Jak myśli konserwatysta

Konserwatyści są zwykle niezrozumiani przez postępowców, ponieważ cenią wyżej zasady niż ludzi, postępowcy zaś (liberalne Centrum i lewica) cenią je niżej od praw człowieka, które to z kolej prawa konserwatyści raczej bagatelizują w imię zasad. Konserwatyzm jest ideologią komunitarną, anty-indywidualną, pro-kulturową i pro-wspólnotową, ale w odróżnieniu od socjalizmu – hierarchiczną.

Konserwatyści boją się spustoszenia jakie dokonuje się na poziomie idei, bo rozumują platońsko, że przede wszytkim istnieją idee, a dopiero potem są one wypełniane jako przedmioty. Jest to przeciwieństwo myślenia materialistycznego, stąd kolejne nieporozumienia. Dla konserwatysty film przedstawiający coś haniebnego w sympatycznym świetle, jest przez to równie szkodliwy jak ten haniebny czyn, mają więc mniej dystansu do np. dzieł sztuki. Konserwatyści dzielą się podobnie jak postępowcy na romantyków i realistów, choć powiedziałbym, że proporcje są inne niż u progresistów. Jako że jest wśród nich bardzo wielu romantyków, symbole i mity mają dla nich znaczenie pierwszoplanowe, stąd ludzie niewykształceni myślący w sposób magiczny garną się do tej ideologii, co nie znaczy, że konserwatyzm nie ma swoich elit. Konserwatyzm nie jest samowystarczalny ideowo i szerokimi garściami czerpie z liberalizmu (wolny rynek) i socjalizmu (wspólnotowość, odpowiedzialność). Z konserwatystami trzeba rozmawiać ich językiem, inaczej można jedynie zaprezentować własne poglądy, ale nikogo się nie przekona. Leibnitz pisał, że każdy ma nieco racji, bo patrzy na inny wycinek rzeczywistości i inne problemy wydają mu się ważne. Ja jestem liberałem, bo uważam, że problemy z jakimi zmagają się konserwatyści, są może ważne, ale nie aż tak jak sprawy, o które walczymy my – liberałowie.

O autorze wpisu:

Piotr Marek Napierała (ur. 18 maja 1982 roku w Poznaniu) – historyk dziejów nowożytnych, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Zajmuje się myślą polityczną Oświecenia i jego przeciwników, życiem codziennym, i polityką w XVIII wieku, kontaktami Zachodu z Chinami i Japonią, oraz problematyką stereotypów narodowych. Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów w latach 2014-2015. Autor książek: "Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi", "Hesja-Darmstadt w XVIII stuleciu, Wielcy władcy małego państwa", "Światowa metropolia. Życie codzienne w osiemnastowiecznym Londynie", "Kraj wolności i kraj niewoli – brytyjska i francuska wizja wolności w XVII i XVIII wieku" (praca doktorska), "Simon van Slingelandt – ostatnia szansa Holandii", "Paryż i Wersal czasów Voltaire'a i Casanovy", "Chiny i Japonia a Zachód - historia nieporozumień". Reżyser, scenarzysta i aktor amatorskiego internetowego teatru o tematyce racjonalistyczno-liberalnej Theatrum Illuminatum

3 Odpowiedzi na “Jak myśli konserwatysta”

  1. Ciekawe. A co Pan Panie Piotrze myśli o ruchach konserwatywno-liberalnych jak Kongres Nowej Prawicy, KoLiber czy choćby Republikanie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.