalizujący ustawę i zamiast do komisji trafił on do kosza. I także, blokiem, zagłosowali za przesłaniem projektu zakazującego aborcji do komisji. Tak to wygląda demokracja wg ludowców. Dobrze, że PSL nie rządzi, bo gdyby miał władzę to bylibyśmy w średniowieczu pod tym względem. Nie PiS, a PSL najbardziej, chce nam zafundować aborcyjne średniowiecze. PSL przebija go o kilka długości. Dodam, że lider ludowców jest lekarzem.


Czesław Cyrul

Czesław CyrulCzesław Cyrul jest znanym publicystą lewicowym, prowadzącym między innymi popularny blog w Gazecie Wrocławskiej - http://blogi.gazetawroclawska.pl/czeslawcyrul/ . Jest członkiem SLD, pełnił między innymi funkcję przewodniczącego oddziału wrocławskiego tej partii, od 2016 roku jest członkiem Rady Krajowej.

Podobne materiały

14 komentarzy

  1. Lucyan
    13 stycznia 2018 at 15:45 - odpowiedz

    Ja bym tak PiSu nie wychwalał. Własciwie  głosowali wbrew swoim poglądom, Kaczynski  potrzebuje #Ratujmy aby odeprzec #Godek. A PSL- to partia chłopska, a na wsi ustawa aborcyjna jest uzywana aby chłop nie ciekał do innej kobity, a kobita do innego chłopa. Bo wiadomo, jak zajdzie w ciąze i nie bedzie mozna  usunąc, to bedzie kłopot. Wiec jest to element odstraszający aby chłop nie ciekał (bo sobie zrobi kłopot, no i jej tez klopot (alimenty na bachora, dziedziczenie  ziemii)). To nie ma noc wspolnego z z jakims "zyciem" czy ochroną zycia. Wrecz przeciwnie, chodzi o to aby nie spłodzic nowego zycia z inną kobitą.

    • Lucyan
      13 stycznia 2018 at 15:56 - odpowiedz

      Zresztą, ta sama zasada działa w całym społeczenstwie, kobiety traktują ustawe antyaborcyjną jako ustawe anty-zdradową (ma zapobiegac zdradom).  Na wsi jest to silniejsze, bo tam kazdy zna kazdego i takie zdrady to wyklucznie ze społecznosci i wstyd na całą wies. 

    • malejący
      14 stycznia 2018 at 02:16 - odpowiedz

      ::"Czy trzeba jeszcze jakichś dowodów, że  partiom sejmowym nie są potrzebne żadne hasła, choćby propagandowe, ani żadne treści programowe, nawet w formie wykoślawionej? Partie żyją tylko dla siebie i zajmują tylko sobą – i taka jest logika tego systemu, ku zdziwieniu i zgorszeniu wierzących w jego zewnętrzną otoczkę."

      • ala wilk
        15 stycznia 2018 at 08:01 - odpowiedz

        Czyli rozumiem że lepiej było w III Rzeszy gdy była jedna partia NSDAP a wszystkie inne partie były nielegalne? 

  2. malejący
    14 stycznia 2018 at 01:39 - odpowiedz

    "Głosowanie nad projektem liberalizującym prawo aborcyjne przejdzie do historii."

    Chyba jako dowód na istnienie boga, który interweniuje w ostatnim momencie,,,

  3. malejący
    14 stycznia 2018 at 01:43 - odpowiedz

    Najbardziej kuriozalne, to wypociny pseudokomentatorów wielkich telewizyjnych, że nie ma już opozycji.

    Otóż OPOZYCJA JEST i to przeogromna, tylko trzeba na nią chcieć patrzeć (w odpowiednią stronę) a nie szukać śmierdzącego ścieku pod/za kiblem…

    • malejący
      14 stycznia 2018 at 02:19 - odpowiedz

      a bez tzw. metafor: "PiS mniej lub bardziej świadomie działa na rzecz powstania lewicowej opozycji (tak jak równocześnie konsekwentnie blokuje próby obejścia własnych pozycji od prawej). Żaden to geniusz, raczej elementarz – potrzebna jest taka opozycja, na rzecz której nie da się stracić własnego elektoratu, a nie taka, do której mogliby przerzucić swe poparcie stale niepewni wyborcy środka.  Kaczyński z jednej strony nie chce więc, by do zmiany ustawy antyaborcyjnej rzeczywiście doszło, ale sama debata, mobilizująca środowisko radykalnie pro-aborcyjne – jest mu wręcz na rękę."

  4. ala wilk
    14 stycznia 2018 at 03:56 - odpowiedz

    Póki otwarte granice, póki jesteśmy w lewackiej UE, póki można pojechać do Budapesztu po ella-one to PiS może sobie uchwalić nawet zakaz tabletek antykoncepcyjnych i prezerwatyw. 

    • Lucyan
      14 stycznia 2018 at 14:40 - odpowiedz

      PiS powinien wprowadzic kontrole macic na granicach. Skoro morderstwo jest karane i w Polsce i za granicą to powinni stworzyc oddział sledczy do sledzenia macic i pochw (OSSMiP). Nie moge przeciez jechac  na Słowacje  i tam zamordowac dorosłego  kolege, to dlaczego wolno mi jechac na Slowacje i zamordowac dziecko? Najwyzsza  pora na bezwzgledną kontole macic. Trzeba robic zdjecia i badania  wszystkich kobiet przekraczających  granice, na przejsciach granicznych. Przy wyjezdzie, a potem przy wjezdzie. 

      Zresztą tak było  ponoc w Szwecji, w latach 1960-tych. W Ystad czekał szwedzki  policjant na Szwedki wracające z Polski i kontrolował im macice.  

Zostaw komentarz

Wpisz kod antySPAMowy *