Historia Bez Cenzury – co jest nie tak z tym programem?

Historia staje się coraz bardziej modna i bardzo dobrze. W internecie powstają setki blogów i vlogów jej poświęconych. Niestety, nie zawsze zainteresowanie historią służy jej obiektywnemu zgłębianiu. Wielu amatorskich bądź profesjonalnych badaczy dziejów ulega pokusie sformatowania historii na rzecz swoich gustów i upodobań. Duma narodowa jest jednym z częstszych powodów dla których przeszłość doznaje niekiedy wielu zabiegów kosmetycznych. Przyjrzyjmy się dziś "Historii bez Cenzury"

O autorze wpisu:

Piotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

3 Odpowiedzi na “Historia Bez Cenzury – co jest nie tak z tym programem?”

  1. Obejrzałem kilka odcinkow, niektore ciekawe. Ale po dwoch/trzech ten gosc staje sie meczący. meczący sposob mowienia, taki klimat. Poza tym idzie w plotki, emocje i insynuacje. Po pewnym czasie jest tego za duzo. Ogolnie łatwo mowic o starych czasach, bo nikt nie pamieta jak to było  "na prawde" i ktore zrodła kłamią. Teraz zasadza sie na zagranice, i bedzie uczył Anglikow jacy  to Polacy bohaterscy.

  2. Niestety historia, jako zbiór dziejów danego narodu (a nie jako nauka – w tym znaczeniu) często staje się narzędziem politycznej propagandy, z czym mamy do czynienia w Polsce.

    Zbyt często ulegają idealizacji bandyci faszystowscy, którzy są uważani za "świętych bohaterów".

    Oczywiście należy pamiętać o ludziach, którzy walczyli o naszą wolność i suwerenność, ale to nie znaczy, że należy wszystkich idealizować i sakralizować!

  3. Co do Wojciecha Drewniaka, to przedstawia on pewne fakty w ciekawy i przejrzysty sposób, ale zbytnio młodzieżowo.

    Mógłby też czasem mówić nieco wolniej, bo pośpiech jest bardzo negatywny, jeśli chce się coś na serio przedstawić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

szesnaście − 5 =