• piątek, 9 grudnia 2016 r.

Królowie królów: Bach i Haendel. Jacek Tabisz i Piotr Napierała

 

Jacek Tabisz i Piotr Napierała oprowadzają nas po twórczości Bacha i Haendla. Omawiają najciekawsze utwory, przedstawiają realia epok w których żyli ci genialni twórcy, zastanawiają się nad ich idiomem stylistycznym. W materiale omówione są też najciekawsze zdaniem rozmówców nagrania muzyki wielkich mistrzów baroku. Radykalni ateiści dowiedzą się zaś, dlaczego nie należy odrzucać genialnych utworów Bacha i Haendla tylko z uwagi na ich religijny kontekst. Ważnym tematem jest też wpływ dziedzictwa Haendla i Bacha na późniejszą twórczość muzyczną. Oczywiście Bach i Haendel byli po części ludźmi oświecenia, dlatego wręcz trzeba o nich mówić na RacjonalistaTV.

Podobne wpisy

7 komentarzy

  1. dżizas
    25 stycznia 2016 at 19:36 - odpowiedz

    Nie przekonaliście mnie. 😉 Nadal wolę Giacinta Scelsi’ego i György’a Ligetiego. 😉

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      25 stycznia 2016 at 19:54 - odpowiedz

      a kto to SOM : ) ?

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      25 stycznia 2016 at 21:06 - odpowiedz

      Ligeti jest bardzo ciekawy. Ale stawianie go ponad Bachem jest dość oryginalną opinią. Scelsi ma ogromne znaczenie dla rozwoju współczesnej muzyki klasycznej, ale nie takie jak Bach (nie bezpośrednio, ale po ponownym odkryciu jego twórczości).

  2. dżizas
    25 stycznia 2016 at 21:37 - odpowiedz

    A bo to tylko taka moja subiektywna opinia. 😉 Uwielbiam słuchać „Lux aeterna” Ligetiego przed spaniem, wtedy po prostu odpływam, niesamowita muzyka. 🙂 Bacha słuchałem jak byłem mały, miałem taką kasetę z koncertu sprzedawaną w poznańskiej farze. Haendla raczej nie lubiłem, szczególnie od czasu, gdy usłyszałem po raz pierwszy „Zadok the Priest”, bo po hymnie koronacyjnym spodziewałem się czegoś mocniejszego, z przytupem, w stylu Marsza Imperialnego, albo muzyki Miklósa Rózsy, Pozdrawiam cieplutko. 😉

    • Jacek Tabisz
      Jacek Tabisz
      25 stycznia 2016 at 22:43 - odpowiedz

      Ligeti lubił eksperymentować. Znajdziemy bardzo wiele stylistyk w jego twórczości. Ale bez wątpienia niektóre jego utwory należą do największych arcydzieł dwudziestego wieku. Ja osobiście lubię najbardziej jego cykle fortepianowe i mechaniczno-pianolowe. Słychać w nich echo Mikrokosmosu Beli Bartoka, też należącego do największych arcydzieł XX wieku.

    • Piotr Napierała
      Piotr Napierała
      25 stycznia 2016 at 23:25 - odpowiedz

      Haendel jest wielki i tyle pozdrawiam

Zostaw komentarz

Paste your AdWords Remarketing code here