Bardzo francuski uczeń czarnoksiężnika

   Koncert, który odbył się w NFM w piątkowy wieczór (02.12.22) zaskoczył mnie na kilka sposób i były to bardzo pozytywne zaskoczenia. Czytelnik moich recenzji może się spytać o to, dlaczego nie piszę zatem o koncercie jak najszybciej, tylko z kilkoma dniami opóźnienia. Niestety, czasem weekendy też bywają bardzo pracowite, więc czas na recenzję znalazłem dopiero w poniedziałek.

   Przejdźmy zatem do pozytywnych zaskoczeń. Otóż istnieje coś takiego jak francuska szkoła brzmienia. W przypadku orkiestr oznacza ona jasne, pastelowe granie, z doskonałym drewnem, dużą plastycznością i wielobarwnością. W przypadku sprzętu HiFi oznacza ona również pewną lekkość, odważne traktowanie wysokich tonów i brak powszechnego gdzie indziej podziwu dla niskiej średnicy czy wyższego basu. Dlatego wielu audiofilów, którzy nie lubią muzyki klasycznej, nie lubi też francuskiej szkoły brzmienia, gdyż nie służy ona ani rockowym ani jazzowym zestawom perkusyjnym.

Pascal Rophé / fot. N. Ikegami/ ze stron NFM

   Czy zatem w piątkowy wieczór grała w NFM francuska orkiestra? Otóż nie. Grali nasi filharmonicy, ale grali zupełnie inaczej niż zwykle. Obok wielkiej precyzji i ogromnej plastyczności, wyrazistego atakowania frazy ich brzmienie zostało nagle zgalicyzowane. Kontrabasy i wiolonczele zaczęły grać ciszej, choć nadal pięknie, zaś drewno i skrzypce zaczęły mocniej i śmielej niż zwykle eksponować wysokie tony. Tej zaskakującej i intrygującej metamorfozy dokonał francuski dyrygent Pascal Rophé, pełniący obecnie (od 2014 roku) funkcję szefa artystycznego Orchestre national des Pays de la Loire, czyli Narodowej Orkiestry Kraju Loary, rezydującej w Nantes i Angers. Z tym zespołem Rophé dokonał licznych nagrań dla szwedzkiego wydawnictwa BIS i dla francuskiej Harmonii Mundi. Niektóre z nich otrzymały najwyższe nagrody miesięczników muzycznych. Wśród tych nagrań nie brakuje oczywiście francuskiego romantyzmu, neoklasycyzmu i muzyki współczesnej.

   We Wrocławiu Pascal Rophé przedstawił zatem swój muzyczny świat – francuski romantyzm i kompozycję współczesną polskiej kompozytorki mocno związanej z awangardową muzyką francuską i należącej poprzez edukację również do francuskiego świata muzyki nowej, często elektroakustycznej. Chodzi mi oczywiście o Elżbietę Sikorę, której Koncert Oliwski mieliśmy okazję usłyszeć. W tym dziele, prawykonanym w słynącej ze wspaniałych organów Katedrze Oliwskiej, kompozytorka połączyła swoją umiejętność swobodnego, niejako rzeźbiarskiego posługiwania się masami dźwiękowymi, ewidentnie zainspirowaną muzyką elektroakustyczną, z niemal klasycznym spojrzeniem na koncert jako taki i rolą w nim instrumentu solowego, jakim w tym wypadku były organy. Orkiestra i dyrygent świetnie uchwycili przebieg tej efektownej kompozycji, choć oczywiście główną bohaterką była japońska organistka Mari Fukumoto. Mogłoby się wydawać, że ciężko ocenić umiejętności organisty słysząc go tylko w dziele, które nie dorobiło się jeszcze wielu wykonań i długiej tradycji muzycznej, ale to chyba nieprawda. Od razu słychać było ogromną swobodę i wielki temperament instrumentalistki. Po całym koncercie kompozytorka i organistka podpisywały płyty, lecz ja z braku czasu mogłem jedynie nabyć płytę, którą gorąco polecam i która zawiera między innymi Koncert Oliwski w tym samym, dobrym wykonaniu.

   Oprócz dzieła współczesnego francuski dyrygent zaprezentował nam dwa sławne arcydzieła francuskiego romantyzmu – Ucznia czarnoksiężnika Paula Dukas i Symfonię fantastyczną Hectora Berlioza. Brzmiało to urzekająco. W barwach można było się wręcz pławić, zachwycała też dokładność frazy i zrywająca z nóg ekspresja, która zwłaszcza w Symfonii fantastycznej przyniosła nam żywy, pełen energii muzyczny fajerwerk, trudny do usłyszenia w innych salach koncertowych czy nawet na płytach. Znakomite wykonanie i wielka obrona roli dyrygenta w dzisiejszych czasach. Byliśmy świadkami, jak zdolny Maestro całkowicie przebudował brzmienie naszej orkiestry, gdybym usłyszał nagrania, nie zgadłbym, że to grają wrocławianie. Było świetnie, oczywiście Wrocławscy Filharmonicy mają wiele znakomitych koncertowych dokonań, ale nie słyszałem jeszcze, aby ktoś tak bardzo przebudował ich brzmienie i to do tego z genialnym rezultatem.

   Na koniec jeszcze chciałbym wspomnieć, że często się pisze i mówi, że Polacy słabo promują polską muzykę, że biedny Szymanowski musiał czekać całe dekady zanurzony w kurzu prawie zapomnienia etc. To samo dotyczy Francuzów. O ile francuski barok, nie dzięki Francuzom, ale Anglikom, Holendrom i Katalończykowi, jest dziś popularny, o tyle francuski modernizm sprowadza się najczęściej tylko do kilku utworów. A przecież taki Paul Dukas pisał świetną muzykę kameralną, Berlioz był znakomity również w dziełach chóralnych i można by tak wymieniać wiele arcydzieł twórców, którzy są znani tylko z jednego lub dwóch utworów. Pascal Rophé jest człowiekiem zdecydowanie odmieniającym ten stan rzeczy i życzę mu powodzenia, jednocześnie wypatrując jego płyt (są też, dla, oczywiście, Alphy).

O autorze wpisu:

Studiował historię sztuki. Jest poetą i muzykiem. Odbył dwie wielkie podróże do Indii, gdzie badał kulturę, również pod kątem ateizmu, oraz indyjską muzykę klasyczną. Te badania zaowocowały między innymi wykładami na Uniwersytecie Wrocławskim z historii klasycznej muzyki indyjskiej, a także licznymi publikacjami i wystąpieniami. . Jacek Tabisz współpracował z reżyserem Zbigniewem Rybczyńskim przy tworzeniu scenariusza jego nowego filmu. Od grudnia 2011 roku był prezesem Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów, wybranym na trzecią kadencję w latach 2016 - 2018 Jego liczne teksty dostępne są także na portalach Racjonalista.tv, natemat.pl, liberte.pl, Racjonalista.pl i Hanuman.pl. Organizator i uczestnik wielu festiwali i konferencji na tematy świeckości, kultury i sztuki. W 2014 laureat Kryształowego Świecznika publiczności, nagrody wicemarszałek sejmu, Wandy Nowickiej za działania na rzecz świeckiego państwa. W tym samym roku kandydował z list Europa+ Twój Ruch do parlamentu europejskiego. Na videoblogu na kanale YouTube, wzorem anglosaskim, prowadzi pogadanki na temat ateizmu. Twórcze połączenie nauki ze sztuką, promowanie racjonalnego zachwytu nad światem i istnieniem są głównymi celami jego działalności. Jacek Tabisz jest współtwórcą i redaktorem naczelnym Racjonalista.tv. Adres mailowy: jacek.tabisz@psr.org.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.